Meskie koncowki w damskiej akcji

07.06.08, 00:59
Nie chodzi o merytoryke tego cytatu, ale o uzycie koncowek.
Dedykuje tego potwora przeciwnikom koncowek damskich:

"W użyciu plakatu Nieznalskiej (...) nic złego nie widzi prof. dr
hab. Maria Flis, dziekan wydziału filozoficznego UJ, któremu
podlega Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji, współorganizator
panelu. - Jako uczony pozwalam sobie na to, by tu zachować daleko
idącą ostrożność (...)"

Czytalam dwa razy, bo mialam wrazenie, ze chodzi o prof Mariana
Flisa :)))
    • senta.fa Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 01:28
      > przeciwnikom koncowek damskich

      A to są tacy? Nie no... bycie przeciwnikiem damskich końcówek to już przesada.
      Gruba!

      > "W użyciu plakatu Nieznalskiej (...)

      Dziwne... za wyjątkiem "dziekan" wszystkie słowa mają normalnie brzmiący rodzaj
      żeński. Może pani Maria za dużo filozofowała i tak jakoś jej zostało? Nie wiem...
      • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 01:31
        "dziekan"... "ktoremu"... "naukowcem"

        No i jasne - za duzo filozofowala, nic tak nie plami kobiety jak
        atrament, a nic nie zdobi bardziej niz tamborek do wyszywania.
        • senta.fa Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 01:35
          Jak na moje ucho powinno być tak:

          "W użyciu plakatu Nieznalskiej (...) nic złego nie widzi prof. dr
          hab. Maria Flis, dziekan wydziału filozoficznego UJ, której
          podlega Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji, współorganizatorka
          panelu. - Jako uczona pozwalam sobie na to, by tu zachować daleko
          idącą ostrożność (...)"

          Chociaż to "współorganizatorka" to już nie wiem, czy od Was nie przejąłem. ;)
          Ale brzmi, moim zdaniem, ok.
          • pavvka Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 09:01
            Z tym "której", to się za bardzo rozpędziliście. Na moje oko w
            zdaniu chodziło o to, że katedra podlega wydziałowi.
            • senta.fa Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 11:38
              Bardzo możliwe. Też się zastanawiałem, czego dotyczy to "któremu". Co nie zmienia faktu, że zdania powinny być konstruowane tak, by były jednoznaczne. :)
          • saszenka2 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:07
            senta.fa napisał:

            > Jak na moje ucho powinno być tak:
            >
            > "W użyciu plakatu Nieznalskiej (...) nic złego nie widzi prof. dr
            > hab. Maria Flis, dziekan wydziału filozoficznego UJ, której
            > podlega Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji,
            współorganizatorka
            > panelu. - Jako uczona pozwalam sobie na to, by tu zachować daleko
            > idącą ostrożność (...)"
            >
            > Chociaż to "współorganizatorka" to już nie wiem, czy od Was nie
            przejąłem. ;)
            > Ale brzmi, moim zdaniem, ok.
            >
            Nie brzmi dobrze, bo ten dziekan daje po oczach. Zawsze mam
            wrażenie, jakby kobieta tkwiła w zawieszeniu między byciem facetem a
            kobietą, bo z jednej strony trochę żeńskich form, z drugiej męskich.
            Dziekanka też brzmi okej.
    • figgin1 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 22:00
      Proszę, a ja przeczytałam raz i starczyło. Widzisz jak to kaleczenie
      języka sciśle wiąże się z problemami z czytaniem ze zrozumieniem?
      • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 22:15

        Najwyrazniej retoryka Naszego Dziennika bardziej ci pasuje :)
        • figgin1 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 07.06.08, 23:00
          I znowu problem z rozumieniem czytanego tekstu...
          Napisałam, ze swietnie rozumiem co tam napisano. Nie, ze podoba mi
          sie ich retoryka.
          • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:27

            Oj tam, juz sie tak nie tlumacz :)
            • figgin1 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 06:51
              Bene, noie rób z siebie idiotki tylko napisz co cie skłoniło ku
              przypuszczeniu, że popieram linię "Waszego Dziennika". Z kilku
              dyskusji jakie toczyłyśmy, wynika, ze tobie do nich bliżej niż mi.
              • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 11:38

                Ej, ja sie tylko przekomarzalam - stad ":)" poluzuj warkoczyki :)

                > przypuszczeniu, że popieram linię "Waszego Dziennika". Z kilku
                > dyskusji jakie toczyłyśmy, wynika, ze tobie do nich bliżej niż mi.

                Prosze o konkretne przyklady, ze mi do nich blizej. Bez ":)"
    • saszenka2 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:05
      Bene, skąd Ty to wytrzasnęłaś? Ja myślałam, że jeszcze nie wszystko
      ze mnie wyparowało po mocnej imprezie.:) To naprawdę brzmi okropnie,
      zresztą jak formy psycholog, specjalista, menedżer w odniesieniu do
      kobiet.
      • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:27
        Z Naszego Dziennika.
        • saszenka2 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:31
          bene_gesserit napisała:

          > Z Naszego Dziennika.
          >
          A to zaczyna wiele tłumaczyć, bo dla nich kobieta to Matka Polka i
          są konserwatywni.
          • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:35
            Oczywiscie. I dlaego jesli nie jest Matka Polka, tylko i/lub
            profesorka, to jest profesorem.
            • saszenka2 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:44
              bene_gesserit napisała:

              > Oczywiscie. I dlaego jesli nie jest Matka Polka, tylko i/lub
              > profesorka, to jest profesorem.
              >

              To jest takie symboliczne pokazywanie, że tutaj nie ma dla niej
              miejsca, że to nie jej teren. Przynajmniej ja tak to odbieram. Jakby
              nie chcieli wpuścić na "swoje terytorium".
              • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 00:58
                Wlasnei o to chodzi w meskich koncowkach: zeby zaznaczyc terytoria.
                Moze byc nauczycielka, ale jesli chce zrobic kariere naukowa,
                symbolicznie zmienia plec i staje sie 'profesorem' albo taka dziwna
                odmiana profesora, 'pania profesor'.
                • figgin1 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 06:41
                  Ale drogie panie, dlaczego wasza teoria spiskowa ogranicza się do
                  zawodów?
                  Pokażcie im, wstrętnym męskim szowinistycznym świniom, że macie
                  prawdziwy rozmach. Przeciez oni negują wasze człowieczeństwo,
                  walczcie o formę "człowieka" zamiast człowiek. Nie pozwólcie
                  dyskryninowac braci mniejszych, niech będzie "psa" "kota" "ptaka"
                  No, a teraz jako cwiczonko intelektualne proponuję powymyśla wiecej
                  takich potworków.
                  • bene_gesserit Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 11:35
                    Skad u ciebie ten ton? Skad sformulowania typu 'wstretne
                    szowinistyczne swinie', ktorego zadna z normalnych, nie majacych
                    problemu ze soba feministka nie uzyje? Kogo tak nazywasz, btw?

                    Jesli przeszkaza ci 'ptak' i 'kot', to sie tym zajmij. Nikt tu nie
                    ma zamiaru, wiec po co to ironizowanie a za to zero meryrotyki,
                    argumentow? Jeszcze pare takich postow i zaczniesz szorowac
                    brzuchem po dnie :(
                    • saszenka2 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 09.06.08, 01:14
                      bene_gesserit napisała:

                      > Skad u ciebie ten ton? Skad sformulowania typu 'wstretne
                      > szowinistyczne swinie', ktorego zadna z normalnych, nie majacych
                      > problemu ze soba feministka nie uzyje? Kogo tak nazywasz, btw?
                      >
                      > Jesli przeszkaza ci 'ptak' i 'kot', to sie tym zajmij. Nikt tu nie
                      > ma zamiaru, wiec po co to ironizowanie a za to zero meryrotyki,
                      > argumentow? Jeszcze pare takich postow i zaczniesz szorowac
                      > brzuchem po dnie :(
                      >
                      Nie wiem, skąd ten stereotypowy zwrot. Nikt tu tak nie określa
                      mężczyzn, znowu jakieś wyobrażenia autorki. Chyba jednak to jej
                      czytanie ze zrozumieniem nie jest takie perfekcyjne, jak się chwali.
                      Nikt tu nie chce zmieniać rodzaju zwierząt, rodzaju przedmiotów,
                      chodzi o zawody, bowiem do pewnego czasu kobiety w ogole mogą myśleć
                      o pracy w pewnych branżach.
                • figgin1 Re: Meskie koncowki w damskiej akcji 08.06.08, 08:05
                  A tak swoja drogą, kiedy mój szef informuje mnie o przyznaniu
                  premii, motywując to ze jestem dobrym fachowcem, to znaczy ze
                  dyskredytuje moją fachowośc?
Pełna wersja