Dyskryminacja tkwi w nas

10.06.08, 16:58
A dyskryminacja podobno skonczyla sie 100 lat temu?

"Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest ten, kto w danej chwili jest
mu najbardziej potrzebny.

Dla samców liczy się budowanie kontaktów, czyli networking. Wymiana
przysług, tworzenie sieci znajomości – to jest dziedzina, w której
my, mężczyźni, umiemy się swobodnie poruszać. Kierujemy się własną
korzyścią, a nie przyjaźnią czy lojalnością. Samicom znacznie
trudniej jest stworzyć taką sieć, a my instynktownie wykluczamy je z
nich przy podziale stanowisk."



partnerstwo.onet.pl/1491521,3499,,dyskryminacja_tkwi_w_nas,artykul.html
    • senta.fa Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 17:10
      "My, samce..." - co to w ogóle jest? Ja myślę, że pan Paul Seabright powinien sobie ze dwa tygodnie wypocząć na wsi, oderwać się trochę od tej całej "ekonomii bioewolucyjnej". Dużo spacerów, lekkie posiłki. No i kąpiele...
      • ja.sinner Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 17:22
        Nie po lini?
        • senta.fa Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 17:29
          Proszę jaśniej, jeśli można.
      • saszenka2 Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 01:09
        Ten pan naprawdę bredzi. Nie wiem, ale ja go uważam za człowieka,
        zdolnego do panowania nad własnymi czynami, świadomego wyboru.A
        najlepsze było to, że kobietom brak symaptii do kogoś uniemożliwia
        współpracę. Rozumiem, że te, ktore pracują w firmie, to lubią
        wszystkich jak leci, bo inaczej nie mogłyby tam pracować.
    • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 20:25
      ja.sinner napisała:

      > "Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest ten, kto w danej chwili >jest mu najbardziej potrzebny.

      Ciekawe, bo ja, to znaczy uzywajac jezyka tego pana, my mezczyzni, mamy (oryginalnie mialo byc, ze mam) tych samych przyjaciol od wielu, wielu lat..

      > Wymiana przysług, tworzenie sieci znajomości – to jest dziedzina, w której my, mężczyźni,umiemy się swobodnie poruszać.

      To kobiety nie czynia sobie przyslug i nie tworza zadnych znajomosci w sposob swobodny,...hmmm, geniusz!

      >Kierujemy się własną korzyścią, a nie przyjaźnią czy lojalnością.

      To prawda, tutaj na forum wszystkie panie wobec mezczyzn kieruja sie ich korzyscia, a nie wlasna, no i sa tez lojalne i bardzo przyjazne, czego dowod zaraz da mi przyjazna ja.sinner :"))
      • kocia_noga Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 21:58
        Jesli chodzi o zachowania forumowe to teoria tego gostka się
        sprawdza naogół.Faceci potakuja sobie nawzajem choćby drugi pisał
        najgłupsze bzdety i wcześniej też dał się poznać od najgorszej
        strony.Oczywiście, są wyjątki, dlatego piszę 'naogół'.Kobiety IMO
        większą uwagę zwracają na meritum.
        Wytłumaczenie tego ewolucyjne może byc dość proste - właśnie
        wychowanie potomstwa wymaga więzi osobistych, zaufania i szacunku do
        osób z otoczenia. Polowania,wojny itp krótkotrwałe cele zupełnie
        tego nei wymagają.
        Greccy i rzymscy wodzowie stawiani na piedestały i czczeni jako
        ludzie wybitni pzreważnie wg dzisiejszych standardów byli łajdakami,
        zbrodniarzami i wielokrotnymi zdrajcami - liczyła się umiejętnośc
        prowadzenia walki.To się historycznie zmieniało, coraz większą
        wartość odkrywano w wierności wodzowi i innych cnotach.
        Mechanizm eliminowania kobiet z męskich 'sieci' widzę niemal
        wszędzie, nawet na naszej klasie.
        • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 22:13
          kocia_noga napisała:

          > Jesli chodzi o zachowania forumowe to teoria tego gostka się
          > sprawdza naogół.

          Pamietam jeszcze kilkanascie dni temu jak byl zywy watek w ktorym rozstrzygano kwestie, czy mozna bylo nazwac Sante 'nazista' (generalnie w toku innej dyskusji, zupelnie niegodnej takich slow) czy tez nie. Panie generalnie wchodzily, patrzyly ze to faceta tak okreslono i ze to pani uczynila, po czym hurtem padalo, ze mu sie nalezalo i ze jest nazista. I nastepowaly solidarne damskie 'piatki'. Tak wiec, ja bylbym powsiagliwszy z takimi ocenami...
          • senta.fa Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 22:16
            Nie do końca tak było, Stereo. Po pierwsze, chodziło o "faszystę". Po drugie, nie mówiły, że "można było", aczkolwiek rzeczywiście jakoś tam ją usprawiedliwiały, a w każdym razie tłumaczyły. Tak czy inaczej, żadna z feministek jej nie potępiła za to, to na pewno.
            • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 22:19
              sorki Senta za naziste, faktycznie byles faszysta, znaczy sie, tak Cie nazwano :"))

              ps. chodzilo mi o sam wydzwiek z tamtego watku...
              • piekielnica1 Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 23:18

                > sorki Senta za naziste, faktycznie byles faszysta, znaczy sie,
                > tak Cie nazwano :"))
                > ps. chodzilo mi o sam wydzwiek z tamtego watku...

                No panowiwe z koleczka wlasnej adoracji, mnie nazwano feminazistka i
                byla rowniez mowa o tym w tamtym watku.
                To potwierdza teze z linkowanego materialu.



                • senta.fa Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 23:44
                  Przy piłce, w koszulce z numerem 1, Piekielnica... w pięknym stylu omija bramkarza, strzela. Gooool! Niestety... strzeliła do własnej bramki. Samobój. :(

                  Oto Twoja wypowiedź, o której mówisz:

                  > To prawda to jest forum feminizm i niejednokrotnie dowiedzajacy go
                  > panowie nazywaja uczestniczki feminazistkami.

                  Napisałaś to jako usprawiedliwienie. "Ona nazwała cie faszystką, ale nie szkodzi, bo panowie...". Więc to raczej broni tezy mojej i Stereo.
                  • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 23:49
                    to jesli Piekielnica faktycznie miala 'tamten' watek na mysli, to ja odpadam, chyba sobie kobieta jaja ze mnie robi takimi tanimi metodami prowadzenia polemiki, przyznam, ze sie nie spodziewalem po niej tego...

                    ps. o ile naturalnie to wlasnie ten watek miala na mysli w ktorym z nia rozmawialem..
                  • piekielnica1 Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 00:13
                    > Napisałaś to jako usprawiedliwienie. "Ona nazwała cie faszystką,
                    > ale nie szkodz
                    > i, bo panowie...". Więc to raczej broni tezy mojej i Stereo.


                    Senta w innym watku zapytalem Ciebie dlaczego prowadzisz dyskusje z
                    kims kto mazywa kobiety feminazistkami.
                    0dpowiedziales mi, ze nie potrafisz tak pozostawic postu bez
                    odpowiedzi, ze jestas niby tak dobrze wychowany i inne srele morele,
                    wiec nie badz takim zaklamanym hipokryta, bo jestes smieszny.
                    • senta.fa Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 00:42
                      > Senta w innym watku zapytalem Ciebie dlaczego prowadzisz dyskusje z
                      > kims kto mazywa kobiety feminazistkami.

                      To prawda, nie powinienem był mu odpowiadać, masz rację. Ale też istotne, co mu napisałem, a napisałem mu wtedy, żeby sobie darował takie teksty, bo są pewne granice. Zaprotestowałem. Wy - nie.

                      Natomiast teraz, pisząc Stereo, miałaś na myśli wątek "Lesbobimbo nazwała mnie faszystą", tak czy nie?
                  • ja.sinner Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 19:52
                    > Napisałaś to jako usprawiedliwienie. "Ona nazwała cie faszystką,
                    > ale nie szkodzi, bo panowie...". Więc to raczej broni tezy mojej i
                    Stereo.


                    Zaciekawil mnie tamten watek wiec go odszukalam i dosc dokladnie
                    przeczytalam.

                    I macie obaj racje. Piekielnicy naleza sie baty. Bo to ona wlasnie
                    tam najgorzej po tobie Senta pojechala. Gorszych wypowiedzi z
                    uzyciem kwestionowanego zwrotu, niz wypowiedzi jej pod twoim
                    adresem tam juz na pwewno nie bylo.

                    Tylko uscislij w ktorym poscie napisala:

                    > "Ona nazwała cie faszystką, ale nie szkodzi, bo panowie...".

                    bo jakos nie znalazlm. Zwlaszcza, ze podales ten cytat w cudzyslowie.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=77743105
                • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 23:44
                  piekielnica1 napisała:

                  > No panowiwe z koleczka wlasnej adoracji, mnie nazwano feminazistka i byla rowniez mowa o tym w tamtym watku.

                  gdzie, w tamtym watku wlasnie w ktorym bylem ? I wszyscy faceci przytakiwali badz zaden nie zaprzeczal w tymze watku ? Podaj link jesli mozna.

                  > To potwierdza teze z linkowanego materialu.

                  Widac,czasami zarowno faceci trzymaja razem, widac,czasami zarowno kobiety trzymaja razem, widac, czasem faceci i kobiety trzymaja razem, widac tez, ze czasami i przyjaciele trzymaja razem..
                  co za odkrycia epokowe...
          • jan_stereo Re: Dyskryminacja tkwi w nas 10.06.08, 22:17
            a jeszcze odnosnie sieci kontaktow, zazwyczaj panie mialy przewazajaca liczbe kontaktow z innymi kobietami, a mezczyzni z facetami, tylko ze to sie bralo z takiego samego podejscia do sprawy, bo jak pamietam z calego swego zycia, to faceci bardzo sobie cenili (przynajmniej moi znajomi i osoby obserwowane, i takie tez osoby byly cenione nawet bardziej, w tym glownie przez mezczyzn) znajomosci i 'posiadanie' kobiet w kregu towarzyskim...
    • ja.sinner Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 00:20
      "Jednak kiedy spotykają się dwa samce, prawdopodobieństwo, że się
      pobiją, jest znacznie większe niż w przypadku dwóch samic. Z drugiej
      strony w przypadku samców dużo łatwiej jest rozstrzygnąć konflikt.
      Nas, mężczyzn, znacznie mniej kosztuje pogodzenie się z
      nieprzyjaciółmi, ale też dużo łatwiej jest nam zdradzić naszych
      przyjaciół. Wszystko zależy od tego, jakie są nasze doraźne potrzeby
      taktyczne."

      Zawarliscie sojusz?, a jakie sa wasze dorazne potrzeby taktyczne?

      Moze by tak na temet linkowanego artykulu, a nie na temat
      zastepczy??
      • real_mr_pope Re: Dyskryminacja tkwi w nas 11.06.08, 19:56
        Hmm, jak dla mnie to trudno jest rozmawiać na temat tego artykułu. Najpierw
        trzeba przemyśleć jakie to doraźne potrzeby taktyczne posiada każdy z nas i co
        możemy uzyskać od naszych przyjaciół. Trochę to trudne. Wiesz, związek emocjonalny.
    • znana.jako.ggigus specjalistki od networkingu 11.06.08, 21:09
      to ponoc kobiety
      jak opisuje to szeroko prasa, nie tylko kobieca
      i badz tu madry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja