Dalsze losy zgwałconej 14-latki.

10.06.08, 22:12
Dalsze losy. Z artykułu Newspeak'a wynika, co następuje:

1) Dziewczyna jednak została zgwałcona (w każdym razie tak mówi)

2) Cynk dobrodziejowi i fanatykom dała, UWAGA!, ordynator oddziału (łamiąc zdaje się wszystkie możliwe przepisy). I to ona potem opowiadała mediom o rzekomych patologiach w rodzinie dziewczyny.

3) Dziewczyna mówi, że to jej decyzja, nikt jej nie nakłaniał i nadal chce usunąć ciążę.

Całość tutaj:

www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=26765&Watek=101840&WatekStr=1&DA=100620081818
    • mariusz_bolek Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:23
      To ja w ramach uczciwej wymiany proszę o podanie personaliów prześladowców w
      celu ich dalszego wykluczenia z bytowania intelektualnego tudzież fizycznego.
      Chętnych do "Manhunta" zapraszam!
      • kocia_noga Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:26
        Szkoda,że nie czytacie wątków z tego forum.Było i o jednym i o
        drugim, nawet z telefonem do szpitala.
        • senta.fa Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:31
          Rzeczywiście, nie zauważyłem. Co nie zmienia faktu, że sprawa jest poważna. A biorąc pod uwagę, że pewnie wiele osób już tamtego nie czyta oraz że jest pełno bzdurnych tematów o jakichś empikach, plakatach, itp. myślę, że można zacząć nowy wątek.
          • saszenka2 Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 01:33
            Adwokatki powinny podać do sądu tego, co na Frondzie umieścił te
            dane i Frondę, że ich nie usunęła. Niewiele wywalczą, ale
            nieprzestrzeganie prawa dotyczącego danych osobowych trzeba
            piętnować.
      • goblin.girl Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 11:41
        Personalia pani ordynator i wielebnego sa podane w artykule.
    • acorns Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:26
      Jak tam było naprawdę to się nie dowiesz. Za dużo szumu w mediach, za dużo ludzi
      się przy tej sprawie kręci. Wakacje nadchodzą, ta dziewczyna powinna gdzieś na
      całe dwa miesiące wyjechać za granicę i tam sobie w spokoju przemyśleć i podjąć
      decyzję. To co się dzieje wokół jej osoby ją na pewno w jakiś sposób stresuje a
      stres nie wpływa dobrze na ciążę.
      • senta.fa Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:27
        Problem w tym, że ona nie ma dwóch miesięcy na myślenie.
        • mariusz_bolek Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:28
          Nie ma niestety:/ Nie czytałem poprzedniego wątku dokładnie, ale czy rozmawiała
          z działaczami pro-choice?
        • acorns Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 10.06.08, 22:30
          Nie wiem ile ma bo nie wiem kiedy zaszła. Tak czy inaczej powinna wyjechać z
          dala od tego całego młynu. Ja wiem jak to jest jak się nie wie co robić a każdy
          gada co innego więc dlatego myślę że powinna wyjechać. Feministkom można
          zaproponować żeby zamiast gadać i użalać się zrobiły ściepę na bilet np. do
          Hiszpanii :)
          • keltoi Albo do UK. 10.06.08, 22:51
            Bliżej, łatwiej, wygodniej.
          • saszenka2 Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 01:35
            acorns napisał:

            > Nie wiem ile ma bo nie wiem kiedy zaszła. Tak czy inaczej powinna
            wyjechać z
            > dala od tego całego młynu. Ja wiem jak to jest jak się nie wie co
            robić a każdy
            > gada co innego więc dlatego myślę że powinna wyjechać. Feministkom
            można
            > zaproponować żeby zamiast gadać i użalać się zrobiły ściepę na
            bilet np. do
            > Hiszpanii :)

            Ale to niemożliwe. Dziewczyna nie może wyjechać nawet nad morze, bo
            jest w pogotowiu opiekuńczym do czasu wyjaśnienia sprawy z
            odebraniem władzy rodzicielskiej jej matce.
          • gotlama Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 12.06.08, 21:03
            Ona zgodnie z naszym prawem ma tylko kilka dni na podjęcie decyzji.
            Moim zdaniem - i tak ciąża po 8 tygodniu powinna być usuwana tylko w przypadku
            zagrożenia życia lub poważnego zagrożenia zdrowia matki.
            No ale to jest tylko moja prywatna opinia, podobnie jak ta, że zgwałcona kobieta
            powinna natychmiast mieć prawo do bezpłatnych badań czy w chwili gwałtu nie była
            już w ciąży, a jeśli nie była to "automatem" powinna mieć prawo do pigułki "po
            stosunku".
    • xvqqvx Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 07:19
      > 1) Dziewczyna jednak została zgwałcona (w każdym razie tak mówi).
      A oto jej uzasadnienie
      "To nie był mój chłopak i to był gwałt, cokolwiek by teraz nie mówił
      - powiedziała."
      Akurat prokurator uznał za niewiarygodne jej zeznania i rodziny albo
      też opisana sytuacja .
      Są trzy możliwości:
      - dziewczę kłamie, bo to lepiej brzmi w mediach "Zostałam
      zgwałcona." niż "Rozpoczęłam współżycie, bo to cool i jazzy.";
      - dziewczyna została zgwałcona, ale kłamie co do okoliczności (pod
      naciskiem rodziny);
      - dziewczyna myśli, że skoro to nie był chłopak, to był gwałt, nawet
      jeśli się zgodziła, co jest bzdurą.
      • lady.godiva Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 08:12
        Prokurator uznał jej zeznania za wiarygodne i dostała zaświadczenie uprawniające
        do dokonania zabiegu
        • xvqqvx Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 11:01
          Prokurator uznał jej zeznania za wiarygodne w znaczeniu art. 200 Kodeksu Karnego mówiącego o samym fakcie współżycia z osobą pon. 15 lat (także, kiedy odbywa się to za jej zgodą):
          Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
          Artykuł ten nie jest równorzędny z art. 197 mówiącym o gwałcie (Współżyciu seksualnym bez zgody):
          Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

          W przypadku tej 14-latki prokurator uznał, że czynem zabronionym był sam fakt współżycia z nią (14 lat), a nie gwałt (współżycie bez jej zgody).
      • chicarica Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 09:15
        Na szczęście żaden moher nie decyduje o tym czy uwierzyć dziewczynie czy nie, od
        tego mamy prokuraturę. A mohery buzie w wiaderko i cicho siedzieć.
        • xvqqvx Chicarica do szkoły, bo się ośmiesza. :-) 11.06.08, 11:03
          Zanim zaczniesz wyzywać od moherów, to może wpierw się doucz o prawie, bo robisz z siebie id....ę.

          Prokurator uznał jej zeznania za wiarygodne w znaczeniu art. 200 Kodeksu Karnego mówiącego o samym fakcie współżycia z osobą pon. 15 lat (także, kiedy odbywa się to za jej zgodą):
          Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
          Artykuł ten nie jest równorzędny z art. 197 mówiącym o gwałcie (Współżyciu seksualnym bez zgody):
          Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

          W przypadku tej 14-latki prokurator uznał, że czynem zabronionym był sam fakt współżycia z nią (14 lat), a nie gwałt (współżycie bez jej zgody).
          • chicarica Re: Chicarica do szkoły, bo się ośmiesza. :-) 12.06.08, 19:40
            Ale kwestia tego, czy ma prawo do aborcji czy nie, nie rozbija się o to, czy
            została zgwałcona czy nie - mamy w tym kraju jakieś PRAWO, które ma za zadanie
            regulować takie sprawy, i to prawo decyduje. To czy została zgwałcona czy nie,
            nie ma w tej sprawie w ogóle NIC do rzeczy.
            Prawo ma za zadanie jasno precyzować, co robić w takiej czy innej sytuacji i
            zostało stworzone właśnie po to, żeby losy takich dziewczyn nie zależały od
            widzimisię jakiejś tam pani ordynator czy innego mohera. No chyba, że jednak
            widzimisię jest ważniejsze - w takim razie dajmy sobie spokój z całym tym
            prawem, rozpędźmy w diabły cały aparat prawodawczy i sądowniczy i walczmy
            pojedynczo z każdą moherową ordynatorką. Choćby i na noże.
            • xvqqvx Re: Chicarica do szkoły, bo się ośmiesza. :-) 13.06.08, 08:02
              > Ale kwestia tego, czy ma prawo do aborcji czy nie, nie rozbija się
              o to, czy
              > została zgwałcona czy nie - mamy w tym kraju jakieś PRAWO, które
              ma za zadanie
              > regulować takie sprawy, i to prawo decyduje.
              Z tym się zgadzam.

              > To czy została zgwałcona czy nie,
              > nie ma w tej sprawie w ogóle NIC do rzeczy.
              Właśnie i po co na siłę wmawiać (media), że to był gwałt? Bo
              bardziej medialne? Bo "lepiej" brzmi?

              A ordynatorka IMHO nie zrobiła tego z powodów ideoloicznych, ale
              ekonomicznych - w jej gabinecie klauzula sumienia by nie
              obowiązywała, a że zarobek przeszedł koło nosa, to narobiła rabanu.


      • xvqqvx Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 11:09
        Obawiam się, że znalezienie tego aktu prawnego choćby w Internecie dalece przewyższa wielce skromne możliwości intelektualne lady_godivy i chicarici, dlatego postanowiłem im pomóc:

        prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/kodeks;karny;z;dnia;6;czerwca;1997;r;,1997,88,553,DU,410.html
        • lady.godiva Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 11:29
          co nie zmienia faktu, że czyn zabroniony był gwałtem.

          Co ma zresztą piernik do wiatraka? Uniemożliwiono przeprowadzenie legalnej
          aborcji. I pewnie już nie zdążą skoro to 11 tydzień. I o to chodziło.

          Mam tylko nadzieję, że całą afera ukróci trochę zapędy tzw. obrońców życia.
          • xvqqvx Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 12:36
            > co nie zmienia faktu, że czyn zabroniony był gwałtem.
            Właśnie, że nie był - prawo to nauka ścisła, a nie krytyka literacko-filmowa, gdzie można bajdurzyć specyficznym żargonem.
            Gwałt to przestępstwo z art. 197 KK, czyli kontakt seksualny wbrew woli danej osoby. Natomiast tutaj mamy do czynienia z przestępstwem z art. 200 KK, czyli kontaktem seksualnym z osobą poniżej 15 lat, który jest karalny także przy istnieniu zgody danej osoby.
            Dotarło?

            > Co ma zresztą piernik do wiatraka?
            To, że prawo to nauka ścisła, a nie bajdurzenie, żeby lepiej wyszło to medialnie.

            > Uniemożliwiono przeprowadzenie legalnej
            > aborcji. I pewnie już nie zdążą skoro to 11 tydzień. I o to chodziło.
            Z tym się zgadzam, tylko po co pisać o gwałcie, skoro było to inne porzestępstwo?

            > Mam tylko nadzieję, że całą afera ukróci trochę zapędy tzw. obrońców życia.
            I może nauczy kilka osób różnicy między art. 197 i 200 KK.
            • lady.godiva Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 12:44
              Bo dziewczyna twierdzi, że zeznała o gwałcie a prokurator wpisał czyn zabroniony.
              Dotarło?

              PS: Możliwości intelektualne mam duże, ale ja na forum nie siedzę 24 na dobę, bo
              wyobraź sobie mam też inne rzeczy do zrobienia. Więc sobie wypraszam.
              • xvqqvx Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 13:13
                Dziewczyna zeznając przedstawiła stan faktyczny, który na podstawie analizy zeznań prokurator zakwalifikował, jako czyn zabroniony z art. 200 KK, a nie 197 KK. A to, że dziewczyna uważa to za gwałt nie ma znaczenia, bo kwalifikacja prawna opiera się na określonych cechach czynu, a nie odczuciach danej osoby.
                Dotarło?

                Nie trzeba siedzieć 24 h, żeby przeczytać Kodeks Karny i zrozumieć czym się różni taki art. 197 od art. 200. A nawet jak możliwości intelektualne są duże, to jeszcze trzeba z nich korzystać w danej sytuacji. :-)
                • easz Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 13:39
                  > Nie trzeba siedzieć 24 h, żeby przeczytać Kodeks Karny i zrozumieć czym się róż
                  > ni taki art. 197 od art. 200. A nawet jak możliwości intelektualne są duże, to
                  > jeszcze trzeba z nich korzystać w danej sytuacji. :-)

                  Może mam i małe, ale korzystam;) - wiemy (?) jak jest w tej konkretnej sprawie,
                  ale czy art. 197 wyklucza art. 200 w tej samej sprawie (zasadność)?..
                  • xvqqvx Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 13:52
                    Mamy 2 sytuacje:
                    - współżycie z taką osobą wbrew jej woli - art. 197 w związku z art. 200;
                    - współżycie z taką osobą za jej zgodą - tylko art. 200.

                    W tej sprawie prokurator zakwalifikował to jako czyn z art. 200 tylko, czyli obcowanie z osobą poniżej 15 lat.

                    A w gruncie rzeczy chodzi mi o to, że decydują określone cechy czynu, a nie odczucia danej osoby.
                    • easz Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 14:27
                      Tzn. że gdyby sąd uznał, że to jednak był gwałt, to w orzeczeniu powołałby się
                      na obydwa te art., tak?.. A czy nie ma takiej możliwości, że ten jeden, 200,
                      wystarczył w tej sprawie i dlatego nie była reszta brana pod uwagę?.. Chodzi mi
                      o to, czy takie postępowanie sądu jest możliwe, czy jest "wymóg", żeby sąd szedł
                      po całości i dogłębnie?..

                      Napisałeś wcześniej:
                      Prokurator uznał jej zeznania za wiarygodne w znaczeniu art. 200 Kodeksu Karnego
                      mówiącego o samym fakcie współżycia z osobą pon. 15 lat (także, kiedy odbywa się
                      to za jej zgodą):

                      Także! więc niekoniecznie?.. czy jednak gdyby, to byłby tu wymieniony jako
                      obowiązkowo sprzężony art. 197?..

                      • xvqqvx Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 14:49
                        easz napisała:

                        > Tzn. że gdyby sąd uznał, że to jednak był gwałt, to w orzeczeniu powołałby się na obydwa te art., tak?..
                        Najprawdopodobniej tak. :-)

                        > A czy nie ma takiej możliwości, że ten jeden, 200,
                        > wystarczył w tej sprawie i dlatego nie była reszta brana pod uwagę?..
                        Nie za bardzo, ponieważ art. 200 nie wypowiada się o okolicznościach czynu, więc powołanie się wyłącznie na niego oznacza, że nie było czynu z art. 197, czyli gwałtu.
                        Teoretycznie jest możliwe powołanie się na sam 197, bo on nie wypowiada się o wieku ofiary, ale związek z 200 wpływa na kwalifikację czynu (ofiara małoletnia).

                        > Chodzi mi
                        > o to, czy takie postępowanie sądu jest możliwe, czy jest "wymóg", żeby sąd szed
                        > ł
                        > po całości i dogłębnie?..
                        Wyrok taki może zostać łatwo uchylony w razie apelacji lub kasacji.


                        > Także! więc niekoniecznie?..
                        Art. 200 mówi o samym fakcie współżycia a nie wypowiada się o jego okolicznościach.

                        > czy jednak gdyby, to byłby tu wymieniony jako
                        > obowiązkowo sprzężony art. 197?..
                        Art. 197 w pełnym brzmieniu:
                        Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,
                        podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
                        § 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności,
                        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                        § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą,
                        podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
                        § 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1--3 działa ze szczególnym okrucieństwem,
                        podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.

                        Zgodnie z tym artykułem zagrożenie karą jest wyższe niż w art. 200 (dalsze paragrafy), więc byłby on pierwszy rozpatrywany, a potem 200.
                        • easz Re: Jeszcze Kodeks Karny. 11.06.08, 15:23
                          > Nie za bardzo, ponieważ art. 200 nie wypowiada się o okolicznościach czynu, wię
                          > c powołanie się wyłącznie na niego oznacza, że nie było czynu z art. 197

                          dla mnie to nie jest takie oczywiste, to jakieś niedomówienie. Tylko mi nie mów,
                          że w prawie to niemożliwe!.. Trochę to pokrętne zwyczajnie, ale Ameryki tym
                          stwierdzeniem akurat nie odkrywam.

                          No i "najprawdopodobniej tak" to nie znaczy jednak "tak";) ale powiedzmy, że mi
                          to wystarczy.


                          • real_mr_pope Re: Jeszcze Kodeks Karny. 13.06.08, 20:07
                            > No i "najprawdopodobniej tak" to nie znaczy jednak "tak";) ale
                            > powiedzmy, że mi to wystarczy.

                            Gdyby sąd uznał, że doszło do zgwałcenia, to w przypadku 14-latki na pewno
                            podałby oba artykuły. Jeden czyn stanowi jedno przestępstwo, ale skazuje się na
                            podstawie wszystkich przepisów, które znamiona czyn wyczerpał.
                            W sytuacji Agaty sąd jednak nie mógłby skazać za 200 kk, mógłby skazać wyłącznie
                            za 197. Ale w takich przypadkach zgwałcenie bardzo trudno jest udowodnić.
      • saszenka2 Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 15:27
        Ta dziewczyna jakiej decyzji nie podejmie, będzie miala przerąbane w
        szkole, bo jej dane są rozpowszechniane. Za to i za nachodzenie
        nastolatki powinien zostać wytyczony proces o odszkodowanie za
        doznane szkody natury psychicznej. Przecież jak wróci do szkoły, a
        nawet ją zmieni, to koledzy będą się z niej naśmiewali, że
        puszczalska, że morderczyni, nawet jakby zrezygnowała z aborcji, to
        i tak będzie za nią szedł wizerunek niedoszłej moderczyni, a
        dzieciaki są okrutne.
    • nekomimimode xionc podstawka 11.06.08, 13:18
      telefon
      www.kuria.lublin.pl/peregrynacja/?mod=strona&id=51smsujmy
      • sir.vimes brak dostępu 11.06.08, 13:26
        o co chodzi/chodziło?
        • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 13:29
          ??
          • sir.vimes Re: brak dostępu 11.06.08, 14:04
            No nie ma nic w tym linku - brak dostępu wyskakuje. Co to było?
            • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 14:09
              nie no szybcy są naprawdę! strona archidiecezji lubelskiej gdziebył
              też telefon do księżula.
              Ks. Krzysztof Podstawka
              tel. 0 501 551224
              e-mail: k.podstawka@kuria.lublin.pl
              • senta.fa Re: brak dostępu 11.06.08, 14:20
                Prawdę mówiąc nie wiem, po co zniżać się do poziomu psychopatów z Frondy i stosować ich metody. Co niby Twoim zdaniem mamy teraz zrobić z tym numerem?
                • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 14:22
                  ten kto chce niech wysyła. niech zobaczą jak to jest być nękanym
                  • senta.fa Re: brak dostępu 11.06.08, 14:27
                    Jak Kuba Bogu, tak Bóg Fidelowi? ;) Nie, moim zdaniem to nie jest metoda. Ja, w przeciwieństwie do ks. Podstawki, staram się być dobrym chrześcijaninem. Jestem co prawda chrześcijaninem nie za bardzo wierzącym, więc przynajmniej chcę być chrześcijaninem 24 godziny na dobę. :) A raczej, o ile wiem, zemsta nie jest specjalnie chrześcijańskim zajęciem.
                    • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 14:32
                      rozumiem, ale ja nie jestem chrześcijanką i parę osób tutaj też nie
                      więc one mogą wysyłać ;)
                      • senta.fa Re: brak dostępu 11.06.08, 14:45
                        Nie potępiam tego i jest to nawet jakoś zrozumiałe w tej sytuacji. Ostatecznie dobrodziej sobie zasłużył na to. Po prostu chciałem wyrazić swoje zdanie w tej kwestii.

                        Natomiast chrześcijaństwo jako idea, nie jako religia, wcale nie jest takie głupie moim zdaniem. Twoje podejście natomiast bardziej pachnie intelektualnym satanizmem, czy czymś w ten deseń. Oni wyznają prawo zemsty i inne sprawki tego sortu.
                        • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 14:50
                          heh nie kieruję się żadną ideologią, kieruje mną spontaniczna reakcja
                        • mejbilejdi Re: brak dostępu 11.06.08, 15:03
                          A co, Twoim zdaniem, cywilizowany obywatel moze i powinien w tej
                          bulwersujacej sprawie zrobic? Lamane jest prawo do przerwania ciazy,
                          lamane jest prawo do prywatnosci i tajemnica lekarska, nagabuje sie
                          i szczuje 14-letnie dziecko, ktore i tak jest w trudnej sytuacji,
                          doklada sie cegielke do budowania klimatu, w ktorym coraz
                          powszechniejszy jest brak mozliwosci przerwania ciazy w sytuacji,
                          ktora dopuszcza prawo. Wedlug Ciebie sprawa zasluguje tylko na
                          wyrazenie oburzenia, anonimowo, na forum? A jezeli na wiecej, to na
                          co?
                          • senta.fa Re: brak dostępu 11.06.08, 16:09
                            Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie, przykro mi. Mnie w ogóle tego typu problemy nieco przerastają prawdę mówiąc. :(

                            Wiem natomiast, że stosowanie metod ludzi z Frondy (to naprawdę są kretyni, wierz mi) do niczego sensownego nie doprowadzi.
                          • real_mr_pope Re: brak dostępu 13.06.08, 20:08
                            Wg Ciebie prawidłową reakcją jest zaszczuć szczującego? Wtedy bardzo łatwo jest
                            się stać takim jak ci, których się potępia.
                        • saszenka2 Re: brak dostępu 11.06.08, 15:35
                          senta.fa napisał:

                          > Nie potępiam tego i jest to nawet jakoś zrozumiałe w tej sytuacji.
                          Ostatecznie
                          > dobrodziej sobie zasłużył na to. Po prostu chciałem wyrazić swoje
                          zdanie w tej
                          > kwestii.
                          >
                          > Natomiast chrześcijaństwo jako idea, nie jako religia, wcale nie
                          jest takie głu
                          > pie moim zdaniem. Twoje podejście natomiast bardziej pachnie
                          intelektualnym sat
                          > anizmem, czy czymś w ten deseń. Oni wyznają prawo zemsty i inne
                          sprawki tego so
                          > rtu.
                          >
                          Chęć dania nauczki, zemsty nie jest wcale związana z satanizmem, to
                          zupełnie normalny odruch, ale nie trzeba się na niego decydować. Ja
                          nie zamierzam do niego pisać, bo jestem przekonana, że zmienił sobie
                          numer, bo zapewne ma ich kilka. Jeden służbowy, drugi prywatny.
                          • senta.fa Re: brak dostępu 11.06.08, 16:11
                            > Chęć dania nauczki, zemsty nie jest wcale związana z satanizmem, to
                            > zupełnie normalny odruch, ale nie trzeba się na niego decydować

                            No tak. Właśnie ta ideologia bazuje na naturalnych odruchach. Oni rozumują tak: coś jest naturalnym odruchem - jest dobre. Zresztą ja tylko mówiłem, z czym mi się kojarzy zemsta. Nie mówiłem, że każdy, kto w nią wierzy, wyznaje filozofię satanistyczną.
                  • sir.vimes To nie jest dobry pomysł 11.06.08, 14:31
                    naprawdę, neko.

                    Raczej fatalny.

                    Dajesz im w ten sposob oręż do ręki a chyba tego nie chcesz?

                    Ja bym na Twoim miejscu (choć rozumiem , ze wściekłość podyktowała ci ten
                    pomysł) napisała do forum z prośbą o skasowanie tego.
                  • saszenka2 Re: brak dostępu 11.06.08, 15:31
                    nekomimimode napisała:

                    > ten kto chce niech wysyła. niech zobaczą jak to jest być nękanym
                    Ksiądz na pewno ma jeszcze kilka numerów. Ten już pewno zmienił.
                    • kocia_noga Re: brak dostępu 11.06.08, 18:43
                      Jak ten katabas ma na imię, bo podstawków jest w Lublinie 3 strony w
                      książce telefonicznej (internetowej).
                      • nekomimimode Re: brak dostępu 11.06.08, 18:51
                        krzyż tof
                        • kocia_noga Re: brak dostępu 12.06.08, 08:19
                          nekomimimode napisała:

                          > krzyż tof



                          tow. Krzyż?
                          • nekomimimode Re: brak dostępu 12.06.08, 09:36
                            yhy =)
                    • tezas Re: brak dostępu 12.06.08, 00:15
                      do niczego nie namawiam, ale ordynator Wande Skrzypczak tez mozna bez problemu
                      znalezc
    • bene_gesserit Skarza ksiedza 11.06.08, 18:55
      SLD chce ksiedza 'obronce' podac do sadu:
      tinyurl.com/4atqzt
      • saszenka2 Re: Skarza ksiedza 11.06.08, 23:29
        I niech SLD to uczyni, to będzie znaczyło, że choć oni się tą sprawą
        zainteresowali, bo Ćwiąkalski rano wykazal się ignorancją,
        przynajmniej ja tak uważam.
        • sir.vimes A co mówił?? 12.06.08, 00:19
          • real_mr_pope Re: A co mówił?? 13.06.08, 20:09
            Że prawo musi być przestrzegane niezależnie od jego moralnej oceny.
    • tad9 budująca jest.... 11.06.08, 18:58
      ... postawa lekarzy, którzy - jak słyszałem - odmawiają wykonania aborcji. Cóż
      za piękny przykład nieposłuszeństwa obywatelskiego! Obrońcy życia powinni teraz
      upowszechnić (interner, sms) personalia owej 14 latki. Byłby to niezły impuls...
    • iluminacja256 Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 11.06.08, 21:46
      I pomyslec tylko, ze jeszcze 18 lat temu takie rzeczy w tym kraju
      były tylko złym snem . O przerwaniu czy utrzymaniu ciązy decydowały
      tylko osoby bezposrednio zaintersowane tzn . nastolatka i jej
      matka , bo de facto to matki nastolatek wychowują ich dzieci,
      dopóki córki nie zrobia choć matury ;/ A to jakaś paranoja -
      wpie..ja sie w to wszyscy , dziewczyna laduje w pogotowiu
      rodzicielskim, matka ma sprawę o odebranie praw ropdzicielskich,
      dwie prokuratury badają czy nakałaniała do legalnej (sic!)
      aborcji ...Czasami uwazam, ze calą tę Polskę nalezałoby potraktować
      napalmem i zaorać.
      • sir.vimes Ta, jasne 11.06.08, 22:48
        i zniszczyć piękne kamienice w Twoim cudownym mieście. Bo Ty w Łodzi mieszkasz,
        dobrze pamiętam?

        Czasami uwazam, ze calą tę Polskę nalezałoby potraktować
        > napalmem i zaorać.
      • real_mr_pope Re: Dalsze losy zgwałconej 14-latki. 13.06.08, 20:10
        > dwie prokuratury badają czy nakałaniała do legalnej (sic!)
        > aborcji ..

        Przy nakłanianiu nie ma znaczenia czy aborcja była legalna, czy nie. Niemniej
        zaskakuje mnie angażowanie sił ścigania w nakłanianie, a w molestowanie
        psychiczne już nie.
    • tezas Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 17.06.08, 10:42
      "Lekarka, która ujawniła dane 14-letniej Agaty organizacjom Pro Life
      nie poniesie żadnych konsekwencji.
      Ani szef Naczelnej Izby Lekarskiej ani prezes Okręgowej Izby
      lekarskiej nie widzą powodu do rozpoczęcia śledztwa, mimo że
      wszystko wskazuje na to, że ich koleżanka ujawniła dane chronione
      tajemnicą lekarską.
      Historia 14-letniej dziewczynki to nie tylko walka o możliwość
      legalnego przerwania ciąży, która jest efektem przestępstwa. Ta
      sprawa dowiodła, że lekarz może złamać prawo i nie poniesie żadnych
      konsekwencji. O ile ginekolodzy w lubelskim szpitalu mogli odmówić
      wykonania zabiegu przerwania ciąży, to jednak nie mieli prawa
      informować o całej sytuacji przeciwników aborcji. Ujawnienie takich
      danych to jedno z największych naruszeń prawa jakiego może dopuścić
      się lekarz: naruszenie tajemnicy zawodowej. A przy okazji złamano
      ustawę o ochronie danych osobowych.
      Gdy Agata czekała na decyzję lubelskich lekarzy, szefowa oddziału
      ginekologicznego w szpitalu im. Jana Bożego dr Wanda Skrzypczak
      wezwała do swojego gabinetu dziewczynę. Tam czekał na nią ksiądz,
      który usiłował przekonać nastolatkę, aby urodziła dziecko. Tą
      sytuacją jest oburzona minister zdrowia. Zdaniem Ewy Kopacz
      informowanie o pacjentce i jej zamiarach kogokolwiek jest złamaniem
      tajemnicy lekarskiej. - To jest skandal. Jednak jako minister nie
      mogę wyciągnąć żadnych konsekwencji wobec winnych lekarzy. To
      zadanie dla Izby Lekarskiej, która może wszcząć postępowanie wobec
      członka korporacji. Mam nadzieję, że pan prezes Konstanty Radziwiłł
      już zajął się tą sprawą - powiedziała "Newsweekowi" Ewa Kopacz.
      Szef naczelnej izby lekarskiej jest jednak zdziwiony, że ktoś wymaga
      od niego interwencji. -To zadanie dla Okręgowej Izby Lekarskiej. Ja
      nie zamierzam interweniować - oznajmia. I po chwili atakuje media.
      Jego zdaniem to one ponoszą winę za gehennę nastolatki. - Nie wierzę
      w ani jedno słowo powiedziane w mediach. Te teksty nie mają nic
      wspólnego z etyką dziennikarską - stwierdził i skończył rozmowę.
      Szef lubelskiej Izby Lekarskiej długo się zastanawiał, gdy usłyszał
      pytanie czy będzie domagał się wyciągnięcia konsekwencji wobec
      ordynator ginekologii. - Jeżeli będę miał doniesienie z prokuratury
      o złamaniu prawa, wtedy Izba zajmie się tą sprawą - stwierdził w
      końcu dr Andrzej Ciołko. I zaczął bronić koleżanki po fachu. - Nie
      potępiam tej pani. Zgodnie z przepisami, lekarz - jeżeli nie
      pozwalają mu względy etyczne - może odmówić wykonania zabiegu
      przerwania ciąży. A organizację Pro Life mógł zawiadomić ktoś inny,
      np. pielęgniarka - przekonuje.
      - Jestem całą tą historią zmartwiona, żeby nie powiedzieć załamana.
      Żyjemy w cywilizacji budowanej na gruncie chrześcijaństwa. A
      podstawową zasadą jest poszanowanie wolności. Decyzja pacjentki,
      nawet jeśli dziewczyna jest niepełnoletnia, powinna być uszanowana.
      A widzę, że ktoś usiłuje na niej wymusić zmianę decyzji. Do tego
      ujawnienie danych pacjentki jest złamaniem prawa. A to prowadzi do
      rzeczy najgorszej, pacjent zaczyna w takiej sytuacji tracić zaufanie
      do lekarza - mówi Ewa Kopacz.
      Lubelska Izba Lekarska broni nie tylko ordynator ginekologii, ale
      także dyrektora szpitala, w którym złamano prawo. - Nie będziemy
      ścigać dyrektora tej placówki za to, że nie wskazał zgodnie z
      nałożonymi na niego zobowiązaniami pacjentce innego szpitala, w
      którym przeprowadzona byłaby aborcja. Uważam, że zadaniem lekarza
      jest ochrona życia. Ta ciąża przebiegała prawidłowo. Zresztą ciąża
      nie jest chorobą - ocenia doktor Ciołko."
      • kocia_noga Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 17.06.08, 14:15
        Wszyscy szefowie izb lekarskich zostali powybierani przez kościelną
        opcję.Pamiętam jeszcze awanturę o te izby lekarskie i komisje etyki -
        zostały one narzucone pzrez kościół i obsadzone swoimi ludźmi,
        zaakceptowane przez o ile mnie pamięc nie zawodzi rząd suchockiej.
        • fi-tu Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 19.06.08, 15:33
          oj mili cię pamięć, oj mili
          wiecej ruchu, relaksu i trochę miłości
          a i z pamięcią bedzie lepiej
          • kocia_noga Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 19.06.08, 16:06
            fi-tu napisała:

            > oj mili cię pamięć, oj mili
            > wiecej ruchu, relaksu i trochę miłości
            > a i z pamięcią bedzie lepiej


            Dzięki za poradę.A jak z tym u ciebie, fiutu? Rzuć snop światła na
            tę kwestię.
            • fi-tu Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 19.06.08, 16:55
              już rzucam świało, mam nadzieję, że teraz przeczytasz bezbłędnie,
              na wrok tez dobrze robu milość
              • cepros_medise Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 19.06.08, 18:51
                tobie na dobre maniery nie pomógł onanizm.
                • fi-tu Re: Lekarze bezkarni-za Newsweekiem 23.06.08, 16:53
                  a co?
                  chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami w tej "mechanicznej"
                  czynności
                  z góry wielkie dzięki
    • nekomimimode agata przerwała 18.06.08, 15:35
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5324839,14_latka_usunela_ciaze.html
Pełna wersja