Mężczyźni nie są lepsi

11.06.08, 15:09
www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,2132.html
Bardzo spodobał mi się ten wywiad, jest on rzeczowy, konkretny,
logicznie i krok po kroku tłumaczy, że kobieta też może być świetną
naukowczynią.
    • senta.fa Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 15:13
      "Też"? To znaczy Twoim zdaniem mężczyzna może być "naukowczynią"?

      Zaraz przeczytam wywiad. :)
      • pavvka Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 17:26
        senta.fa napisał:

        > To znaczy Twoim zdaniem mężczyzna może być "naukowczynią"?

        Zależy który mężczyzna. Niektórzy mogą ;-)
    • figgin1 Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 17:00
      Szkoda, ze tylko naukowczynią. Ja tam wolałabym byc naukowcem.
    • mariusz_bolek Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 17:05
      A dla mnie te początkowe zdania służą jako intro do gadki o RNA;)
    • takete_malouma Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 18:28
      Nawet pytania w tym wywiadzie zawierają kłamstwa. Summers nie wypowiedział takich słów, jakie Mikołuszko mu przypisuje. Zwyczajnie ich nie wypowiedział i tyle. Mikołuszko kłamie.
      • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 18:30
        A mozesz to udowodnic?
      • piekielnica1 Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 19:07
        wiadomosci.onet.pl/1486926,242,1,1,biedni_ci_faceci,kioskart.html?drukuj=1
        " Przekonał się o tym niedawno Larry Summers, dziś już były
        prezydent Uniwersytetu Harvarda. Trzy lata temu, w czasie
        konferencji naukowej, był on na tyle nieostrożny, by publicznie
        zasugerować, że nieproporcjonalnie niska reprezentacja kobiet wśród
        profesorów fizyki i matematyki na kierowanej przez niego uczelni,
        może – między innymi, choć nie na pewno – mieć coś wspólnego z
        wrodzonymi specyficznymi zdolnościami. Pomimo że Summers po trzykroć
        się pokajał, a nawet obiecał specjalne stypendia dla kobiet
        naukowców pragnących zaszczycić Harvard swą obecnością, musiał podać
        się do dymisji."

        • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 21:48
          I to jest właśnie sprawiedliwość przy użyciu politycznej poprawności:)
          • ja.sinner Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 22:13
            > I to jest właśnie sprawiedliwość przy użyciu politycznej
            > poprawności:)

            a co nazywasz tutaj polityczna poprwnoscia?
            • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 22:32
              "nieproporcjonalnie niska reprezentacja kobiet wśród
              profesorów fizyki i matematyki na kierowanej przez niego uczelni,
              może – między innymi, choć nie na pewno – mieć coś wspólnego z
              wrodzonymi specyficznymi zdolnościami."

              Właśnie MOŻE. On wyraził tylko swoją teorię, ze kobiety nie są profesorami
              matematyki ze względu na to, że BYĆ MOŻE ma to związek z płcią. Za to został
              ukarany dymisją. To trochę tak, jak w średniowieczu, gdzie na stosach palono
              osoby o innych poglądach/teoriach niż te oficjalnie przyjęte. Tutaj tymi
              oficjalnymi teoriami jest teoria, ze w sferze intelektualnej kobiety nie są
              gorsze od mężczyzn.
              • ja.sinner Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 23:01
                Z powodu "byc moze" na "jego" uczelni na wszelki wypadek nie
                awansowano kobiet.
              • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 00:34
                Och, tak, drobiazg - istotnie.

                Teraz wyobraz sobie, ze w USA obdarzony wladza naukowiec mowi cos w
                stylu:

                Nieproporcjonalnie niska reprezentacja Afroamerykanow wśród
                profesorów fizyki i matematyki na kierowanej przezemnie uczelni,
                może – między innymi, choć nie na pewno – mieć coś wspólnego z
                wrodzonymi specyficznymi zdolnościami czarnej rasy'.

                Lezy ci to? Powaznie?
                • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 08:15
                  Z tego, co wiem, to przedstawiciele rasy czarnej mają niższe IQ niż rasa biała.
                  Największe IQ mają osoby rasy żółtej. Tylko, że w USA gdy takie coś ktoś powie,
                  wylatuje z uczelni, tak samo, jak w przypadku tego, że coś może zależeć od płci.

                  PS. To, ze kobiety rodzą, może mieć- choć nie na pewno- związek z ich płcią.
                  • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 14:30
                    Dzieciaku (sorry), czego ty sie naczytales? Te badania o rzekomo
                    nizszym IQ czarnych zdyskwalifikowano kompletnie pare lat po ich
                    ukazaniu sie. Co istotnie nie dociera do roznych zakutych piewcow
                    bialej-rasy-rasy-panow.
                    • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 14:37
                      Jeżeli ten argument do Ciebie nie przemawia, to może inny- to, że Murzyni mają
                      ciemna skórę może mieć związek z ich rasą. Po prostu może tak jest, ze dzięki
                      pewnym specyficznym cechom ludzie o innej rasie/płci mają inne predyspozycje, co
                      oczywiście wyklucza idea równouprawnienia.
                      • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 17:08
                        mariusz_bolek napisał:

                        Murzyni mają
                        > ciemna skórę może mieć związek z ich rasą. Po prostu może tak
                        jest, ze dzięki
                        > pewnym specyficznym cechom ludzie o innej rasie/płci mają inne
                        predyspozycje, c
                        > o
                        > oczywiście wyklucza idea równouprawnienia.
                        >



                        Na razie nie stwierdzono ( o ile wiem ) jakichś specjalnych
                        predyspozycji jednej rasy do czegoś a innej do czego
                        innego.Natomiast możliwości intelektualne różnych ras zbadano.

                        Równouprawnienie zaś to jeszcze coś zupełnie innego.
                      • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 17:16
                        Rasa jest w wielorasowych krajach czesta zmienna w badaniach
                        zdolnosci i mozliwosci psychofizycznych. NIE STWIERDZONO roznic
                        innych niz kulturowe. Rownie absurdalne co twoje hipotezy jest
                        powiedzenie 'jasnoocy sa bardziej inteligetni od ciemnookich, bo
                        skoro roznia sie kolorem oczu, to moga i poziomem IQ'. Glupie to
                        niemozliwie.
                        • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 17:21
                          Glupie to
                          > niemozliwie.

                          Ale możliwe jest, ze kobiety maja inne biologiczne predyspozycje umysłowe niż
                          mężczyźni. Jeżeli różnimy się siłą mięśni i wzrostem, to dlaczego nie umysłem, a
                          przynajmniej jego częścią?
                          • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 17:31
                            mariusz_bolek napisał:

                            Ale możliwe jest, ze kobiety maja inne biologiczne predyspozycje
                            umysłowe niż
                            > mężczyźni. Jeżeli różnimy się siłą mięśni i wzrostem, to dlaczego
                            nie umysłem,
                            > a
                            > przynajmniej jego częścią?

                            To pytanie zadawali sobie ludzie i wcześniej.Najpierw zakładali,ze
                            kobiety sa duzo głupsze, potem postanowili to zbadać.
                            ZXnamy wyniki badań, Mariusz.Nie trzeba przypuszczać, coby było,
                            gdyby, bo to wiemy.
                            • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 17:38
                              Oczywiście, że znamy wyniki badań. Lecz skądś te badania musiały się wsiąść, a
                              przede wszystkim ktoś musiał wysunąć jakaś tezę, tak jak zrobił to prof.
                              Summers. Być może naukowcy pod jego kierownictwem doszliby do innego wniosku,
                              niż reszta uczonych, może to byłoby fałszywe stwierdzenie. Trudno, stałoby się.
                              Ale jego dymisja dlatego, że powiedział jakąś tezę(którą- zapewne Waszym
                              zdaniem- prosto byłoby obalić) został wyrzucony z uniwersytetu. to tak, jakby w
                              średniowieczu zakwestionował dogmat Kościoła i został spalony na stosie.

                              Przechodząc do sedna sprawy- wszyscy wrzućmy lepiej na luz, bo sie tu jeszcze
                              zagryziemy:P A prawda jest jak d*pa- każdy ma swoją:)
                              • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 19:38
                                mariusz_bolek napisał:

                                > Oczywiście, że znamy wyniki badań. Lecz skądś te badania musiały
                                się wsiąść, a
                                > przede wszystkim ktoś musiał wysunąć jakaś tezę, tak jak zrobił
                                to prof.
                                > Summers. Być może naukowcy pod jego kierownictwem doszliby do
                                innego wniosku,
                                > niż reszta uczonych, może to byłoby fałszywe stwierdzenie.
                                Trudno, stałoby się.
                                > Ale jego dymisja dlatego, że powiedział jakąś tezę(którą- zapewne
                                Waszym
                                > zdaniem- prosto byłoby obalić) został wyrzucony z uniwersytetu.
                                to tak, jakby w
                                > średniowieczu zakwestionował dogmat Kościoła i został spalony na
                                stosie.

                                To porownanie to naduzycie. Dogmat Kosciola to kwestia wiary, nie
                                dowodu naukowego. A tu mamy naukowca, ktory podwaza naukowe dowody,
                                a nie czyjas wiare. Nie czaisz roznicy?

                                > Przechodząc do sedna sprawy- wszyscy wrzućmy lepiej na luz, bo
                                sie tu jeszcze
                                > zagryziemy:P A prawda jest jak d*pa- każdy ma swoją:)

                                Sam se wrzuc na luz. W XXIwieku, po kilkudziesieciu latach badan i
                                wynikow tych badan, promientny naukowiec wypowiada sie w wyjatkowo
                                seksitowskim tonie, a inteligetny chlopak zastanawia sie, czy
                                przypadkiem nie mial on racji jednak i czy nie jest (profesor)
                                ofiara polowania na czarownice. ????!? Jakby ci ktos tak publicznie
                                obrazil cala twoja rodzine czy inna grupe z ktora sie
                                identyfikujesz i do ktorej oficjalnie nalezysz, mimo tego, ze
                                oczywiste fakty przecza inaczej, tez bys namawial do wrzucenia na
                                luz? Jasne, najbardziej boli WLASNY zab, a potem zlamana reka
                                przyjaciela.
                                • mariusz_bolek Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 19:56

                                  > To porownanie to naduzycie. Dogmat Kosciola to kwestia wiary, nie
                                  > dowodu naukowego. A tu mamy naukowca, ktory podwaza naukowe dowody,
                                  > a nie czyjas wiare. Nie czaisz roznicy?

                                  Czaję różnicę, ale przez wiele stuleci pewne "naukowe" założenia były traktowane
                                  jak dogmaty(np. że Ziemia jest płaska).

                                  > Sam se wrzuc na luz. W XXIwieku, po kilkudziesieciu latach badan i
                                  > wynikow tych badan, promientny naukowiec wypowiada sie w wyjatkowo
                                  > seksitowskim tonie, a inteligetny chlopak zastanawia sie, czy
                                  > przypadkiem nie mial on racji jednak i czy nie jest (profesor)
                                  > ofiara polowania na czarownice. ????!? Jakby ci ktos tak publicznie
                                  > obrazil cala twoja rodzine czy inna grupe z ktora sie
                                  > identyfikujesz i do ktorej oficjalnie nalezysz, mimo tego, ze
                                  > oczywiste fakty przecza inaczej, tez bys namawial do wrzucenia na
                                  > luz? Jasne, najbardziej boli WLASNY zab, a potem zlamana reka
                                  > przyjaciela.

                                  Najpierw podziękuję za komplement, chociaż sam nie uważam się za osobę
                                  inteligentną(co można prosto zauważyć). Po drugie ja się takimi obelgami nie
                                  przejmuję- mam je gdzieś. Jak chce niech sobie mówi. Zresztą, chyba musiałby
                                  mieć powód, aby mnie(lub jakaś grupę, w którą się angażuję) obrazić. Co do tezy
                                  profesora, to już wyraziłem swoje zdanie. Mógł mieć rację, mógł jej też nie
                                  mieć. Wprawdzie fakt, popełnił błąd, mówiąc takie słowa, ale to chyba nie
                                  powinien być powód do dymisji? W Polsce to nawet przestępca może sobie siedzieć
                                  w Sejmie do końca swej kadencji i bez uchylenia immunitetu nikt nic mu nie
                                  zrobi, za to w USA za jedną wypowiedź grozi dymisja. I tu i tam panuje paranoja.
                                  • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 20:11
                                    mariusz_bolek napisał:

                                    > Czaję różnicę, ale przez wiele stuleci pewne "naukowe" założenia
                                    były traktowan
                                    > e
                                    > jak dogmaty(np. że Ziemia jest płaska).

                                    Ale te czasy mamy za soba, wiec o co ci wlasciwie chodzi?

                                    > Najpierw podziękuję za komplement, chociaż sam nie uważam się za
                                    osobę
                                    > inteligentną(co można prosto zauważyć). Po drugie ja się takimi
                                    obelgami nie
                                    > przejmuję- mam je gdzieś. Jak chce niech sobie mówi. Zresztą,
                                    chyba musiałby
                                    > mieć powód, aby mnie(lub jakaś grupę, w którą się angażuję)
                                    obrazić.

                                    Raczej ci nie uwierze. A nawet jesli publiczna informacja ze - na
                                    przyklad - twoi krewni to prawdopodobnie pedofile i gwalciciele, a
                                    w dodatku zlodzieje - by cie nie ruszyla, nie znaczy, ze inni nie
                                    mieliby prawa czuc sie dotknieci. Bo widzisz - to jest oczywista
                                    nieprawda, ale przez to, ze ktos to ciagle powtarza, tacy jak ty
                                    sie zastanawiaja, czy przypadkiem to nie jest prawda. Mimo ze to
                                    nie jest prawda. I dlatego trudno miec tu dystans.

                                    Co do tezy
                                    > profesora, to już wyraziłem swoje zdanie. Mógł mieć rację, mógł
                                    jej też nie
                                    > mieć.

                                    No wlasnie - nie mial jej. Wyglosil seksistowski i podly osad, w
                                    dodatku nieprawdziwy. Ale igorantom to wystarczy. I dlatego takie
                                    wystapienia trzeba potepiac i sprawiac, by wyglaszajacy je ponosili
                                    konsekwencje.

                                    Wprawdzie fakt, popełnił błąd, mówiąc takie słowa, ale to chyba nie
                                    > powinien być powód do dymisji?

                                    Naukowiec ktory wyglasza anaukowe obrazliwe klamstwa powinien
                                    zajmowac wyzsze stanowisko na znanym uniwersytecie? Nie, nie wydaje
                                    mi sie. Ja tam bym nie chciala miec szefa-seksisty.

                                    W Polsce to nawet przestępca może sobie siedzieć
                                    > w Sejmie do końca swej kadencji i bez uchylenia immunitetu nikt
                                    nic mu nie
                                    > zrobi, za to w USA za jedną wypowiedź grozi dymisja. I tu i tam
                                    panuje paranoja

                                    W USA jak i w Polsce dyskryminacja jest niezgodna z prawem. Kropka.
                                  • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 21:48
                                    mariusz_bolek napisał:

                                    Wprawdzie fakt, popełnił błąd, mówiąc takie słowa, ale to chyba nie
                                    > powinien być powód do dymisji?


                                    Gdyby był tam jakims asystentem, to spoko, ale był rektorem, a to
                                    znaczy,że olewa wyniki badań naukowych i publicznie ogłasza swoje
                                    seksistowskie uprzedzenia.Od rektora zależy skład kadry, skoro jest
                                    seksista, to będzie preferował facetów, chocby byli mniej zdolni, a
                                    więc działał na szkodę uczelni.
                                    I tak większośc ludzi podświadomie uznaje kobiety za głupsze (liczne
                                    badania tego dowodzą, chocby ostatnio przytoczone w omawianym
                                    artykule) i stawiają im wieksze wymagania - pisze wiekszośc,
                                    oficjalnie nieupzredzonych ludzi - ileż więc może szkód narobić
                                    facet jawnie upzredzony?
                                • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 22:06
                                  > Sam se wrzuc na luz.

                                  Nie, Bene, to jednak Ty wrzuć na luz. Gość powiedział, że "niska liczba kobiet w matematyce i fizyce może mieć coś wspólnego z wrodzonymi predyspozycjami", a Ty to nazywasz "wyjątkowo seksistowskim tonem"? Przypuszczam, że jest to dość powszechna opinia w środowisku matematyków i fizyków (mój ojciec np. też tak uważa, a nie jest seksistą - ooj bardzo mu daleko do seksisty). I wcale nie jest to opinia nieuzasadniona - fakty są raczej przeciw feministkom. Przecież kobietom od wielu, wielu lat nikt nie broni zajmować się matematyką i fizyką - no i co? Gdzie te wielkie odkrycia "matematyczek" i "fizyczek"?

                                  Natomiast już karanie człowieka za to, że powiedział o tym głośno to absurd i - bardzo mi przykro - łamanie praw człowieka. Tak - Summers jest ofiarą, jego prawa zostały złamane mimo że on niczyich nie złamał.

                                  Ale oczywiście feministki są demokratkami pełną gębą. To aksjomat, którego mie sposób podważyć.
                                  • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 22:26
                                    senta.fa napisał:

                                    Gość powiedział, że "niska liczba kobiet
                                    > w matematyce i fizyce może mieć coś wspólnego z wrodzonymi
                                    predyspozycjami", a
                                    > Ty to nazywasz "wyjątkowo seksistowskim tonem"? Przypuszczam, że
                                    jest to dość p
                                    > owszechna opinia w środowisku matematyków i fizyków (mój ojciec
                                    np. też tak uwa
                                    > ża, a nie jest seksistą


                                    A więc twój ojciec wygłasza seksistowskie opinie, nieuzasadnione
                                    niczym, poza seksistowskim upzredzeniem.I że ty go nieuważasz za
                                    seksistę, niczego nie zmienia.
                                    • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 22:40
                                      Kocia, postaraj się mnie zrozumieć. Ja nie chcę już z Tobą więcej prowadzić wymiany zdań, jestem mocno zmęczony Twoimi wycieczkami osobistymi. Ale niestety natura wyposażyła mnie w kompletny brak umiejętności ignorowania ludzi - nie potrafię. Nie moglibyśmy się tak umówić, że to Ty mnie będziesz ignorować?

                                      Wiele nie stracisz: jestem seksistą, nieodrodnym synem ojca seksisty. Mam niski poziom intelektualny, tez pewnie po ojcu. Do tego jestem młody - zupełnie jak mój ojciec kiedyś. Więc chyba ignorowanie mnie nie powinno byc dla Ciebie, silnej kobiety, jakimś specjalnym problemem?
                                      • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 08:37
                                        senta.fa napisał:

                                        > Kocia, postaraj się mnie zrozumieć.

                                        Dopóki będzie mi się chciało reagować na ewidentną głupotę lub
                                        nieuczciwość twoich postów - nie licz na to, że zostaną bez odzewu.
                                        O swoim ojcu ty opowiadasz używając go jako argument w dyskusji -
                                        bardzo kiepski."Mój ojciec nie jest seksistą,bo ja tak uważam, więc
                                        jego wypowiedzi nie są seksistowskie".
                          • bene_gesserit Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 19:33
                            Dlatego, ze nikomu nie udalo sie tego dowiesc, chociaz neurologia i
                            kognitywistyka to jedne z najdynamiczniej rozwijajacych sie nauk w
                            ostatnim polwieczu.
                          • saszenka2 Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 00:00
                            mariusz_bolek napisał:

                            > Glupie to
                            > > niemozliwie.
                            >
                            > Ale możliwe jest, ze kobiety maja inne biologiczne predyspozycje
                            umysłowe niż
                            > mężczyźni. Jeżeli różnimy się siłą mięśni i wzrostem, to dlaczego
                            nie umysłem,
                            > a
                            > przynajmniej jego częścią?

                            Mariuszku, gdzie Ty zyjesz? Nawet na polskich ulicach możesz
                            zobaczyć kobiety równe wzrostem mężczyznom, a nawet wyższe od co
                            poniektórych. No i mamy też silne kobiety, np. Anetę Florczyk.
                            Ludzie różnią się od siebie wieloma cechami, ale nie wynika to z
                            płci, lecz z faktu, że każdy jest inny i ma inną informację
                            genetyczną.
                            • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 01:10
                              Może najwyższa pora, żeby przestać dzielić sportowców wedle płci, tylko niech sobie razem startują kobiety i mężczyźni. I niech wygrywają najlepsze jednostki. :)
                              • ja.sinner Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 09:26
                                > Może najwyższa pora, żeby przestać dzielić sportowców wedle płci,

                                Doskonaly postulat, doskonaly.

                                Juz widze na ringu boksera wagi papierowej i ciezkiej.
                                I Podzianowskiego na kobyle we Wszechstronnym Konkursie Konia
                                Wierzchowego
                                • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 12:51
                                  ja.sinner napisała:

                                  > > Może najwyższa pora, żeby przestać dzielić sportowców wedle płci,
                                  >
                                  > Doskonaly postulat, doskonaly.
                                  >
                                  > Juz widze na ringu boksera wagi papierowej i ciezkiej.
                                  > I Podzianowskiego na kobyle we Wszechstronnym Konkursie Konia
                                  > Wierzchowego

                                  A swoją drogę ciekawre, jak skądinąd myslacy ludzie zaczynają
                                  wypisywać kretyństwa żeby utrzymać swój seksizm.
                                  To nie sprawa rozumu.
        • znana.jako.ggigus a czego oczekujesz, piekelnico? 11.06.08, 22:23
          jesli ktos powie, ze czarni i Indianie sa durni, a potem przeprosi i da
          stypednia czarnym, to znaczy, ze juz wszystko oki?
          • piekielnica1 Re: a czego oczekujesz, piekelnico? 11.06.08, 23:06
            > jesli ktos powie, ze czarni i Indianie sa durni, a potem przeprosi
            > i da stypednia czarnym, to znaczy, ze juz wszystko oki?

            No wlasnie, jakas moc tajemna wciela moj komentarz do cytatu, o
            wydzwieku identycznym jak Twoj.
        • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 22:37
          Jak na mój gust to trochu przesadzili z tą karą - szczególnie, że przeprosił. Dymisje, dymisje, dymisje! Karać! Wywalać! Ktoś powie coś niepoprawnego politycznie - musi się podać do dymisji. Ładny mi uniwersytet! Ładna mi wolność słowa!

          Zresztą ja nie widzę nic złego w tym, co powiedział. Sam bym na jego miejscu powiedział to samo - mniejsza ilość kobiet może mieć coś wspólnego z wrodzonymi zdolnościami. Też mi coś. A co? Nie może? Nie ma takiej możliwości?

          Ta cholerna poprawność polityczna na granicach absurdu... Wszyscy normalni ludzie jej, że tak powiem, nie cenią. Ale muszą się na nią godzić. A wszystko narzucane pod płaszczykiem tolerancji i wolności jednostki. Ładne rzeczy!

          Ciekawe, czy kiedyś mnie zamkną do więźnia, jak się obejrzę za dziewczyną na ulicy. :(

          Swoją drogą całe szczęście, że nigdy w życiu nie będę pracował w żadnej organizacji - przynajmniej będę sobie mógł mówić co myślę. Hej ho!
          • znana.jako.ggigus no i co, przeprosiny wystarcza? 11.06.08, 22:41
            jesli ktos sie skompromitowal idiotyzcnymi pogladami, to dlaczego nie powinien
            zostac zdymisjonowany?

            samo ogladanie sie nie jest grzechem
            ale powiedzmy - ogladasz sie i poszczypujesz
            ale po co ja to pisze, przeciez o tym dobrze wiesz, gdzie sa granice
            • senta.fa Re: no i co, przeprosiny wystarcza? 11.06.08, 22:51
              > jesli ktos sie skompromitowal idiotyzcnymi pogladami, to dlaczego nie powinien
              > zostac zdymisjonowany?

              Ponieważ wtedy powinno się wywalić w zasadzie wszystkich. Większość ludzi ma na swoim koncie mniej lub bardziej głupią wypowiedź. Zresztą nie sądzę, żeby rzeczony Summers (czy jak mu tam) przekroczył dopuszczalne granice. Poza tym nie zapominajmy, że to nie był polityk (politycy raczej powinni uważać co mówią), tylko pracownik uniwersytetu. Uniwersytety tradycyjnie dopuszczają sporą swobodę wypowiedzi. Niestety, to się jak widać zmienia.

              > ale po co ja to pisze, przeciez o tym dobrze wiesz, gdzie sa granice

              Nie, nie podszczypuję. I owszem - wiem, gdzie są granice. Nie przekraczam.
          • saszenka2 Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 22:52
            I dobrze, że oni potrafie reagować. U nas wolno wszystko i nikt na
            to nie zwróci uwagę, ba, taka osoba może jeszcze liczyć na poparcie.
            Co z tego, że przeprosił? Jest to tak samo wartościowe jak
            przeprosiny polityka za nazwanie swego kolegi "złodziejem, ktory
            zrobił przekręt w firmie x", bo tak mu kazano.
            • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 23:01
              Moim zdaniem w ogóle nie powinen przepraszać. Ale skoro już przeprosił, to może wystarczy? Nie można w dowolny sposób karać ludzi, tylko dlatego, że nam się nie podoba, co mówią. Jestem przekonany, że zmuszeniem go do dymisji wyrządzono większą szkodę niż on swoją wypowiedzią.

              Przypominam, że - przepraszam za określenie - lewactwo się powoli zagalopowuje. Niedawno w Norwegii mieli pomysł, żeby państwo likwidowało(!) prywatne firmy nieprzestrzegające parytetów płci.

              Może w ogóle każdego, kto nie podziela Waszego zachwytu nad ideami Sierakowskiego i Dunin, do pierdla i będzie spokój?
              • saszenka2 Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 12.06.08, 23:55
                senta.fa napisał:

                > Moim zdaniem w ogóle nie powinen przepraszać. Ale skoro już
                przeprosił, to może
                > wystarczy? Nie można w dowolny sposób karać ludzi, tylko dlatego,
                że nam się n
                > ie podoba, co mówią. Jestem przekonany, że zmuszeniem go do
                dymisji wyrządzono
                > większą szkodę niż on swoją wypowiedzią.
                >
                > Przypominam, że - przepraszam za określenie - lewactwo się powoli
                zagalopowuje.
                > Niedawno w Norwegii mieli pomysł, żeby państwo likwidowało(!)
                prywatne firmy n
                > ieprzestrzegające parytetów płci.
                >
                > Może w ogóle każdego, kto nie podziela Waszego zachwytu nad ideami
                Sierakowskie
                > go i Dunin, do pierdla i będzie spokój?
                >
                Senta, nie myl podzielania poglądów Sierakowskiego z ogólnie
                rozumianymi standardami, jeśli kto nie widzi niczego niestosownego w
                seksizmie, rasizmie, homofobii promowanej na uczelni, to taka osoba
                nie powinna ich głosić jako autorytet na uczelni. Edukacja i nauka
                mają być wolne od uprzedzeń.
                • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 00:12
                  No dobrze, ale czy Ty w ogóle znasz jego wypowiedź? On powiedział mniej więcej tyle, że "nie można wykluczyć, że mniejsza ilosć kobiet w naukach ścisłych jest związana z predyspozycjami". To nie jest dyskryminacja. Dyskryminacją byłoby dopiero gorsze traktowanie zdolnych kobiet tylko dlatego, że kobiet w nauce jest mniej - i to jest, oczywiście, niedopuszczalne. Ale to są, na litość boską, dwie różne rzeczy.

                  Natomiast jeśli mowa o uprzedzeniach: przepraszam, ale - jak na razie - to Summers padł ofiarą uprzedzeń. Założono, że jest seksistą, mimo że wcale niekoniecznie nim jest. Ja również uważam, że nie da się wykluczyć, że predyspozycje odgrywają rolę. Chociaż nie mówię, że na pewno tak jest - mówię, że nie można tego wykluczyć. Jeśli to jest seksizm, to przykro mi, ale jestem seksistą. Rasitą i homofobem również - chociaż każdy, kto mnie zna, wie, że to absurd.

                  Swoją drogą trzeba było mnie kiedyś widzieć, jak załatwiłem pewnego UPR-owca, który wypowiadał Korwinowe mądrości na temat "czemu kobiety mają siedzieć w domach". :)

                  W mojej ocenie wypowiedź Summersa nie była seksistowska, a w USA poprawność polityczna, przypuszczam że w wyniku kompleksów historycznych, została doprowadzona do absurdu. Za daleko się posuwają.
                  • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 08:44
                    senta.fa napisał:

                    "nie można wykluczyć, że mniejsza ilosć kobiet w naukach ścisłych
                    jest
                    > związana z predyspozycjami". To nie jest dyskryminacja.
                    Dyskryminacją byłoby d
                    > opiero gorsze traktowanie zdolnych kobiet


                    Kobiety już są gorzej traktowAne - mnóstwo badań to potwierdza.
                    I ch prace i dokonania z góry sa niedoceniane, w stosunku do nich
                    wymagania sa zawyżane - i to u ludzi bez jawnych upzredzeń- tak po
                    prostu działa socjalizacja - mówi od dzieciństwa ludziom, kto jest
                    lepszy i w czym.
                    A jawny, otwarty seksista może narazić uczelnię na straty związane z
                    upzredzeniem co do płci.Koniec.
                  • ja.sinner Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 10:19
                    > No dobrze, ale czy Ty w ogóle znasz jego wypowiedź? On powiedział
                    > mniej więcej tyle,

                    Uwazasz, ze angielski znasz lepiej niz inni uzytkownicy forum, ze
                    podejmujesz sie tlumaczenia jego wypowiedzi?

                    Wypowiedz miala miejsce w roku 2005. O koniecznosci poniesienia
                    konsekwencji za te slowa podjelo gremium zlozone w wiekszosci z
                    innych mezczyzn, i nie tlumacz mi, ze w wyniku poprawnosci
                    politycznej, bo to jest smieszny argument.
                    Od roku 2005 nie udalo mu sie odzyskac pozycji, ktora zajmowal przed
                    paplaniem glupot. I slusznie.
                    Twoj seksizm w cyberprzestrzeni pozostanie na wiecznosc i nie wiem
                    kiedy i w jakich okolicznosciach odbije Ci sie on czkawka. A odbije,
                    wszak mlody jestes i wszystko teoretycznie przynajmniej, przed Toba.
                    Wydaje Ci sie, ze jestes anonimowy?
                    • senta.fa Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 16:03
                      > Uwazasz, ze angielski znasz lepiej niz inni uzytkownicy forum, ze
                      > podejmujesz sie tlumaczenia jego wypowiedzi?

                      Uważam wręcz, że znam gorzej. Bazowałem na tym, co wkleiła Piekielnica. Skoro powiedział coś innego, to naprostuj. Ja oceniam to, co przeczytałem.

                      > Twoj seksizm w cyberprzestrzeni pozostanie na wiecznosc i nie wiem
                      > kiedy i w jakich okolicznosciach odbije Ci sie on czkawka.

                      To samo można powiedzieć o Twoich niesprawiedliwych i nieuzasadnionych oskarżeniach. No ale ok, skoro uważasz, że jestem seksistą - trudno. I tak już nic nie zrobię; na ile znam świat, to u fanatyków oskarżenie jest równoważne z wyrokiem, więc jestem raczej bezradny.

                      UPR-owcy oskarżali mnie kiedyś o to, że jestem "lewakiem" oraz "wojującym ateistą" i też się nie broniłem. Nie było sensu.

                      A wiesz dlaczego to "Wyborcza" jest moją gazetą, a nie "Der Dziennik" czy "Rzepa"? Dlatego, że lewica oskarża ją o "neoliberalizm", a prawica o "lewactwo". Nie być lubianym przez ludzi skrajnych to dobry znak. Od zawsze to był mój barometr. Skoro każdy lewak, każdy prawak, każda feministka i każdy seksista mnie nie znoszą i uważają, że nie mam racji - znak, że jestem na dobrej drodze do poznania prawdy o tym świecie.

                      > Wydaje Ci sie, ze jestes anonimowy?

                      Cóż, "na tym forum najwięcej mówię o sobie spośród wszystkich użytkowników" (to nie moje słowa). Myślę, że łatwiej mnie zidentyfikować niż innych. Nie wstydzę się żadnej ze swoich wypowiedzi, a jeśli w przyszłości będę musiał ponieść konsekwencje swoich poglądów i swojej pisaniny, jak to sobie uroiłaś, to przyjmę to jak mężczyzna. Nie mam się czego wstydzić. Tak samo jak nie mają się czego wstydzić ci, którzy od razu mówili że marksizm to głupota i nic dobrego z tego nie wyniknie.

                      Pozdrawiam cieplutko.
                • kocia_noga Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 13.06.08, 08:40
                  saszenka2 napisała:
                  jeśli kto nie widzi niczego niestosownego w
                  > seksizmie, rasizmie, homofobii promowanej na uczelni, to taka
                  osoba
                  > nie powinna ich głosić jako autorytet na uczelni.


                  Nie u nas.W Polsce Rydzyk jest autorytetem, a seksizm czy rasizm na
                  uczelniach standardem.
            • jan_stereo Re: Kłamstwa nawet w pytaniach 11.06.08, 23:05
              saszenka2 napisała:

              > I dobrze, że oni potrafie reagować. U nas wolno wszystko i nikt na
              > to nie zwróci uwagę, ba, taka osoba może jeszcze liczyć na poparcie.

              w USA teraz za wszystko niemal mozna trafic do pierdla, nawet za glaskanie obcych dzieci po glowach, kiedys pewnie i u nas ta wolnosc nadejdzie..

              > Co z tego, że przeprosił? Jest to tak samo wartościowe jak
              > przeprosiny polityka za nazwanie swego kolegi "złodziejem, ktory
              > zrobił przekręt w firmie x", bo tak mu kazano.

              mowisz wiec, ze przeprosil czy tez nie, nie ma juz przebacz, tu mi jakas pani niedawno przypominala, ze 'przeciez przeprosila',czyli to tez nic nie znaczy, jako ze po fakcie ?
    • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:02
      to az artykulu niektorym trzeba aby dojsc do takich oczywistosci ?
      • znana.jako.ggigus Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:04
        wyobraz sobie ze tak
        sama mam dyskalkulie, wiec sie nie bije o nauki scisle
        ale jedna, swego czasu aktywna forumka pisala o tym, ze jak ona miala klopoty z
        matma w LO, rodzice mowili, ze jakos sobie da rade
        ale jak jej brat mial klopoty, blyskawicznie dostal korki
        moze takie art. uswiadomia ludziom pare rzeczy?
        • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:09
          znana.jako.ggigus napisała:

          > ale jedna, swego czasu aktywna forumka pisala o tym, ze jak ona >miala klopoty z matma w LO, rodzice mowili, ze jakos sobie da rade

          zatem mieli w nia wieksza wiare niz w syna ?

          > ale jak jej brat mial klopoty, blyskawicznie dostal korki
          > moze takie art. uswiadomia ludziom pare rzeczy?

          czyli, ze i synowie potrzebuja wsparcia z matmy,kiedy sobie z nia nie radza ?
          • znana.jako.ggigus Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:22
            nie

            rodzice lekcewazyli nauke matmy u corki, bo dziewczynki sa ogolnie slabsze z
            matmy, wiadomo
            o ile dobrze pamietam, ta forumka skonczyla medycyne, wiec jednak slaba nie bylo

            znam inny przyklad - kolezance, swietnej z matmy, nawet koledzy z klasy mat-fiz
            wyrazali sie z zachwytem, rodzice wmowili, zeby poszla do koledzu nauczycielskiego
            a mogla byc swietna matematyczka
            bo koledzu nie skonczyla
            • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:27
              ja znam sposo kolesi,ktorym rodzice mowili aby znalezli sobie jakis konkretny zawod, a nie takie wydumane zajecia jak fizyka i matematyka,no i tez nie pokonczyli tych technikow, a byli super zdolni w wymienionych przedmiotach, maja za to jakies rodziny i mase dzieci...
              • znana.jako.ggigus Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:39
                pierwsze slysze, zeby fizyke i matematyke uznano za wydumane zajecie
                szkoda, ze nie stac cie na sens. dyskusje

                ale na powaznie - sama jestem matematyczna traba, ale mialam wiele dobrych kolezanek
                i wielokrotnie obserowalam ten sam model - dziewczynka to sie do tego nie nadaje
                • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 11.06.08, 22:46
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > pierwsze slysze, zeby fizyke i matematyke uznano za wydumane zajecie szkoda, ze nie stac cie na sens. dyskusje

                  podalas przyklad glupoty, to ja tez podalem,myslalem ze taka gra :")
                  A o czym chcialabys podyskutowac,moze da sie cos zrobic, nie ma sie co obrazac itp.

                  > ale na powaznie - sama jestem matematyczna traba, ale mialam wiele dobrych kolezanek i wielokrotnie obserowalam ten sam model dziewczynka to sie do tego nie nadaje

                  u mnie w szkole takiego myslenia nie bylo, zwlaszcza ze byly dwie matematyczki, zarowno w podstawowce (chociaz tam to niemal same nauczycielki byly) jak i w liceum, jakas dyskryminacja facetow, czy jak ? A moze to geny u nas w okolicy ? Albo jak ta pani mowila w artykule, panowie sie wystraszyli, ze w tych szkolach to same panie i moga nie dac rady ?
    • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 10:00
      jeśli chodzi o Summersa to widzę że pani Steitz nie jest profesjonalnie
      przygotowana do tematu, a swoją niewielką wiedzę chyba czerpała z krótkich
      jednozdaniowych newsów pojawiających w dolnej/górnej/bocznej części tv, to nie
      przystoi szanownej naukowczyni i najlepiej świadczy o jej podejściu do nauki :)

      wygląda to dość komicznie :) starając się obalić jego twierdzenie często go
      'cytuje' :)
      no tak tylko skąd ona może wiedzieć że Summers na wiele różnych sposobów
      tłumaczył dlaczego kobiet w nauce jest niewiele.
      • piekielnica1 Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 14:28
        Tez uwazam, ze przy swoich osiagnieciach i sukcesach naukowych masz
        prawo podwazac osiagniecia tej naukowczyni
        • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 09:59
          jeżeli szanowna naukowczyni podchodzi do tematu po łebkach, nie widzę powodu dla
          którego miałbym milczeć.

          może bycie wybitną kobietą naukowczynią ją usprawiedliwia ? :)
          • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 10:08
            > jeżeli szanowna naukowczyni podchodzi do tematu po łebkach,
            > nie widzę powodu dla którego miałbym milczeć.

            Slusznie, jezeli jej prace naukowe sa niesolidne, a odkrycia nie
            maja potwierdzenia w badaniach to jak najbardziej powinienes
            kwestionowac takie "buble naukowe".
            Najlepiej zrobic to piszac inna prace naukowa na sporny temat i
            dowodzac, ze w poprzednia temat jest potraktowany po lebkach.
            >
            • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 10:12
              nie trzeba pisać pracy naukowej na temat wypowiedzi Summersa :)
              wystarczy przeczytać jego cały wywód żeby zobaczyć że szanowna naukowczyni nie
              ma pojęcia o czym mówi :)
              • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 10:45
                > wystarczy przeczytać jego cały wywód żeby zobaczyć że szanowna
                > naukowczyni nie ma pojęcia o czym mówi :)

                Alez ma. I niejedna kobieta takie doswiadczenia ma za soba.


                "Na przykład?
                – Z pracy badawczej usunięto eksperymentalnie nazwiska prawdziwych
                autorów. W ich miejsce wstawiono w jednym wypadku nazwiska trzech
                kobiet, a w drugim – mężczyzn. Następnie przedstawiono pracę do
                oceny różnym grupom studentów i specjalistów. Ci, którzy otrzymali
                publikację z nazwiskami kobiet, zawsze oceniali ją gorzej. Albo
                słynne badanie, które przeprowadzono w Szwecji pod koniec lat 90.
                Naukowcy analizowali, kto dostał stypendia pomagisterskie i kto się
                o nie ubiegał. Okazało się, że jeśli uzyskała je kobieta, to miała
                dwa razy więcej publikacji niż laureat mężczyzna. Mimo to nie sądzę,
                by ludzie świadomie podejmowali takie decyzje. To są niedostrzegalne
                uprzedzenia, które mają i mężczyźni, i kobiety."

                Ten cytat moglabym podpisac swoim imieniem i nazwiskiem.
                W liceum napisalam dwie
                duze prace domowe (wtedy tak to sie nazywalo), zlozone z kilkunastu
                zadan. Swoja i mojego owczesnego chlopaka, ktory byl czyms zajety.
                Sposob i wyniki rozwiazania zadan byly identyczne.
                Uzylam tylko roznych dlugopisow.
                No i ja otrzymalam ocene 3, a moj luby ocene 4.
                Pan "profesor" od chemii, juz po maturze wyjasnil mi, ze on ZAWSZE
                tak ocenia, bom tak.

                • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 16:33
                  > Ten cytat moglabym podpisac swoim imieniem i nazwiskiem.

                  Ja tez.
                  • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 16:58
                    lolyta napisała:

                    > > Ten cytat moglabym podpisac swoim imieniem i nazwiskiem.
                    >
                    > Ja tez.

                    Szkoda, ze swoich wypowiedzi nie chcecie podpisywac imieniem i
                    nazwiskiem, tylko czyjes :"))

                    • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 17:12
                      gowno prawda, gdybys przegrzebal archiwa forum to bys znalazl wiele wypowiedzi w
                      tym samym temacie. Ta pani po prostu potwierdza nasze doswiadczenia.
                      • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 19:27
                        lolyta napisała:

                        > gowno prawda,

                        tez tak pomyslalem,ale dzieki za dyskusje :"))

                        > gdybys przegrzebal archiwa forum to bys znalazl wiele wypowiedzi
                        > w tym samym temacie. Ta pani po prostu potwierdza nasze doswiadczenia.

                        Nasze ? chcialas powiedziec Twoje ? I pytanie jeszcze na ktorym forum mialbym pogrzebac za tymi wypowiedziami..

                        • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 20:40
                          alez proszz... :)
                          przez "nasze" rozumiem nie "Twoje i moje", a "moje i innych".
                • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 08:54
                  > > wystarczy przeczytać jego cały wywód żeby zobaczyć że szanowna
                  > > naukowczyni nie ma pojęcia o czym mówi :)
                  >
                  > Alez ma.

                  o Summersie nie wie nic i w tym kontekście cały wywiad jest bezsensowny .

                  > Ten cytat moglabym podpisac swoim imieniem i nazwiskiem.
                  > W liceum napisalam dwie
                  > duze prace domowe (wtedy tak to sie nazywalo), zlozone z kilkunastu
                  > zadan. Swoja i mojego owczesnego chlopaka, ktory byl czyms zajety.
                  > Sposob i wyniki rozwiazania zadan byly identyczne.
                  > Uzylam tylko roznych dlugopisow.
                  > No i ja otrzymalam ocene 3, a moj luby ocene 4.
                  > Pan "profesor" od chemii, juz po maturze wyjasnil mi, ze on ZAWSZE
                  > tak ocenia, bom tak.
                  >

                  a dlaczego Twój luby dostał tylko 4 a nie 5 ? :)
                  • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 09:37
                    > o Summersie nie wie nic i w tym kontekście cały wywiad jest
                    > bezsensowny .


                    To oczywiste, ze ty wiesz wiecej od kogos kto byl w komisji, ktora
                    analizowala te wypowiedzi w te i z powrotem.
                    To oczywiste, ze ty znasz sie na wszystkim najlepiej.

                    "Chciałem panią sprowokować. Cytat z Larry’ego Summersa – za te
                    słowa został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska rektora
                    Uniwersytetu Harvarda.
                    – Byłam w komisji, która przygotowywała raport na ten temat.

                    Raport o Larrym Summersie?!
                    – O tym, dlaczego w nauce jest mniej kobiet niż mężczyzn. Nasza
                    komisja została powołana wskutek jego wypowiedzi."

                    > a dlaczego Twój luby dostał tylko 4 a nie 5 ? :)

                    A dlaczego tylko ten aspekt sprawy cie zaniepokoil?.
                    Nie odwracaj pytania tylko odpowiedz na postawione.
                    Nawet jezeli jest malo wygodne.
                    • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 11:01
                      > To oczywiste, ze ty wiesz wiecej od kogos kto byl w komisji, ktora
                      > analizowala te wypowiedzi w te i z powrotem.
                      > To oczywiste, ze ty znasz sie na wszystkim najlepiej.

                      bezkrytyczna akceptacja opinii autorytetu zawsze była dla mnie osobliwym
                      przyznaniem się do pewnej niepełnosprawności umysłowej, dlatego w miarę
                      możliwości 'przeprowadzam dochodzenie na własną rękę'
                      - proces ten nazywa się myśleniem :)

                      > Raport o Larrym Summersie?!
                      > – O tym, dlaczego w nauce jest mniej kobiet niż mężczyzn. Nasza
                      > komisja została powołana wskutek jego wypowiedzi."

                      dla mnie tu jest wszystko jasne,
                      nie raport analizujący wypowiedź Summersa.
                      tylko raport " O tym, dlaczego w nauce jest mniej kobiet niż mężczyzn"

                      czyli robiła mniej więcej to samo co Summers
                      po za tym z wywiadu wynika że wyciągnęła te same wnioski co on,
                      jednak o tej zgodności już nie wspomina.
                      Jeżeli założymy (tak jak chcesz) że Steitz doskonale orientuje się w sprawie
                      'summersa' to świadomie ten fakt przemilczała.

                      > A dlaczego tylko ten aspekt sprawy cie zaniepokoil?.

                      byłem ciekaw czy Twój luby także był dyskryminowany, bo to że Ty zostałaś
                      potraktowana niesprawiedliwie to oczywiste .

                      > Nie odwracaj pytania tylko odpowiedz na postawione.
                      > Nawet jezeli jest malo wygodne.

                      ale przecież nie zadałaś pytania :)
                      • piekielnica1 Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 13:10
                        > bezkrytyczna akceptacja opinii autorytetu zawsze była dla mnie
                        > osobliwym przyznaniem się do pewnej niepełnosprawności umysłowej,
                        > dlatego w miarę możliwości 'przeprowadzam dochodzenie na
                        > własną rękę' - proces ten nazywa się myśleniem :)

                        Jak rozumiem twoje doglebne badania potwierdzily autorytet Larrego?,
                        czyli podwazyly te wszystkie autorytety, ktore zmusily owego
                        naukowca do dymisji?

                        > byłem ciekaw czy Twój luby także był dyskryminowany,
                        > bo to że Ty zostałaś potraktowana niesprawiedliwie to oczywiste .

                        Pan psof, marny chemik i nauczyciel przyjal zasade, ze na 5 umie on,
                        a dziewczyna maksymalnie na 3. I niestety takie inywidum decydowalo
                        przez lata o losach uczennic


          • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 16:27
            rozczochrany_jelonek napisał:

            > jeżeli szanowna naukowczyni podchodzi do tematu po łebkach, nie widzę powodu dl
            > a
            > którego miałbym milczeć.

            przeciez ten tekst to wywiad do tygodnika, a nie opracowanie naukowe. Wezze sie
            puknij w lep. Twoja wypowiedz jest najlepszym dowodem na to, ze kobietom sie
            odejmuje punkty za sam fakt bycia kobietami. Nawet, gdyby rozwinela i podala
            twarde dane, to by zostale wyciete przy redakcji tekstu, ze wzgl. na
            ograniczenie miejsca na stronei i ze wzgl. na charakter cprzecietnego zytelnika
            Przekroju.
            • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 09:10
              Twoja wypowiedz jest najlepszym dowodem na to, ze kobietom sie
              > odejmuje punkty za sam fakt bycia kobietami.

              bredzisz :)

              Nawet, gdyby rozwinela i podala
              > twarde dane, to by zostale wyciete przy redakcji tekstu, ze wzgl. na
              > ograniczenie miejsca na stronei i ze wzgl. na charakter cprzecietnego zytelnika
              > Przekroju.

              mogła na początku zaznaczyć że o sprawie Summersa nie ma zielonego pojęcia,
              byłaby usprawiedliwiona i jej głupoty czytelnik potraktowałby z przymrużeniem oka .

              Wezze sie
              > puknij w lep.

              dziekuję ale nie skorzystam , jestem dopuknięty :)

              dopchnij się .... gdziekolwiek
              • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 09:47
                > dopchnij się .... gdziekolwiek


                fiu, fiu, ale argument w dyskusji
                • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 11:03
                  tego samego kalibru co 'puknij się' .
              • piekielnica1 Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 09:54
                > mogła na początku zaznaczyć że o sprawie Summersa nie ma zielonego
                > pojęcia, byłaby usprawiedliwiona i jej głupoty czytelnik
                > potraktowałby z przymrużeniem oka .

                A ty masz pojecie o tej sprawie?
                Na razie nie dales na to nawet cienia dowodu.

                > dopchnij się .... gdziekolwiek

                No prosze i z rozezloszczonego jelenia wlazla prawdziwa natura.
                • rozczochrany_jelonek Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 11:09
                  > A ty masz pojecie o tej sprawie?
                  > Na razie nie dales na to nawet cienia dowodu.

                  cały wywód Summersa w formie tekstu jest dostępny w sieci, poszukaj przeczytaj ...

                  > No prosze i z rozezloszczonego jelenia wlazla prawdziwa natura.

                  jest akcja jest reakcja :)
                  Lolita powinna być tego świadoma , chyba że jest podobna do Summersa i nie zważa
                  na wypowiedziane słowa.
    • sfrustrowany80 Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 19:08
      Nie zgadzam sie, ze wywiad jest rzeczowy i konkretny; zostala ledwie
      dotknieta wazna kwestia: ze wsrod mezczyzn rozklad inteligencji jest
      duzo bardziej zroznicowany niz u kobiet (debile i geniusze); pani
      naukowiec skwitowala to stwierdzeniem, ze "w nauce nie potrzeba byc
      geniuszem". Owszem, ale trzeba byc w najwyzszym centylu i takich
      mezczyzn jest duzo wiecej (tak samo jak i w najnizszym)? Brak liczb,
      brak rzeczowych argumentow, jedynie obiegowe haselka.
      • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 19:25
        > Brak liczb,
        > brak rzeczowych argumentow, jedynie obiegowe haselka.

        Brak, ale na obalenie, czy potwierdzenie twojej teorii?
        • sfrustrowany80 Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 19:35
          Nie mam zadnej "teorii". Po prostu nie zgadzam sie, ze wywiad
          jest "rzeczowy i konkretny". Moim zdaniem temat zostal potraktowany
          powierzchownie i po lebkach, wywiad nic ciekawego nie wnosi do
          dyskusji (to zreszta typowy poziom dla GW i nie tylko).
          • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 19:57
            > Po prostu nie zgadzam sie, ze wywiad
            > jest "rzeczowy i konkretny".

            Ale to teoria niepoparta zadnymi argumentami.

            "Brak liczb, brak rzeczowych argumentow, jedynie obiegowe haselka."



      • bene_gesserit Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 19:39
        sfrustrowany80 napisał:


        > duzo bardziej zroznicowany niz u kobiet (debile i geniusze); pani
        > naukowiec skwitowala to stwierdzeniem, ze "w nauce nie potrzeba
        byc
        > geniuszem". Owszem, ale trzeba byc w najwyzszym centylu

        A mozesz jakos naukowo umocnic teze, ze aby byc dobrym naukowcem
        trzeba byc 'w najwyzszym centylu?
    • senta.fa Re: Mężczyźni nie są lepsi 12.06.08, 22:21
      Dobra, pora się trochę odnieść do samego wywiadu. Zacytuję Wam fragment, a Wy mi powiecie, czy wszystko wg. Was jest spójne, logiczne itp.:

      "Kobiety nie są bardzo dobre z matematyki.

      – Spójrzmy na twarde dane. W średniej szkole kobiety są równie dobre z matematyki jak mężczyźni. Czyli punkt pierwszy został obalony."

      Czy na pewno został "obalony"? Ja tu widzę oczywistą sprzeczność, błąd w rozumowaniu. A Wy? Widzicie?
      • sfrustrowany80 Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 10:16
        Ja widze - nie tyle sprzecznosc, co bledne wnioskowanie. Ale
        wiekszosc uczestnikow forum zdaje sie tego nie dostrzegac; zaraz
        kaza ci udowadniac ze biale jest biale a czarne jest czarne.
      • mariusz_bolek Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 11:19
        > Czy na pewno został "obalony"? Ja tu widzę oczywistą sprzeczność, błąd w rozumo
        > waniu. A Wy? Widzicie?

        Ja widzę- jakoś przykładu Twardych danych nie podano. Zależy jeszcze w której
        szkole! W mojej na palcach jednej ręki można policzyć uczennice zdolne z
        przedmiotów ścisłych, a ze zdolnych uczniów- mężczyzn ze dwie- trzy klasy by się
        utworzyło(pod uwagę brałem osoby posiadające przynajmniej 4 ze wszystkich
        przedmiotów ścisłych- matematyka, fizyka, chemia, informatyka, technologia
        informacyjna)

        Jak potrzeba twardych danych, to proszę(spisałem je z tablicy ogłoszeń, gdzie
        wymienieni są uczniowie, którzy osiągnęli 6 z danego przedmiotu):
        Kobiety:
        Matematyka- 2
        Fizyka-0
        Chemia- 2
        Informatyka- 0
        Technologia Informacyjna- 0

        W sumie 4

        Mężczyźni:
        Matematyka- 4
        Fizyka- 2
        Chemia- 3
        Informatyka- 1
        Technologia Informacyjna- 3

        W sumie 13

        Żeby nie było, że chodzę do jakiejś szkoły dla opóźnionych w rozwoju- w
        poprzednim roku uczeń mojego liceum był laureatem konkursu z Chemii, drugi z
        Historii; teraz jeden był finalistą z informatyki. Najgorsza matura w roku
        ubiegłym była napisana na ok. 40%.
        • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 16:21
          hm, wlasnei caly ten wywiad jest o tym miedzy innymi, ze oceny NIE sa dokladnym
          odzwierciedleniem faktycznych umiejetnosci, bo mezczyzni dostaja jakby z
          zalozenia dodatkowe "punkty za pochodzenie", dawane im nieswiadomie przez
          oceniajacych.
          • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 16:39
            lolyta napisała:

            mezczyzni dostaja jakby z zalozenia dodatkowe "punkty za
            pochodzenie", dawane im nieswiadomie przez oceniajacych.

            a co w momencie gdy mezczyzni dostaja 'ujemne punkty' (kiedy dana
            praca jest bledna i wpada najnizsza ocena), to co sie dzieje wowczas
            z tymi 'punktami za pochodzenie',czy owa nieswiadomosc oceniajacego
            nie dziala natenczas ? Takie przyklady ze szkoly mi sie
            przypominaja, jak nauczycielstwo regularnie paly stawialo kolegom,
            pomimo ich 'pochodzenia' :"))

            I rodzi sie kolejne pytanie, kiedy ona (podswiadomosc) dziala, a
            kiedy nie i u kogo ?
            • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 17:16
              a co, do szkoly nei chodziles i nei zauwazyles? wtedy taka praca ma wieksze
              szanse na zakwalifikowanie jako "wypadek przy pracy", podczas, gdy praca kogos z
              zalozenia gorzej ocenianego ta sama praca bedzie traktowana jako "potwierdzenie,
              ze ta osoba sie do niczego nei nadaje"
              • jan_stereo Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 19:40
                lolyta napisała:

                > a co, do szkoly nei chodziles i nei zauwazyles? wtedy taka praca ma wieksze szanse na zakwalifikowanie jako "wypadek przy pracy",

                nie zauwazylem jakos tej reguly, moze to byly w wiekszosci wypadki przy pracy ? albo moja szkola podstawowa wyjatkowa taka,no ale potem bylo liceum i tez nie zauwazylem,moze za malo przewrazliwieni ludzie ze mna chodzili do szkoly, braklo tej podejrzliwosci, 6 zmyslu, by to co piszesz wypatrzec ?

                >podczas, gdy praca kogos z zalozenia gorzej ocenianego ta sama praca bedzie traktowana jako "potwierdzenie,ze ta osoba sie do niczego nei nadaje"

                chyba sie za mocno wczulas w te teorie...

                • lolyta Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 20:39
                  nie sadze zebym sie za mocno wczula :) przeciez to nie ja wymyslilam "jechanie
                  na opinii", jest to stare jak swiat.
          • mariusz_bolek Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 17:07
            W szczególności, gdy za przyznawanie ocen końcowych w większości odpowiadają
            sprawdziany i wyniki w konkursach. Raczej głupio jest dopisać w punktacji
            "mężczyźni + 5 punktów".
    • satancruz Re: Mężczyźni nie są lepsi 13.06.08, 10:48
      oczywiście to, że 48 medali fieldsa z dotychczas przyznanych 48
      trafiło w ręce mężczyzn to tylko i wyłącznie wynik uwarunkowań
      kulturowych, a ja pytam - skąd pani profesor może to wiedzieć? kilka
      badań statystycznych to jeszcze nie dowód, póki co mamy suchy fakt
      miażdżącej przewagi mężczyzn w naukach ścisłych, czy jest to wynik
      uwarunkowań kulturowych - tego nie wiem, ale pani profesor też tego
      nie wie, ona tylko w to wierzy i podpiera swoją wiarę statystyką
      • ja.sinner Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 09:40
        > ale pani profesor też tego nie wie,
        > ona tylko w to wierzy i podpiera swoją wiarę statystyką

        A stasystyce wierzyc nie mozna poniewaz jest rzeczownikiem rodzaju
        zenskiego.


        • senta.fa Re: Mężczyźni nie są lepsi 14.06.08, 11:22
          No właśnie. Tym bardziej, że "interpretacja danych statystycznych" to też kobieta. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja