keltoi
21.06.08, 02:38
"Sprzeciwiający się aborcji farmaceuci zaprzestali realizować recepty na środki antykoncepcyjne, zwłaszcza poronne, takie jak „pigułka dzień po”, oświadczając, że są przekonani, iż formy tego typu antykoncepcji mogą spowodować aborcję. Poza tym, ich zdaniem, takie metody promują swobodę seksualną, rozwody i przyczyniają się do rozpowszechnienia chorób przenoszonych drogą płciową."
[źródło]
Rewelacja, polecam poczytać całość źródła. Ja momentami płakałam ze śmiechu.
Rozumiem, że zwolennicy pro-life mają również dobre argumenty i poglądy, mają prawo do swoich przekonań itp, ale czasem jaki ich słyszę, to mi ich zwyczajnie żal...