Pro-life, pro-choice

21.06.08, 11:03

Poniewaz czasem ktos tego okreslenia uzywa nawet tutaj, proponuje
rozwazyc, czy wlasciwe jest akurat takie nazywanie stron w sporze o
wolnosc aborcji. Imo w nazwaniu przeciwnikow dopuszczania
aborcji 'pro-life' jest woda na ich mlyn. Po polsku ten sam zabieg
to 'przeciw aborcji' i 'za aborcja'.
    • nekomimimode Re: Pro-life, pro-choice 21.06.08, 11:39

      pro-women ;pro-fetus
      • six_a Re: Pro-life, pro-choice 21.06.08, 11:53
        w profetach byliśmy miszczami swego czasu
        to można by chyba wreszcie zmienić opcję
    • stephen_s No wiesz... 21.06.08, 15:19
      ... to są etykietki, które nadały sobie same strony sporu. Mają do tego prawo.

      Bez sensu jest, by np. zwolennicy prawa do aborcji nadawali nazwy przeciwnikom i
      odwrotnie... Jedyne, czym to zaowocuje, to już totalna kłótnia, bo np.
      zwolennicy aborcji będą protestować przeciwko nazwie "pro-life", a z kolei
      przeciwnicy aborcji będą twierdzić, że ich adwersarze to żadne "pro-choice",
      tylko "pro-murder".
      • bene_gesserit Re: No wiesz... 21.06.08, 15:25

        Nazwa grupy 'pro-life' sugeruje, ze ich przeciwnicy sa 'pro-death'.
        To subtelna, ale znaczaca manipulacja. Zwlaszcza w zestawieniu
        ze 'zwolennikami aborcji'. Tymczasem nazwa 'pro-choice' nie jest
        manipulacja, a oni sami nie sa 'zwolennikami aborcji' ale prawa do
        aborcji - to zasadnicza roznica.

        Pro-choice'owcy w swoim wlasnym interesie nie powinni uzywac
        klamliwych i manipulanckej nomenklatury.
        • stephen_s Re: No wiesz... 21.06.08, 16:06
          Pozwól, że przedstawię to od drugiej strony:

          "Nazwa grupy 'pro-choice' sugeruje, ze ich przeciwnicy sa 'pro-oppresion'.
          To subtelna, ale znaczaca manipulacja. Tymczasem grupa 'pro-life' nie chce
          odmawiać nikomu wyboru, ale jedynie pokazuje, że trzeba ponosić konsekwencje
          swoich wyborów, a nie uciekać od nich, pozbawiając drugiego człowieka życia.

          Pro-life'owcy w swoim wlasnym interesie nie powinni uzywac
          klamliwych i manipulanckej nomenklatury."
          • bene_gesserit Re: No wiesz... 21.06.08, 20:04

            Bzdura. Twoje rozumowanie opiera sie na zalozeniu, ze antonimem
            slowa 'choice' jest 'oppression' (ciemiezenie, przesladowanie),
            tymczasem wlasciwym slowem byloby tu 'coercion' - czyli 'przymus'.
            Poniewaz wlasnie tego przeciwnicy prawa do aborcji chca dla kobiet -
            przymusu rodzenia. Nie ma tu _zadnej_ manipulacji ani klamstwa,
            jest za to doslowne ujecie tego, czego przeciwnicy prawa do
            aborcji chca i to otwarcie.
            • stephen_s Re: No wiesz... 21.06.08, 20:13
              OK. Natomiast z punktu widzenia pro-life, opcja pro-choice proponuje zabijanie
              dzieci. Stąd też oni samych siebie nazywają 'pro-life'.

              Wiesz, dyskusja o aborcji byłaby naprawdę prostsza, jeśli obie strony wzajemnie
              próbowały zrozumieć swój punkt widzenia. Ty proponujesz coś zupełnie
              przeciwnego, tak dalece odrzucasz możliwość dialogdu z przeciwnikami aborcji, że
              nawet prawa do nazywania siebie tak, jak chcą, im odmawiasz!
              • bene_gesserit Re: No wiesz... 21.06.08, 20:25
                stephen_s napisał:

                > OK. Natomiast z punktu widzenia pro-life, opcja pro-choice
                proponuje zabijanie
                > dzieci. Stąd też oni samych siebie nazywają 'pro-life'.

                Ale to jest manipulanctwo i brak proby zrozumienia opozycji. I
                wlasnie o to chodzi, zeby ta wlasnie opozycja nie dokladala swojej
                cegielki do tego, swiadomie uzywajac jezyka.

                > Wiesz, dyskusja o aborcji byłaby naprawdę prostsza, jeśli obie
                strony wzajemnie
                > próbowały zrozumieć swój punkt widzenia. Ty proponujesz coś
                zupełnie
                > przeciwnego, tak dalece odrzucasz możliwość dialogdu z
                przeciwnikami aborcji, ż
                > e
                > nawet prawa do nazywania siebie tak, jak chcą, im odmawiasz!

                A mozesz wskazac w ktorym miejscu to robie?
              • evita_duarte Re: No wiesz... 21.06.08, 20:50
                stephen_s napisał:

                > >
                > Wiesz, dyskusja o aborcji byłaby naprawdę prostsza, jeśli obie
                strony wzajemnie
                > próbowały zrozumieć swój punkt widzenia. Ty proponujesz coś
                zupełnie
                > przeciwnego, tak dalece odrzucasz możliwość dialogdu z
                przeciwnikami aborcji, ż
                > e
                > nawet prawa do nazywania siebie tak, jak chcą, im odmawiasz!
                >


                Jak na razie to KK odrzuca wszelka dyskusje, a kwestioa jest taka,
                ze nikt katoliczek nie zmusza do aborcji. Nikt niekatoliczek tez do
                niej nie zmusza, chodzi tylko o danie wyboru. A aborcja jest
                najczesciej tam potrzebna gdzie nie ma mowy o antykoncecji.
                Znam kilka takich przypadkow.
        • saszenka2 Re: No wiesz... 23.06.08, 01:03
          Irytuje mnie stawianie pro-choice`owców jako zwolenników aborcji,
          którzy czują wielką radość, gdy kobieta podda się aborcji. Nie o to
          tu chodzi, lecz o prawo do wyboru.
    • nekomimimode aha! 21.06.08, 21:17
      ale przecież my takich jak oni nazywamy "prolajf" a oni takich jak
      my "aborcjoniści" "zwolennicy aborcji" (co dla takich środowisk
      równe jest "mordercy") itp. nie dajmy im manipulowac tymi słowami -
      nazwijmy ich po imieniu.jakaś krótka nazwa hm?
      • nekomimimode Re: aha! 21.06.08, 21:20
        to samo bene miała na myśli ;)
      • bene_gesserit Re: aha! 21.06.08, 21:59

        No wlasnie. Nie chodzi mi o wymyslanie jakiegos nowego okreslenia,
        ale po prostu uwazanie i nie nazywanie ich 'pro-life'. Zeby nie
        grac w ich gre po prostu, bo po co.
        • kadanka pro-choice i anty-choice 23.06.08, 18:27
          tak bym proponowala:)
          • kocia_noga Re: pro-choice i anty-choice 23.06.08, 20:05

            Jestem za.Anty-choice, jasne.
      • easz sankcjoniści 23.06.08, 15:29
        Proponuję nazwę spolszczoną - sankcjoniści - choć i tak uważam, że to za delikatne;)

        Zgadzam się z Bene; już od jakiegoś czasu mi to chodziło po głowie -
        rzeczywiście samo się automatycznie narzuca, że jak oni są przeciwnikami a., to
        ich przeciwnicy są za.

        Co gorsza, tak to idzie "w świat" i przysycha, bo kto się potem roztkliwia nad
        skrótami myślowymi, językowymi? A później np. ci, co się ewentualnie wahają,
        albo opowiadają się za wyborem, są zdezorientowani, nie znajdują dla siebie
        miejsca i cicho siedzą, bo kto by panie był za aborcją! Często już takich
        tekstów słuchałam, a potem po rozmowie ludzie nie mogli wyjść ze zdumienia, jak
        to nie nazywanie rzeczy po imieniu wszystko zaciemnia, fałszuje...
    • znana.jako.ggigus masz racje 22.06.08, 16:58
      powinno byc - frakcja pro choice i pro pressure
      tak byloby sprawiedliwie
      • kocia_noga Re: masz racje 22.06.08, 19:36
        pro exaction.
        • znana.jako.ggigus dzieki! 22.06.08, 19:40
          wlasnie robie kurs angielskiego
          przyda sie
        • nekomimimode Re: masz racje 22.06.08, 19:42
          a jak to wymówic? egzekszyn? bo to trochę się nie kojarzy mi z tym
          • kocia_noga Re: masz racje 22.06.08, 20:12
            Są tu lepsi znawcy angielszczyzny ode mnie.Może być też 'pro
            force',lub 'pro-enforce'.
            Bene powinna lepiej wiedzieć, albo Evita.
          • bene_gesserit Re: masz racje 22.06.08, 20:15

            Wymowe i znaczenia wszystkich slow angielskich masz tutaj:
            dictionary.reference.com/browse/exaction
            W hasle jest plik dzwiekowy.
        • bene_gesserit Re: masz racje 22.06.08, 20:14
          kocia_noga napisała:

          > pro exaction.

          Mi sie to slowo kojarzy ksiegowo-rachunkowo, slownik
          podaje 'egzekwowanie', 'sciaganie', 'haracz'.
          • znana.jako.ggigus Re: masz racje 22.06.08, 20:56
            1. b Excessive or unjust demand; extortion.
            PS fajna masz wizytowke
            • goblin.girl Re: masz racje 23.06.08, 18:08
              szczerze mówiąc mam gdzieś, jak się chcą nazywać przeciwnicy aborcji; nazywanie
              "pro-life" postawy, gdzie chroni się życie nienarodzone mając jednocześnie w
              głębokim poważaniu zycie już chodzące po ziemi jest jedna z licznych
              sprzecznosci, jakie swoim wyznawcom serwuje KK, ale to nie moja sprawa.
              • kocia_noga Re: masz racje 23.06.08, 20:06
                Ale to że obwieszaja się koronkami nam wciskając brudne łachy to
                jest nasza sprawa i możemy to zmienić.
Pełna wersja