77-latka trenuje wloskich zolnierzy

24.06.08, 11:25

"Włoska armia jest niezwykle pomysłowa. Do trenowania żołnierzy,
zamiast rosłego mężczyzny, zatrudniono 77-letnią staruszkę. I o
dziwo ta kobieta jest w stanie powalić na ziemię każdego szeregowca.




Ekspert sztuk walki - Keiko Wakabayshi - nazywana jest przez swoich
uczniów "Samurajską babcią". Ta niepozorna osóbka pomimo swojego
wieku i wzrostu - zaledwie 152 cm - potrafi wyrządzić niejednemu
dużo krzywdy. Super babcia zna bowiem jujitsu, kenjitso, judo,
kendo i karate. Japonka potrafi jednak śmiać się z nadawanych jej
przydomków. Żołnierzom wciąż powtarza, żeby spojrzeli na nią i
pomyśleli, że wszystko jest możliwe.



- Nie myślcie sobie, że to niemożliwe. Budowa ciała nie gra tu
żadnej roli - tak Japonka stara się zmobilizować swoich uczniów.



Wakabayshi trenuje już od wielu lat, pewnie dlatego Włosi z
oddziału Folgore postanowili ją zatrudnić. Oficerowie mają też
nadzieję, że poniżanie i mobilizowanie żołnierzy przez kobietę, i
to w takim wieku, wzmocni ich. Do tego oczywiście dochodzi nauka
walki wręcz, która żołnierzom na pewno się przyda, zwłaszcza jeśli
nie będą mieli przy sobie broni."

Zrodlo i zdjecia:
tinyurl.com/5g8nx8
    • pavvka Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 11:41
      Ciekawe czy Stef zaprotestuje przeciw stwierdzeniu, że poniżanie
      jest normalną metodą szkolenia żołnierzy.
      • stephen_s Stef powie... 24.06.08, 12:29
        ... że mi się ten news podoba, bo jest świetnym argumentem za tym,
        że nie ma powodów, by kobiety nie uczestniczyły w otwartej walce.
        Odpadają bowiem argumenty, że kobiety są mniejsze i słabsze od
        mężczyzn... Tak naprawdę wszystko to kwestia wyszkolenia i kondycji.

        A poza tym: brawo pani Wakabayshi, brawo sztuki walki, brawo
        armia :)))
        • pavvka Re: Stef powie... 24.06.08, 13:20
          Zmieniasz temat :-/
          • stephen_s Re: Stef powie... 24.06.08, 13:22
            No to żeby było na temat, powiem, że rozumiem, o co chodzi z tym
            poniżaniem i nie protestuję...
    • stephen_s OT: Bene, masz w wizytówce... 24.06.08, 13:23
      ... Power Girl???

      Wow, czad :))))
    • skrzydlate Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 14:33
      no no.. tylko nie staruszka.. to jest kobieta ... dojrzała, doświadczona i
      silna, fachowiec, a może fachowczyni? ;)... i nie musi powalać na łopatki żeby
      taka być .. patrząc naokoło stwierdzam, ze kobiety starzeją sie niezrównanie
      mądrzej niż mężczyźni, uczą sie, pracują, starają sie kontaktować z ludźmi, cały
      czas aktywne, poza wyjątkami oczywiście, mężczyźni dużo gorzej znoszą starość,
      wiem, to było seksistowskie, ale co ja poradzę, że statystki i moje otoczenie
      dają takie przykłady
      • kocia_noga Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 16:05
        Beenhakker jest tylko 10 lat młodszy a nikt go od staruszków nie
        wyzywa i nie robi wielkich oczu,że jeszcze się rusza.
        Seksizm i tyle.
        • niedo-wiarek Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 17:51
          Moja znajoma twierdzi, że Beenhakker wygląda na obrzydliwego dziada i nie może na niego patrzeć. Najbardziej nie podobają się jej te jego resztki nieosiwiałych włosów - żółte jakieś takie, jakby petami okopcone.
          Tak więc zdania co do Leo są podzielone ;)
        • real_mr_pope Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 18:17
          Gdyby Beenhakker miał 77 lat i czynnie brał udział w treningu piłkarzy, to
          mówiono by, że staruszek trenuje piłkarzy. Gdyby ta pani zaś miała 67 lat i
          przechadzała się między trenującymi dając im dobre rady, to nikt by nie mówił o
          staruszce. Kwestia wieku i aktywności w trenowaniu, a nie płci.
      • niedo-wiarek Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 17:56
        skrzydlate napisała:

        > patrząc naokoło stwierdzam, ze kobiety starzeją sie niezrównanie
        > mądrzej niż mężczyźni

        Fakt, ale różnicę widać dopiero grubo po pięćdziesiątce, a wtedy to już i tak wszystko jedno ;) Do 45 roku życia faceci z reguły starzeją się wolniej. A czy mądrzej - to już kwestia bardzo indywidualna.
      • kadanka Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 17:59
        dokladnie. staruszek to jest osoba ktora ledwo chodzi i juz niezbyt
        jasno mysli. to jest sprawna 77-latka.
        moja mama jest troche po 70tce i w zyciu bym nie nazwala
        jej "staruszką"... dokladnie, czemu nikt nie mowi "ten dziadek
        beenhakker"? :/
        • real_mr_pope Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 18:23
          > dokladnie. staruszek to jest osoba ktora ledwo chodzi i juz niezbyt
          > jasno mysli.

          Czyli jeżeli ktoś jest kaleką a w dodatku ma zespół downa, to pomimo młodego
          wieku jest staruszkiem?

          Staruszek to po prostu zdrobnienie od starca lub starego człowieka. To kto jest
          starym człowiekiem, to kwestia indywidualna i nie podlegająca definiowaniu. Moja
          17-letnia kuzynka uwaza mnie za starego człowieka, choć jestem w sumie niewiele
          starszy od niej.

          > to jest sprawna 77-latka.

          Ale jednak 77-latka. Mnóstwo kobiet i mężczyzn w tym wieku chodzi już o lasce.

          dokladnie, czemu nikt nie mowi "ten dziadek
          > beenhakker"?

          Ale zmieniasz określenia. Kim innym jest 'dziadek', a kim innym 'stary
          człowiek'. A za starego już go uważają.
          • kadanka Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 19:52
            staruszek ma raczej pejoratywny wydzwiek, chodzi o osobe w mocno
            podeszlyhm wieku - 80, 90 lat zniedolezniala fizycznie czy umyslowo.
            staruszek to truchlo, ktore jedna noga stoi w grobie, dlatego
            uzywanie odnosnie aktywnej, sprawnej osoby jest brakiem wyczucia.
            moznaby o beenhakkerze wyrazac sie per starszy pan - ciekawe jaka by
            byla reakcja:/
            • real_mr_pope Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 20:56
              > staruszek ma raczej pejoratywny wydzwiek, chodzi o osobe w mocno
              > podeszlyhm wieku - 80, 90 lat zniedolezniala fizycznie czy umyslowo.

              Raczej pejoratywny? Takie zdrobnienie ma jak najbardziej pozytywny wydźwięk,
              najwyżej neutralny.

              > moznaby o beenhakkerze wyrazac sie per starszy pan

              Napisz. Podejrzewam, że niektórzy są mniej wyczuleni na punkcie wieku niż Ty.

    • piekielnica1 Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 20:08
      E tam, kiedys w bibliotece, przegladajac ksiazki, wpadlo mi w oko
      takie zdanie "byla to piedziesiecioletnia staruszeczka", Szkoda, ze
      za szybko ja odlozylam w oburzeniu, bo nie pamietam ani autora, ani
      tytulu.
      • kocia_noga Re: 77-latka trenuje wloskich zolnierzy 24.06.08, 20:37
        jakieś sto lat temu panie w moim wieku siadywały przy piecu i były
        albo matronami albo staruszkami.Kobiety 30letnie były 'w pewnym
        wieku' co oznaczało krok do starości.
        Ciekawa jestem czy było to wyrazem smutnej rzeczywistości -
        wczesnego starzenia się (kiepska higiena, choroby porody+poronienia)
        czy konwencji bardziej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja