nekomimimode 26.06.08, 21:58 ć antykoncepcji?! jak widać to nie jest żadkość i będzie częściej, teraz po tych akcjach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81391805&a=81391805 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
starucha_izergiel Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:07 Nic,iść do innego. A co można im zrobić? Zastrzelić? Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:10 nic? i uważasz ,ze to nie problem? Jak 3/4 nie będzie chciało wypisywać? a co mają zrobić dziewczyny z wiosek i małych miasteczek? Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:16 No a co im możesz zrobić? Pociągnąć do odpowiedzialności? Za co? Anty nie leczy żadnej choroby, lekarz nie działa na szkodę pacjentce, przeciwnie, jak się uprze może udowodnić, że działa dla jej dobra. Zawsze znajdzie się jakieś przeciwwskazanie. Poza tym, lekarz może mieć swoje przekonania religijne. Siłą nikogo do niczego się nie zmusi. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:19 lalalala żyję w talibanie ale to nic to nic to nic Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:27 Gdybyś żyła w talibanie to za Polską tęskniłabyś, oj tęskniła. Nawiasem mówiąc to zaskakujące jak niewiele potrzeba aby poczuć się ciemiężoną. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:30 jakie tam talibanie. Pojedyncze przypadki. Jedyne sensowne rozwiązanie to tabliczka na drzwiach lekarza, że anty nie wypisuje, żeby pacjentki i lekarz czasu nie tracili. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 10:37 starucha_izergiel napisała: > Pojedyncze przypadki. Włąśnie w tym problem, że to wbrew pozorom nie są wcale pojedyncze przypadki - sama wiem o kilku, a nie mieszkam w takim dużym mieście. >Anty nie leczy żadnej choroby, lekarz nie >działa na szkodę pacjentce, przeciwnie, jak się uprze może >udowodnić, że działa >dla jej dobra. Zawsze znajdzie się jakieś przeciwwskazanie. >Poza tym, lekarz może mieć swoje przekonania religijne. Wszystko pięknie, ale lekarz na państwowej posadzie ma być dla wszystkich, jak ministra Kopacz - to urzędnik państwowy, nie dla wybranej grupy o wybranych poglądach i uczuciach, które tak łatwo urazić;) Jak nie, to proszę na prywatny folwark ze swoimi przekonaniami. Spryciarze... Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 15:07 Jest super, jest super więc o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 15:00 tarucha_izergiel napisała: > No a co im możesz zrobić? > Pociągnąć do odpowiedzialności? Za co? Anty nie leczy żadnej choroby, lekarz nie działa na szkodę pacjentce Nieprawda, są choroby i nieprawidłowosci, które leczy się hormonalnie (zaburzenia cyklu, bardzo bolesne miesiaczki), efekt antykoncepcyjny jest uboczny. W takim przypadku lekarz odmawiając wypisania recepty dziala ewidentnie na szkodę pacjentki; moim zdaniem odmawianie antykoncepcji i narażanie tym samym pacjentki na powazne fizyczne i pszychiczne konsekwencje niechcianej ciązy jest rowniez dzialaniem na szkodę (proszę nie pisać, ze przeciez są prezerwatywy, abstynencja seksualna też jest, i co z tego). Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus tabletki anty LECZA choroby 28.06.08, 15:34 mialam klopoty z cera i po tabletkach mi przeszlo badania krwi byly oki, ale jak mialam przerwe tabletkwoa, to bylo znowu zle Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 00:22 nekomimimode napisała: > nic? i uważasz ,ze to nie problem? Jak 3/4 nie będzie chciało > wypisywać? a co mają zrobić dziewczyny z wiosek i małych miasteczek? Ja bym to gdzieś zgłosiła, ale po namyśle dochodzę do wniosku, że to nic nie da, bo przecież oni mogą zasłonić się sumieniem, które im na to nie pozwala. To jest chore, ale pozostaje mieć nadzieję, że nie dojdzie do patologii, kiedy to większość nie przepisuje i że lobby w postaci przedstawicieli firm zajmujących się produkcją środków antykoncepcyjnych jest dość silne. Odpowiedz Link Zgłoś
ricemice Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:15 nie wiem, czy takie zachowanie nie podchodzi pod niewykonywanie obowiazkow lekarza jako pracownika przychodni, szpitala itd? taka pani doktor dostaje wplate z budzetowki,o ile to nie jest prywata klinika. Skarga do dyrekcji? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:21 Obawiam się,że naciągacze złapali wiatr w żagle.Potęgujące się katolickie szaleństwo napędzi im prywatnych pacjentek, a z ZOZów nikt nie ośmieli się ich pognać precz. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 26.06.08, 22:27 kocia koniec z nami! co robić co robić Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 00:19 niech nie przepisują, zejdą z głodu z braku kasy albo przychodnia kontraktu nie przedłuży. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 09:01 No właśnie nie jestem optymistką.Zbyt wiele zyskuja na tym,żeby przestać. 1) nikt ich nie wyrzuci ze strachu przed wiadomą siłą 2) deklarując takie poglądy podlizują się wiadomej czarnej sile :) 3) im więcej takich będzie, tym częściej kobiety gnać będą do prywatnych gabinetów,a 4) panuje powszechna zgoda na podwójną moralność. Neko, nie upadaj wszakże na duchu! Nadzieja w tym,że wreszcie naród się otrząśnie i raz a dobrze pogoni to towarzycho - odetnie od naszej kasy, zerwie konkordat itp. No ale nie wiem, czy ja tych czasów doczekam.Już teraz kiedy próbuje się zorganizować protest pzreciw haniebnej akcji kościelnej odzywają sięliczne glosy,że taki protest jest złem, a kiedy bąknie się o nadużyciach KK , że jest to 'skrajny antyklerykalizm'. Napieralski musi się tłumaczyć,że nie ściągnie NIELEGALNIE zawieszonego krzyża itp. Zasada jest tak: nielegalne działanie sił ciemnych, a potem wszelkie próby odkręcenia, nawet dyskusja na ten temat ogłaszana jest zbrodnią. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 28.06.08, 02:08 Metoda jest prosta, tych, którym sumienie nie pozwala, nie zatrudniać. Tylko kto na to pójdzie, bo okaże się, że to dyskryminacja katolików? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 13:30 To nie takie pewne, w moim małym miasteczku pracował lekarz gin w państwowej przychodni. Starej szkoły: czyli pacjentka przychodzi, lekarz bada, wypisuje receptę i nie informuje pacjentki co jej jest. Autentycznie. Nie mówi nic prócz: niech pani przyjdzie za miesiąc. I starsze kobiety do niego chodziły, czasem jakaś młodsza - córka, której matka była jego pacjentką. Facet był ordynatorem, potem zrobili go kierownikiem przychodni dla kobiet. Chyba na osłodę. Aha, i jeszcze, metoda badania piersi według tego pana wygląda tak: pacjentka staje przed nim, facet wyciąga szponiasta łapę i szczypie sutek. I to jest całe badanie. Za to mogę ręczyć, bo wypróbował tą metodę na mnie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 14:24 no tak, tylko że w przeciwieństwie do takiego lekarza, pacjentki nie muszą być starej daty, a jak są dziewczynami potrzebującymi anty, to pewnie są całkiem świeżej daty;). Taki lekarz zostanie zweryfikowany przez rynek, ktoś mu obsmaruje tyłek na jakimś forum i do widzenia, a pacjentki starej daty przychodzące raz na rok, też się w końcu wykruszą. teraz nie trafia się z rozdzielnika, tylko można sobie wybrać lekarza, a akurat wredny czy złośliwy ginekolog ma małe szanse na popularność, tak mi się zdaje. w każdym razie, gdyby tak było, że jest jeden ginekolog i nie ma możliwości udać się do innego, należy pisać skargi w tę i z powrotem. na skargę pisemną adresat musi udzielić odpowiedzi, jest to pewna upierdliwość, jeśli taki lekarz będzie narażał dyrekcję przychodni na więcej roboty papierkowej, też będzie miał ciężki żywot u pracodawcy. po ostatnie: jeśli lekarz publicznej służby zdrowia ma prawo zasłaniać się krzyżem, półksiężycem czy czymś tam, to ministerstwo zdrowia jest moim zdaniem zobowiązane do upublicznienia listy lekarzy pełnowartościowych i półlekarzy, bo dlaczego ja jako pacjent mam się spodziewać jakichś ograniczeń w dostępie do leków dopuszczonych prawnie do obrotu, przy czym uzasadnieniem tego ograniczenia ma być czyjeś widzimisię, czyli sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 11:02 Imo jedyny sposob to udowodnienie, ze taki ktos cierpi na podwojna moralnosc. Jesli 'na panstwowym' ma sumienie, a u siebie w prywatnym gabinecie nagle je traci i ochoczo wypisuje recepte, moze wystarczy recepte skserowac i przyniesc nastepnym razem do gabinetu panstwowego. Jesli sie bedzie wykrecal sianem zamiast przepisac kolejna, zglosic do wladz (szpitala? ministerstwa?) wraz z kopia recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 14:09 A moim zdanie jest to naciąganie NFZ, który płaci przychodniom od wizyty a nie od sensownej porady ani wypisanej recepty. Jak lekarz odmówi przepisania tabletek, to pacjentka z tym samym problemem musi iść do innego, który już bez żadnych badań, bo te są w kartotece, wypisuje receptę. Wizyta trwa 3 minuty, czyli tak jakby jej nie było. Tym sposobem przychodnia zarabia dwa razy na tej samej pacjentce. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: co robić z ginekologami którzy nie chcą przep 27.06.08, 14:13 I po co było robić tą specjalizację z ginekologii? Można było zostać przy położnictwie... Odpowiedz Link Zgłoś