weronika-6
28.06.08, 20:59
Wyjeżdżam na wycieczkę do Egiptu i Izraela. Kupiłam w związku z
tym kilka książek w tematyce związanej z tym regionem...
Przeglądałam je dzisiaj od niechcenia, bez większego przekonania
jako, że opowieści o wydarzeniach jakie tam zachodziły
są "wałkowane" od ok. 2000 lat. Muszę jednak przyznać, że w książce
Margaret Starbird o Magdalenie znalazłam niesamowite przyczynki do
problematyki feminizmu, satusu kobiet i równouprawnienia płci.
Po pierwsze wreszcie wiem co oznacza słowo "Mesjasz" i kiedy
ktoś staje się królem :- ) To jest bardzo ciekawe.. Proponuje
przeczytajcie kilka cytatów, jakie wybrałam z tej książki:
"... Według mitologii egipskiej Izyda, siostra i żona Ozyrysa,
modliła się nad jego okaleczonym ciałem i po jego śmierci poczęła
Horusa. .. to oblubienica rozpacza z powodu śmierci poświęconego
boga..."
"... Koncepcja siostry-oblubienicy ma wielkie znaczenie dla naszych
rozważań. Oblubienica, w starożytności bogini Księżyca lub Ziemi,
była małżonką boga Słońca, ale była również czymś więcej. Była
bliską przyjaciółką i partnerką swego boga oblubieńca, jego
zwierciadlanym odbiciem lub „drugą połową", jego kobiecym alter ego
lub „bliźniaczą siostrą". Z tego powodu w jej ikonografii występuje
często symbol lustra. Archetypowy oblubieniec po prostu nie mógł być
całością bez niej! Związek miedzy nimi stanowił coś znacznie
głębszego niż stosunek seksualny; polegał na duchowej bliskości
i „pokrewieństwie", wyrażonym słowem „siostra". Święte małżeństwo
oblubieńca z siostrą-oblubienicą nie ograniczało się do fizycznej
namiętności, polegało również najgłębszej ekstazie duchowej i
emocjonalnej..."
"...Temat oblubieńca i oblubienicy, dokonujących świętych zaślubin,
powraca wielokrotnie w hebrajskim Piśmie Świętym. Jeden dobrze
znany, lecz intrygujący fragment z psalmu 23., przypisywanego
królowi Dawidowi, przypomina dawne czasy, kiedy Bóg był
identyfikowany z rolą Oblubienicy: „Stół dla mnie zastawiasz wobec
mych przeciwników, namaszczasz mi głowę olejkiem" (Psalm 23:5), Ten
werset przedstawia Boga jako istotę żeńską; w rytuałach ze
starożytnego Bliskiego Wschodu to Bogini jest oblubienicą,
namaszczającą wybranego małżonka, obdarzającą go łaską i królewską
godnością. To ona jest Wielką Boginią neolitycznych kultur, które
istniały tam przed inwazją aryjskich Protoindoirańczyków.
Cywilizacje wielbiące Boginie istniały w Europie i na Bliskim
Wschodzie w przybliżeniu w latach 7000-3500 p.n.e., lecz jej kult
nie został oficjalnie zakazany w tym regionie aż do ok. 500 r. n.e.,
kiedy to zamknięto ostatnią świątynię. Piękne sale z licznymi
kolumnami ziemskich przybytków Bogini zostały porzucone, zamieszkały
w nich ptaki, a jej posągi zostały wywiezione i zniszczone, by nikt
o niej nic pamiętał..."
"... Jak już wspomnieliśmy, zgodnie z zasadami religii Sumeru,
Babilonu i Kanaanu, namaszczenie głowy króla olejkiem było rytuałem,
którego dokonywała dziedziczka tronu lub królewska kapłanka
reprezentująca Boginię. Po grecku obrzęd ten nazywano hieros gamos,
czyli święte zaślubiny. Namaszczenie głowy miało znaczenie
erotyczne, ponieważ głowa symbolizowała fallus, „namaszczany" przez
kobietę przed penetracją w czasie fizycznego spełnienia małżeństwa.
Wybranego oblubieńca namaszczała królewska kapłanka, zastępująca
Boginię. Ślubowi towarzyszyły pieśni miłosne, pochwały i modlitwy
dziękczynne, a po spełnieniu małżeństwa całe miasto brało udział w
wystawnym weselu i wszyscy się radowali. Święto trwało niekiedy
wiele dni. Błogosławieństwu Boże dla królewskiego związku oznaczało,
że pola będą żyzne, zwierzęta domowe będą się mnożyć i całe
społeczeństwo będzie żyło w dobrobycie..."
"... Dzięki związkowi z kapłanką król-małżonek zyskiwał status
królewski. Od tej chwili był znany jako "pomazaniec" - czyli po
hebrajsku "Masziah" Zgodnie ze starożytnymi kultami z Bliskiego
Wschodu to Wielka Bogini namaszczała głowę króla i zastawiała dla
niego stół - napełniała jego puchar błogosławieństwami i broniła go
przed wrogami. Święty związek królewskiej kapłanki z wybranym królem-
małżonki był źródłem odrodzenia, witalności i harmonii dla całej
społeczności..."
".. Na jej pamiątkę ... W całej Ewangelii św. Marka, ilekroć ktoś
chce ogłosić Jezusa 'synem Boga' lub 'Mesjaszem', on zawsze upomina,
by nie zdradzać jego tożsamości. Nieoczekiwanie jednak w
ustępie 14:9 Jezus mówi swym uczniom, że opowieść o kobiecie z
alabastrowym flakonem będzie wielokrotnie powtarzana "na jej
pamiątkę". Ktoś, być może sam Jezus, musiał uważać, że zdarzenie to
było tak ważne, iż pamięć o nim powinna przetrwać. Dlaczego? Denis
de Rougemont sugeruje, że gdy ważne zdarzenie jest zbyt
niebezpieczne, by o nim rozmawiać, zostaje przekształcone w mit i
relacjonowane jako legenda. Ta opinia, wyrażona w książce Miłość w
kulturze Zachodu (pierwsze wydanie francuskie w 1940), pasuje do
całego mitu o kobiecie z alabastrowym flakonem. Czy historia o
namaszczeniu i rytuale zaślubin Jezusa została przekazana w
mitycznej formie z powodu niebezpieczeństwa grożącego jego
żonie? .."
Tak, ale te przytoczone tu fragmenty, są też ważne dla naszych
spraw osobistych. Nie tylko wyjaśniają one co oznacza
słowo "Mesjasz" ale wyjaśniają co oznaczy słowo "Initiatrix". Czy
to ważne? To zależy jakie znaczenie .. chcemy przypisywać naszej
seksualności. Weronika.