six_a
30.06.08, 17:44
tiny.pl/ksrz
przepraszam, ale czy ktoś z tego artykułu coś rozumie?
feministki twierdzą, że kobiety się nie oburzają, a popłoch sieją
specjaliści od marketingu? świat na głowie stanął ew. perfidny plan
marketingowców udających feministki przyniósł efekt?
może dziś jest za gorąco? czytałam to już w sobotę (sobotnia
stołeczna, str. 2) i jak słowo daję, że do dzisiaj nie mogę
rozebrać, o co chodzi autorce.