Słuszny gniew fikcyjnej idiotki

30.06.08, 17:44

tiny.pl/ksrz

przepraszam, ale czy ktoś z tego artykułu coś rozumie?

feministki twierdzą, że kobiety się nie oburzają, a popłoch sieją
specjaliści od marketingu? świat na głowie stanął ew. perfidny plan
marketingowców udających feministki przyniósł efekt?

może dziś jest za gorąco? czytałam to już w sobotę (sobotnia
stołeczna, str. 2) i jak słowo daję, że do dzisiaj nie mogę
rozebrać, o co chodzi autorce.
    • bene_gesserit Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 17:57

      Autorce, co juz chyba ustalilismy w pierwszym watku poswieconym
      temu artykulowi chodzi o akcje podobne debilkingowi: ze mimo tego,
      iz 'interwencji cenzury' nie bylo, w materialach reklamowych
      pojawila sie informacja, ze jednak byla. W ten sposob kojarzy sie
      komorke z wolnoscia slowa, czyli ultrapozytywnie.
      • six_a Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 18:28
        był już wątek na ten temat?
        nie za dobrze się rozejrzałam chyba.

        no tak, ale w kwestii debilkinga akurat interwencja była, dostałam
        nawet jakieś pismo w tej sprawie.

        udaję się na poszukiwanie wątku w takim razie.
        a ten można zignorować
        • bene_gesserit Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 18:36

          E tam, zostawmy.

          Z tego, co pamietam, to KRRiT dostala 20 (slownie dwadziescia)
          protestow i postanowila nie interweniowac. Akurat swiezo po tej
          aferze bylam na wieczorze autorskim Graff i tam sie troche o tej
          sprawie mowilo - podobno srodowisko postanowilo solidarnie nie
          reagowac na jawna prowokacje i olac sprawe.
          • six_a Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 19:06
            a rada reklamy najwyraźniej zainterweniowała (podaję link w Twoim
            wątku).
            po drugie stanowisko "środowiska" jest idiotyczne imho
            teraz wszystko można podciągnąć pod hasło "to taki chwyt
            marketingowy", a reszta będzie musiała tolerować wszystkie
            debilkingi z zamkniętymi ustami.

            a telefon może i kojarzyłby się komuś z wolnością od cenzury,
            jakbyśmy cenzurę nadal mieli. teraz nie ma cenzury, jest
            respektowanie dobrego obyczaju. te reklamy w dobrym obyczaju się
            nie mieszczą. a jeśli są specjalnie przesterowane na seksizm i
            obliczone na wywołanie świętego oburzenia, to tym bardziej należy
            je katrupić w zarodku. bo jak nie, to już widzę tłumy naśladowców.
            • bene_gesserit Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 19:22

              Linku nie zauwazylam, okropnie spiaca jestem.

              > a telefon może i kojarzyłby się komuś z wolnością od cenzury,
              > jakbyśmy cenzurę nadal mieli. teraz nie ma cenzury, jest
              > respektowanie dobrego obyczaju. te reklamy w dobrym obyczaju się
              > nie mieszczą. a jeśli są specjalnie przesterowane na seksizm i
              > obliczone na wywołanie świętego oburzenia, to tym bardziej należy
              > je katrupić w zarodku. bo jak nie, to już widzę tłumy naśladowców.

              Tlumy nasladowcow pojawia sie wtedy, kiedy beda skuteczne.
              Skuteczne beda wtedy, kiedy bedzie oburzenie. Bo w kazdym kraju
              pewna grupa konsumentow ma swoja tozsamosc zbudowana na niecheci do
              tego, co politycznie poprawne, antyfeministyczne itd. A z przykladu
              jasia-trolla z tego forum widac, ze jakiekolwiek proby odwolania
              sie do dobrego obyczaju kojarza mu sie histerycznie z PRLowska
              cenzura, wiec reklama przykleja sie tym samym do tego 'co moralnie
              sluszne' (gdyz moralnie slusznym bylo walczenie z PRLowska cenzura).

              A nadawca nosnej reklamy zawsze znajdzie sposob na jej dotarcie do
              odbiorcy. Chocby mu tysiac rad etyki przeslalo pismo, on zrobi tak,
              jak debilking - wyswietli wersje 'ocenzurowana', a niewycieta
              reklame powiesi se na serwerze i bedzie mu mozna nagwizdac.
              • six_a Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 01.07.08, 00:15
                >wyswietli wersje 'ocenzurowana', a niewycieta
                reklame powiesi se na serwerze i bedzie mu mozna nagwizdac.

                na szczęście jesteśmy 50 lat do tyłu za resztą świata i internet
                jest mało popularny, a pracodawca też często nie pozwala hasać po
                obcych stranach internetowych, więc szanse na te tłumy pożądające
                końcówki marnej reklamki są mocno kulawe.
                poza tym od obejrzenia "hahahafilmiku" do kupienia droga jeszcze
                daleka.

                no nie wiem, ja tam się nie kierowałam wytycznymi środowiska, ani
                nie jestem fikcyjna, dla mnie taka reklama jest szczytem bezguścia
                i pogardy dla ludzi w ogóle. i nie zamierzam badziewia tolerować w
                swoim własnym tiwi, oglądanym z rzadka.
                • bene_gesserit Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 01.07.08, 02:13

                  Mysle, ze dobrej drogi nie ma, i obie strony (slac i nieslac) maja
                  swoje racje.
                  Imo najlepiej uprawiac anty=kampanie szeptana - nie w sensie
                  cichej, ale w sensie towarzyskiej. Wszyscy moi znajomi, jesli mowia
                  o debilkingu, mowia o debilkingu, nie mobil-.
              • xvqqvx Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 01.07.08, 09:25
                > niecheci do tego, co politycznie poprawne
                Akurat polityczną poprawność używam za taki sam idiotyzm, jak te reklamy, więc nie mieszczę się w tym schemacie.:-)

                > jakiekolwiek proby odwolania
                > sie do dobrego obyczaju
                Najciekawsze jest to, że ów "dobry obyczaj" w praktyce nie dotyczy wszystkich - nie jest wymagany w końcu od przedstawicieli mniejszości.:-)
    • johnny-kalesony Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 18:06
      Każda droga jest dobra do celu, którym to celem jest sprzedaż produktu bądź
      wetknięcie grupie docelowej jakiejś idei, za której rozpowszechnienie
      rekalmodawca zapłacił.
      Sztukę od reklamy odróżnia jedna, fundamentalna rzecz: forma w reklamie jest
      tylko narzędziem a nie celem samym w sobie. Medium, które spełnia rolę czysto
      użytkową.
      Dlatego też forma - albo tak abstrakcyjne pojęcie jak "piękno" - jest w
      adwertajzingu na tyle pożądane, na ile sprzedaje produkt. Najważniejsze są
      koszty - żeby jak najmniejszym nakładem uzyskać jak największy efekt, czyli zysk
      wynikający ze wzrostu sprzedaży.

      W reklamie funkcjonuje podstawowa zasada Davida Ogilviego: wyróżniaj się albo zgiń.
      Skandal jest dobrym, jeżeli obecnie nie najlepszym sposobem zwrócenia na uwagi
      na dany produkt albo ideę. Dlatego też dochodzi do takich medialnych prowokacji.
      Zaskakuje mnie jednak rzecz jedna. Obecnie już nikt nie byłby jak sądzę zbytnio
      zaszokowany zdjęciem Toscaniego (Bennetton), na którym zakonnica całuje się z
      księdzem. Obecnie bardziej prowokuje i szokuje szyderstwo z feminizmu, albo
      szerzej ujmując - z politycznej poprawności.
      Ponieważ szydzi się zazwyczaj z mainstream'u, z - jakby to ujęła Kinga Dunin -
      dyskursu dominującego.
      Wyobraźmy sobie na ten przykład zdjęcie Kingi Dunin albo Kazi Szczuki w
      minióweczce, w reklamie na przykład rajstop! :D



      Pozdrawiam
      • six_a Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 18:32
        o łał, ile tekstu
        wieczór z głowy normalnie;)

        po co mamy sobie wyobrażać kazię i kinię w minióweczkach, jak
        wystarczy blondynka do czech za darmo, pakująca toples do walizy.
        paku, paku, paku...
        • johnny-kalesony Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 30.06.08, 21:24
          Nie turbuj się waćpanna, lepij piosnki trefney sobie posłuchaj ...

          www.youtube.com/watch?v=U2ihlz_joKo
          ... z filmu równie trefnego ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • six_a Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 01.07.08, 00:20
            no pikne kobiety
            z facetamy jakby gorzej
            widocznie epoka nerda nastała dawno, dawno temu.
      • saszenka2 Re: Słuszny gniew fikcyjnej idiotki 02.07.08, 01:06
        johnny-kalesony napisał:

        > Każda droga jest dobra do celu, którym to celem jest sprzedaż
        produktu bądź
        > wetknięcie grupie docelowej jakiejś idei, za której
        rozpowszechnienie
        > rekalmodawca zapłacił.
        > Sztukę od reklamy odróżnia jedna, fundamentalna rzecz: forma w
        reklamie jest
        > tylko narzędziem a nie celem samym w sobie. Medium, które spełnia
        rolę czysto
        > użytkową.
        > Dlatego też forma - albo tak abstrakcyjne pojęcie jak "piękno" -
        jest w
        > adwertajzingu na tyle pożądane, na ile sprzedaje produkt.
        Najważniejsze są
        > koszty - żeby jak najmniejszym nakładem uzyskać jak największy
        efekt, czyli zys
        > k
        > wynikający ze wzrostu sprzedaży.
        >
        > W reklamie funkcjonuje podstawowa zasada Davida Ogilviego:
        wyróżniaj się albo z
        > giń.
        > Skandal jest dobrym, jeżeli obecnie nie najlepszym sposobem
        zwrócenia na uwagi
        > na dany produkt albo ideę. Dlatego też dochodzi do takich
        medialnych prowokacji
        > .
        > Zaskakuje mnie jednak rzecz jedna. Obecnie już nikt nie byłby jak
        sądzę zbytnio
        > zaszokowany zdjęciem Toscaniego (Bennetton), na którym zakonnica
        całuje się z
        > księdzem. Obecnie bardziej prowokuje i szokuje szyderstwo z
        feminizmu, albo
        > szerzej ujmując - z politycznej poprawności.
        > Ponieważ szydzi się zazwyczaj z mainstream'u, z - jakby to ujęła
        Kinga Dunin -
        > dyskursu dominującego.
        > Wyobraźmy sobie na ten przykład zdjęcie Kingi Dunin albo Kazi
        Szczuki w
        > minióweczce, w reklamie na przykład rajstop! :D
        >
        >
        >
        > Pozdrawiam
        >
        Jasiu, nawiąż do religii, to reklamy w TV nie będzie i będziesz się
        użerał z wyznawcami danej religii. W tym kraju nade wszystko nie
        wolno obrażać uczuć religijnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja