hypene
07.07.08, 08:46
Po powrocie z socratesa mojemu facetowi odbiło. Jesteśmy w związku od trzech
lat, przed jego wyjazdem mieszkaliśmy razem dwa lata i powoli myślimy o
ślubie. I okazuje się, że on myśli, że po zaobrączkowaniu- ja, jak za
dotknięciem magicznej różdżki- zmienię się nagle we wzorową NIEPRACUJĄCĄ panią
domu.
Pierwsze fale szału, rozgoryczenia i wściekłości mi już minęły.
Teraz chce go naprowadzić na prosta- zwłaszcza, że wcześniej jakoś normalnie i
partnersko nam się żyło.
Za bardzo szanuje siebie i swoje wyższe wykształcenie, żeby dać się sprowadzić
do roli inkubatora i sprzątaczki.
Dodam, ze on pracuje przez internet w domu, a ja poza.
Jak z nim rozmawiać?