tad9
09.07.08, 19:57
Michał Wiśniewski jest znaczącą postacią publiczną, dlatego ważne jest to, co
ma do powiedzenia. Przeklejam wpis z "Pudelka" poświęcony wpisowi
Wiśniewskiego na blogu:
"Michał Wiśniewski opisuje na blogu swój niedawny udział w programie Elżbiety
Jaworowicz, Sprawa dla reportera. Jak sam napisał, poruszony został "bardzo
ciężki temat". Jednak jego poglądy są naprawdę szokujące. Czy on naprawdę na
poważnie broni gwałcicieli?
Po pierwsze: chłopak został uderzony przez boksera w dyskotece w Ostrołęce. Po
drugie: dziewczyna została zgwałcona po dyskotece gdyż zapodano jej pigułkę
gwałtu - pisze Michał. Z całym szacunkiem dla pokrzywdzonych... ze
świadomością. Nie byłbym niestety sobą aby nie wyrazić swojego zdania.
Chłopak /jakikolwiek/, który choćby na moment pojawia się w Ostrołęce w
dyskotece o wdzięcznej nazwie KISS musi się z tym liczyć, że wcześniej lub
później dostanie w przysłowiowy ryj. Dziewczyna /tysiące takich/ idzie na
dyskotekę kogoś poznać, potańczyć, wyrzyć się. Nieznajomy lub nawet znajomy
stawia jej drinka. Niby (?) nic zobowiązującego ale czyżby ? Do drinka
wrzucona zostaje pigułka gwałtu. Kilkadziesiąt minut później jest już po
wszystkim. Czy zdawała sobie sprawę z zagrożenia? Przynajmniej o nim słyszała,
tylko nie wierzyła, że jej również może się coś takiego przytrafić.
Dalej Michał relatywizuje czyny zabójcy i gwałciciela, tłumacząc ich i
stwierdzając, że dziewczyna, która wypiła drinka z pigułką gwałtu i została
zgwałcona... "zgrzeszyła głupotą":
Jest mi ich żal. Współczuję rodzinom. Ale głupota jest grzechem. A świadomość
gromadzona doświadczeniami innych - niewykorzystana - głupotą. Grzechem czyliż.
Poczułem się na tym programie bardzo źle. Może nie broniłem oprawców ale
krytykowałem ofiary. Ani gość, który przyłożył chłopakowi nie chciał zabić ani
zapewne chłopak, który zgwałcił dziewczynę nie chciał jej zgwałcić. Chciał z
nią pójść do łóżka... jak to na dyskotece... tyle tylko, że nie pomyślał o
konsekwencjach swojego działania. Choć był świadomy choćby z opowiadań o
działaniu pigułki - to dla niego było to niewinny popis przed kolegami.
Czy Michał dobrze się czuje? Publicznie rozgrzesza i relatywizuje winę
gwałciciela?"
co sądzą o tym bywalczynie FF?