Glina bije pod dywanem

16.07.08, 00:58

"Żona policjanta: Przystawił mi broń i mówi: - Ty ku.., ja cię
zabiję! Mąż policjant: Ja? Ja jestem pantoflarzem. To żona mnie
biła."

Historie bitych przez mezow policjantow:

wyborcza.pl/1,76842,5449315,Glina_bije_pod_dywanem.html
    • kocia_noga Re: Glina bije pod dywanem 16.07.08, 08:37
      Błędne koło: policjanci sa narażani na bardzo stresogenna
      pracę,przytczyniająca się do zaburzeń zachowania, a z drugiej strony
      do policji ciągną przemocowcy.
      • bene_gesserit Re: Glina bije pod dywanem 16.07.08, 15:14

        Ale nie o to chyba chodzi.
        Zrozumiale jest, ze do pracy w policji nalezy przyjmowac
        szczegolnych ludzi, i ze stres moze sie odbic na czlonkach rodziny.

        Niezrozumiale jest, ze policja umywa rece w sytuacji patologii. Ze
        picie w pracy to 'czesc etosu policjanta', ze nie reaguja na
        sygnaly od bitej rodziny, ze nie przeprowadza sie okresowych badan
        psychologicznych (chociaz pewnie sa one obowiazkowe), ze nad
        policjantami nie ma odpowiedniej opieki terapeutycznej (chociaz w
        innych krajach to standard). Itd.

        Nie tylko 'glina bije pod dywanem', ale w ogole caly problem z ulga
        zamiata sie pod dywan od chwili jego powstania.
        • kocia_noga Re: Glina bije pod dywanem 16.07.08, 15:33
          A to akurat jest zrozumiałe.Nie ma forsy, nie ma tradycji.
Pełna wersja