Dlaczego nie uczy się o emancypantkach?

16.07.08, 23:56
www.polskatimes.pl/stronaglowna/21210,feministki-w-liscie-do-men-szkoly-dyskryminuja-kobiety,id,t.html#form-komentarz
Cieszę się, że w końcu zainteresowano się tym, iż o kobietach w
szkołach mówi się mało albo wcale. Ile dzieciaków wie, kim była
Emilia Plater? Ile emancypantek potrafią wymienić absolwenci liceów?
    • mariusz_bolek Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 10:00
      Cytat z artykułu:
      " Badacze dziejów skupiali się na polityce i gospodarce"

      I to powinno wystarczyć. Na cholerę wiedzieć mi imiona wszystkich
      generałów/pułkowników tudzież innych wojaków? Ja jestem uczony o kilku:
      Sikorski, Anders, Patton, premier Churchill, Major Hubal- koniec. Po co na
      historii mówić o Curie-Skłodowskiej?
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 17:48
        Po co na
        > historii mówić o Curie-Skłodowskiej?

        Po nic absolutnie... To o Pasteurze też nie?
        • mariusz_bolek Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 18:19
          Akurat o Pasteurze mam na biologii:P Jak już coś, to na historii mówiliśmy o
          Tesli, sir Flemingu, Einstainie i Edisenie. Curie- Skłodowska też jest w
          programie- ale akurat chemii, nie historii. I to jest moim zdaniem dobrze.
          • kochanica-francuza Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 18:22
            mariusz_bolek napisał:

            > Akurat o Pasteurze mam na biologii:P Jak już coś, to na historii mówiliśmy o
            > Tesli, sir Flemingu, Einstainie i Edisenie.

            EinstEinie i EdisOnie. A dlaczego nie na fizyce?
            • mariusz_bolek Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:09
              Spytaj się tych gości od podręcznika;) Z każdym rokiem pojawiają się
              "poprawione" wydania podręczników, w których dochodzi ok. 10 stron(1-2 tematy).
              W czasie roku szkolnego realizuje się może 60% programu. Wymaga się od uczniów
              wszystkiego. Nie jesteśmy cholernymi komputerami, aby to wszystko zapamiętać! Na
              cholerę wiedzieć mi z jakiego materiału jest żarnik w żarówce, albo ile tłoków
              mają poszczególne silniki? Jeżeli porówna się obecne podręczniki z tymi, na
              których uczyli sie moi rodzice, to przechodzi się załamkę- to, co ja mam w
              biologii podstawowej znajdywało się kiedyś na poziomie studiów. Nic, tylko
              palnąć sobie w łeb.
              • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 20:16

                Nie opowiadaj, ze nie uzywasz sciagawek na klasowkach.
                • mariusz_bolek Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 20:45
                  Ale chyba program i podręczniki powinne być robione tak, by uczeń mógł zaliczyć
                  wszystko bez używania ściąg?
                  • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 20:59

                    Powinien, ale nie jest. Od wielu, wielu lat. Mysmy tez
                    mieli 'nowatorski program' z informacjami z, jak twierdzila
                    nauczycielka, studiow doktoranckich. Nalezy pisac sciagawki,
                    zaciskac zeby - uczyc sie dla przyjemosci mozna dopiero na studiach.
                    • mariusz_bolek Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 21:13
                      A potem ludzie dziwią się, że coraz młodsze osoby cierpią na stres/depresję :/
                      • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 21:13
                        To zalezy, czy masz cisnienie na same piatki, czy wrecz przeciwnie.
              • saszenka2 Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 01:56
                mariusz_bolek napisał:

                > Spytaj się tych gości od podręcznika;) Z każdym rokiem pojawiają
                się
                > "poprawione" wydania podręczników, w których dochodzi ok. 10 stron
                (1-2 tematy).
                > W czasie roku szkolnego realizuje się może 60% programu. Wymaga
                się od uczniów
                > wszystkiego. Nie jesteśmy cholernymi komputerami, aby to wszystko
                zapamiętać! N
                > a
                > cholerę wiedzieć mi z jakiego materiału jest żarnik w żarówce,
                albo ile tłoków
                > mają poszczególne silniki? Jeżeli porówna się obecne podręczniki z
                tymi, na
                > których uczyli sie moi rodzice, to przechodzi się załamkę- to, co
                ja mam w
                > biologii podstawowej znajdywało się kiedyś na poziomie studiów.
                Nic, tylko
                > palnąć sobie w łeb.
                Raczysz chyba żartować? Biologia, fiza, matma i chemia są tak mocno
                okrojone, że potem na studiach wyłażą braki i nie chodzi o to, że
                młodzież się nie uczy, uczy się, ale nagle okazuje się, że potrzebne
                są całki, które znieśli.
                Zgodzę się odnośnie polskiego. Program z niego jest przeładowany.
                • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 02:03

                  Nigdy w zyciu nie skalalam sie calkami i zyje, zaliczylam nawet
                  statystyke bez wiekszych problemow. Natomiast gdybym nie
                  uzupelniala samodzielnie programu klasy humanistycznej o dodatkowe
                  lektury, bylabym glabem ktory nie wie, kim byli Faulkner, Woolf czy
                  Borges.
                  • saszenka2 Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 02:26
                    bene_gesserit napisała:

                    >
                    > Nigdy w zyciu nie skalalam sie calkami i zyje, zaliczylam nawet
                    > statystyke bez wiekszych problemow. Natomiast gdybym nie
                    > uzupelniala samodzielnie programu klasy humanistycznej o dodatkowe
                    > lektury, bylabym glabem ktory nie wie, kim byli Faulkner, Woolf
                    czy
                    > Borges.
                    >

                    Z tym, że jeśli pójdzie się dajmy na popularny kierunek przyrodniczo-
                    techniczny, jakim jest biotechnologia, to można się zdziwić, że
                    wymagają wiele na matematyce, że mówią o rzeczach, o któych się
                    wcześniej pojęcia nie miało i potem jest problem, bo trzeba brać
                    korepetycje, 10 razy poprawiać, a na wykładach nie rozumie się
                    naukowego słownictwa, bo w liceum nikt tego nie uczy. Program
                    powinno się rozbudować w zależności od profilu. W podstawowym nie
                    trzeba przerabiać tyle lektur, jeśli myśli się o kierunku ścisłym,
                    wówczas uczymy porządnie matmy, a w klasie humanistycznej dać spokój
                    z trygonometrią, niech przerabia się więcej dzieł literackich.
    • easz Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 11:43
      Ja wiem! Emilia Plater - dziewica bohater;) A i to z wiersza, na historii w
      ogóle o kobietach mój nauczyciel nie mówił, przez wszystkie lata, nawet o tych 3
      z art. (a w średniej miałam nawet nauczycielkę). O Skłodowskiej uczyłam się na
      chemii.

      Skojarzyła mi się tu rozmowa Bożeny Keff z Izą Filipiak, której zapis czytałam
      kilka lat temu w Literaturze na Świecie. Chodziło o lekcje języka polskiego, ale
      kwestia była podobna. To chyba Filipiak powiedziała, że do momentu skończenia
      szkoły średniej, czy nawet 20 lat nie czytała książek napisanych przez kobiety,
      tj. w sensie, że nie wyniosła tego ze szkoły (umiejętności, sprecyzowanej
      potrzeby nawet, wiedzy o istnieniu itp.), bo w szkole takich nie przerabiano i
      nie czytano, z wyjątkiem wiadomo - Orzeszkowej i Konopnickiej, czasem
      Nałkowskiej i Dąbrowskiej, i po macoszemu. Dopiero na studiach to do niej
      dotarło i odkryła literatutę na nowo. I wyglądała ona całkiem inaczej...
      Pomyślałam sobie, że ja miałam więcej szczęścia przed 20tką (i później), ale
      ciekawe, że również nie zawdzięczam tego szkole...

      Zastanawiające jest dla mnie jeszcze to, że w tym przypadku żaden polityk nie
      martwi się jakoś, że dzieci wychodząc ze szkoły będą miały błędne przekonanie,
      że świat jest jednopłciowy;) Ten prawdziwy, ważny świat...
      • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:23

        Z tego, czego mnie alternatywny nauczyciel historii probowal
        nauczyc, Emilia Plater byla piatym kolem u wozu i w ogole
        histeryczno-patriotyczna przeszkadzajka w tym oddziale. Mieli jej
        po dziurki w nosie, bo potwornie tym zolnierzom przeszkadzala.

        A historii kobiet byl poswiecony jeden z nieodzalowanych Biuletynow
        OSKi:
        www.oska.org.pl/biuletyn/b8/index.html
    • johnny-kalesony Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:01
      saszenka2 napisała:

      > Ile emancypantek potrafią wymienić absolwenci liceów?

      Doda! =)
      Wyemancypowała się od zespołu i występuje we własnych projektach.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:23
        johnny-kalesony napisał:

        > saszenka2 napisała:
        >
        > > Ile emancypantek potrafią wymienić absolwenci liceów?
        >
        > Doda! =)
        > Wyemancypowała się od zespołu i występuje we własnych projektach.
        >
        > Borygo poczyniło zniszczenia w umyśle kalesona, już jest na etapie
        licealisty... Jeszcze latek parę, a będzie na forum gaworzyć "a gu gu".
        • johnny-kalesony Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:36
          I pewnie dopiero wtedy się dogadamy ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • kochanica-francuza Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 17.07.08, 19:50
            johnny-kalesony napisał:

            > I pewnie dopiero wtedy się dogadamy ...

            Gdyż nie będziesz wówczas bredził!
            • saszenka2 Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 01:59
              Kochanico, nie obrażaj mi tu licealistów! Kaleson znacznie odstaje
              od nich.
              • bene_gesserit Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 02:04

                Prawda. Gdyby przyszedl do szkoly ubrany w te swoje kowbojki,
                zabiliby go smiechem.
                • saszenka2 Re: Dlaczego nie uczy się o emancypantkach? 18.07.08, 02:27
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > Prawda. Gdyby przyszedl do szkoly ubrany w te swoje kowbojki,
                  > zabiliby go smiechem.
                  >
                  Nie miałby łatwego życia! Młodzież nie nawiązałaby z nim kontaktu,
                  nie znalazła płaszczyzny porozumienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja