dagmama
17.07.08, 10:25
We Francji była głośna sprawa: odmówienie obwwatelstwa Arabce.
Stwierdzono, że nie żyje zgodnie z wartościami francuskimi, czyli
nie żyje jak ktoś wolny i równy. Nie wychodzi z domu i nosi burkę.
Pani z organizacji kobiecej skomentowała w "Le Point", że o co
chodzi z tą burką. To to samo co chusta (którą nosi wiele kobiet)
tylko trochę więcej materiału.
I tak czytam, a ta organizacja nazywa się "Ni putes ni soumises",
czyli "Ani k...wy ani posłuszne (uległe)".
Trochę dziwnie wyglada taki legalny wulgaryzm, ale podoba mi się to.