Ojciec na wychowawczym

18.07.08, 02:02
wyborcza.pl/1,75248,5463745,Ooo____Facet_z_dziecmi_.html?as=1&ias=2&startsz=x

Fajnie, że dostrzegł, iż żona też ma potrzebę realizowania i
rozwoju, aczkolwiek bezpośredni powód to ten, iż żona więcej zarabia.
_____________

www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
    • bene_gesserit Re: Ojciec na wychowawczym 18.07.08, 02:05

      Aczkolwiek to tez powod feministyczny jest.
      I madrze facet to opisal - z jednej strony znoj powtarzalnych,
      nuzacych zajec, z drugiej - wiez z dziecmi, ktora bedzie
      procentowac i jemu, i dzieciom i zonie przez reszte ich zycia.
      • saszenka2 Re: Ojciec na wychowawczym 18.07.08, 02:22
        Dobrze, że podkreślił, iż taki urlop jest ojcom potrzebny właśnie po
        to, by powstała ta więź i przy okazji może do niektórych facetów
        dotrze, iż żonom za siedzenie z dzieckiem należy się szacunek, bo
        bywa to nudne, trudne i pracochłonne. To nie są długie wakacje, ale
        często fedrowanie.
        • kaszkax26 Re: Ojciec na wychowawczym 19.07.08, 22:34
          Moj tata był na urlopie wychowawczym już 20 lat temu - ale tylko dlatego, że
          mama lepiej zarabiała i oplacało się aby ona wróciła do pracy. Siedział w domu z
          całą naszą czwórką -jako najstarsza do dziś pamiętam jak mył pupę mojemu
          najmłodszemu bratu w takiej zielonej wodzie, która zastała po praniu w pralce
          "Frani":)I chyba najbardziej jest związany własnie z tym bratem, którego
          wychowywał od 4 miesiąca życia.
        • takete_malouma Re: Ojciec na wychowawczym 25.07.08, 03:09
          saszenka2 napisała:

          > i przy okazji może do niektórych facetów dotrze, iż żonom
          > za siedzenie z dzieckiem należy się szacunek, bo bywa to
          > nudne, trudne i pracochłonne. To nie są długie wakacje,
          > ale często fedrowanie.

          Najpierw pofedruj, potem porównuj.
          • bene_gesserit Re: Ojciec na wychowawczym 27.07.08, 01:51
            Najpierw skumaj, potem sie czepiaj
            • takete_malouma Re: Ojciec na wychowawczym 27.07.08, 16:50
              bene_gesserit napisała:

              > Najpierw skumaj, potem sie czepiaj

              Nie, najpierw ty pofedruj. Wtedy sama skumasz.
              • bene_gesserit Re: Ojciec na wychowawczym 27.07.08, 20:30

                Mi wystarczy znaczenie slowa 'metafora', ponuraku
    • lumpeksiara81 Re: Ojciec na wychowawczym 23.07.08, 11:47
      > Fajnie, że dostrzegł, iż żona też ma potrzebę realizowania i
      > rozwoju, aczkolwiek bezpośredni powód to ten, iż żona więcej
      zarabia.

      A to coś złego, że akurat to jest powodem bezpośrednim?

      Jak wyobrażasz sobie sytuację, w której ona jest nauczycielką
      (pensja 1500 zł), on jest na stanowisku kierwoniczym (pensja 25 000
      zł). Jest kredyt do spłacania. Kto powinien zostać z dzieckiem?
    • aelithe Re: Ojciec na wychowawczym 23.07.08, 13:14
      a chciałabyś miec faceta, który krótko po porodzie wygoni cię do
      roboty, a sam zostanie z dziećmi??
      • saszenka2 Re: Ojciec na wychowawczym 24.07.08, 00:18
        aelithe napisał:

        > a chciałabyś miec faceta, który krótko po porodzie wygoni cię do
        > roboty, a sam zostanie z dziećmi??
        Dzieci nie planuję, ale chciałabym od razu wrócić do pracy, bo mi na
        niej zależy.
        • aelithe Re: Ojciec na wychowawczym 25.07.08, 23:19
          Mówisz preferujesz faceta z gotowym inwentarzem żywym??
          Nie sądzę, wydaje mi się, że po prostu jesteś osoba młodą.
          • saszenka2 Re: Ojciec na wychowawczym 26.07.08, 02:07
            aelithe napisał:

            > Mówisz preferujesz faceta z gotowym inwentarzem żywym??
            > Nie sądzę, wydaje mi się, że po prostu jesteś osoba młodą.
            Wynika to z faktu, iż moją pracę naprawdę lubię, nie mam za grosz
            cierpliwości do dzieci na dłuższą metę i nie potrafię siedzieć
            godzinami w domu, bo się duszę. Gdy mam 40 stopni gorączki, to leżę
            w łóżku, bo nie daję rady ustać na nogach, ale gdy temperatura
            spadnie, to myślę, żeby gdzieś wyjść. Nie wytrzymałabym z dzieckiem
            w domu. Każdy ma jakieś predyspozycje, a ja nie mam tych
            kwalifikujących mnie na matkę. Czy każdy jest lekarzem? Nie, bo się
            zwyczajnie do tego niektórzy nie nadają.
            • aelithe Re: Ojciec na wychowawczym 27.07.08, 10:14
              Co innego jest cierpliwość do cudzych dzieci; co innego jest do
              własnych. Instynkt macierzyński u kobiet jest niesamowicie silny;
              zwłaszcza, że wspiera go fizjonomia kobiety.
              Podobnie silny jest instynkt ojcowski, oczywiście jest inaczej
              okazywany.
              • saszenka2 Re: Ojciec na wychowawczym 01.08.08, 02:00
                aelithe napisał:

                > Co innego jest cierpliwość do cudzych dzieci; co innego jest do
                > własnych. Instynkt macierzyński u kobiet jest niesamowicie silny;
                > zwłaszcza, że wspiera go fizjonomia kobiety.
                > Podobnie silny jest instynkt ojcowski, oczywiście jest inaczej
                > okazywany.
                Tylko że pewne cechy charakteru pozostają. Osoby, które cały czas
                żyją bardzo aktywnie, zostając z dzieckiem w domu, czują się jak
                dzikie zwierzę w klatce. Jedni są to w stanie przezwyciężyć, inni
                nie. Ja mam niskie pokłady cierpliwości i nie umiem usiedzieć w domu
                na dłużej.
              • marmaj Re: Ojciec na wychowawczym 03.08.08, 17:14
                Instynkt macierzyński u kobiet jest niesamowicie silny;
                > zwłaszcza, że wspiera go fizjonomia kobiety.

                Jak instynkt macierzyński jest wspierany przez fizjonomię kobiety? Chętnie się
                dowiem....

                PS fizjonomia= z gr. physiognomía= twarz; wyraz, rysy twarzy
              • bene_gesserit Re: Ojciec na wychowawczym 03.08.08, 17:23
                aelithe napisał:

                > Co innego jest cierpliwość do cudzych dzieci; co innego jest do
                > własnych. Instynkt macierzyński u kobiet jest niesamowicie silny;
                A skad sie biora setki tysiacy dzieci w domach dziecka?
                • pyzz Re: Ojciec na wychowawczym 03.08.08, 23:10
                  > A skad sie biora setki tysiacy dzieci w domach dziecka?
                  Co mają znaczyć setki tysięcy? W 2006r. w domach dziecka było ponad 20 tys. a
                  więc lekko licząc 10 RAZY mniej, iż twierdzisz.

                  Dla porównania nawet według polskich, bardzo ostrożnych statystyk w wychowanie
                  nieswoich dzieci zostało wrobionych (poprzez kłamstwo co do tego kto jest ojcem)
                  tylko w zeszłym roku ok. 35 tys. mężczyzn.
                  • bene_gesserit Re: Ojciec na wychowawczym 04.08.08, 02:08
                    pyzz napisał, bo bene napisala:

                    > > A skad sie biora setki tysiacy dzieci w domach dziecka?
                    > Co mają znaczyć setki tysięcy? W 2006r. w domach dziecka było
                    ponad 20 tys. a
                    > więc lekko licząc 10 RAZY mniej, iż twierdzisz.

                    'Setki tysiecy' oznaczalo w uzytym przeze mnie kontekscie 'bardzo
                    duzo'. A to 'bardzo duzo' dotyczylo calego swiata, a nie Polski.
                    Poniewaz kobiety rodza na calym swiecie, wiec teoria aelithe o mocy
                    instynktu macierzynskiego dotyczy wszystkich mieszkanek tej
                    planety.
                    Noale nie wazne, czy z sensem, wazne zebys sie czepnął, prawda?

                    > Dla porównania nawet według polskich, bardzo ostrożnych statystyk
                    w wychowanie
                    > nieswoich dzieci zostało wrobionych (poprzez kłamstwo co do tego
                    kto jest ojcem
                    > )
                    > tylko w zeszłym roku ok. 35 tys. mężczyzn.

                    A jak liczono te statystyki i jaki, do cholery, ma to zwiazek z
                    tematem? Bo nie zakumalam.
                    • aelithe Re: Ojciec na wychowawczym 27.08.08, 15:30
                      dziękuję za obronę mojej wypowiedzi; jestem nią troszeczkę zaskoczony??
    • triss_merigold6 Re: Ojciec na wychowawczym 23.07.08, 13:30
      IMO kwestia zarobków to powód zasadniczy.
    • simple_woman Re: Ojciec na wychowawczym 27.08.08, 23:41
      saszenka2 napisała:
      > aczkolwiek bezpośredni powód to ten, iż żona więcej zarabia

      I jak najbardziej prawidłowy powód. Jeden z najważniejszych elementów, które
      przy takiej decyzji powinno się brać pod uwagę.
Pełna wersja