evita_duarte
24.07.08, 00:22
Ciekawy artykuł o pożyczkach w providencie. Fragment:
"Wiele takich małżeństw spotkałam, gdzie odpowiedzialność za
finansową egzystencję rodziny spadała na żonę, mąż się tylko
dokładał. Sporo kobiet zadłużało się za plecami męża, czasem żeby
pomóc komuś z rodziny, czasem dlatego, że mąż dawał za mało na
utrzymanie. Miałam klientkę, która mówiła: 'Mąż nie rozumie, że ja
na studniówkę nie mogę posłać córki w starej spódnicy, przecież ona
tak dobrze się uczy'. Albo inną, która okłamywała męża, że wyjazd
dzieci na wakacje kosztuje o połowę mniej, bo inaczej by się nie
zgodził, i tę drugą połowę dopożyczała. Naoglądałam się sporo
małżeństw, w których kobieta bała się powiedzieć mężowi, że daje za
mało na życie, że nie starcza i sama borykała się z tym problemem.
Czy mężczyźni zadłużają się za plecami żon? Z takim przypadkiem się
nie spotkałam."
Całość:
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5457717,W_petli.html?as=1&ias=3&startsz=x