i to ma byc ochrona kobiet ?? :/

25.07.08, 10:36
pewna dziennikarka podająca się za feministkę stwierdziła że tabletki
antykoncepcyjne powinny być refundowane bo te kobiety których maz pije i je
gwałci powinny decydować o tym czy chcą być w ciązy, a jak je mąż gwałci to co
ma zrobić ???? taka ma być ochrona kobiet ?? nie dość że kobieta jest gwałcona
przezywa piekło to jeszcze ma się truć tabletkami bo jej męzowi się ku*rwa
chce !!! czy nie lepiej uczyć te kobiety wiary w siebie i własne prawa!!
kobieta taka powinna iść na policję, maż dostać się na przymusowe leczenie i
mieć sprawę w sądzie za pobicia, gwałty, przemoc psychiczną nad własną żoną
!!!! owszem antykoncepcja to prawo każdej kobiety ale nie wierze że jak będzie
refundowana (np z 30 zł na 15zł) to te biedne, pokrzywdzone kobiety zaczną się
zabezpieczać, a w budżecie taka dziura, czy nie lepiej refundować leki dla
chorych dzieci czy osób starszych ??? nie wmawiajcie bitej i gwałconej
kobiecie że antykoncepcja jest jej obroną przed męzem (który powinien gnić w
więzieniu za to co robi żonie) ochroną powinna być policja, bo w takiej
sytuacji kobieta tam powinna się zgłosić by bydlak powniósł karę !!!
    • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 10:47

      Oczywiscie, ze lepiej uczyc te kobiety wiary w siebie i wlasne
      prawa. Wez i naucz.
      • dania_86 Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 10:57
        staram się jak mogę, niedaleko mojej miejscowości otwieram grupę wsparcia, moja
        koleżanka która jest psychologiem będzie mi pomagać, ale my wszystkie
        powinniśmy coś zrobić, a media tym bardziej ! dziennikarki które się deklarują
        jako feministki powinny to wpajać a nie tylko o antykoncepcji trąbić ! (nie
        jestem przeciwniczką antykoncepcji, sama stosuję, jestem zwolenniczką leczenia
        problemu od podstaw a nie tylko wycinania jego małego skrawka)
        • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 11:12

          Zeby sie udac na grupe wsparcia, nalezy najpierw dostrzec, ze cos
          jest nie tak. Jesli tworzysz grupe wsparcia, pewnie obilo ci sie o
          uszy sformulowanie 'syndrom wyuczonej bezradnosci'? Nikogo nie da
          sie zbawic na sile. Jedyne, co mozna, to interweniowac kiedy sie o
          przemocy wie i pomagac, kiedy ktos prosi o pomoc. Wszystkie
          kobiety, ktore zdecyduja sie na proszenie o pomoc, maja w Polsce
          gdzie zadzwonic. A te, ktore nie chca - powinny lykac tabletki,
          zeby nie narazac siebie na pieklo nielegalnej aborcji u jakiegos
          rzeznika albo dziecka na zycie w dysfunkcyjnej rodzinie.
          • sir.vimes Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 11:57
            te, które nigdy nie zdecydują się na żadną zewnętrzną pomoc typu grup wsparcia
            to często te same, które nie poproszą o tabletki, nawet darmowe. Do ginekologa
            tez nie pójdą.


            A sama idea pomocy TYLKO poprzez dawanie pigułek by gwałcona nie rodziła to idea
            pełna pogardy dla tych kobiet.
            • kocia_noga Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 14:31
              Nie widzę w tym żadnej pogardy, tylko chęć jakiejkolwiek
              pomocy.Lepsza taka, niż żadna.
              A poza wyuczoną bezradnością czy współuzaleznieniem więzienia są
              przepełnione; rozważana jest sprawa budowy więzień
              prywatnych.Rozważana i rozważana.
              • sir.vimes Tak, wiem o co chodzi 26.07.08, 17:46
                ale rozumiem tez postawę autorki wątku.

                Zresztą, zaprawdę, masa kobiet w naprawdę fatalnej sytuacji omija ginekologa i
                innych lekarzy szerokim łukiem. Aptekę też. Więc by skutecznie pomóc nie
                wystaczy rzucić na rynek darmowych tabletek.

                Chociaż - OCZYWIŚCIE powinny być dla tych osób darmowe.
                • bene_gesserit Re: Tak, wiem o co chodzi 26.07.08, 21:53
                  sir.vimes napisała:

                  > Chociaż - OCZYWIŚCIE powinny być dla tych osób darmowe.

                  Dziekuje, o to mi wlasnie chodzilo.
                • saszenka2 Re: Tak, wiem o co chodzi 27.07.08, 01:12
                  sir.vimes napisała:

                  > ale rozumiem tez postawę autorki wątku.
                  >
                  > Zresztą, zaprawdę, masa kobiet w naprawdę fatalnej sytuacji omija
                  ginekologa i
                  > innych lekarzy szerokim łukiem. Aptekę też. Więc by skutecznie
                  pomóc nie
                  > wystaczy rzucić na rynek darmowych tabletek.
                  >
                  > Chociaż - OCZYWIŚCIE powinny być dla tych osób darmowe.

                  Pytanie, dlaczego omija. Bo może nie dlatego że nie chce się
                  zabezpieczać, lecz ich zwyczajnie na to nie stać, bo np. nie mają
                  własnych środków finansowych na ten cel?
                  • sir.vimes Re: Tak, wiem o co chodzi 27.07.08, 10:20
                    Nie. Raczej nie.

                    Ginekolog w NFZ jest(był?) darmowy więc nie omija się go ze względu na pieniadze.

                    Raczej ze względu na to, ze nie ma jak. I kiedy. A w dalszej perspektywie po co.
                    Bo i tak nie bedzie się mówić prawdy i słuchać zaleceń.

                    Nie wiem czy miałaś kontakt z naprawdę patologicznymi rodzinami z przemocą -
                    jeżeli tak wiesz o co mi chodzi.

                    Wiesz, czasem wydaje mi się to niesłychanie gorzkie - znam dziewczyny , które
                    walczą ze swoimi lekarzami o zmiejszenie ilości badań w ciązy i poród domowy.
                    Znam też dziewczynę, która po pierwszej wizycie nie zjawiła się już w ciąży u
                    gina - bo i tak nie mogła kupić witamin za 45 zet.
            • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 15:41
              Nie rozumiem, gdzie tu pogarda.
              A antykoncepcja weszla juz pod strzechy.
              • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 25.07.08, 17:28
                bene_gesserit napisała:

                > Nie rozumiem, gdzie tu pogarda.

                w momencie, w ktorym ktos zaklada, ze po udostepnieniu antykoncepcji sprawa jest
                zalatwiona (nie wiem, czy tak ktos uwaza, ale taki sie obraz rusuje. nei wiem,
                czy nazwalabym to pogarda, ale cos tu jest mimo wszystko nei tak. CHociaz bardzo
                dobrze, ze jakis krok w temacie zostal uczyniony).

                > A antykoncepcja weszla juz pod strzechy.

                Pod coponiektore. Zaryzykuje teze, ze te kobiety, ktore sie potulnei daja bic,
                bo zostaly wychowane w przeswiadczeniu, ze maja, jako zony, krzyz do dzwigania i
                tak dalej, w czym wspoludzial miewaja dobrodzieje z ambon i konfesjonalow,
                slysza rowniez od tych samych dobrodziejow, ze tabletki anty pograza je w piekle
                wiec po nie nie pojda. Wiec IMO akcja chybiona.

                Z gruntu amerykanskiego: jako kobieta idzie do ginekologa, to z automatu ma
                screening robiony przez pielegniarke w temacie czy nie jest bita, zmuszana do
                seksu i tak dalej. Chodzi o to, zeby ominac ten krok pojscia do grupy wsparcia i
                poproszenia o pomoc, bo wiele z nich tego nei zrobi, a jednoczesnie zeby miec do
                tej pomocy dostep. Nie zdarzylo mi sie z tego korzystac, ale kiedys
                wspolpracowalam z organizacja dzialajaca przeciwko przemocy wobec kobiet w
                rodzinie, ona byla wlasnie zrzeszona ze szpitalami i czescia jej praktyki bylo
                robienie takich wywiadow - np. przygotowywano serie pytan na cue cards zeby
                mieli je przy sobie wszyscy pracownicy pogotowia i z defoltu taki wywiad
                przeprowadzali, jak ktos przychodzi i mowi ze spadl ze schodow. Dalsze kroki to
                juz, mysle, zalezaly od konkretnej sytuacji, ale to wszystko jest powiazane z
                cala siecia organizacji, ktore pomagaja np. sie przeprowadzic do innego miasta,
                albo do schroniska, ukrytego nawet przed policja, z zapewnieniem dojazdow do
                pracy itp. Znaczy sie, pomagaja stanac na wlasnych nogach, a nie zalozyc, ze
                jak kobieta jest gwalcona, no to, kurde, taka kolej rzeczy.
                • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 11:33
                  lolyta napisała:

                  > bene_gesserit napisała:
                  >
                  > > Nie rozumiem, gdzie tu pogarda.
                  >
                  > w momencie, w ktorym ktos zaklada, ze po udostepnieniu
                  antykoncepcji sprawa jes
                  > t
                  > zalatwiona (nie wiem, czy tak ktos uwaza, ale taki sie obraz
                  rusuje.

                  Nie sadze, aby ktos tak zakladal. Ja nie mam na ten temat zadnej
                  informacji, imho nie jest to uzasadnione przypuszczenie. Ktos sie
                  interesuje losem tych kobiet i - w taki sposob - daje im znac, ze
                  ich los je obchodzi. Domniemywanie, ze robi to w zlej wierze i ze w
                  ten pokretny sposob chce sobie zrobic dobrze jest bardzo wrednawe.

                  Rozumujac w ten sposob moznaby podwazyc wartosc pracy
                  streeetworkerow, ktorzy rozdaja narkomanom igly i strzykawki, a
                  prostytutkom - prezerwatywy.

                  > > A antykoncepcja weszla juz pod strzechy.
                  >
                  > Pod coponiektore. Zaryzykuje teze, ze te kobiety, ktore sie
                  potulnei daja bic,
                  > bo zostaly wychowane w przeswiadczeniu, ze maja, jako zony, krzyz
                  do dzwigania
                  > i
                  > tak dalej, w czym wspoludzial miewaja dobrodzieje z ambon i
                  konfesjonalow,
                  > slysza rowniez od tych samych dobrodziejow, ze tabletki anty
                  pograza je w piekl
                  > e
                  > wiec po nie nie pojda. Wiec IMO akcja chybiona.

                  Jesli te kobiety przezyly ilestam poronien po pobiciu albo jesli
                  musza chronic przed piescia meza stadko dzieci albo jesli pare razy
                  prosily o pomoc wioskowa 'babke' (ktora to instytucja w
                  dzisiejszych czasach ma sie swietnie, mimo ze metod od przedwojnia
                  nie zmienila), to nie wiem skad ta pewnosc, ze 'po nie nie pojda'.
                  Moze nie pojda teraz, moze nie pojda za rok, ale dobrze zeby
                  wiedzialy, ze taka mozliwosc jest, bo moga z niej zaczac korzystac
                  za poltora roku.

                  > Z gruntu amerykanskiego: jako kobieta idzie do ginekologa, to z
                  automatu ma
                  > screening robiony przez pielegniarke w temacie czy nie jest bita,
                  zmuszana do
                  > seksu i tak dalej. Chodzi o to, zeby ominac ten krok pojscia do
                  grupy wsparcia
                  > i
                  > poproszenia o pomoc, bo wiele z nich tego nei zrobi, a
                  jednoczesnie zeby miec d
                  > o
                  > tej pomocy dostep. Nie zdarzylo mi sie z tego korzystac, ale
                  kiedys
                  > wspolpracowalam z organizacja dzialajaca przeciwko przemocy wobec
                  kobiet w
                  > rodzinie, ona byla wlasnie zrzeszona ze szpitalami i czescia jej
                  praktyki bylo
                  > robienie takich wywiadow - np. przygotowywano serie pytan na cue
                  cards zeby
                  > mieli je przy sobie wszyscy pracownicy pogotowia i z defoltu taki
                  wywiad
                  > przeprowadzali, jak ktos przychodzi i mowi ze spadl ze schodow.
                  Dalsze kroki to
                  > juz, mysle, zalezaly od konkretnej sytuacji, ale to wszystko jest
                  powiazane z
                  > cala siecia organizacji, ktore pomagaja np. sie przeprowadzic do
                  innego miasta,
                  > albo do schroniska, ukrytego nawet przed policja, z zapewnieniem
                  dojazdow do
                  > pracy itp. Znaczy sie, pomagaja stanac na wlasnych nogach, a nie
                  zalozyc, ze
                  > jak kobieta jest gwalcona, no to, kurde, taka kolej rzeczy.

                  W rodzinach, w ktorych jest przemoc kobieta bardzo czesto jest
                  gwalcona - taka jest kolej rzeczy. Cudowny system amerykanski to
                  olbrzymia machina, napedzana i przez panstwo i przez setki
                  organizacji charytatywnych, ktorej wdrozenie i rozwoj trwaly
                  zapewne dobrych kilkadziesiat lat. Jesli mialabym wybor, wolalabym
                  miec w Polsce system amerykanski niz panie z tabletkami. Ale wyboru
                  _nie_ma_ i lepsza jest jakakolwiek pomoc od wdrozenia w mentalnosc
                  zalozenia 'co tam, drugiej Ameryki u nas nie bedzie, to se dajmy
                  spokoj z robieniem czegokolwiek, niech rodza albo niech abortuja
                  przy pomocy szydelka'. Tu sie wlasnie kryje pogarda.
                  • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 18:47
                    wiesz co, moze zamiast kopiowac wypowiedzi, je po prostu uwaznei czytaj :)

                    ja nie pisze, zeby nie refundowac. Pisze, ze samo refundowanie nie wystarczy a
                    to, co ta pani powiedziala, to najnormalniejsza bezmyslnosc. I nie, nei wierze,
                    ze jak beda refundowane to nagle kobiety po nie pojda. To zalezy od nawykow i
                    priorytetow na liscie zakupow, po prostu, w mniejszym stopniu jets to kwestia
                    kasy. Latwo w koncu wyliczyc, ze tabletki nawet bez refundacji kosztuja mniej
                    niz kolejne dziecko. Gdyby te tabletki kosztowaly powiedzmy 2000 miesiecznie i
                    nagle pojawilaby sie refundacja w wys. 80%, to by to cos pomoglo? Zreszta,
                    tabletki wymagaja pojscia do gina, panstwowemu sumienie nei bedzie pozwalac na
                    danie recepty, prywatny za wizyte skasuje taka kwote, ze naprawde cena samych
                    tabletek juz bedzie kwestia drugorzedna. Wiec jak do tej pory nie braly, to
                    dalej nie wezma.
                    • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 19:11
                      aha, jesli to nie jest jasne: system amerykanski ma od groma wad, glownie
                      opakowanie wyglada dobrze (jak zreszta wiekszosc tutejszych produktow), ale
                      jedno juz dostrzegli, w przeciwienstwie od tej pani: ofiara przemocy domowej
                      sama zazwyczaj nei pojdzie po pomoc.
                    • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 21:53

                      Pisalam z sytuacja w swojej wsi przed oczyma.
                      Tam jest taki sklepik na srodku. Miejscowi wydaja w nim gora 10-12
                      zlotych. Jesli sie w nim wyda wiecej - 20-30, sklepikarka jest
                      wniebowzieta i niemal nie otwiera drzwi przed TAKIM klientem.
                      Chociaz tam, na te bida-towary naprawde tyle trudno wydac, nawet
                      jesliby sie chcialo. Ta wies to nie jest jakis wielki wyjatek w tej
                      malorolnej czesci Polski. Kobiety tam sie z wydanej forsy
                      rozliczaja co do grosza, bo przychody rodzinnne sa zadne.

                      Jak beda refundowane, moze kobiety nagle po nie nie pojda. Ale -
                      jak pisalam, wiec prosba rowniez do ciebie o uwazne czytanie - moze
                      pojda za jakis czas i nie beda musialy skakac z pietra stodoly zeby
                      poronic albo rodzic osiem wynikow gwaltow.
                      • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 23:03
                        jak sie rozliczaja z kazdego grosza, to nie doloza kasy na pigulki, zwlaszcza,
                        jesli mowa o kobietach - ofiarach mezow przemocowcow (zazwyczaj bycie ofiara
                        meza idzie w scislej parze z calkowita finansowa zaleznoscia od niego). Chyba,
                        zeby te piguly kosztowaly tyle, co papier toaletowy i naprawde latwo byloby taki
                        wydatek ukryc. Albo w ogole byly za friko. Ale to jest nierealne. No i juz
                        widze, jak nagle wyskakuja z paru stow na prywatnego gina zeby dostac recepte a
                        pan malz przyklaskuje temu pomyslowi. Czytam uwaznie, ale staram sie byc realistka.

                        I jeszcze jedno: Ludzie nie dokonuja wyborow racjonalnie. Ludzie racjonalizuja
                        swoje wybory, a to duza roznica.
                        • lolyta btw 26.07.08, 23:09
                          No i juz
                          > widze, jak nagle wyskakuja z paru stow na prywatnego gina zeby dostac recepte a
                          > pan malz przyklaskuje temu pomyslowi.

                          we wszelkich wywiadach majacych na celu wykrycie przemocy albo tendencji
                          przemocowych w zwiazku jest zawsze pytanie: czy partner w jakis sposob ogranicza
                          twoj dostep do opieki lekarskiej. Z powietrza sie to pytanei nei wzielo.
                          Najwyrazniej doswiadczenei ludzi siedzacych w branzy mowi, ze kobiety
                          potrzebujace pomocy maja znacznie mneijsza szanse na wizyte u lekarza niz te
                          "samodzielne".

                          Jestem jak najbardziej za pomoca tym kobietom, ale to zupelnienie tedy droga. na
                          refundacji skorzystaja zupelie inne kobiety, te, ktore maja nawyk chodzenai do
                          gina i korzystania ze srodkow anty. Nie, zebym byla temu przeciwna, ale jesli to
                          ma pomoc kobietom gwalconym, to jest to pomysl do dupy. Tym kobietom trzeba
                          pomoc dyskretnie, skutecznie, bez oczekiwania inicjatywy z ich strony.
                          • bene_gesserit Re: btw 27.07.08, 01:39

                            A mozesz opisac, na czym by mialo polegac takie dyskretnie,
                            skutecznie, bez oczekiwania inicjatywy ze strony tych kobiet
                            pomaganie?
                            • lolyta Re: btw 27.07.08, 02:20
                              Wiesz co, mam wrazenie, ze sie czepiasz, bo przeciez juz napisalam. W ramach
                              rutynowego badania u gina. Czyli w miejscu i okolicznosciach, w ktorym malz
                              przemocowiec nie bedzie swojej zonie towarzyszyl, a kobieta idzie niezaleznie od
                              przemocy, tylko dlatego, ze od czasu do czasu musi. Ot, niktod niej nie wymaga,
                              zeby po latach udreczen wziela sie wreszcie i zadzwonila na policje, po prostu
                              siada se na fotelu gina, czeka na lekarza, przychodzi pielegnarka z rutynowym
                              formularzem, temperatura, cisnienie, oraz - czy malz pani nei bija, czy nie
                              zmusza pani do seksu i tego typu 10-15 pytan, jak dama odpowie pozytywnie, to
                              wtedy jest kierowana do miejsca, gdzie moze uzyskac pomoc.
                              Drugie takei miejsce to sa damskie toalety i - zaprawde - w miejscach typu
                              welfare, organizacje pomocowe oraz przychodnie ginekologiczne sa w kabinach w
                              damskich toaletach informacje w temacie, z numerami telefonow do pobrania.
                              • bene_gesserit Re: btw 27.07.08, 02:40

                                Nie czepiam sie - naprawde jestem ciekawa.
                                To jest fajny pomysl, ale kobiety najpierw sie musza u ginekologa
                                zjawic. A jesli nie ma przynety w postaci recepty na tanie proszki,
                                to sie nie zjawia - bo i po co? Chyba ze _naprawde_ musza, co u
                                mnie na wsi oznacza stan przed-agonalny w zasadzie. Jesli zaczelyby
                                chodzic po recepty na proszki, jest szansa, ze wdrazanie
                                programu 'dyskretnego badania i naklaniania' ma sens. Inaczej imo
                                taki program ominie najbardziej potrzebujace.

                                A damskich toalet na wsiach jako zywo nie widzialam.
                                • lolyta Re: btw 27.07.08, 03:44
                                  > A damskich toalet na wsiach jako zywo nie widzialam.

                                  Ty sie chyba naprawde czepiasz. Gabinety gina na wsi sa tez koedukacyjne?

                                  A jesli nie ma przynety w postaci recepty na tanie proszki,
                                  > to sie nie zjawia - bo i po co? Chyba ze _naprawde_ musza, co u
                                  > mnie na wsi oznacza stan przed-agonalny w zasadzie.

                                  Nie widzisz, ze to sie nawzajem wyklucza? Dopoki nie bedzie _naprawde_ musiala,
                                  to z wlasnej woli nie pojdzie. Bo gdyby chciala proszki, to by poszla,
                                  przynajmniej zapytac, jakie sa alternatywy i ile kosztuja. O tym wlasnie caly
                                  czas mowie. Dotowane proszki _wciaz_ beda dla neij za drogie, zeby sie pieprzyc
                                  z wizyta, do tego najprawdopodobniej beda moralnie podejrzane, juz sie nie boj,
                                  ksiadz o to zadba, zeby im sprawe naswietlic odpowiednio.

                                  Jeszczse raz, ludzie nie mjysla racjonalnie, nie planuja tak do przodu i nie
                                  kalkuluja. Ludzie racjonalizuja swoje wybory.
                                  • bene_gesserit Re: btw 27.07.08, 11:23

                                    Nie czepiam sie. Nie ma na wsi na mojoej wsi przybytkow, w ktorych
                                    bylyby toalety publiczne. Z zycia towarzyskiego jest ten sklep, o
                                    ktorym pisalam, i to wszystko. To samo w promieniu 50 km mniej
                                    wiecej - nie sadze, aby gdzies dalej bylo inaczej.

                                    > Jeszczse raz, ludzie nie mjysla racjonalnie, nie planuja tak do
                                    przodu i nie
                                    > kalkuluja. Ludzie racjonalizuja swoje wybory.

                                    Swiete slowa, ale zmieniaja faktu, ze kobiety ze wsi nie chodza na
                                    regularne badania do ginekologa. Nie chodza rowniez do dentysty itd
                                    itd itd
                                    • lolyta Re: btw 27.07.08, 21:34
                                      Bene. jeszcze raz. To nei chodzi o to, zeby to byl kibel. Chodzi o to, zeby to
                                      bylo miejsce, w ktore kobieta sie udaje _bez_ kontroli swojego meza-przemocowca.
                                      Albo damski kibel, albo gabinet gina, albo kolko gospodyn wiejskich, ewentualnie
                                      sklep z ciuchami uzywanymi.

                                      > Swiete slowa, ale zmieniaja faktu, ze kobiety ze wsi nie chodza na
                                      > regularne badania do ginekologa. Nie chodza rowniez do dentysty itd
                                      > itd itd

                                      No i dlatego nie pojda po tansze pigulki. Bo nie i juz. Zaloze sie, ze wiedza o
                                      tym, ze np. cytologia czy mammografia w szerszej perspektywie moze zapobiec
                                      nowotworom tez jest tam dostepna, nie gorzej, niz potencjalne info o tanszych
                                      pigulkach. Czy to je sklania do tych badan? Nie? No to po pigulki tez nie pojda.
                              • kocia_noga Re: btw 27.07.08, 06:45
                                lolyta napisała:
                                jak dama odpowie pozytywnie, to
                                > wtedy jest kierowana do miejsca, gdzie moze uzyskac pomoc.


                                Ech, sen jakiś złoty! U nas w Polszcze trzebaby jeszcze porobić te
                                ośrodki.Poza tym taka ofiara ma zwykle dzieci -nie zostawi ich za
                                nic na pastwę męża.
                                • lolyta Re: btw 27.07.08, 21:39
                                  jeszcze bardziej zloty sen to ten, ze laski zaczna chodzic regularnie do lekarza
                                  po recepty na pigulki.
                              • sir.vimes Najpierw musi w ogóle tam się znależć 27.07.08, 10:22
                                W ramach
                                > rutynowego badania u gina. Czyli w miejscu i okolicznosciach, w ktorym malz
                                > przemocowiec nie bedzie swojej zonie towarzyszyl, a kobieta idzie niezaleznie o
                                > d
                                > przemocy, tylko dlatego, ze od czasu do czasu musi.
                        • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 01:38

                          Na wsi nie ma 'prywatnego gina' - . Tani srodek antykoncepcyjny
                          _jest_ potrzebny. Jakikolwiek. Kosztow taniego srodka anty zadna
                          kobieta nie musialaby ukrywac nawet przed mezem przemocowcem, bo
                          taki facet dobrze wie, co mu sie lepiej 'karkuluje' - kolejny
                          dzieciak czy slaba od ciazy baba, ktora nie porobi w polu czy
                          powiedzmy koszt dwoch win owocowych.

                          Refundowane w jakiejs chocby czesci srodki anty moglyby zmienic
                          sytuacje tych kobiet. Jak pisalam: nie odrazu, nie wszystkich, nie
                          wszystko - ale jednak by mogly. Ta dyskusja kompletnie imo nie ma
                          sensu.
                          • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 02:23
                            a ten jedyny we wsi gin przepisuje tabletki bez mrugniecia okiem? czy tylko
                            miastowi maja fochy?

                            Co do kalkulacji meza - szczerze watpie. W razie czego - nie jego problem, tylko
                            baby, jak przemocowiec, co sie nei bedzie cackal e slabuje, tylko kopniakiem
                            zmusi do roboty. Mowimy o przemocowcach, zdaje sie? myslisz, ze by mial opory?
                            • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 02:41

                              Mysle, ze mialby opory, bo jego dzieci - w przeciwienstwie do zony -
                              moga sie poskarzyc w szkole i wtedy on bedzie mial klopoty.
                              • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 03:46
                                bene_gesserit napisała:

                                >
                                > Mysle, ze mialby opory, bo jego dzieci - w przeciwienstwie do zony -
                                > moga sie poskarzyc w szkole i wtedy on bedzie mial klopoty.

                                gdyby to nie bylo tragiczne nieporozumienie, to bym powiedziala, ze to dowcip
                                miesiaca.
                                • kocia_noga Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 06:49
                                  lolyta napisała:

                                  > bene_gesserit napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Mysle, ze mialby opory, bo jego dzieci - w przeciwienstwie do
                                  zony -
                                  > > moga sie poskarzyc w szkole i wtedy on bedzie mial klopoty.
                                  >
                                  > gdyby to nie bylo tragiczne nieporozumienie, to bym powiedziala,
                                  ze to dowcip
                                  > miesiaca.
                                  >


                                  I tu się z tobą zgadzam, niestety.
                                • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 11:25

                                  Siedze w tej rzeczywistosci co uszy. Nieregularnie, ale tam bywam,
                                  a regularnie wiesci ze wsi mam przekazywane. Co kto komu co.
                                  Historia o glodnych dzieciach i interwencji policji jest
                                  autentyczna.
                                  • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 21:41
                                    > Historia o glodnych dzieciach i interwencji policji jest
                                    > autentyczna.
                                    >

                                    Uzyta przez Ciebie liczba pojedyncza nie uszla mojej uwadze.
                                    Poza tym "glodne dzieci" a "dzieci matki bitej przez ojca" to dwie rozne historie.
                          • sir.vimes Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 10:25
                            >
                            > Na wsi nie ma 'prywatnego gina' - .

                            Tak, najczęściej do jakiegolwiek trzeba przejechać się PKSem.

                            I trzeba mieć na PKS. Trzeba mieć czas by zrealizować taką wycieczkę. Trzeba
                            widzieć jakikolwiek powód by się tam udać.

                            Może rzeczywiście dla niektórych, mniej zapętlonych, kobiet te darmowe pigułki
                            byłyby najlepszą opcją by znalazły się w gabinecie i uzyskały tez inne formy pomocy.

                            Ale skąd dowiedzą się o darmowych pigułkach?
                            Z ogłoszeń parafialnych w kościółku?
                            • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 11:28
                              Z telewizji chociazby.
                              • sir.vimes Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 11:45
                                optymistka.



                                • bene_gesserit Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 13:58

                                  Nie, dlaczego? Telewizja to jedyna rozrywka, ktora znaja ludzie na
                                  mojej wsi.
                                  • sir.vimes Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 15:34
                                    raczej chodzi mi o to , że trudno wyobrazić mi sobie info o darmowych pigułkach
                                    w TV. No, może w jakichs wiadomościach.

                                    Ale ja się nie znam . Nie mam TV.
                                    • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 21:43
                                      sir.vimes napisała:

                                      > raczej chodzi mi o to , że trudno wyobrazić mi sobie info o darmowych pigułkach
                                      > w TV. No, może w jakichs wiadomościach.

                                      Mnie latwo. Szloby to tak: najpierw reklama, potem obowiazkowy disclaimer o
                                      mozliwych skutkach ubocznych, wlacznei ze zgonem, a potem seria sugestywnych
                                      kazan w niedziele, skupiajacych sie na tych skutkach ubocznych, zeby ktorej
                                      przypadkiem sie w glowie nei zaleglo, zeby z tego skorzystac.
                              • lolyta Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 27.07.08, 21:37
                                > Z telewizji chociazby.


                                a potem co, bujna sie do najblizszego sklepu samopomocy chlopskiej je kupic, czy
                                jak? Pigulki wiaza sie z regularnymi wizytami u gina. Podobno one do gina ida
                                dopiero, jak umieraja (no, moze jeszcze, jak rodza?) Z pigulkami wiaze sie tez
                                ryzyko ze sie wyda na nie kase i akurat te konkretne kobiecie nie podejda i kasa
                                pojdzie w bloto, a na bank drugi raz nei sprobuje.
                • sir.vimes Właśnie 26.07.08, 17:47
                  > w momencie, w ktorym ktos zaklada, ze po udostepnieniu antykoncepcji sprawa jes
                  > t
                  > zalatwiona (nie wiem, czy tak ktos uwaza, ale taki sie obraz rusuje.

                  I o tym pisze autorka wątku, a przynajmniej ja to tak odbieram.

                  Nie o tym , że antykoncepcja jest zbędna i należy ją spod strzech wygnać.
    • saszenka2 Re: i to ma byc ochrona kobiet ?? :/ 26.07.08, 02:45
      dania_86 napisała:

      > pewna dziennikarka podająca się za feministkę stwierdziła że
      tabletki
      > antykoncepcyjne powinny być refundowane bo te kobiety których maz
      pije i je
      > gwałci powinny decydować o tym czy chcą być w ciązy, a jak je mąż
      gwałci to co
      > ma zrobić ???? taka ma być ochrona kobiet ?? nie dość że kobieta
      jest gwałcona
      > przezywa piekło to jeszcze ma się truć tabletkami bo jej męzowi
      się ku*rwa
      > chce !!! czy nie lepiej uczyć te kobiety wiary w siebie i własne
      prawa!!
      > kobieta taka powinna iść na policję, maż dostać się na przymusowe
      leczenie i
      > mieć sprawę w sądzie za pobicia, gwałty, przemoc psychiczną nad
      własną żoną
      > !!!! owszem antykoncepcja to prawo każdej kobiety ale nie wierze
      że jak będzie
      > refundowana (np z 30 zł na 15zł) to te biedne, pokrzywdzone
      kobiety zaczną się
      > zabezpieczać, a w budżecie taka dziura, czy nie lepiej refundować
      leki dla
      > chorych dzieci czy osób starszych ??? nie wmawiajcie bitej i
      gwałconej
      > kobiecie że antykoncepcja jest jej obroną przed męzem (który
      powinien gnić w
      > więzieniu za to co robi żonie) ochroną powinna być policja, bo w
      takiej
      > sytuacji kobieta tam powinna się zgłosić by bydlak powniósł
      karę !!!

      Dobrze napisałaś:"powinna być", ale niestety nie jest i dlatego
      trzeba coś zrobić, żeby kobieta nie musiała jeszcze rodzić
      niechcianego dziecka.Do czasu, aż kobieta-ofiara przemocy naprawdę
      nie będzie chroniona, to można jej pomóc tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja