bene_gesserit
11.08.08, 16:09
Bardzo ciekawy artykul. Nie tylko ze wzgledu na historie tych
niesamowitych kobiet, ale rowniez dlatego, ze pokazuje, jak
specyfika feminizmu jest zwiazana z problemami danego narodu czy
raczej spolecznosci
"Do mikrofonu podchodzi dziewięciolatka i recytuje: - Mam prawo się
uczyć, bawić, śpiewać i tańczyć. Jestem dumna, że jestem
zapatystką. Gdybym nią nie była, umarłabym pewnie z głodu. Nie mam
zamiaru nikogo prosić o zgodę na korzystanie z moich praw. A już na
pewno nie rząd, którego ręce ociekają krwią niewinnych dzieci. W
zapatystowskich szkołach dzieci uczą się nie tylko czytać, pisać i
liczyć. Od małego dowiadują się, że mają niezbywalne prawa, dostają
sporą porcję historii, polityki i wiedzy o tym, że bez ochrony
środowiska niedługo wszyscy zginiemy. I że dziewczynki i chłopcy są
równi. Jedna z zamaskowanych buntowniczek wspomina szkolne czasy w
Chiapas sprzed 'epoki zapatystów': - W klasie nie było dla
dziewczynek nawet miejsc do siedzenia. Gdy pytałam nauczyciela o
coś, czego nie rozumiałam, słyszałam, że mam się zamknąć. Lokalne
tradycje sprzyjały takiemu traktowaniu: rodzice uważali, że jeśli
dziewczynka już idzie do szkoły, to nie po to, żeby się czegoś
nauczyć, lecz żeby zdobyć narzeczonego. Dlatego tak wiele dorosłych
Indianek, mimo że chodziły kiedyś do szkoły, nie umie ani czytać,
ani pisać."
Przeczytajcie - koniecznie! - calosc:
tinyurl.com/6ygf7p