no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozumiem?

13.09.08, 13:00
wiadomosci.onet.pl/1824806,11,item.html
Od poniedziałku do końca września każda kobieta, która kupi w
dworcowej kasie bilet na pociąg osobowy lub pospieszny, dostanie w
prezencie... podpaskę.
- To chyba jakiś ponury żart. Brak mi sił, by komentować taką
decyzję - mówi "Polsce - Gazecie Krakowskiej" Magdalena Środa,
profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

czy jestem dziwna ,że nie rozumiem tej dziwnej podniety wywołanej
tym. dla mnie to całkiem fajne ;). wytłumaczcie mi co w tym "złego"
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 13:29
      Hmm, ja tam jestem za tamponami:)
      • kropka_bordo Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 13:35
        Nie lubię tamponów, używam podpasek ze skrzydełkami.

        A co do sprawy, wydaje mi się że jeżeli tylko kobiety dostają takiego fanta
        (swoją drogą niektóre mogą się poczuć nieswojo z takim prezentem w miejscu
        publicznym) to to zwykła dyskryminacja w państwowej instytucji. A to może
        wprowadzić w ponury nastrój.
        • nekomimimode Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 13:39
          ja też wolę podpaski na codzień.
          a ostatnio w cinema city podeszła do mojego chłopa dziewczyna i dała
          mu golarkę a mi nie. powiedziałam ,że ja też się przecież golę, ale
          ona miała polecenie dawać tylko panom, więc tego ,że tylko kobiety
          dostają bym się tak nie czepiała..
          może dzięki temu te niektóre panie przestaną się tak wstydzić
          podpasek. czas najwyższy
          • kropka_bordo Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 13:44
            nekomimimode napisała:

            > ja też wolę podpaski na codzień.
            > a ostatnio w cinema city podeszła do mojego chłopa dziewczyna i dała
            > mu golarkę a mi nie. powiedziałam ,że ja też się przecież golę, ale
            > ona miała polecenie dawać tylko panom, więc tego ,że tylko kobiety
            > dostają bym się tak nie czepiała..

            No. To się zdarza często, ale kiedy 'dopuszczają się' takiej akcji instytucje
            państwowe, to można zwrócić uwagę.
            Choć osobiście nie mam jakiś wielkich obiekcji do akcji rozdawnictwa różnym
            płciom, póki nie ma jakiejś dużej nierówności w odbiorcach.

            > może dzięki temu te niektóre panie przestaną się tak wstydzić
            > podpasek. czas najwyższy

            A tak :) tez o tym pomyślałam.

            A! Może to tak naprawdę jest akcja przez którą nasze państwo poprzez koleje
            państwowe chce wprowadzić do społeczeństwa świadomość że podpaska to żaden
            wstyd! Ta-dam! (choć niestety wątpię...)
            • nekomimimode Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 13:52
              nie bądź taka negatywnie nastawiona do naszego państwa! ja myślę ,że
              ta akcja jest właśnie po to i my feministki powinnyśmy ją poprzeć :)
              • kropka_bordo Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 14:11
                AAAAA, no to ja popieram!

                A do naszego państwa jestem od pewnego czasu "nie aż tak bardzo źle" nastawiona.
                A mianowicie od czasu kiedy podjęłam postanowienie że emigruję.
                • piekielnica1 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 17:23
                  a ja od czasu kiedy postanowilam, ze nie szybko wroce.
          • saszenka2 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 14.09.08, 01:39
            nekomimimode napisała:

            > ja też wolę podpaski na codzień.
            > a ostatnio w cinema city podeszła do mojego chłopa dziewczyna i
            dała
            > mu golarkę a mi nie. powiedziałam ,że ja też się przecież golę,
            ale
            > ona miała polecenie dawać tylko panom, więc tego ,że tylko kobiety
            > dostają bym się tak nie czepiała..
            > może dzięki temu te niektóre panie przestaną się tak wstydzić
            > podpasek. czas najwyższy

            Myślę, że z golarkami, dezodorantami jest nieco inaczej. To nie są
            prezenty tej rangi, jeśli chodzi o intymność.
        • saszenka2 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 14.09.08, 01:37
          kropka_bordo napisała:

          > Nie lubię tamponów, używam podpasek ze skrzydełkami.
          >
          > A co do sprawy, wydaje mi się że jeżeli tylko kobiety dostają
          takiego fanta
          > (swoją drogą niektóre mogą się poczuć nieswojo z takim prezentem w
          miejscu
          > publicznym) to to zwykła dyskryminacja w państwowej instytucji. A
          to może
          > wprowadzić w ponury nastrój.
          Ja wolę podpaski bez skrzydełek;P
          A odnośnie tematu, to zgadzam się z Kropką. Taka pasażerka może się
          poczuć dotknięta takim prezentem, odczytać go jako aluzję. Dla mnie
          byłaby to średnia przyjemność, dostać podpaskę przy zakupie biletu.
          • easz Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 14:34
            Ja tam kiedyś zostałam uraczona wkładką higieniczną w kinie, podobnie cała
            reszta sali, i jakoś się dziwnie nie poczułam. Ale może to dlatego, że to był
            akurat seans tylko dla kobiet i nie było się przed kim krępować;)

            Dobrze, że czego innego nie zachciało sie im dodawać do tych przejazdów (a
            wszystkiego się można spodziewać!), bo dopiero by się wtedy pasażerki zadziwiły
            i przeraziły niektóre.
            • pavvka Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 15:20
              A ja kiedyś dostałem chusteczki higieniczne. Ale nie płakałem na tym
              filmie aż tak bardzo żeby były potrzebne.
            • bene_gesserit Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 15:38

              Ja kiedys dostalam czekolade - i dobrze, bo film byl denny i
              musialam obetrzec lzy zawodu kaloriami, calkiem ostatnio - pokazna
              paczuszke probek kremow, a pare lat wczesniej - butelke
              fenomenalnego plynu do podlog. Nie wiem, co bylo najfajniejsze -
              chyba jednak ten plyn :)

              Dlaczego ktos mialby sie czuc skrepowany, dostajac wkladke? Imho
              skrepowanie w takiej sytuacji to echo przekonania, ze piekne
              kobiety nie posiadaja fizjologii.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 16:00
                Zgadzam sie z przedmowczynia;)Coz intymnego w podpasce? A w pociagu, na dlugiej
                trasie moze sie przydac.

                Uwazam tez , ze mogli by dawac kondomy, bo czasem, jak przedzial pusty fajnei
                sie seks w pociagu uprawia;)
                • pavvka Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 16:11
                  A gdzieżeś Ty widziała pociąg z pustymi przedziałami? Ja na taki od
                  niepamiętnych czasów nie trafiłem.
                  • bene_gesserit Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 19:09

                    Ja widzialam, poniewaz podrozuje pierwsza klasa.
              • nekomimimode Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 18:54
                za przeproszeniem katolicka hipokryzja
              • easz Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 17.09.08, 15:11
                bene_gesserit napisała:

                > Dlaczego ktos mialby sie czuc skrepowany, dostajac wkladke? Imho
                > skrepowanie w takiej sytuacji to echo przekonania, ze piekne
                > kobiety nie posiadaja fizjologii.

                Tylko piękne?..

                Tak w ogóle, to być może, że stąd się to bierze, ale jeśli nawet, to czy zawsze
                trzeba się tak do tej fizjologii „przyznawać”? Powiedzmy, że idę sobie z
                chłopakiem do kina na "Control" o Ianie Curtisie i dostaję w łapę zaraz na
                wstępie wkładkę – ni przypiął ni wypiął, lekka konsternacja myślę i mnie by to
                np. skrępowało trochę. Zresztą nawet jak bym z koleżanką poszła (zależy z
                którą;) to może bym też była zdegustowana?.. A "4 miesiące, 3 tygodnie, 2
                dni"...? co najmniej czarne poczucie humoru. Ale myślę, że MOŻNA być też i z
                paru innych powodów skrępowaną/nym.

                I też bym wolała czekoladę dostać, a nie wkładkę, albo gumowaty gorący kubek np.

            • nekomimimode Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 18:51
              ja nie wiem czemu miałabym się krępować opakowaną podpaską? i kogo?
    • ja.sinner Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 18:14
      Akcie odwolano, bo wszystkie te podpaski wrocilyby do Ministerstwa
      Zdrowia.
      • nekomimimode Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 13.09.08, 18:18
        :(
      • gotlama Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 15.09.08, 22:22
        A miałam pisać o zasypaniu pani Kopacz pakapepami ;)
    • johnny-kalesony Dylemat natury ontologicznej ... 17.09.08, 21:37
      Nasuwa się przy okazji trak pomyślanej i przemyślanej akcji promocyjnej dylemat
      natury ontologicznej.
      Mianowicie - co później pokaże koleżanka konduktorowi, sprawdzającemu w pociągu
      bilety? Język?

      www.youtube.com/watch?v=XqLiDiBDhkM

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • muszek0 Re: no i co w tym takiego "ponurego" bo nie rozu 02.10.08, 21:34
      "- To chyba jakiś ponury żart. Brak mi sił, by komentować taką
      decyzję - mówi "Polsce - Gazecie Krakowskiej" Magdalena Środa,
      profesor Uniwersytetu Warszawskiego".

      i słusznie się obrusza pani Środa. jako strażniczka równouprawnienia
      na pewno zdenerwowała tym, że nie ma słowa o tym co dostanie
      mężczyzna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja