bertrada
03.10.08, 17:24
Tak przynajmniej można wywnioskować z kilku poprzednich wątków i tego, co w
mediach głoszą znane osoby.
Jak chłopiec chce bawić się dziewczęcymi zabawkami i ubierać w dziewczęce
ubrania, to jest to dramat dla rodziców, którzy najchętniej odesłaliby
delikwenta do szpitala psychiatrycznego. Natomiast jak dziewczynka chce
zachowywać się i wyglądać jak chłopiec to zazwyczaj nikt nie robi jej
większych problemów a nawet rodzice są dumni, że bawi się klockami a nie
lalkami i nie ma pociągu do różowych sukienek.
Co więcej, jak jakaś znana osoba płci męskiej chce powiedzieć o sobie coś
śmiesznego albo żenującego, to zazwyczaj opowiada jak to bawił się z
dziewczynkami w dziewczęce zabawy. Natomiast jak kobieta chce podkreślić swoją
wartość to zazwyczaj opowiada jak to zawsze bawiła się tylko z chłopcami a
dziewczęce zachowania i ubrania w ogóle jej nie interesowały.
W takim razie naturalną koleją rzeczy jest postrzeganie wykonywania tzw
"kobiecych zawodów" przez mężczyzn jako obciachowe i poniżające. I nic
dziwnego, że panowie niechętnie zostają w domach, żeby opiekować się dziećmi,
czy chociażby wykonywać prace domowe. I dopóki nie nastąpi całkowita zmiana
mentalności, to ja nie widzę możliwości całkowitego równouprawnienia.