Nagosc karmiacych matek

05.10.08, 09:32

Dlaczego wielu piers karmiacych publicznie matek brzydzi - wyjasnia
socjolozka:

"- To prawda, że nasza kultura epatuje nagością - mówi doktor Ewa
Kopczyńska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. -
Ale jest to nagość ściśle zdefiniowana: młoda (ale nie za młoda), o
określonych wymiarach, kształtach, kolorach, przedstawiona w
określonej pozycji, czysta, jędrna, pozbawiona blizn i tak dalej.
Nagość fizjologii dziecięco-matczynej nie odpowiada zwykle
ugłaskanej, sterylnej nagości telewizji i kolorowych pism dla
kobiet lub dla mężczyzn. Wyjaśnienie pochodzenia i znaczenia tego
tabu wymaga spojrzenia w historię naszej kultury oraz porównania
jej do innych społeczności, w których nagie piersi, pozostając
atrybutem kobiecości, budzą zupełnie inne skojarzenia. Ich nagość,
powszechna w bardzo wielu kulturach Afryki czy wysp Oceanii, jest
czymś powszednim i wykracza poza funkcję erotyczną."


tinyurl.com/494zca
    • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 10:07
      Ciekawe, ale czy nie działa też tutaj trochę co innego? Owszem, nasza kultura
      epatuje nagością, ale ta nagość występuje w ściśle określonych
      "okolicznościach": w TV, na okładce itd. Nie ma natomiast przyzwolenia na nagość
      w życiu codziennym - nawet najdoskonalasza modelka nie może się przejść w
      negliżu po ulicy. Nagość jest akceptowana jako coś pokazywano na obrazku, a nie
      w realnym życiu. Kobieta, która w "realu" pokazuje nagą pierś, wciąż źle się
      kojarzy - nawet jeśli robi to, by karmić dziecko.
      • ja.sinner Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 11:21
        Ale co z tym zrobic?, chowac sie z glodnym dzieckiem w miejskim
        szalecie, zeby tylko nie urazic uczuc estetycznych kogos, kto w
        zaciszu domowym niejednokrotnie lubi sobie popatrzec nawet na
        twarda pornografie?
        • nekomimimode nie! 05.10.08, 13:14
          wręcz przeciwnie
      • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:31
        Dwa miesiace temu omal nie zarylam twarza w niemal nagich piersiach
        mlodej, wysokiej dziewczyny - autobus zahamowal bardzo gwaltownie.
        Nie pokazywala mniej, niz karmiaca matka, ktora wszak sutkiem
        nikomu przed nosem nie macha. A jednak mloda dziewczyna z bardzo
        smialym dekoltem jest ok, a matka z niemowleciem przy piersi - nie
        dla kazdego.
        • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:33
          Wiesz, to moze chodzić o trochę takie symboliczne myślenie...

          Dekolt, jakby nie był duży, jednak jest dziurą w ubraniu. I pierś, choćby w
          praktyce w większości odsłonięta przez dekolt, jednak pozostaje teoretycznie pod
          ubraniem. Natomiast matka, karmiąc dziecko, pierś musi z ubrania wysunąć. W
          praktyce może pokazywać dokładnie tyle samo ciała, co dziewczyna z dużym
          dekoltem, ale chodzi o tę symboliczną granicę ubrania.
          • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:45
            Ze zlinkowanego artykulu:

            "Publiczne karmienie piersią narusza dwa rodzaje tabu - wyjaśnia
            doktor Ewa Kopczyńska. - Po pierwsze zakłóca nasze mentalno-
            estetyczne przyczajenia, zgodnie z którymi kobieta, a tym bardziej
            biust, będący jej atrybutem, wiązana jest z seksualnością. Dlatego
            brzydzi, a przynajmniej uderza nas zderzenie obrazu dziecka
            (niewinne, aseksualne "to" - w rodzaju nijakim) oraz stereotypu
            kobiety, będącej obiektem seksualnym. Naga pierś kobieca w swej
            fizjologicznej funkcji karmienia niemowlęcia jest więc nie na
            miejscu, burzy porządek, do którego jesteśmy przyzwyczajani, między
            innymi za pomocą reklam.

            Drugim czynnikiem, który wywołuje poczucie niestosowności
            publicznego karmienia niemowlęcia jest przekroczenie granicy między
            sferą publiczną, cywilizowaną, oswojoną a sferą prywatno-
            fizjologiczną, nieuporządkowaną, nieprzewidywalną, niebezpieczną.
            Noworodek i kobieta w połogu, w większości kultur, reprezentują
            obszar sacrum, przestrzeń pomiędzy życiem a śmiercią, między
            człowiekiem a zwierzęciem, między kulturą a naturą. Niemowlę ssące
            pierś, zakłóca swoją obecnością strefę "dobrych manier" naszej
            cywilizacji. "
            • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:50
              Nie wiem, to pierwsze brzmi dla mnie jakoś kompletnie od czapy. To drugie już
              jest wg mnie bardziej prawdopodobne, ale trochę wydaje mi się przekombinowane.

              Wydaje mi się, że naprawdę chodzi o to, co napisałem poprzednio: biust to bardzo
              nacechowana seksualnie część ciała. W naszej kulturze przyjmuje się, że takie
              części ciała się zakrywa (choćby symbolicznie). Dlatego też biust odkryty,
              choćby w celu karmienia, razi. A biust przykryty nawet minimalnie już nie.
              • znana.jako.ggigus o plaże 05.10.08, 13:51
                topless? przecież Polacy jeżdżą do Włoch np, Hiszpanii
                • stephen_s Re: o plaże 05.10.08, 13:56
                  Nie wszyscy Polacy jeżdżą na plaże topless. Tak samo nie wszyscy Polacy pewnie
                  brzydzą się matki karmiącej publicznie...

                  Poza tym, zauważ wpływ kontekstu: plaża jest takim miejscem, gdzie obnażanie się
                  stalo się akceptowane. Jednak jest to jeden konkretny typ miejsca... Włoszki czy
                  Hiszpanki też nie chodzą z odkrytym biustem do supermarketu czy teatru.
                  • znana.jako.ggigus Re: o plaże 05.10.08, 14:02
                    o teatrze czy sklepie w topless mowy nie ma
                    • stephen_s Re: o plaże 05.10.08, 14:04
                      No właśnie!
                • nekomimimode Re: o plaże 05.10.08, 14:03
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > topless? przecież Polacy jeżdżą do Włoch np, Hiszpanii

                  kto jeździ ten jeździ. ja kożystam z przyzwolenia wydanego przez rpo
                  na opalanie się topless :)
                  • stephen_s Re: o plaże 05.10.08, 14:04
                    Uważaj, bo Ci mandat wlepią :)
                    • nekomimimode Re: o plaże 05.10.08, 14:11
                      teraz już nie mają prawa dzięki panu rzecznikowi :)
                      • stephen_s Re: o plaże 05.10.08, 14:12
                        Ach ten rzecznik :P

                        Kiedy ja dojdę do władzy, to wszystko się zmieni... :))))
                        • tenebre Re: o plaże 05.10.08, 18:41
                          Czy dobrze rozumiem, że gdybyś doszedł do władzy to byś zakazał opalania się
                          topless ???
                          • stephen_s Re: o plaże 05.10.08, 19:09
                            Nie traktuj tego, co piszę, tak śmiertelnie poważnie... ;)
                            • kochanica-francuza Re: o plaże 05.10.08, 19:38
                              stephen_s napisał:

                              > Nie traktuj tego, co piszę, tak śmiertelnie poważnie... ;)

                              Żart to też forma wypowiedzi. Ciekawa kulturowo, bo przekazuje treści w pewnym
                              zawieszeniu, pozwalając się od nich w razie czego zdystansować.

                              Niemniej forma i treść żartów świadczą o człowieku. Rodzaj dowcipu zaś - o
                              społeczności owe dowcipy preferującej.

                              Np. dlaczego są kawały o teściowej, a o teściu nie?

                              Za Stephena tylko to:

                              tinyurl.com/49nfy5
              • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:03
                stephen_s napisał:

                > Nie wiem, to pierwsze brzmi dla mnie jakoś kompletnie od czapy.
                To drugie już
                > jest wg mnie bardziej prawdopodobne, ale trochę wydaje mi się
                przekombinowane.
                >
                > Wydaje mi się, że naprawdę chodzi o to, co napisałem poprzednio:
                biust to bardz
                > o
                > nacechowana seksualnie część ciała. W naszej kulturze przyjmuje
                się, że takie
                > części ciała się zakrywa (choćby symbolicznie). Dlatego też biust
                odkryty,
                > choćby w celu karmienia, razi. A biust przykryty nawet minimalnie
                już nie.

                W wypowiedziach protestujacych pojawia sie nie tylko oburzenie, ale
                czesto - obrzydzenie.
                • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:06
                  Hmmm, to ja nie wiem. Mnie karmienie piersią nie brzydzi. Jedyne negatywne
                  emocje mam z racji wysuwania biusta na zewnątrz :)
              • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 15:25
                słuszna racja, biust jest nacechowany przez facetów jako ich
                zabaweczka. jeśli zaczniemy go uważać również za narzędzie do
                karmienia pokoleń, w sensie udostępnimy biust naszej osobistej
                partnerki na widok publiczny, przestaje on być naszą zabaweczką.
                i o to pewnie chodzi
                o zabranie zabaweczki
                tak?
                :)
                • dzikowy Re: Nagosc karmiacych matek 08.10.08, 19:17
                  Mi osobiście trudno powiedzieć. Przyjmuję założenie, że matki karmią w miejscach
                  publicznych, bo muszą, nie bo chcą. Gdyby były miejsca do tego przeznaczone co
                  50m + w autobusach i tramwajach, to problem by zniknął, bo jednak pewnie
                  dyskomfort, nawet nie zawsze ze względu na obnażanie się, ale właśnie reakcje
                  otoczenia, istnieje.
          • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:48
            stephen_s napisał:

            > Wiesz, to moze chodzić o trochę takie symboliczne myślenie...
            >
            > Dekolt, jakby nie był duży, jednak jest dziurą w ubraniu. I pierś,
            choćby w
            > praktyce w większości odsłonięta przez dekolt, jednak pozostaje
            teoretycznie po
            > d
            > ubraniem. Natomiast matka, karmiąc dziecko, pierś musi z ubrania
            wysunąć. W
            > praktyce może pokazywać dokładnie tyle samo ciała, co dziewczyna z
            dużym
            > dekoltem, ale chodzi o tę symboliczną granicę ubrania.
            >


            bo pierś osłonięta jest podniecająca. ale żywa odsłonięta nie! same
            zboczeńce w tej pl!
            • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:50
              To nie zboczenie, to naturalna prawidłowość :) Im coś jest bardziej zakryte, tym
              bardziej podnieca :)
              • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:58
                no właśnie- tym bardziej nie powinno być tego chorobliwego wstydu w
                przypadku karmienia dziecka publicznie czy opalania się topless.

                Mikrousta i Pierś tłusta
                • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:02
                  Czy ja wiem? Mi obie te rzeczy jednak naruszają jakieś poczucie (wybacz słowo)
                  przyzwoitości. Choć opalanie topless bardziej :)
                  • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:12
                    coraz mniej cię lubię
                    • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:13
                      Dlaczego? :((
                      • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:14
                        bo chciałam ci zaproponować opalanie się topless nad zalewem jak się
                        ociepli
                        • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:16
                          "Kiedy sie ociepli"? Czyli w przyszłym roku? :)

                          Ale przecież ja Ci opalania sie topless zabraniać nie będę :)
                          • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:17
                            no ale widzę ,że dobrym towarzyszem do plazowania tez nie będziesz
                            • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:18
                              Zależy... w trakcie plażowania można ze mną przyjemnie porozmawiać :)
                              • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:21
                                a sam się rozbierasz do toplessu?
                                • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:22
                                  Jeśli topless u mężczyzny oznacza gołą klatę, to tak :)
                                  • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:26
                                    w takim razie będę skrępowana i nie będę mogła swobodnie z tobą gadać
                                    • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:27
                                      Wez ze soba plastry i zaklej stefowi sutki.
                                      • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:29
                                        niech sam się zatroszczy o swoją godność ;)
                                        • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:31
                                          Wyobrazilam sobie stefa w takim plastrowym rynsztunku i doszlam do
                                          wniosku, ze widok taki bylby niebotycznie perwersyjny :)
                                          • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 15:16
                                            chyba mnie namówiłaś ;)
                                    • stephen_s Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:27
                                      To mogę się nie rozbierać do tego toplessu. Czy to rozwiąże problem?
              • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 15:22
                to pewnie zakonnicami się podniecasz?
                w końcu zakryte są
                całkiem dobrze
                :)
    • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 10:57
      ja tego w ogóle nie pojmuję, przecież większość tego katonarodu
      wychowała się na wizerunku karmiącej madonny, jakim cudem wynika z
      tego obrzydzenie dla karmiących matek? szczególnie że z reguły nie
      chodzi o "pokazywanie piersi", tylko o fakt karmienia, bo tego
      ciała widać często mniej, niż u innych pań z przysłowiowym dekoltem
      do pasa lub spodniami z wystaje pół tyłka czy goły brzuszek.

      nie sądzę, by w ogóle nagość rodem z filmów czy magazynów jakoś się
      do tematu karmienia piersią miała. raczej chodzi obrzydzenie do
      fizjologii i wszelakich odstępstw od standardu w wizerunku - część
      ludzi odczuwa obrzydzenie już na widok ciężarnych, otyłych,
      ułomnych, a co dopiero karmiących piersią.
      • joannah31 Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 11:25
        Karmienie jest funkcją czysto fizjologiczną a nie jakimś mistycznym przeżyciem,
        w związku z tym uważam, że i matce i dziecku wyszło by na zdrowie, jeżeli nie
        będzie tego czynić demonstracyjnie w miejscu publicznym (byłam kiedyś świadkiem
        karmienia dziecka w metrze...brak słów), a jeżeli już musi, to zarzuci sobie na
        ramię pieluszkę, albo odwróci plecami do reszty towarzystwa.
        W różnych okresach w sztuce dominowała nagość, również męska i jakoś nie widać
        na mieście Panów z penisami na wierzchu.
        • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 11:58
          jedzenie też jest czynnością fizjologiczną, w związku z tym
          proponuję nie jadać w miejscach publicznych. jak dzieciak może
          zdążyć do domu na karmienie, to dorosły chyba tym bardziej.

          co ma do tego sztuka? posągi z penisami i biustami chyba nadal
          stoją? czy usunięto?

          i owszem widać panów z penisami, stają pod drzewkiem i sikają jak
          najbardziej publicznie, w ogóle się nie krępując.
        • goblin.girl Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 12:04
          joannah31 napisała:
          > W różnych okresach w sztuce dominowała nagość, również męska i jakoś nie

          widać na mieście Panów z penisami na wierzchu.

          Jeśli jeszcze nie natknęłaś sie na podpitego pana sikajacego na poboczu, pod

          drzewkiem albo w bramie, bo mu sie akurat zachcialo, to nie martw sie, zdążysz

          nadrobić.

          Dowcip sytuacyjno-słowny mi się przypomniał:
          policjant zatrzymuje sikajacego na skwerku faceta:
          - Panie, nie widzisz pan, ze 50 metrów dalej jest szalet?
          - A co pan myśli, ze ja mam szlauch???

          Ale nie o tym chciałam. Jeśli chodzi o nagie biusty, karmiace i nie tylko,

          natknęłam się na zachwycajacą stronkę, może ktoś juz widział:
          www.tinyurl.pl/?izWvPAoz
          Warto poczytać komentarze obok zdjeć.
          • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 21:59
            fajne, a jedno to jest takie że po prostu szutka wszelka wysiada
            nie mogę podać linka, bo linkuje się galeria.
            ale to jest zdjęcie ciężarnej kobiety w deszczu, na tle mostu
            chyba. coś pięknego.
            • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 01:07
              Wszystkie te zdjecia sa bardzo wzruszajace - nie mowiac o
              historiach, ktore im towarzysza. Ogladalam je i myslalam o
              programach, przy pomocy ktorych pierze sie kobietom mozgi - z 'jak
              dobrze wygladac nago' na czele.
              • kocia_noga Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 15:29
                bene_gesserit napisała:

                myslalam o
                > programach, przy pomocy ktorych pierze sie kobietom mozgi - z 'jak
                > dobrze wygladac nago' na czele.

                Ten program IMHO ma zasługi.Najwazniejszą z nich jest pokazywanie
                wielu zadowolonych tęgawych i całkiem tęgich, starszych i w średnim
                wieku kobiet.Mnie to bardzo dobrze robi na samoakceptację , a i
                innym pewnie też.
                Czytałaś (chyba Kofty) powieść o kobiecie robiącej karierę w TV ,
                wróżącą z pyty?
                Tam jest doskonała scena jak ją potraktowano, zanim pozwolono jej
                wystąpić pzred kamerami.Kobita ma obowiązek być młodą, modną-
                aktualnie podobającą się/pociągającą seksualnie mężczyzn od lat 8-80.
                Reszta won.
                To również kształtuje świadomośc mężczyzn - oni wiedza,że kobita im
                się należy i to taka jak w tiwi pokazali, a jak odbiega, to podróba
                albo towar wybrakowany.
                Gok pokazuje że normalne fajne kobiety są, istnieją, mają się dobzre
                i nie wyglądają bynajmniej jak towar z TV.
                Sam zaś proces podrasowywania kobitek, zeby pocZuły się seksualnie
                atrakcyjnymi laskami też jest ok.Człowiek jest seksualny.
                I nie chodzi o to, że w realu 60. latki, 70 latki czy starsi
                zakochuja się i uprawiają seks, ale o pełną akceptację swojej
                seksualności.Mam sześćdziesiątke, jestem przy kości, mam plamy
                wątrobowe, celulitis, blizny, zmarszczki i jestem atrakcyjna
                seksualnie - to bardzo ważne.
                • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 17:08
                  Ten program to podstepne, jadace na gape feministycznym pociagiem,
                  rzekome osiagniecie.

                  Tam sie nie uczy akceptowac swojego ciala. Tam sie uczy tak je
                  stlamsic, ukryc, zamaskowac, zasznurowac, przyryc, zeby wygladalo
                  na zblizone do idealu. Niska kulka nie bedzie sie cieszyc z powodu
                  byciem niska kulka, tylko z tego, ze moze nosic buty na
                  pietnastocentymetrowych platformach, ktore 'cudownie wydluza jej
                  nogi i odejma tych dwadziescia kilogramow nadwagi'. Brzydula
                  zostanie pouczona, jak spedzac godzine przed wyjsciem, zeby jej
                  rzadkie wlosy wygladaly jak lwia grzywa, a ziemista cera tryskala
                  rumiencem. Itd - wszystko zakonczone sesja 'nago' i zdjeciem, na
                  ktorym robi sie wszystko, zeby to cialo zakryc, przykryc i
                  zaslonic. Mi sie to wydaje cyniczne.
                  • kocia_noga Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 20:12
                    bene_gesserit napisała:

                    > Ten program to podstepne, jadace na gape feministycznym pociagiem,
                    > rzekome osiagniecie.
                    >
                    > Tam sie nie uczy akceptowac swojego ciala. Tam sie uczy tak je
                    > stlamsic, ukryc, zamaskowac, zasznurowac, przyryc, zeby wygladalo
                    > na zblizone do idealu.

                    To też, ale nie na zawsze, tylko na jeden raZ, żeby przeżyć swoje
                    własne podobieństwo do laski z telewizora.
                    Ale nie mam na myśli głównych bohaterek, tylko te panie gołe albo w
                    bieliźnie przemykające po planie, testujące kosmetyki itp - ten
                    widok jest wart milionów! Niesie bardzo silny pozytywny pzrekaz.
                    • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 21:09
                      A, tak.
                      To jeszcze u Trinni i Susany byly podobne akcje - gole cycate panie
                      skaczace przed kamera, caly tlum :)

                      Ale program jest falszywy.
                      Tam jest jeden przejmujacy moment, na poczatku, kiedy kobieta musi
                      sie rozebrac do bielizny i spojrzec na siebie w pelnym swietle, w
                      duzym lustrze, pewnie pierwszy raz od dluzszego czasu. To sie
                      konczy placzem zazwyczaj, czasem bardzo glebokim. W tym momencie
                      ten koles prowadzacy obiecuje, ze wszystko bedzie dobrze, pokochasz
                      siebie, swoje cialo i bedziesz sliczna.
                      Poczym przez reszte programu oglupia te kobieciny, pokazujac im,
                      jak to cialo ukryc. Buty na dziesieciocentymetrowych obcasach nawet
                      do pasania swin i zbroja z jakiegos dziwnego materialu od ramion do
                      kolan, czasem pare sztuk (czarodziejski stanik, magiczne majtki,
                      gorset zeby nie bylo brzuszka i gacie, zeby wyszczuplic uda) jako
                      zbroja na codzien. Nikt mi nie wmowi, ze to ulatwia samoakceptacje -
                      to wskazuje wlasnie te obszary, ktore nalezy nienawidzic.

                      Niby dobrze, ze to nie jest program o krojeniu (bylo kilka takich,
                      z wykorzystaniem archetypu Kopciuszka - brzydka pani ze zwisami,
                      gigantycznym nosem i bez zebow zmieniala sie w gladkolica laske z
                      klawiaturka i wielkimi balonami, okupiwszy to miesiacem bez rodziny
                      i ruchu, za to z bolem i ranami), ale jest w tym smrod hipokryzji i
                      zwyklego lajdactwa.
                      • goblin.girl Re: o programie 07.10.08, 10:14
                        > Poczym przez reszte programu oglupia te kobieciny, pokazujac im,
                        > jak to cialo ukryc. Buty na dziesieciocentymetrowych obcasach nawet
                        > do pasania swin i zbroja z jakiegos dziwnego materialu od ramion do
                        > kolan, czasem pare sztuk

                        nie widziałam tego programu, tylko jakiś urywek w internecie, nie pamietam
                        gdzie. Ale tam była przezentowana młoda, zgrabna dziewczyna, która "z definicji"
                        wygladala dobrze, do tego garść dobrych rad w stylu: nawilżaj skóre, ćwicz 10
                        minut dziennie, w sumie takie nieszkodliwe, a nawet pożyteczne pitu-pitu. A to,
                        co opisujesz, to raczej "jak dobrze wygladać w bieliźnie i ukryć to, co wygląda
                        brzydko", czyli nijak sie nie ma do nagości, to raczej instruktaż, jak zrobic z
                        siebie kukiełkę.

                        Moim zdaniem taki program nie ma sensu, bo piękno, jak wiadomo, jest w oku
                        obserwatora, więc protrzebny jest jakiś emocjonalny stosunek do ciała, zeby je
                        uznać za piękne, a nie można czegoś takiego narzucić każdemu. Do tego dziewczyny
                        mają niewiarygodnie zaburzone postrzeganie pieknego ciala, a akceptacja - jeśli
                        w ogóle - przychodzi paradoksalnie z wiekiem, kiedy to ciało nie jest juz takie,
                        jak kiedyś. Ja sama jestem z siebie dużo bardziej zadowolona teraz, kiedy mam
                        blisko 30, niż wtedy, gdy mialam 16 lat, mimo że mam 10 kilo więcej i w
                        rzeczonym programie pewnie kwalifikowałabym się do ukrywania tego i owego.

                        imho najlepsze, co taki program mogłby zrobić, to pokazać, jak pięknie ciało,
                        niezależnie od wieku i rozmiaru, wygląda w ruchu, np. w tańcu, kiedy porusza sie
                        pewnie i z wdziękiem; przypomniały mi się np. dziewczyny na warsztatach
                        tanecznych, kóre prezentowały flamenco i taniec brzucha, były autentycznie
                        piękne i nie miało to nic wspólnego z twarzą ani figurą.
                • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 19:05
                  co to net robi z ludzi;)
                  dałabym Ci najwyżej 40:)
                  • kocia_noga Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 20:13
                    six_a napisała:

                    > co to net robi z ludzi;)
                    > dałabym Ci najwyżej 40:)
                    >


                    Sześcdziesiątki jeszcze nie mam :P i nie bąć taka mundra.
                    • six_a Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 20:21
                      oj tam, 60 czy 16, w sumie żadna różnica, przynajmniej dla mnie
                      jako spoglądającej we własne lustro, a co widzi reszta to nie mój
                      biznes:)
            • margot_may Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 04:18
              Świetne. Szkoda, że nikt nie zrobił czegoś takiego w Polsce.
        • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:17
          a ja widzę mnóstwo facetów szczających pod drzewa i murki! zresztą
          obleśnych dziadów z rozpiętymi koszulami w środku miasta też
          • lucynka342 Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 13:58
            a ja mam taka teorię, że jest to obrzydliwe głownie dla kobiet poniewaz nasuwa
            skojarzenie z łapaniem ustami piersi, cos jak dla mezczyzny widok seksu gejow,
            dla kobiety piers innej kobiety jest rownie odpychajaca jak dla mezczyzny
            przyrodzenie innego mezczyzny
            • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:05
              Powaznie? Rytualem u mnie w pracy jest pokazywanie sobie nowych,
              fajnych stanikow; w szatni na silowni czy basenie normalne jest
              przebywanie co najmniej topless i nikt jeszcze sie przy tym nie
              zwymiotowal.
              • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:19
                y? a gdzie ty workujesz?
                • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 14:27
                  Bardzo dziwne miejsce :) Duzo kobiet i homoseksualistow :)
                  • nekomimimode Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 15:13
                    hmmmmm w kraju?
                    • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 05.10.08, 15:32
                      W kraju, w kraju.
            • znana.jako.ggigus tak? 05.10.08, 14:06
              dla mnie piersi innych kobiet nie sa obrzydliwe, dlaczego mialyby byc?
              piers to piers
              • bene_gesserit Re: tak? 05.10.08, 14:14
                Mi sie one wydaja nawet ciekawe.
                'Prywatne' piersi sa inne niz to, co widac na bilbordach czy
                pismach na wysokich polkach w kiosku. 'Publiczne' piersi to gora
                piec na krzyz z kilkuset mozliwych ksztaltow i rozmiarow.
            • goblin.girl Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 21:06
              lucynka342 napisała:

              > dla kobiety piers innej kobiety jest rownie odpychajaca jak dla mezczyzny
              > przyrodzenie innego mezczyzny

              ??
              dla mnie nie są odpychajace, wręcz przeciwnie. Lubie patrzeć na kobiety w
              różnych kształtach i rozmiarach, bardziej jestem krytyczna wobec meżczyzn, bo
              lubie patrzeć tylko na tych w atrakcyjnych dla mnie kształtach i rozmiarach, a
              tu pole sie nieco zawęża.
        • sir.vimes A czemu brak słów? 05.10.08, 14:34
          Brak ci słów tez na dorosłego pożywiającego się w metrze kanapką?

          (byłam kiedyś świadkiem
          > karmienia dziecka w metrze...brak słów)
          • nekomimimode Re: A czemu brak słów? 05.10.08, 15:17
            ja bym się bardzo ucieszyła jakbym zobaczyła w metrze karmiącą
            matkę :)
            bardzo się cieszę za każdym razem jak widzę taką matkę na miescie (
            a to niestety częste nie jest)
        • paskudek1 Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 14:33
          widziałam wczoraj w parku, nawet się nie pofatygował pod krzaczek, stanął na brzegu alejki, wyjął przyrodzenie i zalatwił potrzebę fizjologiczną bez skrępowania. I wiesz co? Specjalnie brzydliwa nie jestem ale wolałabym widzieć na miejscu tego faceta nawet 100 matek karmiących.
          Swoją drogą ciekawe socjologicznie jest to okazywane obrzydzenie do "wywalonych cycochów" "majtania wymionami" ogłaszane przez kobiety. Jak trzeba nie miec szacunku dla własnego ciała, żeby tak mówić????
          • bene_gesserit Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 21:01

            Szacunku w ogole do siebie i do kobiet.

            Rok temu chyba ktos tu zlinkowal watek z sasiedniego forum Kobieta -
            o tym, jak mlode matki dbaja, aby podczas porodu i zaraz po
            wygladac atrakcyjnie i schludnie dla meza (dwa dni przed porodem
            poszlam do fryzjera i zrobilam sobie tez tipsy - nie moglam
            pozwolic, zeby moj misiu ogladal jakiegos kocmolucha).

            Taka 'meska' optyka w patrzeniu na swoje cialo - 'ladne jest to, co
            sie podoba mezczyznom, czyli jest seksualnie atrakcyjne, wszystko
            inne jest brzydkie'. Tym samym cialo nie staje sie 'mna', a
            kawalkiem miesa na sprzedaz. Co z tego, ze metaforyczna.
      • kadanka Re: Nagosc karmiacych matek 06.10.08, 19:18
        to jest chyba wlasciwy trop w tej sprawie, obrzydzenie do
        fizjologii. no i przekierowanie piersi jako atrybutow seksualnosci
        na przekazniki pokarmu:) to sie chyba niektorym w glowach po prostu
        nie miesci i dlatego sie pienią i burzą:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja