Kobiety w czasach biblijnych

26.10.08, 00:18
Na marginesie paru dyskusji o pozycji kobiet w czasach ST i NT - artykul na
ten temat (wystawa od piatku w Lodzi):

"Kobiety miesiączkujące i po urodzeniu dzieci, jako nieczyste, nie mogły
pojawiać się w świątyni ani dotykać żadnych przedmiotów kultu bez rytualnego
oczyszczenia się. Kwarantanna po miesiączkach trwała siedem dni, po urodzeniu
syna - 40, córki - 80.

Kobiety były karane za cudzołóstwo surowiej niż mężczyźni. Narzeczony mógł
oddalić narzeczoną podejrzaną o niewierność. Jeśli niewierności dowiedziono,
prawo nakazywało kobietę ukamienować. Tak samo było w przypadku cudzołożnic
mężatek.

Prof. Skupińska-Lovset: - Mężczyzna mógł bezkarnie zdradzać żonę, ale tylko z
kobietą niezamężną. Jeśli zgwałcił dziewicę, musiał ją poślubić i nigdy nie
mógł jej odprawić. Śmierć groziła mu, gdy uwiódł żonę bliźniego.

W starożytności prostytucja była często jedynym źródłem utrzymania dla
samotnej kobiety - zwłaszcza dla wdowy. Dlatego w Starym Testamencie
prostytucja nie była potępiana, ale w Nowym - tak. Jezusowi zarzucano np., że
zasiada z nierządnicami przy jednym stole."

Calosc - ciekawa! - tu:

tinyurl.com/5lt2b9
    • easz Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 01:49
      bene_gesserit napisała:

      > "Kobiety miesiączkujące i po urodzeniu dzieci, jako nieczyste, nie
      mogły
      > pojawiać się w świątyni ani dotykać żadnych przedmiotów kultu bez
      rytualnego
      > oczyszczenia się. Kwarantanna po miesiączkach trwała siedem dni,
      po urodzeniu
      > syna - 40, córki - 80.

      Czytałam kiedyś, chyba w "Ewangelii wg syna" Saramago, że kobiety
      podczas miesiączki sypiały nie tylko w oddzielnych łóżkach, ale
      łóżka ich nie mogły nawet stykać się z łóżkami ich mężów, wydaje mi
      się, że nie mogły też podawać wtedy jedzenia do stołu, ale już nie
      jestem pewna, czy to była prawda historyczna. Poza tym wiemy ile
      warta była kobieta - 40 do 80 - półczłowiek ewidentnie.

      > Dlatego w Starym Testamencie
      > prostytucja nie była potępiana, ale w Nowym - tak. Jezusowi
      zarzucano np., że
      > zasiada z nierządnicami przy jednym stole

      Potępiana - nie wiem, ale też przy jednym stole nie zasiadano.

      To też podnosi na duchu, że hej:
      "Mężczyzna mógł bezkarnie zdradzać żonę, ale tylko z kobietą
      niezamężną. Jeśli zgwałcił dziewicę, musiał ją poślubić i nigdy nie
      mógł jej odprawić. Śmierć groziła mu, gdy uwiódł żonę bliźniego."
      Moja żona - moja własność i mogę z nią robić, co mi się podoba, a
      innym od mojej własności wara! bo spadnie reka, głowa.

      "nierządnicy wystarczy kęs chleba,
      zamężna zaś czyha na cenne życie" i to się w ogóle, absolutnie w
      ogole nie zmieniło.

      Powody do rozwodu i sytuacja wdów, to prawo lewiratu itd. też super,
      nie ma co.
    • misiu-1 Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 07:58
      bene_gesserit napisała:

      > W starożytności prostytucja była często jedynym źródłem utrzymania
      > dla samotnej kobiety - zwłaszcza dla wdowy. Dlatego w Starym
      > Testamencie prostytucja nie była potępiana, ale w Nowym - tak.
      > Jezusowi zarzucano np., że zasiada z nierządnicami przy jednym
      > stole."

      Typowo kobieca logika. Gdyby w Starym Testamencie prostytucja nie była
      potępiana, to nikt by Jezusowi nie zarzucał jadania z prostytutkami. Autorka
      tego wiekopomnego odkrycia zapomniała, że czasy Jezusa to czasy obowiązywania
      Starego Testamentu.
      • kocia_noga Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 13:22
        Typowo misiowata arogancja. W tekstach ST prostytutki były
        normalnymi wykonawczyniami jednego z zawodów, w pismach NT (inne
        czasy historyczne) już nie, bo zarzucano Jezusowi że się z nimi
        zadaje.
        • misiu-1 Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 16:34
          kocia_noga napisała:

          > Typowo misiowata arogancja. W tekstach ST prostytutki były
          > normalnymi wykonawczyniami jednego z zawodów, w pismach NT (inne
          > czasy historyczne) już nie, bo zarzucano Jezusowi że się z nimi
          > zadaje.

          Ta sama płeć, ten sam sposób "rozumowania". Po pierwsze - wystarczy samemu
          zerknąć do ST, żeby przekonać się, jak się tam traktuje nierząd i parające się
          nim kobiety. Po drugie - jak napisałem, społeczność współczesna Chrystusowi była
          wychowana na ST i jej stosunek do prostytucji z tego właśnie wynikał. Zacznij
          wreszcie myśleć samodzielnie, a nie łykać jak gęś kluski każdą bzdurę, byle ze
          "słusznego" źródła. Gdyby to NT zmieniał stosunek do prostytucji z pozytywnego
          lub przynajmniej obojętnego na negatywny, to nikt by Chrystusowi nie zarzucał
          jadania z prostytutkami, tylko na odwrót - to sam Jezus, zamiast z nimi jadać,
          zdecydowanie by je potępiał.
          Czy to, że Chrystusowi zarzucano, iż sprzeciwia się rozwodom, na które zezwolił
          Mojżesz, świadczy o tym, że NT popierał rozwody, czy na odwrót?
          • kocia_noga Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 17:37
            misiu-1 napisał:

            > Ta sama płeć, ten sam sposób "rozumowania".


            Rozumowania, bez cudzysłowu.

            Znamy się od lat, wiem,że bez chamstwa potrafisz.



            Po pierwsze - wystarczy samemu
            > zerknąć do ST, żeby przekonać się, jak się tam traktuje nierząd i
            parające się
            > nim kobiety.


            Ano ano. Dwie prostytutki które wpuściły żołnierzy izraelskich do
            miasta zostały nagrodzone, a wcześniej to z nimi się izraelici
            dogadywali. W Mądrościach Syracha pełno różnych napomnień dla
            młodzieńców , przestrzegających przed prostytutkami , które mogą
            zruinować finansowo itp. Zupełnie odmienny stosunek, niż pod
            panowaniem rzymskim.



            Zacznij
            > wreszcie myśleć samodzielnie, a nie łykać jak gęś kluski każdą
            bzdurę, byle ze
            > "słusznego" źródła.
            Swopje chamskie bzdety możesz sobie połknąć sam razem ze swoim
            źródłem.Poza tym to ostatni post skierowany do ciebie, o ile nadal
            będziesz arogancki i nieprzyjemny.



            Gdyby to NT zmieniał stosunek do prostytucji z pozytywnego
            > lub przynajmniej obojętnego na negatywny, to nikt by Chrystusowi
            nie zarzucał
            > jadania z prostytutkami,




            Od czasów starotestamentowych do czasu panowania rzymskiego upłynęło
            bardfzo dużo czasu. To podobne porównanie, jak stosunek do
            czegokolwiek z czasów Bolesława Chrobreego (chrzescijaństwo) i
            współvczesnych ( też chrześcijaństwo).


            tylko na odwrót - to sam Jezus, zamiast z nimi jadać,
            > zdecydowanie by je potępiał.


            Chyba sie zaplątałeś he he i to bardzo, ale ci nie będę tłumaczyć,
            masz swój chłopski rozum, to go użyj :))))
          • bene_gesserit Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 18:33
            Bene, misiu, cytowala za artykulem wypowiedz profesor Skupinskiej. Oczywiscie
            mozemy przyjac, ze z racji posiadania penisa jestes specjalista od wszystkiego,
            w tym rowniez od antropologii czasow biblijnych i dlatego lepiej sie na tym
            znasz niz profesor S, tylko mi to racjonalnie umotywuj, dziekuje z gory.
            • misiu-1 Re: Kobiety w czasach biblijnych 27.10.08, 08:53
              bene_gesserit napisała:

              > Bene, misiu, cytowala za artykulem wypowiedz profesor Skupinskiej.

              Dlatego nie zarzucałem jej, że zmyśla bzdury, tylko, że je bezkrytycznie łyka. A
              w gronie profesorskim, cóż, też zdarzają się głupcy. Trudno powiedzieć, czy
              wśród "archeolożek" częściej, czy nie.
    • 2_sara Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 13:41
      Tu trochę na temat współczesnego podejścia do "nieczystości" kobiety.Tendencja
      do łagodzenia oczywistych mizoginistycznych aspektów sprawy widoczna,choć mimo
      mojej dobrej woli mało przekonująca:
      www.the614thcs.com/40.588.0.0.1.0.phtml
      www.the614thcs.com/40.1066.0.0.1.0.phtml
      • kocia_noga Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 17:41
        "Mizoginia" Davida Gilmore'a szeroko omawia tę sprawę, radzę ci
        Saro, przeczytać.
        • 2_sara Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 20:57
          Czytałam,czytałam....myślę,że niewiele książek tak mnie poruszyło.Ale z góry
          dzięki za wszelkie dalsze podpowiedzi w zakresie czytelnictwa:)
    • dzikowy Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 19:59
      Głupawy ten artykuł. Widać autor jak i dyskutujące tutaj w życiu nie słyszały o
      Sitz in Leben, ani o egzegezie starotestamentowej w ogóle. Akurat Księga
      Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa to nie są spisy zasad pozbawionych logiki,
      zasad przydatnych w ludach nomadycznych, pasterskich, o strukturze klanowej, swą
      religią i zwyczajami zupełnie inną od ówczesnych bliskowschodnich.
      • 2_sara Re: Kobiety w czasach biblijnych 26.10.08, 21:05
        Dlaczego głupawy,po prostu ortodoksyjny judaizm w przeciwieństwie do
        współczesnego protestantyzmu nie uznaje zasad krytyki biblijnej.Czy jest to
        irracjonalne?Tak.Jak wszystko we wszystkich
        religiach.Protestantyzm(luteranizm,kalwinizm) np.uznaje za fakt ,że Bóg jest
        jedną Osobą w trzech postaciach.Wszystkie religie są równie dobre,albo równie złe.
        • dzikowy Re: Kobiety w czasach biblijnych 27.10.08, 03:20
          Nie mówimy o dogmatach, ale o nauce społecznej. Masz religię plemienną,
          plemienia klanowego, nomadycznego, pasterskiego, to jakie ma być podejście do
          zdrady kobiet? Tak samo do higieny, płodności.
          • 2_sara Re: Kobiety w czasach biblijnych 27.10.08, 09:37
            Jeśli chodzi ci o to,że irracjonalne jest stosowanie literalnie rozumianych
            zasad sformułowanych ponad 2,5 tys. lat temu,dziś,w innym
            kontekście-zgoda.Niektóre z tych zasad,dotyczące "nieczystości" kobiet są
            obciążone nieusuwalnym mizoginizmem.Ale jeśli chcesz powiedzieć,że ortodoksyjny
            judaizm jest bardziej irracjonalny(przez to gorszy)niż jakakolwiek inna
            religia,to się nie zgadzam.Jest tak samo irracjonalny jak jakakolwiek inna religia.
    • bucefal_macedonski A co to sa czasy biblijne? 27.10.08, 04:00
      I jak sie plasuja w czasoprzestrzeni wzgledem czasow koranicznych,
      czasow konfucjanskiego Piecioksiagu i czasow mitow greckich
      autorstwa Jana Parandowskiego?

      Wiecej polotu prosze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja