Czy feministki płacą za kolacje?

16.11.08, 20:46
1. Czy feministki stawiają na randce z mężczyzną?
2. Czy płacą za kolację, alkohol, taksówkę, bilety do kina?
3. Czy feministki są szarmanckie wobec mężczyzn i łatwo spełniają
ich zachcianki?
Dla przykładu - kiedy idziecie ze swoim mężczyzną i on patrząc na
szybe wystawową powie - "Kochanie, jaki ładny zegarek" to czy mu go
kupicie aby go uwieźć? Czy lubicie robić swoim mężczyznom drogie
niespodzianki?
    • bene_gesserit Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 20:54
      No nie wiem, jak ty, ale mnie ta pogoda przygnebia. Wstajesz -
      ciemno, wracasz do domu - ciemno. W srodku szaro.
      Jak nie przepadam za latem, tak teraz bym czasem chetnie jakies
      slonce poogladala. A tu - wspomnialam juz? - szaro.

      A w Tesco promocje, w Lidlu tez. Bombki chinskie okazyjnie.
    • diamondbeach Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 21:50
      1. Jeśli ci chodzi o płacenie to owszem. Jak o inne stawianie to zależy od randki.
      2. Tak w ogólności wszystkim na świecie nie. Zapraszam swojego faceta do kina,
      na kolację. Taksówkami się nie wozimy.
      3. Szarmanckie pewnei nie. ale prezenty lubię robić.

      znajdź sobie fajną feministkę a życie bęzie łatwiejsze i przyjemniejsze,
    • johnny-kalesony Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 22:04
      rudolf.ss napisał:

      > 1. Czy feministki stawiają na randce z mężczyzną?

      Nie wiem, co ostatecznie masz na myśli, ale istotnie - zdarzają się takie przypadki.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • diamondbeach Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 22:25
        zdarzają się nawet feministki,które stawiają na randce z kobietą:)
        • johnny-kalesony Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 23:12
          Jestem gotów w to uwierzyć, atoli wiele tu zależy od uroku stawiającej.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
    • znana.jako.ggigus Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 22:35
      czasem płacę, ale jestem skąpa i wyjście z reguzły nie jest moją inicjatywą
      taksówkami nie jeżdżę, do kina zdarza mi się zapłacić
      do do uwożenia - preferowałabym środki transportu jak rower albo autobus,
      tramwaj, metro
      • johnny-kalesony Re: Czy feministki płacą za kolacje? 16.11.08, 23:13
        znana.jako.ggigus napisała:

        > czasem płacę, ale jestem skąpa

        Istotnie - niemieckie otoczenie robi swoje ... :o)


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • znana.jako.ggigus to chyba nie otoczenie, a 16.11.08, 23:36
          charakter.
          Wiesz, gotuję lepiej i taniej, a i tak się przyzwyczaiłam do mojej kuchni, że
          żołądkowo ciężko znoszę wizyty w restauracjach, bo gotuję też b. lekko.
          Niemcy akurat skąpi nie są, oj nie.
    • six_a Re: a lekcje już odrobiłeś? 16.11.08, 23:38
      o uwożeniu zegarka chyba sobie daruję.
    • rudolf.ss Na pierwszej randce? 17.11.08, 00:43
      rudolf.ss napisał:
      > 1. Czy feministki stawiają na randce z mężczyzną?

      Chodzi mi głównie o to czy robicie to na pierwszej randce?
      • bene_gesserit Re: Na pierwszej randce? 17.11.08, 00:46

        Tylko aryjskim blondynom, pradon - blondynkom. Proste jasne wlosy
        maja, jak prawdziwe kobiety, co to nigdy brudu basenu nie zaznaly.
    • piekielnica1 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 17.11.08, 05:49
      > kupicie aby go uwieźć?

      Zeby uwieźć kupilam nawet specjalne taczki.
    • figgin1 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 18.11.08, 09:29
      1 czasami
      2 jasne, nie domagam się, by taksówkarz woził mnie za darmo, ani barmani mi stawiali
      3 nie
      • rudolf.ss Re: Czy feministki płacą za kolacje? 19.11.08, 22:59
        dlaczego czasami? Czemi zawsze za siebie nie płacisz?
        • six_a Re: Czy feministki płacą za kolacje? 19.11.08, 23:22
          aleś ty marudny
          kto zaprasza, ten płaci
          stąd się bierze "czasami"
        • figgin1 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 20.11.08, 19:04
          Odpowiedź "czasami" dotyczyła pytania numer jeden (wiem, że postawienie samej
          jedynki wymaga wysiłku intelektualnego, ale bez przesady, jak sam nie rozumiesz
          poproś mamę o pomoc)
          Pytanie było, czy na randce stawiam, a nie czy płacę za siebie. To nie jest to samo.
        • saszenka2 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 22.11.08, 02:31
          rudolf.ss napisał:

          > dlaczego czasami? Czemi zawsze za siebie nie płacisz?
          >

          Jaka "Czemi"?
    • magnusg Re: Czy feministki płacą za kolacje? 20.11.08, 15:40
      Feministki te problemy z powodu braku randkowania nie dotyczy:)
    • saszenka2 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 22.11.08, 02:27
      Jak się spotykałam z moim mężem, jak jeszcze nie był moim mężem, to
      każdy płacił za siebie. Lubię robić mu niespodzianki.
    • agnieszka_lll Re: Czy feministki płacą za kolacje? 27.11.08, 13:12
      odnośnie 1: nie na pierwszej... ale na drugiej czasami tak.
      odnośnie 2: czasami. jeżeli idziemy na film, który ja wybrałam, to
      ja stawiam.
      odnośnie 3: nie.
    • gotlama Re: Czy feministki płacą za kolacje? 27.11.08, 21:26
      O... ja mojemu mężowi zrobiłam bardzo drogą niespodziankę.
      Aby go uwieźć, kupiłam SOBIE automobil.
      Jak widzisz feministki nie tylko w fazie zalotów tak mają ;)
    • morgen_stern Re: Czy feministki płacą za kolacje? 30.11.08, 16:22
      Nie wiem, jak feministki, ale ja płace za siebie. Z mężczyznami i kobietami.
      Przy bliższych znajomościach płacimy "na przemian" (dziś ja, następnym razem
      ty), żeby było mniej zamieszania przy płaceniu.
      Nie ma znaczenia, czy to randka, czy spotkanie towarzyskie. Panowie na ogół
      mocno protestują, co mnie trochę wkurza ;)
      • easz Re: Czy feministki płacą za kolacje? 30.11.08, 18:06
        morgen_stern napisała:

        > Panowie na ogół
        > mocno protestują, co mnie trochę wkurza ;)

        Ano właśnie - mocno niby protestują, a potem takie wątki zakładają z
        pretensjami. Ciekawe, prawda?

        My podrzucamy plastikowego robala na koniec i jemy za darmo;)'
    • piekielnica1 Re: Czy feministki płacą za kolacje? 30.11.08, 20:01
      Alez oczywiscie. Za wszystko: kolacje, taksowke, antykoncepcje.
      Mezczyzni sa tacy bezinteresowni. Nakarmic, zawiezc i zrelaksowac.
      • gotlama Re: nie bądżmy takie wredne 30.11.08, 20:37
        Biedak pewnie głodny, dlatego tak go interesuje czy się naje bezpłatnie na
        pierwszej randce, a my tu się jakiegoś drugiego dna doszukujemy....
      • easz Re: Czy feministki płacą za kolacje? 30.11.08, 23:43
        piekielnica1 napisała:

        > Alez oczywiscie. Za wszystko: kolacje, taksowke, antykoncepcje.
        O, właśnie -

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=87819337
Inne wątki na temat:
Pełna wersja