bertrada
16.01.09, 16:48
Taki wniosek można wyciągnąć na podstawie tych wszystkich obraźliwych epitetówi, opinii i stereotypów, które przypisuje sie kobietom.
No bo skoro jedna się puszcza, druga oddaje na pierwszej randce, trzecia daje na prawo i lewo, itp, to znaczy, że kobiety są aseksualne, nie odczuwają zadnej przyjemności z seksu i robią to jedynie dlatego, żeby sprawić przyjemność mężczyznom, albo coś w zamian zyskać, albo dlatego, ze zostały do tego zmuszone.
Czyli każda aktywna seksualnie kobieta, to prostytutka albo ofiara seksualnej przemocy.
Ja rozumiem, że to fajnie tak żyć w iluzji, że ktoś się poświęca albo daje wykorzystywać (zwłaszcza jak jest się mężczyzną), ale mamy XXI wiek a na forach pełno jest postów w stylu czy powinnam oddać mu się już na pierwszej czy drugiej randce i czy on nie pomyśli, że ja jakaś łatwa jestem. Paranoja jakaś.