Konwesatorium z feminizmu ogolnego:

03.02.09, 00:23
Co autorka* miala na mysli?: '' Nie ma identyfikacji rodzajowej,
poza wyrazeniami rodzaju. Identyfikacja ta jest performatywnie
konstytuowana przez same wyrazenia, o ktorych sie mowi, ze sa ich
rezultatami.''

* Judith Butler ( 1999 ).
    • wiarusik Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 03.02.09, 00:51
      że crack jej w smak
    • gotlama Pewnie tłumaczył to ktoś, 03.02.09, 01:47
      komu wmówiono,że że jest mężczyzną, a wiadomo - mężczyźni to głównie
      sątechnicznie uzdolnieni, to po jaką cholerę za tłumaczenia się biorą ;)

      Czyli to społeczeństwo mówi nam z jaką płcią i jakimi jej cechami mamy
      sięidentyfikować.
      Nie ważne, że masz XY - ale jak zablokowało ci geny z Y na etapie płodowym -
      społeczeństwo mówi ci, że jesteś kobietą i ty w to zaczynasz trochę wierzyć, bo
      wyglądasz jak kobieta.
      Ale czasem coś zgrzyta.
      Bardzo dobrym przykładem bezradności tego mechanizmu "identyfikacji" jest
      społeczna konsternacja wobec transwestytyzmu i hermafrodytów.
      Nie da się na podstawie "fizycznych cech płciowych" przypisać płci, bo albo
      zachowania tradycyjnie przypisywane danym fizycznym cechom płciowym są w
      rażącej z nimi sprzeczności , albo nie można na ich podstawie narzucić
      jednoznacznych "płciowo" zachowań .
      • kocia_noga Re: Pewnie tłumaczył to ktoś, 03.02.09, 11:10
        Butler cięzko pisze, ale każdy rozdział otwiera jakies okno, właśnie
        studiuję. Nie ma łatwych tekstów filozoficznych, oprócz może Marka
        Aureliusza albo Platona.
        To co napisała o rodzajnikach jeszcze lepiej widac w języku polskim
        lub niemieckim, gdzie wszystko ma płeć - "ta lampa" to tylko
        rodzajnik, w ciążę nie zajdzie.
        • iluminacja256 Re: Pewnie tłumaczył to ktoś, 03.02.09, 20:19
          Przeglądałam Butler 3 razy w Empiku. Za kazdym razem odstawiałam na
          pólke, choć z tyłu głowy dzwięczy, ze mogłaby mi się przydać do
          czegoś na pewno.
          Pytanie brzmi nastepująco: czy polski przekład jest tak
          popierdzielony, czy Butler tak pisze? Wydaje mi sie jednak, ze to
          drugie, bo kiedy tylko wezmę do reki osobę mającą coś wspólnego
          z 'queer' od razu widzę ten sam styl i słownictwo. Zaczynam łapać
          sie na tym, że 'queer' staje sie moim antydyskursem - co jest w
          jakimś stopniu chore, wziąwszy pod uwagę ile gejowsko- lesbisjkich
          tekstów, powieści, filmów i "ludzi" mam za sobą.
    • bene_gesserit Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 03.02.09, 21:43
      Myszko, Butler to nie jest 'feminizm ogolny', a teoria queer.
      • kocia_noga Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 03.02.09, 22:31
        Mam wydanie drugie, w którym Butler z godnością tłumaczy się z
        zarzutów trudnego stylu.
        Stojąc w empiku i pzrerzucając strony nie pzreczytasz większości
        tekstów filozoficznych.
        • bene_gesserit Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 03.02.09, 22:33
          Widzialam na wlasne oczy takich, co przeczytali Butler w oryginale.
          Wiec jak co kogo interesuje, to se poradzi. A najlatwiej to nie
          przeczytac, wyrwac zdanie z kontekstu i obsmiewac, obnazajac przy
          okazji swoja ignorancje.
          • easz Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 03.02.09, 23:35
            bene_gesserit napisała:

            > A najlatwiej to nie
            > przeczytac, wyrwac zdanie z kontekstu i obsmiewac, obnazajac przy
            > okazji swoja ignorancje.

            E tam, on nie wyśmiewa, ino bez ogródek mówi, że jest kiep, bo ni w
            ząb.

            Prawdę mówiąc mnie taki język porządnie hamuje. Ale rzeczywiście to,
            co wyrwane z kontekstu, jako całość może być... bardzo hipnotyczne:)

            Bene, a jak Dziewczynka w baśniowym lesie?..
            • andreas3233 Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 05.02.09, 00:15
              easz napisała:

              > bene_gesserit napisała:
              >

              >
              > E tam, on nie wyśmiewa, ino bez ogródek mówi, że jest kiep, bo ni
              w
              > ząb.
              Dziekuje, za mile slowa wsparcia...
              >
              > Prawdę mówiąc mnie taki język porządnie hamuje
              AAA - widzisz, taki jezyk to przyklad proby wyjasnienia - czegos co
              faktycznie, nie istnieje. Istnieje jezyk, ale nie istnieje byt.
              • easz Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 09.02.09, 01:54
                andreas3233 napisał:

                > easz napisała:
                >
                > > bene_gesserit napisała:
                > >
                >
                > >
                > > E tam, on nie wyśmiewa, ino bez ogródek mówi, że jest kiep, bo
                > > ni w ząb.

                > Dziekuje, za mile slowa wsparcia...

                Miłe może nie były, ale czy nieprawdziwe?..

                > > Prawdę mówiąc mnie taki język porządnie hamuje
                > AAA - widzisz, taki jezyk to przyklad proby wyjasnienia - czegos
                > co faktycznie, nie istnieje. Istnieje jezyk, ale nie istnieje byt.

                Ja widzę co innego. Masz moje słowa wsparcia, jeśli Ci zależy -
                takim językiem, albo podobnym, jest napisana/pisze się większość
                tekstów naukowych. Także mężczyźni go używają. Jeśli się akurat w
                tym siedzi, choćby na studiach, to się ma "fazę", a wtedy jest
                łatwiej i dużo przyjemniej, niż jak się "fazy" nie ma.
            • easz Bene? 09.02.09, 01:55
          • andreas3233 Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 00:07
            bene_gesserit napisała:

            > A najlatwiej to nie
            > przeczytac, wyrwac zdanie z kontekstu i obsmiewac, obnazajac przy
            > okazji swoja ignorancje.
            A tak, to co konkretnie masz na mysli..??:))
            Chyba czeka Cie skierowanie / w nagrode / , na
            seminarium: ''Transwestytyzm w XV - wiecznej poezji francuskiej.''
            >
        • iluminacja256 Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 10:35
          Stojąc w empiku i pzrerzucając strony nie pzreczytasz większości
          > tekstów filozoficznych

          Oczywiscie , z e nie przeczytam, niemniej jednak to jest raczej
          tekst z pogranicza teorii kultury i socjologii wg mnie - a nie tekst
          filozoficzny.
          Niemniej jednak mam podobnie jak easz - jezyk mnie zatrzymuje. I nie
          dlatego, ze nie chce mi się poswięcić kilku wieczorów i solidnie,
          zdanie po zdaniu przeczytać, ale dlatego, ze mam święte przekonanie,
          ze taka ksiązkę mozna napisać o wiele przejrzystszym i bardziej
          zrozumiałym stylem . Sądze, ze własnie an przykładzie Butler widac
          jak 'teoria queer' wysiliła sie na zagmatwany aparat
          metodologiczny , po to, aby udowodnić swoja naukowość.
          Ja wiem, że to niepoprawny pogląd, ale to samo co w wypadku
          strukturalismu, postkolonilizmu, krytyki feministycznej wydaje mi
          sie poniekąd naturalne, w wypadku 'teorii queer' budzi moje
          podejrzenia.
          • kocia_noga Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 15:50
            iluminacja256 napisał:

            Sądze, ze własnie an przykładzie Butler widac
            > jak 'teoria queer' wysiliła sie na zagmatwany aparat
            > metodologiczny , po to, aby udowodnić swoja naukowość.

            Być może, nie jest to dla mnie najważniejsze. Nie muszę kupować
            całego "queeryzmu", książka Butler pobudziła mnie do myuślenia i to
            wystarczy.
    • niedo-wiarek Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 10:44
      andreas3233 napisał:

      > Co autorka* miala na mysli?: '' Nie ma identyfikacji rodzajowej,
      > poza wyrazeniami rodzaju. Identyfikacja ta jest performatywnie
      > konstytuowana przez same wyrazenia, o ktorych sie mowi, ze sa ich
      > rezultatami.''
      >
      > * Judith Butler ( 1999 ).


      Trudno powiedzieć, o co chodzi, bo to nie po polsku napisane. Pewnie wina tłumaczenia.
      Na moje oko, to kolejne rozważania o tym, że mężczyzna ma fiutka tylko dlatego, że w języku istnieje rodzaj męski ;)
      • kocia_noga Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 15:55
        Dużo widziałes obojnaków? Bo ja kilkoro dzieci, o których nie
        wiadomo bylo jakiego rodzajnika użyć. Nie wiem, co się z nimi dalej
        stało, czy usunięto im jedne narządy płciowe (okaleczając) a
        zostawiając inne, czy czekał je jakiś inny los.
        Co z tymi posiadaczami fiutka, czującymi się kobietami i wchodzącymi
        w żeńskie role?
        Może w ogóle zamieść to pod dywan, co to kogo obchodzi poza
        zainterersowanymi, albo co obchodzą ludzi jakieś tam tfu,odmieńce,
        skoro mamy heteroseksualizm naturalny powszechny i jedyny prawidłowy.
        Póki co, nikt ci nei zabrania cieszenia się swoim fiutkiem.
        • niedo-wiarek Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 16:27
          No sorry, ale trudno żeby istnienie obojniaków znajdowało odbicie w spontanicznie tworzącym się języku. Oczywiście zawsze można stworzyć jakąś nowomowę.
          • kocia_noga Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 19:25
            W niektórych spontanicznie tworzących się językach są dla takich
            ludzi słowa i miejsce w społeczeństwie.
            Codziennie pojawiają się nowe słowa.
    • johnny-kalesony Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 04.02.09, 17:04
      Modelowy przykład pseudointelektualnego bełkotu, upichconego na
      gender-studiesach. :D

      O ile trafnie rozszyfrowuję tę bzdurną nowomowę, chodzi o to, że tożsamość
      płciowa jest określana przez formy językowe, które zarazem narzucają
      uzasadnienia dla rzekomo opresyjnych, sztywnych ról płciowych.

      Co ciekawe - uwagę autorki można odnieść przede wszystkim do samego gender
      feminizmu, dla którego jedynymi uzasadnieniami są fantazyjne bełkoty
      femi-teoretyczek ... :D
      Może właśnie dlatego autorka pisze w taki niezrozumiały, mętny sposób. Żeby nikt
      jej nie zrozumiał i tej zależności nie dostrzegł.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • dzikowy Re: Konwesatorium z feminizmu ogolnego: 09.02.09, 02:17
        Qap'la!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja