troppo_bella
12.02.09, 17:42
Ot, taka ciekawosteczka:
Odszkodowania za straty moralne domaga się od lubelskiej Straży
Miejskiej jeden z mieszkańców Lublina. Wypisując mandat za złe
parkowanie, strażnik napisał, że pan Krzysztof jest nie synem,
ale… "córką” swojego ojca - pisze "Dziennik Wschodni".
Mandat pan Krzysztof dostał pod koniec zeszłego roku za zaparkowanie
niezgodnie z przepisami. - Byłem tam służbowo, dlatego po powrocie
do miejsca pracy musiałem pokazać mandat i wyjaśnić całe zajście -
tłumaczy.
- Wtedy zauważono wpis na druku, że jestem "córką” Waldemara -
opowiada mężczyzna. - To wywołało burzę śmiechu i uszczypliwych
dowcipów. Zostałem ośmieszony i upokorzony przez moich
współpracowników.
REKLAMA Czytaj dalej
Za straty moralne i psychiczne pan Krzysztof zażądał od lubelskiej
Straży Miejskiej zadośćuczynienia w wysokości 1,5 tys. zł. Jak
twierdzi sytuacja naraziła go na nieprzyjemności, ośmieszyła i
upokorzyła.
Straż Miejska uważa jednak, że poza przeprosinami nic się panu
Krzysztofowi nie należy. "Informuję, że faktem sprawczym całej
opisanej sytuacji było popełnienie przez Pana wykroczenia. Powyższy
fakt nie uzasadnia, z prawnego punktu widzenia, domagania się
odszkodowania" - napisał w liście do poszkodowanego komendant główny
lubelskiej Straży Waldemar Wieprzowski.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mezczyzna-chce-odszkodowania-bo-nazwali-go-corka,wid,10841048,wiadomosc_prasa.html