lisy
17.02.09, 11:39
Kto czytał "Drugą płeć" powinien skojarzyć o co mi chodzi. Postawę
aktywną przypisuje się tam głównie mężczyznom, pasywną - kobietom. Z
czasem wiele się pozmieniało, kobieta może być aktywna. A co z
transcendencją? Jakie jest postrzeganie siebie, czy uważacie że
obecnie kobieta potrafi po prostu być, nie myśląc o swojej otoczce?
za Kopalińskim:
transcendentny istniejący na zewnątrz czegoś
immanentny filoz. będący wewnątrz czego, tkwiący w czym, właściwy z
natury danemu zjawisku, nie wynikający z działania czynników zewn.
Chodzi o to, czy kobieta nadal jest ograniczona przez to jak ją
postrzegają, jak wygląda, jak się zachowuje. Ja mam takie wrażenie,
np w szkole zdażało mi się przy odpowiedzi myśleć o tym jak
wyglądam, zamiast skupić się na pytaniu. Banalny przykład, ale chyba
żadnemu facetowi się to nie zdarzyło.