Kobieta z Honorem

26.02.09, 13:39
Nim zabiore sie za wlasne wnioski i przemyslenia racze przytoczyc
artykul,który znalazlam na o2.pl :

Czym jest honor?

Honor jest cechą właściwą mężczyznom. Kobieta nie ma i nie może mieć
honoru. Ona może go jedynie zbrukać swoją niegodną postawą. Może na
przykład nie zgodzić się na poślubienie mężczyzny, którego wybrała
dla niej rodzina. Może spojrzeć zalotnie w stronę innego mężczyzny,
może wysłać swoje zdjęcie za pomocą telefonu komórkowego innemu
mężczyźnie. O takich sprawach jak zdjęcie chusty z głowy czy
założenie krótkiej spódnicy nie warto nawet mówić. To wszystko są
zachowania, które plamią honor rodziny, i kobieta powinna zostać za
coś takiego zabita. To jedyny ratunek dla mężczyzn, by się oczyścić
i móc śmiało spojrzeć w oczy innym mężczyznom. Zabójstwa musi
dokonać ktoś z rodziny, najlepiej brat lub ojciec. Nie jest to
prosta sprawa i mężczyźni wyznaczeni do takiego zadania bardzo to
przeżywają. Po dokonaniu tego czynu nie potrafią się pozbierać przez
kilka dni, chodzą z konta w kąt i mają zły humor. Trzeba im jakoś
pomóc, żeby doszli do siebie i mogli normalnie funkcjonować.

Zabija się w różny sposób. W Niemczech brat zastrzelił siostrę na
przystanku autobusowym. Wywołał ją z domu pod jakimś pretekstem, a
potem wpakował jej w głowę trzy kule. Zginęła na miejscu. Dziewczyna
zasłużyła na śmierć, bo zamiast podporządkować się rodzinie chciała
żyć jak Niemka i związała się z niemieckim mężczyzną. Naprawdę
należało jej się. Tego, co przeżywali jej ojciec i bracia, żyjąc w
atmosferze hańby, nie da się opisać.

W Szwecji dwaj mężczyźni zadusili kobietę jedwabnym sznurem. Nie
zrobili tego dość dokładnie i musieli dokończyć pracę, uderzając ją
osiemnaście razy nożem. Gdy mimo tych ran jeszcze nie umarła,
poderżnęli jej gardło. Ona także wybrała Szweda zamiast porządnego i
uczciwego chłopaka, którego znaleźli dla niej rodzice. Szwed ten
zginął później w wypadku samochodowym, którego okoliczności nie
zostały do końca wyjaśnione.

Najwięcej okazji do zhańbienia rodziny mają kobiety mieszkające na
zachodzie Europy. Tu jest najwięcej pokus i liberalizmu. Władza
rodziny teoretycznie tutaj nie sięga, to znaczy kobiety, które
postępują źle, tak myślą. Jednak jeśli zrobią coś naprawdę
okropnego, to i tak dosięga je ręka sprawiedliwości, mimo że wydaje
im się, iż wszystko ujdzie im płazem, bo mieszkający obok mężczyźni
boją się szwedzkiej czy niemieckiej policji. Wtedy i tak ze stron
rodzinnych przyjeżdżają mściciele i po dokonaniu sprawiedliwej
zemsty znikają. Są nieuchwytni, a grzesznice i ich wspólnicy nie
mogą spać spokojnie, nawet kiedy obok ich domu znajduje się
posterunek brytyjskiej policji.

O wiele łatwiej ukarać nieposłuszną kobietę w rodzinnym kraju. Można
jej wtedy nie zabijać, tylko wydać za mąż za mężczyznę, który nie
jest może wymarzonym przez rodzinę kandydatem na męża, bo jest stary
lub chory, ale jeśli zgodzi się wziąć do swego domu zhańbioną,
trzeba się na to zgodzić.

Dwa lata temu w Turcji zdarzyło się, że pewna rodzina miała
wątpliwości co do tego, czy czternastoletnia, gotowa do zamążpójścia
dziewczyna straciła dziewictwo z obcym chłopakiem, czy nie. Z dwóch
lekarzy jeden orzekł, że straciła, a drugi nie mógł się wypowiedzieć
w tej kwestii. Chciano ją zabić, ale na szczęście znalazł się
starszy i schorowany człowiek, który wziął ją do swego domu. Po nocy
poślubnej przekonywał rodzinę swojej zhańbionej żony, że była ona
dziewicą. Tak tym rozsierdził jej braci, że przyszli do jego domu i
poderżnęli jej gardło.

Skoro kobieta nie moze miec honoru,jakim cudem narodzily sie kobiety-
legendy,które wciaz egzystuja posród kart historii?Kobieta ma
godnosc,co uznaje za uprzedmiotowienie,godnosc jako kategoria
2,kategorie silniejsza stanowi honor-z ojca na syna,który to broni
tego pierwszego.Przy czym spycha to bialoglowe na pozycje
bezpowrotnie druga.Czy kobieta nie moze miec honoru,zawsze musi
miec 'ochronne plecy' w postaci rycerza ze srebrzystym,dyndajacym
mieczem?Kobieta z honorem to kobieta zbyt silna dla mezczyzny
dzisiejszego czy nazbyt wystarczalna?Skazana na niechwale czy wrecz
przeciwnie-godna nasladowania?Wierze,ze sa kobiety z
honorem,ba,nawet z HONOREM,madre,skuteczne,taktyczne i
nieugiete,nienawidzone i dumne,ale dlaczego tak ich malo?!
    • bruford Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 13:49
      mad-me napisała:

      > Kobieta z honorem to kobieta zbyt silna dla mezczyzny
      > dzisiejszego czy nazbyt wystarczalna?Skazana na niechwale czy
      wrecz
      > przeciwnie-godna nasladowania?Wierze,ze sa kobiety z
      > honorem,ba,nawet z HONOREM,madre,skuteczne,taktyczne i
      > nieugiete,nienawidzone i dumne,ale dlaczego tak ich malo?!

      To jest ,przepraszam , dalszy ciąg artykułu czy już własne
      przemyślenia? Bo jak własne to nie rozumiem co ma piernik do
      wiatraka?O jakiego , sorry , mężczyznę dzisiejszego tu chodzi?
      • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:00
        To moje przemyslenia.Nie odznaczylam konca,mniejsza,tu chodzi o
        istotnosc sprawy.
        O mezczyzne z typowym, meskim(stereotypowym,jesli to jest ci
        blizsze) poczuciem wartosci.
    • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 13:55
      Zawarlam tu obszerne cytaty na temat zabijania kobiet w imie
      islamskiego prawa,to juz bylo przerabiane,na rewolucje potrzeba
      czasu,ale... nie potrafie tego przelknac mimo jednego kesa.Gramy w
      jakies seksualne szachy a jak przychodzi sprawy traktowac
      powaznie,bezczynnie rozkladamy rece.Rozumiem wmówienie od czasów
      Piastów,'ze kobieta jest z natury ulegla'(z reszta bodaj
      bene_gesserit ujela to w jednym w tematów)ale czy naprawde zgadzamy
      sie z ta metka?A jesli nie,czemu to jest takie bierne?Opetane przez
      strach?Nawróccie mnie,gdzie ten cholerny honor otulony czarnym
      aksamitem z nieodzownym mieczem w pochwie(ja tylko uzywam poprawnej
      terminologii)u boku?
      • dzioucha_z_lasu Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:00
        Ale o co chodzi, bo ja nic nie rozumiem z tej wypowiedzi?
        • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:02
          Wyrwane dla dopelnienia reszty.
          Ostatni raz jestem w stanie zapytac:czy DZIS istnieja KOBIETY Z
          HONOREM?
          • pavvka Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:17
            Ale zdajesz sobie sprawę, że honor jest pojęciem skrajnie
            subiektywnym?
            • pavvka Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:22
              Oraz, że kiedy autor artykułu pisze "Honor jest cechą właściwą
              mężczyznom. Kobieta nie ma i nie może mieć honoru. Ona może go
              jedynie zbrukać swoją niegodną postawą.", to nie wyraża opinii
              własnej, tylko pewien stereotyp funkcjonujący w społeczeństwach
              islamskich?
      • bene_gesserit Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:19
        A jak sie maja Piastowie do prawa islamskiego?
        Imo w naszym kregu kulturowym sprawa wyglada nieco inaczej, niz na
        Dalekim Wschodzie.
        • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:31
          Tak,owszem bylo to odniesienie do honoru mezczyzn w krajach
          islamskich,ale to tez zawarlam w jednym w watków-nie to jest moim
          przedmiotem argumentacyjnym,a to czy finalnie istnieja kobiety w
          honorem bedac przy tym soba(choc nie wykluczam mizoginistek) ?
          • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:37
            a to czy finalnie istnieja kobiety w
            > honorem bedac przy tym soba(choc nie wykluczam mizoginistek) ?

            nadal nie rozumiem o co chodzi z tym honorem. czy istnieja kobiety z honorem w
            sensie artykulu ktory przytoczylas? nie mam pojecia, nie wychowalam sie w tego
            typu spoleczenstwie wiec nie wiem, tak jak i wiekszosc osob na forum podejrzewam.
            • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:43
              Co sie tak uparlyscie na ten islam?!W ten sposób bedziemy drazyc
              dookola a nie dochodzic do sedna(jesli w ogóle sie to uda,jakoby
              zauwazam tu tendencje do okrazania tematów-tylko bez kolejnych
              pytan,to nie na temat,Panie).Sprawa pod tytulem czy kobieta moze
              miec honor,swój personalny kodeks rycerski w dzisiejszych czasach
              (gdziekolwiek na swiecie,powiedzmy-Europa srodkowo-zachodnia,obie
              Ameryki,i generalnie rejony gdzie wie sie nieco wiecej anizeli
              techniki czytelniczo-pismiennicze) i nie byc za to spalona na stosie
              za przeciwstawianiu sie narzuconemu,behawioralnemu prawu natury?
              • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:55
                ale poza fantycznymi (albo ultratradycyjnymi) spolecznosciami (nie tylko
                islamska, zachowanie kobiety jako miara honoru mezczyzny wystepuje tez w innych
                spolecznosciach - Indie np) honor nie jest przypisany tylko jednej plci wiec
                pytanie jest lekko bez sensu. pojecie honoru wiaze sie raczej z etyka i troche
                moralnoscia (choc nie koniecznie i w zalenosci od kontekstu).
          • bene_gesserit Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:38
            Nadal nic nie rozumiem.
            Jesli przyjac punkt widzenia autora tych wypocin, to nie. Jesli
            przyjac punkt widzenia np slownikowy - to jasne, ze tak.
            • mad-me Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:44
              Cieplej...
              Slownikowy,a w przedlozeniu na zycie?
              • bene_gesserit Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 18:08
                sjp.pwn.pl/lista.php?co=honor
                W przelozeniu na zycie to u kobiet honor oznacza to samo, co u
                mezczyzn: prawosc, uczciwosc i takie tam.
            • pavvka Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:57
              bene_gesserit napisała:

              > Nadal nic nie rozumiem.
              > Jesli przyjac punkt widzenia autora tych wypocin, to nie.

              Yyy? Naprawdę uważasz, że autor artykułu na serio pochwala zabójstwa
              honorowe?
              • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 15:04
                sa ludzie ktorzy w ten sposob rozumieja honor i uwazaja honor killing ze cos
                normalnego - interesujacym faktem jest ze tesciowe czesto planuja takowe razem z
                synem:)
                • pavvka Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 15:21
                  Ależ nie wątpię, że są - inaczej by się takie zabójstwa nie
                  zdarzały. Ale autor artykułu do nich nie należy.
                  • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 15:27
                    trudno powiedziec, zwlaszcza ze to co wklejono wyzej jest chyba tylko fragmentem
                    wiekszej calosci.
              • bene_gesserit Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 18:07
                Przeczytalam piec zdan na krzyz, wiec mozliwe, ze sie myle. Ale
                wracac do tego tekstu mi sie nie chce.
    • nekomimimode Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 14:47
      nie wiem o co chodzi ;)
      • claratrueba Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 15:06
        Za cholerę nie pojmuję; tu Islam tu honor a kobiety. No sorry, dla mnie to
        jakbyś wkleiła instrukcję obsługi traktora a potem pytała o efekt cieplarniany
        albo i przepis na pączki.
    • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 16:34
      Honor w naszej kulturze oznaczał w uproszczeniu zdolność do dania satysfakcji w pojedynku. Tchórze, kobiety i ludzie z podłych sfer z oczywistych powodów byli honoru pozbawieni.
      Kobiety mogły natomiast legitymować się godnością. Kobieta zgwałcona traciła godność, a jej mąż (ojciec, brat) honor, o ile się odpowiednio nie zemścił. W sytuacji zagrożenia gwałtem przyzwoita kobieta powinna była popełnić samobójstwo ;)
      • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 16:39
        W syt
        > uacji zagrożenia gwałtem przyzwoita kobieta powinna była popełnić samobójstwo ;
        > )

        kosciol katolicki ma nawet takie swiete albo blogoslawione chyba, ale moge sie
        mylic:)
        • kocia_noga Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 16:58
          Honor to wartośc - jeszcze w niektórych kontekstach funkcjonuje to
          słowo w tym znaczeniu. Wartośc, ważność, ranga.Właściciel plemienia
          czy rodziny posiadał tyle honoru ile mógł go wywalczyć, obronić.
          Kobiety i inny dobytek zabierano siłą albo kupowano.Ktoś, kto
          pozwolił na 'zasianie' obcych genów w swojej rodzinie w inny sposób
          pokazywał,że jest za słaby by się z nim liczono - tracił rangę.
          Na tej samej zasadzie polegał honor broniony w pojedynku.
          Honor posiadali przywódcy plemienia, rodziny, a potem także zwykli
          wojownicy.
          Myśmy cokolwiek o tym zapomnieli, a niesłusznie.
          • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:05
            Piszesz raczej o godności. Honor to coś, czego się broni. Z bronią w ręku.
            • claratrueba Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:15
              A długi honorowe tzn. karciane i z zakładu. Zawsze płacę- czyli jestem kobieta z
              honorem? A honor rodziny, czyli dobre imię? Tu też nie pozostawiam bezkarnie,
              jeśli ktoś nas obraża. Chętnie bym się pojedynkowała ale tak- bez sprzętu?
              Niehonorowo.
              • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:22
                Problem w tym, że zarówno honor, jak i godność to pojęcia nieostre, często występujące zamiennie. Warto jednak przypominać to związane z pojedynkiem czy zemstą znaczenie honoru, ponieważ oprócz precyzyjnej definicji miało bezpośrednie przełożenie na dość powszechną praktykę życiową. Definicje filozofów mają to do siebie ,że często są bardzo ładne, ale kompletnie od życia oderwane :)
          • jj1978 Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:26
            > Honor to wartośc - jeszcze w niektórych kontekstach funkcjonuje to
            > słowo w tym znaczeniu. Wartośc, ważność, ranga
            > Myśmy cokolwiek o tym zapomnieli, a niesłusznie.

            no nie wiem, dzisiaj to by chyba znaczylo ze investment bankers albo np politycy
            to dopiero maja honoru ze hej:) chyba nieslusznie?
            • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:29
              jj1978 napisała:

              > no nie wiem, dzisiaj to by chyba znaczylo ze investment bankers albo np polityc
              > y
              > to dopiero maja honoru ze hej:) chyba nieslusznie?

              Chyba dobry jest przykład generała Jaruzelskiego. Wystarczy na niego spojrzeć i przez chwilę posłuchać, żeby dojść do wniosku że to dość "godny" człowiek? Ale czy honorowy? ;)
            • claratrueba Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:36
              "honor" stał się niejasny- i honorowy dawca krwi i doktorat honoris causa
              (Lepper tez taki ma, to do d.. z takim honorem) i narobiliście mi apetytu, żeby
              w "Medal of Honour" zagrać. Ale "człowiek honoru" wyjaśnia więcej; odważny,
              prawdomówny, wierny zasadom, uczciwy. Może byc kobieta, nie widzę przeciwwskazań.
              • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 17:42
                "Człowiek honoru" to obecnie głównie członek sycylijskiej mafii. Nie jestem przekonany, czy oni są do końca uczciwi i prawdomówni ;)
      • six_a Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 23:37
        oczywiście, facet, który gwałtu dokonał honoru nie tracił?
        wspaniały wynalazek ten honor. mężczyzna może go stracić jedynie przez wredną
        babę, która dała się zgwałcić innemu honorowemu facetowi.
    • 21.gazeta.pl Re: Kobieta z Honorem 26.02.09, 19:02
      też macie co komentować:) to wypociny Prota( no chyba, że teraz
      publikuje pod innym nazwiskiem), wszystko co pisze jest właśnie w
      tym stylu- on ma płacone za ilość komentarzy na forum;) szkoda, że
      nie czytaliście jego wypocin o Kazimierzu Wielkim. Facet nawet
      faktów nie sprawdza-konfabulacja to jego drugie imię:)))
      • mad-me Re: Kobieta z Honorem 27.02.09, 14:06
        O przepraszam,jestem 100% kobieta :]
        Zaraz odniose sie do debaty,musze siku.
    • mad-me Re: Kobieta z Honorem 27.02.09, 14:12
      Osobiscie tesknie za wizerunkiem hetery,bede wymagac zbyt wiele
      jesli dodam o mieczu,zbroi i takich tam,ale nie,nie... Jedynie
      honorowej,wiernej zasadom,nieugietej i kompromisowej jedynie w
      sprawie slusznej.Wiem co pojecie honoru oznacza,ale wszedzie
      obserwuje jedno wielkie klamstwo,to,ot tak mnie ponosi,im blizej
      trafnych argumentów tym lepsza wizja nastepnych pokolen=]
      • nekomimimode Re: Kobieta z Honorem 27.02.09, 16:34
        mi też się podobają postacie wojowniczek ;)
        • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 09:11
          nekomimimode napisała:

          > mi też się podobają postacie wojowniczek ;)

          A ja mam w domu "Xenę: wojowniczą księżniczkę" na DVD ;)
    • six_a Re: Kobieta z Honorem 27.02.09, 23:03
      czy to jest "artykuł" pana ziutka czy innego tam gienka, słynnego w internecie
      króla tirów i tirówek?

      po drugie, jaki jest cel przytaczania instrukcji do tych makabryzmów?
    • mad-me Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 13:07
      Nie,ale zainspirowalas mnie do wszczecia dochodzenia i tak oto
      znalazlam link do blogu pewnego,ale to inna historia,mimo to
      zapuszcze go tu:
      kierowcatira.blox.pl/2009/02/Polskie-kobiety-nie-myja-sie-w-kroku.html

      Wojowniczki?Taaa,szczególnie Artesia :P
    • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 18:47
      Wszystko się zgadza, tylko polski język przeciwstawia męskiemu
      honorowi kobiecą CZEŚĆ (nie: godność).

      Honor zakłada wolna wolę, zdolność podejmowania decyzji,
      odpowiadania za własne słowa i czyny. Cześć - przeciwnie - oznacza
      bierność i nie zależy od samej zaineresowanej, lecz od otoczenia:
      mężczyźni z jej rodziny mają jej bronić (kobieta jest tu bezwładną
      masą), inni mogą ją zbezCZEŚCić, wtedy naruszona zostaje własność
      tych poprzednich i zagrożony jest i honor, dlatego muszą zareagować -
      podobnie jekby zareagowali gdyby np. ukradziono im kozę czy owcę.
      Ponadto słowa "cześć" i "bezcześcić" kojarzą się z nienaruszalnością
      cielesną i jej pogwałceniem, czyli - jakżeby inaczej - kobieta po
      raz kolejny sprowadzona jest do ciała.

      Przy tym nie wiem, czy honor jest zjawiskiem pozytywnym. Wydaje się
      zresztą, że słowo to jest używane w różnych znaczeniach: niekiedy za
      honorowe uznaje się przyznanie się do błędu czy osczedzenie
      słabszego, na ogół jednak, jak już tu słusznie zauważono, pojecie to
      wiąże się z właściwą różnym szumowinom postawą "oko a oko, ząb za
      ząb". Prawo, jakkolwiek ułomne, powstało przecież w znacznej mierze
      właśnie po to, by kary nie wynaczała potencjalna ofiara, ale
      człowiek nieuprzedzony, nie zaangażowany po żadnej ze stron. Myślę,
      że ta zasada jest dla każdego oczywista. A jak ktoś nie widzi jakie
      zezwierzęcenie chowa sie za tym szumnym słowem i nadal wzdycha za
      prawdziwymi mężczyznami, niech sobie poczyta Rene Girarda...
      • bene_gesserit Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 20:47
        maanasasarovara napisała:

        > Wszystko się zgadza, tylko polski język przeciwstawia męskiemu
        > honorowi kobiecą CZEŚĆ (nie: godność).

        Wlasnie wrzucilam w gugle hasla:
        "honorowa kobieta - ponad osiemset trafien
        "honorowy mężczyzna - ponad trzysta trafien

        Wiec chyba sie jednak mylisz, mysle.
        • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 21:57
          W google'u wszystko może wyskoczyć (np. zbrodnia honorowa i
          słowo "kobieta" parę słów dalej), poza tym w omawianym kontekście
          częściej uzywa sie róznych związków frazeologicznych z samym
          słowem "honor", przymiotnik jest uzywany rzadziej i najczęściej w
          zupełnie nowych kontekstach (np. dawca honorowy, honorowy członek
          &c.), uzywa się go w zupełnie innym sensie.
          Zresztą to mało istotne - jedynie kwestia języka, a więc rzecz do
          pewnego stopnia (choć nie do końca) umowna.
          Proponuję zresztą wklepać ,,cześć kobiety" i "honor kobiety" - wynik
          jest tym bardziej istotny, że pierwsze słowo jest nieco staromodne.
          (zresztą słowa cześć, co znamienne - użwywa się w kontekscie
          religijnym lub w stosunku do kobiet - nigdy odnośnie mężczyzn - jest
          więc ono zawsze związane z INNYM) Poza tym należy pamiętać, że teraz
          prawie wszyscy mówią niepoprwanie i błędne formy niemal nikogo juz
          nie rażą - tym bardziej tutaj, gdy nie chodzi nawet o błąd, a
          jedynie kwestię uzusu. Po prostu, gdyby pisała Pani np. pracę o
          morderstwach honorowych, takiego właśnie słowa należałoby uzyć. Poza
          tym nie jest to tak istotne.
      • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 21:44
        Niczego nie przeciwstawia. Cześć to coś w rodzaju głębokiego
        szacunku przynależnego świętym, duchownym i starcom. Poza tym matkom
        i kobietom żyjącym w zgodzie z Bogiem. I również mężczyznom. To
        znaczy, rzadko kiedy darzy się młodego mężczyzę czcią, ale może on
        cześć utracić (np. Kmicic rzekomo podnoszący rękę na króla). W
        sumie niezbyt to spójne, ale czego to ludzie nie wymyślą? ;)
        Generalnie cześć to pojęcie ze sfery religijnej, ewentualnie
        parareligijnej (nabożna wiara w nądrość starców). Nie ma to wiele
        wspólnego z honorem, nie jest jednak w żaden sposób przeciwstawne.
        • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 22:22
          Ale właśnie nie chodzi tu o cześć Kmicica ale króla!!! - czyli tego,
          który jest w kulturze INNYM, władca też nalezy do sfery sacrum -
          takie przynajmniej przekonania wówczas żywiono. Może źle się
          wyraziłam mówiąc o przeciwstawieniu - chodziło mi wyłącznie o
          zestawienie tych pojęć, ktore faktycznie przeciwstawiane nie były -
          należały bowiem do innego porządki - i właśnie w tym sęk! Kobiety
          nie miały honoru - było to tak oczywiste, że nie szukano żadnego
          słowa, które by mu opowiadały i mogłyby być uzywane w stosunku do
          nich.
          • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 22:30
            No nie miały, bo zemsta należała do mężczyzn. Dzisiaj zresztą
            kobiety też najchętniej mszczą się cudzimi rękami ;)
            Poza tym z tym honorem i czcią jest w naszej kulturze problem.
            Chrześcijaństwo generalnie uważa zemstę za coś złego. Ponadto
            propaguje pokorę. A jednocześnie uznaje ideały rycerskie, nierówność
            stanów i powadzi krucjaty. Wystarczy się trochę z boku przyjrzeć,
            żeby zobaczyć w tym ewidentną paranoję i nie szukać głębszego
            sensu ;)
            • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 22:45
              > No nie miały, bo zemsta należała do mężczyzn. Dzisiaj zresztą
              > kobiety też najchętniej mszczą się cudzimi rękami ;)
              Kwestia fizjologi - kobieta może zgwałcić inna kobietę wyłącznie
              butelką po piwie pod koniec zbiorowego gwałtu, poza tym świetnie
              potrafi sama się mścić - skrytobójcze praktyki należą do tradycji,
              bo kobiety nie mogły działać w sferze publicznej.

              A co do chreścijaństwa - nie ma chyba takiego kretynizmu, któregoby
              ktoś nie próbował wywieść z chrześcijaństwa - o czym niby ma to
              swiadczyć - chrześcijaństwo, jak nazwa wskazuje, jest tym co głosi
              Chrystus. Zgadzam sę tu w stu procentach z Davilą:

              Normą chrześcijaństwa jest samo chrześcijaństwo.
              Bycie chrześcijaninem polega na nieaplikowaniu chrześcijaństwu jako
              normy jednego z naszych przesądów.
              • niedo-wiarek Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 23:05
                Co innego piękna zemsta, co innego praktyki skrytobójcze. Truciciel
                to zwykle pokurczony garbus i karzeł moralny. Vide: król Popiel ;)

                A pisząc "chrześcijaństwo" miałem na myśli katolicyzm. Taki, jaki
                kwitł przez prawie dwa tysiące lat :)
                • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 23:41
                  A co pięknego w zemście? Co za różnica czy kobieta morduje w afekcie
                  zdradzieckiego kochanka, czy mężczyzna robi to zachowując wszelkie
                  formy i z błogosławieństwem tego co pogańskie w zachodniej kulturze?
                  Akt jest przecież ten sam, a forma zalezy tylko od tego, na co było
                  przyzwolenie dla danej płci - forma nie jest w stanie zaczaroać
                  rzeczywistości, fakt pozostaje faktem.

                  >
                  > A pisząc "chrześcijaństwo" miałem na myśli katolicyzm. Taki, jaki
                  > kwitł przez prawie dwa tysiące lat :)

                  Aaa, rozumiem - Pan z tych, co uważają, że mówiąc ,,chrześcijaństwo"
                  chce się spychać na margines katolicyzm i głosić fałszywy ekumenizm -
                  ja się aż tak nie czepiam szczegółów.

                  Dla katolicyzmu zemsta jest brzydka, bo wynika z grzechu
                  kardynalnego: gniewu, nie jest to bowiem ten gniew, który kazał
                  Jezusowi wypedzić przekupniów ze swiątyni.

                  Mowi Pan o katolicyźmie, jaki kwitł przez dwa tysiące lat - chodzi
                  chyba raczej o pogaństwo, które podczepiało się pod katolicyzm, alew
                  tym przypadku nawet bez akceptacji Kościoła. Katolicyzm to nakaz
                  przebaczania i "vince malum bono" - nawet dziecko widzi różnicę,
                  więc napewno nie pisze Pan poważnie.
    • aelithe Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 22:48
      wybacz ale honor, to przecież patriarchalny zabobon, nie przystający do
      rzeczywistości nowego poprawnego politycznie świata.
      • maanasasarovara Re: Kobieta z Honorem 28.02.09, 23:03
        Rozumiem, że uważa się Pan za obrońce chrzescijaństwa - ale religia
        ta nie uważa wcale honoru za cnotę. W uproszconej wersji,
        oczywiscie, przychodzi na myśl hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" i
        automatycznie uruchamia się ciąg skojarzeń - zupełnie niesłusznie,
        bo to, co niektórzy nazywają honorem było raczej tępione - choćby w
        przypadku pojedynków. Problem w tym, że ludzie nie działaja
        logicznie - za każdym razem naiwnie to zakładam - są w stanie
        pomieścić w głowie zupełnie przeciwstawne poglądy i znakomita
        wiekszość z nich może z tym spać spokojnie.
        • aelithe Re: Kobieta z Honorem 01.03.09, 12:35
          Czy mam prawo się nazwać obrońcą chrześcijaństwa ?? Raczej nie. Nie kryję swoich
          chrześcijańskich korzeni, ale w przypadku tego postu nie mają one żadnego
          znaczenia.

          Dyskusja o tym czym jest honor jest bardzo trudna. Nie można jednoznacznie
          zdefiniować honoru. Owszem możemy przytaczać tu setki definicji, ale i tak nie
          zawrą wszystkich możliwych znaczeń tego słowa. Powiedzmy sobie, co ja nazwałbym
          honorem. Przede wszystkim gotowość uznania pewnych niepisanych praw
          zwyczajowych, poświęcenia pewnych prywatnych interesów na rzecz grupy. Chodzi tu
          o takie sprawy jak wiarygodność przyrzeczenia ( słowa).
          Demokracja powstając opierała się na honorze - słowo kupieckie, posłowie.
          Odrzucając honor odrzucamy podstawy naszej europejskiej cywilizacji.

          To jest jakby ten pozytywny aspekt honoru. Honorem czasem nazywana jest miłość
          własna. Konieczność udowodnienia za wszelką ceną, własnego zdania i uzyskanie
          lepszego osądu innych ludzi. Czy to na prawdę jest honor? Dla mnie zabicie
          dziecka w imię lepszego osądu grupy nie jest w żadnym wypadku honorowe, jest
          raczej haniebne. To nie ma nic z poszanowania prawa zwyczajowego i poświęcenie
          czegoś dla grupy. Jest to zdecydowanie poświecenie innej osoby w imię miłości
          własnej.

          Jestem w stanie zrozumieć pewne zwyczaje. W czasach plemion koczowniczych
          istniały bardzo ścisłe reguły zwyczajowe zapewniające utrzymanie pokoju. Brak
          wojny był zapewniony przez system małżeństw krzyżowych, w którym ani mężczyzna,
          ani kobieta nie mieli nic do powiedzenia w sprawie wyboru partnera. W tamtych
          warunkach sprzeciwienie się ustaleniom klanów mogło spowodować krwawą wojnę,
          której ceną mogło być istnienie całej grupy. Tak więc poświęcenie jednostki w
          imię grupy było jak najbardziej celowe. W dzisiejszych czasach ten anachronizm
          nie ma racji bytu; jest jedynie reliktem zamierzchłej przeszłości.

          W naszych czasach honor nie jest w cenie. Zarówno na zachodzie, jak i u nas nie
          ceni się ludzi uczciwych, ceni się cwaniaków i karierowiczów. Bohaterem i wzorem
          nie stają się ludzie pokroju byłego komisarza UE, który ujawnił wyłudzenia z
          budżetu europejskiego; czy profesora medycyny, który dzięki konsekwencji
          opublikował parę lat temu niekorzystne dla firm farmaceutycznych wyniki badań (
          obaj kosztem kariery); ale raczej gwiazdeczki w stylu Paris Hilton, trwoniące w
          czasie imprez odziedziczone fortuny; czy maklerzy z City, którzy zniszczyli
          gospodarkę światową by szybciej uzyskać premię na nowe BMW. Wybacz dzisiejszemu
          światu zdecydowanie brakuje honoru.
          • mad-me Re: Kobieta z Honorem 02.03.09, 14:14
            Nie ma to jak urodzic sie idealistom.
            • aelithe Re: Kobieta z Honorem 02.03.09, 15:39
              kto za młodu nie był socjalistą, na starość będzie łajdakiem

              wolisz idealistów, czy łajdaków z urodzenia ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja