Egzotyczny pomysł feministek w Kenii

04.05.09, 13:33

"Kenijskie feministki wezwały żony kłótliwych polityków z Nairobi, by nie
kochały się z nimi, dopóki nie nie wezmą się do rządzenia krajem.

"Feministki wezwały do strajku żony samego prezydenta i premiera. Żona
premiera Ida Odinga już poparła strajk i zapowiedziała, że weźmie w nim udział."

tinyurl.com/cbdryf
??
Łał.
    • pavvka Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 13:39
      Mi się to wydaje mało feministycznym pomysłem. Bo wynika ze
      stereotypu, że seks jest ważny atrakcyjny tylko dla mężczyzny.
      • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 13:56

        Dlatego stoi 'egzotyczny'. Ale może dlatego, że pomysł idzie po stereotypie, to
        inne kobiety (niby) posłuchały?
        To by była druga rzecz tutaj, która by mnie zdziwiła - gdyby posłuchały
        feministek, ot tak;)
        • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 14:21
          Żeby zapobiec takim pomysłom wynaleziono zamtuzy dawno temu.
          • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 19:51

            Tam jest napisane, że będą płacić w tym czasie prostytutkom, żeby
            nie obsługiwały. Zwarty szereg.
            • pavvka Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 05.05.09, 08:26
              Wszystkich nie opłacą - za drogo by wyszło. A rozumiem, że żony w
              tym czasie będą korzystały z prostytutów?
      • mijo81 Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 07.05.09, 15:46
        pavvka napisał:

        > Mi się to wydaje mało feministycznym pomysłem. Bo wynika ze
        > stereotypu, że seks jest ważny atrakcyjny tylko dla mężczyzny.

        Tylko ten stereotyp jest nawet prawdziwy....bo dla kogo seks jest
        ważniejszy? :)
    • ja.sinner Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 17:37
      To jest pomysl ze starozytnosci, Lizystrata go zastosowala,
      skutecznie podobno.
      • libl Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 17.05.09, 00:30
        ja.sinner napisała:

        > To jest pomysl ze starozytnosci, Lizystrata go zastosowala,
        > skutecznie podobno.

        Polecam "Lizystratę" Arystofanesa. Nie dosyć, że przezabawne i mądre, to jeszcze feministyczne. Tak mi się wydaje :)
        W każdym razie uwielbiam tę komedię.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 04.05.09, 20:32
      Nie dość, że kobieta, to jeszcze murzyn i do tego feminsitka. Ja pie....
    • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 05.05.09, 03:58
      Seks kartą przetargową... takie feministyczne ku...?
      • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 05.05.09, 03:58
        Pardon, w końcu inne namawiają czyli stręczycielki.
        • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 15:57
          stręczycielstwo to NAMAWIANIE DO NIERZĄDU, a nie do BRAKU NIERZĄDU, ciemna maso!
          • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 16:12
            Ale słowo nierząd nie oznacza tu seksu, tylko handel seksem, a do
            tego się w końcu sprowadza to namawianie. A więc jednak stręczycielki :D
            • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 16:24
              pyzz napisał:

              > Ale słowo nierząd nie oznacza tu seksu

              Słowo nierząd oznacza tu to samo, co zawsze, a więc:

              - prostytucję: portalwiedzy.onet.pl/1019,,,,nierzad,haslo.html

              - KK tym słowem określa wszelkie stosunki płciowe pozamałżeńskie

              Więc jednak seks/handel seksem, a nie namawianie do seksu.
              • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 17:26
                > - prostytucję: portalwiedzy.onet.pl/1019,,,,nierzad,haslo.html
                Ano właśnie.
                zatem miałem rację: słowo nierząd ro handel seksem, a skoro tak, to logiczne, że
                stręczyciel, to ktoś, kto namawia do handlu seksem. A zatem ktoś, kto namawia do
                odbywania stosunków seksualnych pod warunkiem osiągnięcia określonych korzyści,
                czyli do prostytucji to stręczyciel.
                Kenijskie feministki namawiają ni mniej, ni więcej, tylko do seksu w zamian za
                władzę, a więc za zupełnie klasyczne dobro, za które kobiety prostytuowały się
                od wieków. Czyli do prostytucji. A więc jednak stręczycielki :P
                Nie szukając daleko mieliśmy podobne problemy w pewnej partii na S.

                > - KK tym słowem określa wszelkie stosunki płciowe pozamałżeńskie
                Jeżeli dobrze zrozumiałem co masz na myśli przez KK (czyli Kościół, a nie kodeks
                karny), to chyba nie ma sensu rozmawiać co ON uważa za nierząd. KK uważa także,
                że życie zaczyna się w momencie ataku jednego małego z ogonkiem na większe
                okrągłe (you're a catholic the moment dad came, because Eeeeevery sperm). Nikt
                nie wie tak naprawdę, czy nie uważa, że ziemia powstała w siedem dni mocą
                sprawczą jednego gościa z brodą, ani, że słońce krąży wokół ziemi, która siedzi
                w centrum wszechświata.
                Niech sobie uważa. Psy szczekają, a karawana jedzie.
                • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 17:45
                  p
                  > Jeżeli dobrze zrozumiałem co masz na myśli przez KK (czyli Kościół, a nie kodek
                  > s
                  > karny), to chyba nie ma sensu rozmawiać co ON uważa za nierząd.

                  Chciałam być precyzyjna.

                  MOżesz sobie wyśmiewać jedną religię, ale nie spotkałam jeszcze człowieka w 100%
                  racjonalnego. I ty takim nie jesteś.
                  • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 18:14
                    > MOżesz sobie wyśmiewać jedną religię
                    Nie mam wcale ochoty jej wyśmiewać. Za to nie mam również ochoty dyskutować z
                    jej dogmatami, wierzeniami, zaleceniami. Jak kto chce wierzyć w Boga, to niech
                    wierzy, jak kto ma ochotę wierzyć w Jahwe, albo Allaha, albo Buddę, to żaden
                    problem.
                    Również żaden problem, jak ktoś wierzy (jak Gretkowska) w astrologię. Byleby nie
                    przywoływać dogmatów SWOJEJ wiary jako obowiązujących dla wszelkiego życia,
                    wierzącego w to samo, co innego, albo wcale. Bo to by było narzucanie swojej
                    religii innym. I takie narzucanie mamy tak w Iranie, jak i w Polsce, tylko
                    wierzenia inne.
                    • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 21:15
                      pyzz napisał:

                      > > MOżesz sobie wyśmiewać jedną religię
                      > Nie mam wcale ochoty jej wyśmiewać.

                      To ciekawe, bo właśnie to uczyniłeś. Te uwagi o "brodatym gościu" i inne takie.

                      Nie nie, w kościele nie bywam od lat. Czy wierzę i jak? to temat nie na to forum.

                      • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 21:18
                        Przy normalnym rozwoju religijności wyobrażenie brodacza obowiązuje w
                        przedszkolu. Nasza to wina, że polska religijność jest taka upośledzona?
                        • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 21:25
                          dzikowy napisał:

                          > Przy normalnym rozwoju religijności wyobrażenie brodacza obowiązuje w
                          > przedszkolu.

                          Ale forumowicz pyzz, jak mniemam, poza owo przedszkole wykracza, zwłaszcza że co
                          poniektórzy ateiści udowadniają, że jako ateiści mają przewagę intelektualną nad
                          wierzącymi.
                          • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 21:30
                            Carl Sagan i Stasiek Len udowadniają, że ateiści mają większą obsesję na punkcie
                            religii niż wierzący. Z pożytkiem dla samej teologii.
                      • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 22:40
                        > > > MOżesz sobie wyśmiewać jedną religię
                        > > Nie mam wcale ochoty jej wyśmiewać.
                        >
                        > To ciekawe, bo właśnie to uczyniłeś. Te uwagi o "brodatym gościu" i inne takie.
                        Nie wydaje mi się, żebym wyśmiewał śmierć Chrystusa na krzyżu i jego
                        zmartwywstanie, czy ideę Trójcy św. Wtedy istotnie możnaby twierdzić, że
                        wyśmiałem religię.
                        Wyśmiałem raczej głupie, dosłowne traktowanie różnych zdań zawartych w Biblii,
                        czy roszczenie sobie przez Kościół (rozumiany tu jako instytucję, a nie
                        wspólnotę) praw do zabierania głosu w sprawach, w których głos powinna zabrać
                        nauka. To jednak istotna różnica.
                        • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 08:46
                          pyzz napisał:

                          > Wyśmiałem raczej głupie, dosłowne traktowanie różnych zdań
                          zawartych w Biblii,
                          > czy roszczenie sobie przez Kościół (rozumiany tu jako instytucję,
                          a nie
                          > wspólnotę) praw do zabierania głosu w sprawach, w których głos
                          powinna zabrać
                          > nauka. To jednak istotna różnica.

                          Jak się okazuje nie dla wszystkich. Obraza uczuć religijnych sięga
                          tam gdzie wzrok nie sięga.
                          • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 18:21


                            > Jak się okazuje nie dla wszystkich. Obraza uczuć religijnych sięga
                            > tam gdzie wzrok nie sięga.

                            Widzę Kocia że mi dokopałaś za wyłamanie się z szeregów awangardy? Powinnam
                            pewnie pragnąć podpalać kościoły?

                            Wypowiedź pyzz była na tyle niejednoznaczna, że UPRZEJMIE i RZECZOWO wyjaśniamy
                            sobie, co dokładnie pyzz miał na myśli.

                            Jak widać powyżej, wyjaśniliśmy sobie bez popadania w konflikt.

                            Ty jednak postanowiłaś się wtrącić i dowalić mi.

                            Tak przy okazji (abstrahując od pyzz) - nie podoba mi się wyśmiewanie ŻADNEJ
                            religii. Shintoizmu, buddyzmu czy czegokolwiek bądź. Człowiek bowiem jest z
                            natury istotą irracjonalną i także ateista ma swoje rojenia, rytuały i inne
                            sposoby porządkowania świata.

                            • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 22:36
                              kochanica-francuza napisała:

                              >
                              >
                              > > Jak się okazuje nie dla wszystkich. Obraza uczuć religijnych
                              sięga
                              > > tam gdzie wzrok nie sięga.
                              >
                              > Widzę Kocia że mi dokopałaś


                              Szczerze mówiąc nie myślałam akurat o tobie ani o dokopaniu, o
                              reszcie dowcipnej odpowiedzi nie wspominając. Obraza uczuć
                              religijnych i religii samej u nas dotyczy: kleru w całości,
                              instytucji i osób bliskich klerowi, polityków z partii
                              zaakceptowanych przez kler, dowolnych symboli, obrazów i innych
                              wytworów kojarzonych mniej lub bardziej mgliście z klerem. Nie wiem,
                              czy wszystko wymieniłam, ostatnio obrażono religię używając piosenki
                              ludowej - uzyta przez jedną partię była wporzo, przez inną - już
                              obrażała.
                              A co do ciebie osobiście, to oczywiście masz prawo reagować po
                              swojemu i nic mi do tego, co uznasz za obrazę religii czy
                              religijnych uczuć dopóki nie zaczniesz się awanturować, bo tego już
                              nie lubię, i tyle.
                              • bene_gesserit Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 22:48

                                No wlasnie.
                                Np u nas zupelnie bezkarnie mozna sobie jezdzic po islamie - w te i
                                nazad. Po kk nie, po xianstwie w zasadzie calym - takze nie wypada,
                                ale wyznawcom Allaha sie nalezy.
                                • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 14.05.09, 09:28
                                  bene_gesserit napisała:

                                  >
                                  > No wlasnie.
                                  > Np u nas zupelnie bezkarnie mozna sobie jezdzic po islamie - w te
                                  i
                                  > nazad. Po kk nie, po xianstwie w zasadzie calym - takze nie
                                  wypada,
                                  > ale wyznawcom Allaha sie nalezy.
                                  >

                                  Wg mnie to nie o xiaństwo chodzi tylko i wyłącznie o kler. Można
                                  swobodnie głosić herezje - np dualizm psychofizyczny, albo treści
                                  sprzeczne z naukami Jezusa, ale nie można dowolnie użyć np "świętego
                                  obrazka" ani czegokolwiek co go przypomina, ale tylko i wyłącznie
                                  gdy używający niekojarzony jest z klerem.
                                  To w ogóle fascynujące zjawisko :)
                                  • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 14.05.09, 10:17
                                    Nic w tym fascynującego. Jak można się obrażać o coś, o czym zielonego pojęcia
                                    się nie ma? Obrazek czy ksiunc kojarzony jest z religią jednoznacznie.
                                    Homousios, transsubstancjację możesz wyśmiewać do woli, bo przeciętny
                                    Polak-katolik nie ma pojęcia do czego pijesz. Poza tym taki płytki i nie mający
                                    podstaw dogmatycznych obrazkowy kult wymaga potwierdzenia w powszechności -
                                    skoro jest nas dużo to pewnie mamy rację. Dlatego tak lubi się obrażać i nie
                                    znosi krytyki.
                        • kochanica-francuza Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 18:17

                          > > To ciekawe, bo właśnie to uczyniłeś. Te uwagi o "brodatym gościu" i inne
                          > takie.
                          > Nie wydaje mi się, żebym wyśmiewał śmierć Chrystusa na krzyżu i jego
                          > zmartwywstanie, czy ideę Trójcy św. Wtedy istotnie możnaby twierdzić, że
                          > wyśmiałem religię.
                          > Wyśmiałem raczej głupie, dosłowne traktowanie różnych zdań zawartych w Biblii,
                          > czy roszczenie sobie przez Kościół (rozumiany tu jako instytucję, a nie
                          > wspólnotę) praw do zabierania głosu w sprawach, w których głos powinna zabrać
                          > nauka. To jednak istotna różnica.

                          Tego drugiego to chyba jednak nie, tylko to pierwsze.

                          No dobrze, uwierzę, że miałeś dobre intencje.
                • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 23:15
                  pyzz napisał:

                  > Kenijskie feministki namawiają ni mniej, ni więcej, tylko do seksu
                  w zamian za władzę

                  Nie za władzę - za spokój dla rodzin. Wszak władzy nikt nie odda po
                  tym tygodniu i nie taki był zamysł. Zresztą poskutkowało i nikt,
                  nawet w sądzie k.rwami se gęby nie wycierał z tego, co czytam.
                  Umieli to docenić - gest i brak, myślę.

                  A serio, ciekawa jestem, czy rzeczywiście to to i na jak długo?
                  Jeśli tak, to musi być naprawdę niesamowity kraj:)
                  • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 08:49
                    easz napisała:

                    > Nie za władzę - za spokój dla rodzin. Wszak władzy nikt nie odda
                    po
                    > tym tygodniu i nie taki był zamysł. Zresztą poskutkowało i nikt,
                    > nawet w sądzie k.rwami se gęby nie wycierał z tego, co czytam.

                    > Umieli to docenić - gest i brak, myślę.
                    >
                    > A serio, ciekawa jestem, czy rzeczywiście to to i na jak długo?
                    > Jeśli tak, to musi być naprawdę niesamowity kraj:)

                    Nasz jeszcze bardzej niesampowity - nie ma takiego tematu żeby nie
                    możnabyło utytłać w g..nie kobiet. Piłka nożna dobra, polityka,
                    wszystko.
                    W Kenii sobie kobiety od ust odjęły, żeby ich faceci pzrestali
                    szkodzić krajowi, ale jak widac na nic. W Polsce wyzywa się je od
                    kurew.
                    • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 14:11
                      kocia_noga napisała:

                      Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. (szloch)
                      • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 22:39
                        easz napisała:

                        > kocia_noga napisała:
                        >
                        > Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. (szloch)
                        >
                        To ironia?
                        • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 14.05.09, 00:56
                          kocia_noga napisała:

                          > easz napisała:
                          >
                          > > kocia_noga napisała:
                          > >
                          > > Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. (szloch)
                          >
                          > To ironia?

                          Kiedy to pisałam - tak, ale teraz jak tak myślę, to trudno
                          powiedzieć.
                          • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 14.05.09, 09:34
                            easz napisała:

                            > > To ironia?
                            >
                            > Kiedy to pisałam - tak, ale teraz jak tak myślę, to trudno
                            > powiedzieć.
                            >

                            Otóż to! Sądzać po treściach - tylko chora nienawiść dyktować może
                            takie, ale patzrąc na całość zjawiska - to bardziej rytuał, często
                            nawet nieśwaidomie praktykowany. Z tym, że skutki takie same.
                            W innym wątku pisałam o tzw "żartach" antykobiecych z którymi wciąż
                            się stykam w grupach w których uczestniczę. Są tam i kobiety; nie
                            słyszą, nie reagują. Takby się wydawało, ale błędnie. Słyszą,
                            rezygnują z kursu pod jakimiś pozorami. Rozmawiałam z dwiema z nich.
                            Im się wydaje, że ignorują to co słyszą, że przyjmują z dobrą monetę
                            że to żarty; ale miny im rzedną, słabnie motywacja do pracy.
          • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 20:31
            Mylisz się. Handel zaniechaniem usługi też jest handlem. Poza tym, namawiają do
            seksu po spełnieniu warunków, czyli zapłacie.
            • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 23:19
              dzikowy napisał:

              > Mylisz się. Handel zaniechaniem usługi

              Mylisz się, to nie usługa, to żony i mężowie.

              > też jest handlem. Poza tym, namawiają do
              > seksu po spełnieniu warunków, czyli zapłacie.

              To desperatki jakich trudno szukać nawet przy Wisteria Lane.
              A post w odpowiedniej ilości jest bardzo dobry - oczyszcza umysł;)
              Bardzo mądre te kobiety.
              • dzikowy Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 10:02
                > Mylisz się, to nie usługa, to żony i mężowie.

                O, to dziwne kryterium sobie wybrałaś. Czyli "jak nie dostanę futra to Ci nie
                dam" w związku sakramenckim kurestwem już nie jest?

                > Bardzo mądre te kobiety.

                Pisałem gdzieś, że są głupie? Pisałem tylko, że stręczycielki.
                • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 14:10
                  dzikowy napisał:

                  > > Mylisz się, to nie usługa, to żony i mężowie.
                  >
                  > O, to dziwne kryterium sobie wybrałaś. Czyli "jak nie dostanę futra to Ci nie
                  dam" w związku sakramenckim kurestwem już nie jest?

                  A jest?

                  Niektórzy panowie kupują żonom futra po fakcie. To jak to nazwiesz? też panie są
                  winne? Jest też parę innych opcji. Jak się kogoś traktuje jak dziwkę... A jak
                  ktoś ma pokręcone stosunki z własnym mężem/żoną, to jego sprawa. Prostytucja
                  jest określona jako zawód, albo coś w tym rodzaju. Małżeństwa na takich zasadach
                  współczuć trzeba, ale nie jednej stronie, bo to nie jest sprawa, żeby nie
                  powiedzieć wina jednej strony, tej waszej ulubionej.

                  > > Bardzo mądre te kobiety.
                  >
                  > Pisałem gdzieś, że są głupie? Pisałem tylko, że stręczycielki.

                  Ok, jeśli mądra i skuteczna, to cała reszta jest Twoim problemem, sobie przerób.
      • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 06.05.09, 11:36
        Raczej szantaż, ale możesz nazywać jak chcesz.
        Dla mnie to info o tym, jak wyglądają tam stosunki międzyludzkie, jeśli to jest
        na serio, a myślę, że jest. O mężczyznach też świadczy, i też by ich można
        odpowiednio nazwać, gdyby się chciało.
    • easz c.d. 12.05.09, 09:55

      "Nie dopuszczając małżonków do łoża, żony kenijskich polityków chciały zmusić
      ich do zaprzestania wyniszczających kraj kłótni. Strajk nie przyniósł rewolucji,
      za to jego organizatorki będą teraz odpowiadać za moralne krzywdy, jakich z ich
      powodu doznali kenijscy mężczyźni."

      tinyurl.com/q8bh7r
    • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 11:46
      Obowiązku seksu nie ma nawet z mężem.
      Ale jeżeli kobieta daje "szlaban na seks" by coś uzyskać, albo za coś, to po
      prostu seksem handluje. A kobieta, która handluje seksem to prostytutka.
      Wreszcie, jak rozumiem istnieje potrzeba seksu. Jeżeli ktoś nie ma ochoty się
      kochać z jakimś gościem, to ten gość może sobie znaleźć kogoś innego, kto będzie
      miał ochotę. Sytuacja, w której seks nie jest w małżeństwie obowiązkiem, ale
      obowiązek wierności owszem jest patogenna, bo prowadzi do możliwości
      szantażowania. :)
      • pavvka Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 11:53
        pyzz napisał:

        > Sytuacja, w której seks nie jest w małżeństwie obowiązkiem, ale
        > obowiązek wierności owszem jest patogenna, bo prowadzi do
        możliwości
        > szantażowania. :)

        Ale w jaki sposób? Zakładając, że potrzeby seksualne posiadają
        obydwoje małżonkowie, to nie widzę wielkiego pola do szantażu.
        • pyzz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 16:07
          > Ale w jaki sposób? Zakładając, że potrzeby seksualne posiadają
          > obydwoje małżonkowie, to nie widzę wielkiego pola do szantażu.
          No właśnie! Pytanie tylko, czy to założenie jest spełnione. Najwyraźniej
          kenijskie feministki uważają, że nie.
          • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 23:14
            pyzz napisał:

            > > Ale w jaki sposób? Zakładając, że potrzeby seksualne posiadają
            > > obydwoje małżonkowie, to nie widzę wielkiego pola do szantażu.
            > No właśnie! Pytanie tylko, czy to założenie jest spełnione.
            Najwyraźniej kenijskie feministki uważają, że nie.

            Ale co nie? Obydwoje małżonkowie mają, w drugim artykule stoi, że
            prawie 50% żon przystąpiło do strajku, niemożliwe, żeby 50% żon nie
            miało swoich potrzeb, nie wierzę. Toż one taką ofiarę chciały złożyć
            w imię bezpieczeństwa kraju, pokoju i dobrostanu ich rodzin, a wy je
            od k.rew wyzywacie?!

            To nie ta kultura, widać to też w drugim tekście, którego zresztą
            nikt nie komentuje - skutków strajku, jego wielkości i powagi, z
            jaką do niego się odniesiono, no i reakcji mężczyzn oraz polityków.
            • mijo81 Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 00:25
              No reakcja panów była ostra, któryś z polityków objętych 'postem'
              wystąpił na drogę sądową przeciwko tej grupce pań zarzucając im że
              namawiając jego żonę do bojkotu doznał on uszczrbku na zdrowiu
              (stres, brak snu itp.)
            • kocia_noga Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 13.05.09, 08:53
              easz napisała:

              je
              > od k.rew wyzywacie?!
              >


              Już pisałam, kurestwo stworzone przez mężczyzn i dla mężczyzn jest
              wyzwiskiem na każdą okazję.


              > To nie ta kultura, widać to też w drugim tekście, którego zresztą
              > nikt nie komentuje

              Bo p[ewnie nie czytał, tak jak ja. Zaraz wezmę i przeczytam.
      • easz Re: Egzotyczny pomysł feministek w Kenii 12.05.09, 12:48
        pyzz napisał:

        Małżeństwo = patologia? ;)
    • bene_gesserit Zastanawia mnie, 13.05.09, 10:55

      ... czemu tak wielu dyskutantow traci czas i energie na
      udowadnianie, ze strajkujace Kenijki to zwykle ku... sa.
      • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 11:17
        ... czemu tak wiele dyskutantek traci czas i energie na
        > udowadnianie, ze strajkujace Kenijki to zwykle ku... nie sa.
        • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 11:48

          Nonieno, ja pytalam pierwsza.
          Wytlumaczysz się ładnie, czy znowu będzie na poziomie windy?
          • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 12:27
            Tłumaczyłem się wyżej, za innych forumowiczów nie zamierzam. Transakcja, którego
            podmiotem lub walutą jest seks, jest prostytucją. Namawianie do kupczenia seksem
            w ten czy inny sposób jest stręczycielstwem lub molestowaniem. Teraz Ty mi
            wytłumacz czemu tak bronisz się przed akceptacją wcale prostej konstrukcji
            myślowej? Bo feminizm wyklucza popieranie prostytucji? Widać tylko na papierze.
            • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 12:40

              Ja sie, o ile nie zauwazyles, w dyskusje nie wlaczalam.
              Mi sie po prostu dziwne wydalo, ze meska czesc dyskutantow -
              zamiast skupic sie na meritum, czyli sytuacji w Kenii - zajela sie
              z pasja nazywaniem Kenijek 'ku...mi'. Imho chodzi o deprecjacje
              akcji, w mojej opinii bedacej wyrazem bezradnosci i desperacji. Nie
              sadze, aby Kenijki na powaznie myslaly, ze w ten sposob cokolwiek
              osiagna - mam wrazenie, ze liczyly na rozglos i zwrocenie swiatowej
              uwagi na problemy afrykanskich kobiet.

              Ale oczywiscie - lepiej zajac sie tym, czy sa ku...mi czy nie sa.
              • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 12:57
                Ja odpowiedziałem na Twoje pytanie. Ty się wykręciłaś.
                • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 13:08

                  Ale skad.
                  Po prostu nie sadze, abym byla kompetentna, by wypowiadac sie nt
                  motywacji innych forumek.
                  • kocia_noga Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 13:34
                    Podciąganie spraw seksu w małżeństwie pod prostytucje jest
                    nadużyciem semantycznym.Ale czego się nie robi dla sprawy!
                    • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 13:36
                      Podciąganie gwałtu małżeńskiego do gwałtu takoż.
                      • easz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:16
                        dzikowy napisał:

                        > Podciąganie gwałtu małżeńskiego do gwałtu takoż.

                        Coś dla Pyzza - próbka logicznego myślenia i budowania analogii by mężczyzna.
                        • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 18:43
                          Wytykanie niekonsekwencji myślenia by kobieta, które czasem uznają małżeństwo za
                          kategorię zmieniającą podejście do określonych zachowań seksualnych, a czasem nie.
                          • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:10
                            dzikowy napisał:

                            > Wytykanie niekonsekwencji myślenia by kobieta, które czasem uznają
                            > małżeństwo za kategorię zmieniającą podejście do określonych
                            > zachowań seksualnych, a czasem nie.

                            No bo zmienia, a nie? I nie czasem, a gwałt tu nie ma nic do rzeczy.

                            Jeszcze raz - seks z prostytutką to prosta sprawa - skoro to usługa -
                            kupno, sprzedaż, zapłata - tyle i od początku do końca transakcji
                            wiemy, co jemy, wiemy z kim, wiemy dokąd idziemy - zanim. Małżeństwo
                            z założenia to nie usługa, nie prostytucja i na pewno o wiele
                            bardziej skomplikowana sprawa. Jeśli nie łapiesz różnicy, np. w tym,
                            że w małżeństwie seks to jeden z elementów zażyłości, a w burdelu
                            nie, to nie moja wina i nie mam zamiaru się tym przejmować.

                            Gwałt - porównanie nieadekwatne, delikatnie mówiąc, bo jak Cię żona
                            szantażuje niby seksem, no to się rozwiedź, przecież do sklepu Cię
                            po futro pod bronią nie prowadzi. Gwałt jest 'pod bronią' mówiąc w
                            skrócie, rozwieść się możesz najwyżej po fakcie.
                            Zresztą takie bzdury to może pisać chyba tylko ktoś kto nie wie, nie
                            rozumie, co to gwałt, no ale też nie wie, co to prostytucja.

                            Plus to, co napisała Kocia, a co jakoś do Ciebie nie przemawia, nie?

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=94840962&wv.x=2&a=95278935

                            Polecam lekturę na weekend - Katonielę - była z bohaterki
                            prostytutka jak skra. I znów, ciekawi mnie, co byś powiedział o jej
                            mężu, jesli już mamy się czepiać małżeństw.
                            • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:20
                              Coś dziwne stosujesz definicje. Prostytucją jest oferowanie seksu za korzyść
                              inną od seksualnej. Zatem w przypadku gdy jedna ze stron nie ma ochoty na seks,
                              a się nań godzi z powodu oczekiwanej (otrzymanej) korzyści to definicja nie
                              zostawia zbyt dużego pola manewru. Ale już pisałem, że to nie moja sprawa i
                              jeżeli ktoś idzie do łóżka za puszkę sardynek czy dobre słowo, czy w końcu
                              "święty spokój" to nieistotne. Wszystkie pracowicie unikacie odpowiedzi.
                              • kocia_noga Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 09:45
                                dzikowy napisał:

                                > jeżeli ktoś idzie do łóżka za puszkę sardynek czy dobre słowo, czy
                                w końcu
                                > "święty spokój" to nieistotne. Wszystkie pracowicie unikacie
                                odpowiedzi.

                                Jakiej odpowiedzi? Unikamy jedynej odpowiedzi jakaby cię
                                satysfakcjonowała, a to - owszem.
                                A jeśli ktoś idzie do łóżka za korzyść jaką jest satysfakcja
                                seksualna?
                                Weź Dzikowy przemyśl swoją definicję.Korzyść to kozryść - pieniądze,
                                dobre słowo, radocha z seksu.
                    • pyzz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:08
                      > Podciąganie spraw seksu w małżeństwie pod prostytucje jest
                      > nadużyciem semantycznym.
                      Dlaczego?
                      I co ma do tego małżeństwo? Uprawianie seksu pod warunkiem, w zamian za coś nie
                      przestaje być prostytucją tylko z powodu posiadania obrączki na palcu.
                      Z drugiej strony, pozew o niewypełnienie "małżeńskich praw" to przegięcie w
                      drugą stronę.
                      • easz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:17
                        pyzz napisał:

                        > I co ma do tego małżeństwo? Uprawianie seksu pod warunkiem, w zamian za coś
                        nie przestaje być prostytucją tylko z powodu posiadania obrączki na palcu.
                        > Z drugiej strony, pozew o niewypełnienie "małżeńskich praw" to przegięcie w
                        drugą stronę.

                        No jak to? Jak jest usługa, to powinna być i możliwość pozwania. I w drugą
                        stronę też, nie?
                        Co do tego co i jak w małżeństwie napisałam już, co o tym myślę, powyżej lub
                        poniżej.
                      • kocia_noga Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 22:45
                        pyzz napisał:

                        > I co ma do tego małżeństwo? Uprawianie seksu pod warunkiem, w
                        zamian za coś nie
                        > przestaje być prostytucją


                        Już było o tym, ale spróbuj sobie wyobrazić, że małżonki z Kenii też
                        lubią seks a rezygnują z niego dla celów wyższych.
                        Jeszcze raz: małżeństwo nie jest wymianą - kobieta daje seks,
                        mężczyzna coś innego.
                        Albo inaczej : obydwoje małżonkowie mają prawo do seksu - jeśli
                        jedna strona z niego rezygnuje (ze swojego prawa) dla dobra
                        społeczeństwa w którym żyje, to nie jest prostytucja.

                        Naprawdę, uwierz mi, kobiety pragną seksu.
        • easz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:16
          dzikowy napisał:

          > ... czemu tak wiele dyskutantek traci czas i energie na
          > > udowadnianie, ze strajkujace Kenijki to zwykle ku... nie sa.

          Och, starałam się zwrócić uwagę na coś innego, ale wy swoje. Ja tam się na
          k.rwach nie znam, myślę, żę najlepiej na k. się znają dziwkarze.

          Co do stręczenia - żony doprowadzone do takiej bzdurnej ostateczności, prawie
          masowo - to jeśli już, to kogo nazwiesz stręczycielem, powodem całej jatki? Dla
          mnie ta oczywistość jest widać inna. To co mam udowadniać? Tu nie ma nic do
          udowadniania.
      • pyzz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:02
        Jak rozumiem, to tam się właśnie odbywa handel seksem, więc jak to inaczej nazwać?

        Choć osobiście użyłbym raczej słowa "prostytutka".
      • easz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:11
        bene_gesserit napisała:

        > ... czemu tak wielu dyskutantow traci czas i energie na
        > udowadnianie, ze strajkujace Kenijki to zwykle ku... sa.

        Chyba nie sądzisz, że Ci któryś pan tutaj na to odpowie? Oni mają rację, bo
        mają. A k. jest k., niezależnie od wszystkiego. No i każda kobieta to k.,
        k.restwo kobiet jest bezdyskusyjne, każda za futro zrobi wszystko, jou.
        • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 14:18

          Mi to sie jakos rymuje ze slynna tadziowa 'wspolodpowiedzialnoscia
          o gwalt'.

          Watek o gwalcie, w ktorym dyskusja od razu schodzi na temat,
          czy 'ona powinna chodzic w krotkiej spodnicy po osmej wieczorem
          kolo parku'. Tak samo tu: zamiast zastanowic sie nad motywacja i
          okolicznosciami, ktore pchnely kobiety do tak desperackiego kroku,
          rozmawiamy o tym, czy ich postepowanie mozna nazwac 'kurestwem'
          lub - eleganciej 'prostytucja', czy moze nie.

          A chodzi caly czas o to samo: zeby zdepresjonowac podmiot.
          Puszczalskim i ku...m bowiem wspolczucie, a tym bardziej pomoc czy
          jakikolwiek inny ludzki odruch sie nie nalezy.
          • easz Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 15:23
            I k. nigdy nie mają, no nie mogą mieć racji, bo są niemoralne, brudne i zue, no
            i wykorzystują mężczyzn. Ament.
            • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 18:48
              Znowu komentujecie coś zupełnie innego. Zdziwił mnie fakt, że feministki
              namawiają do kupczenia seksem. Jeżeli chcą to robić żony polityków w swoich
              własnych małżeństwach to ich sprawa, tak samo jak handlowanie własnym ciałem to
              też sprawa handlarzy, nic mi do tego. Tylko widzę sprzeczność pomiędzy
              potępianiem stręczycielstwa przez f., a z drugiej strony używanie go w imię
              "wyższych celów" czy z powodu "desperacji". Gdyby nie ta niekonsekwencja pomysł
              uznałbym za paradny.
              • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 21:22
                O to to.
                Ku... i streczycielki.
                • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 21:57
                  Radość mnie ogarnia, że się ze mną zgadzasz.
                  • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 22:46

                    Wiem wiem.
                    Kwiczysz z radosci, bo kto by sie ku...mi-streczycielkami
                    przejmowal.
                    • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 13.05.09, 22:58
                      Standardowa Twoja procedura, bagatelka. Ale skoro przyznałaś, że f. w Kenii jako
                      chyba jedyne na świecie czynnie angażują się w handel seksem to może faktycznie
                      trzeba się nimi przejmować. Możemy kończyć.
                      • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 00:54
                        dzikowy napisał:

                        > Możemy kończyć.

                        Nie, no, jeszcze nie, bo jeszcze jednego nam tu określenia brakuje -
                        zapomniałeś nazwać Kenijczyków.
                        Halo!
                        • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:02
                          W jakim kontekście? Pisałem już, że to co ludzie robią w łóżku mnie nie
                          interesuje. Przypomina do propagandę Kk, którego hierarchowie też namawiają do
                          określonych zachowań seksualnych w imię wartości, które uznają w swoim kodeksie
                          etycznym za nadrzędne. Jak chcą płacić za seks to ich prawa, jak ich żony chcą
                          mieć płacone za seks to też ich sprawa. Mnie interesuje sprzeczna postawa
                          nakłaniających feministek.
                          • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:26
                            dzikowy napisał:

                            > W jakim kontekście?

                            W kontekście sytuacji, powodów. Ale oczywiście rozumiem, że to Cię
                            nie interesuje, bo tak wygodniej, no i można szukać winnych wśród
                            kobiet.

                            > Pisałem już, że to co ludzie robią w łóżku mnie nie
                            > interesuje. Przypomina do propagandę Kk, którego hierarchowie też
                            > namawiają do określonych zachowań seksualnych w imię wartości,
                            > które uznają w swoim kodeksie etycznym za nadrzędne.

                            I też mówisz o nich 'stręczyciele'? no nie gadaj?

                            > Jak chcą płacić za seks to ich prawa, jak ich żony chcą
                            > mieć płacone za seks to też ich sprawa. Mnie interesuje sprzeczna
                            > postawa nakłaniających feministek.

                            Przynajmniej do czegoś już doszliśmy. Bo na początku nie tylko
                            użyłeś określenia 'stręczycielki', 'k.rwy' też.

                            Bo ja wiem? Nie wiem jak jest w Kenii, może 70% społeczeństwa na dom
                            z koca na kijach, a jedyny skarb kobiety, to sukienka i misa z
                            kamienia? Może tam się inaczej myśli? Innymi metodami trzeba
                            dochodzić do tego, co u nas itd. Uważasz czyli, że u nas też by
                            feministki coś takiego zaproponowały i nie zostały wychachane co
                            najmniej? I odniosłyby sukces?
                            Jak nie Szwecja rozumiem, to Kenia.
                            • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:29
                              > Przynajmniej do czegoś już doszliśmy. Bo na początku nie tylko
                              > użyłeś określenia 'stręczycielki', 'k.rwy' też.

                              Z drugiego, jak pewnie doczytałaś szybko się wycofałem.

                              > Jak nie Szwecja rozumiem, to Kenia.

                              To się opierdzielcie od Afganistanu :)
                              • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:44
                                dzikowy napisał:

                                > > Przynajmniej do czegoś już doszliśmy. Bo na początku nie tylko
                                > > użyłeś określenia 'stręczycielki', 'k.rwy' też.
                                >
                                > Z drugiego, jak pewnie doczytałaś szybko się wycofałem.

                                Niezupełnie. Choć w kilku statnich postach piszesz, że prostytucja,
                                no ale to nie Twoja sprawa, jak komu z tym dobrze. He.

                                > > Jak nie Szwecja rozumiem, to Kenia.
                                >
                                > To się opierdzielcie od Afganistanu :)

                                Ale w jakim kontekście - porównywanie do/ mówienie o. Jest różnica,
                                nie? A nie feministki szwedzkie=polskie np.
                                • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:52
                                  Przecież chcecie wprowadzać swoje standardy bez względu na kraj i kulturę.
                                  Różnica, rozumiem, dotyczyć ma jedynie metod zależnych od szerokości
                                  geograficznej. Wszak feminizm jest uniwersalny.
                                  • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:04

                                    Easz, podciagnij jednak swoj watek o feminizmach narodowych :)
                                    • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:23
                                      Wnioskuję jedynie z kilku wątków na forum. U nas ma być tak jak tam, gdzie
                                      najlepiej. Czyli nie wiadomo gdzie, bo EUROSTAT kłamie. Gdziekolwiek indziej,
                                      gdzie jest gorzej... jest gorzej. Bez oglądania się na miejscową mentalność u
                                      nas jest lepiej i trzeba to nasze tam wprowadzić. Taki nasz europejski
                                      szowinizm, który już wprowadzamy w Iraku i Afganistanie ku uciesze miejscowych.
                                      • bene_gesserit Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:26

                                        Ja to wiem tylko tyle, ze ile razy ktora cie przyprze do muru
                                        argumentacja, zaczynasz pisac w 2 os lm, zamiast lp :)
                                        • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:41
                                          Logiczna kontynuacja mojej poprzedniej wypowiedzi. Wyjaśnij mi proszę mechanizm,
                                          który doprowadza do wniosku, że nie ma sprzeczności pomiędzy:

                                          - walką ze stręczycielstwem w obronie godności kobiet w Europie
                                          - uznanie stręczycielstwa jako nie stojącego w sprzeczności z godnością kobiet
                                          w Kenii
                                          - traktowanie seksu jako waluty w Kenii jako nie stojącego w sprzeczności z
                                          godnością kobiet
                                          - traktowanie seksu jako waluty w Afganistanie jako poniżającego dla kobiety

                                          To ja przyparty?
                                          • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:47
                                            Bo to kobieta robi ze swoją seksualnością co chce, a nie kto inny?
                                            • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 02:50
                                              Czy wobec tego namawianie innych do konkretnych zachowań seksualnych nie jest
                                              naganne, a przynajmniej niekonsekwentne? Skoro pomstujemy na Kk w Polsce, że
                                              włazi pod kołdry, to czemu podobna burza nie spada na kenijskie działaczki?
                                              • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 14:32
                                                dzikowy napisał:

                                                > Czy wobec tego namawianie innych do konkretnych zachowań seksualnych nie jest
                                                naganne, a przynajmniej niekonsekwentne? Skoro pomstujemy na Kk w Polsce, że
                                                włazi pod kołdry, to czemu podobna burza nie spada na kenijskie działaczki?

                                                A jak myślisz?
                                                Bo to kobieta robi ze swoją seksualnością co chce, a nie kto inny?

                                                Te działaczki to też kobiety i też zapewne strajkowały, a może też wśród
                                                niedziałaczek jest więcej feministek, niż może nam się wydawać. Nie wiem, może
                                                tam jest tak źle, że nie tylko nie możemy sobie tego wyobrazić, ale też nie
                                                jesteśmy w stanie tego zrozumieć, ani adekwatnie, należycie ocenić.
                                                • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 22:31
                                                  Czyli powszechność jakiegoś działania legitymizuje jego słuszność? To czemu tak
                                                  protestujecie z babcią Środą przeciw karze śmierci, wszak większość jest za.
                                                  • easz Re: Zastanawia mnie, 16.05.09, 01:01
                                                    dzikowy napisał:

                                                    > Czyli powszechność jakiegoś działania legitymizuje jego słuszność?
                                                    > To czemu tak protestujecie z babcią Środą przeciw karze śmierci,
                                                    > wszak większość jest za.

                                                    ?
                                                    Nie to napisałam. Chodziło mi o kobiety - powiedzmy o jakość,
                                                    nie ilość.
                                                    Nie byłam w Afryce, ale pamietam, że kiedyś czytałam opowiadania
                                                    afrykańskie Albińskiego i cały czas miałam wrażenie jakbym czytała
                                                    Kafkę.
              • easz Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:16
                dzikowy napisał:

                > Znowu komentujecie coś zupełnie innego.

                Raczej Ty.

                > Zdziwił mnie fakt, że feministki
                > namawiają do kupczenia seksem. Jeżeli chcą to robić żony polityków
                > w swoich własnych małżeństwach to ich sprawa, tak samo jak
                > handlowanie własnym ciałem to też sprawa handlarzy, nic mi do
                > tego. Tylko widzę sprzeczność pomiędzy potępianiem stręczycielstwa
                > przez f., a z drugiej strony używanie go w imię "wyższych celów"
                > czy z powodu "desperacji". Gdyby nie ta niekonsekwencja pomysł
                > uznałbym za paradny.

                Tak, czy siak, nigdy bym tego nie uznaa za 'paradne'. Widzisz,
                różnimy się wszystkim i we wszystkim.

                Tak sobie pomyślałam, a gdyby strajk się przeciągnął do pół roku np?
                Powiedzmy prostytutki się przyłączają, w ogóle 85% kobiet powiedzmy.
                To nadal byś mówił o k.rwach i stręczycielkach? Bez grama seksu?? To
                ja już w ogóle nie kumam, normalnie zaraz założę wątek 'nie rozumiem
                mężczyzn'.
                • dzikowy Re: Zastanawia mnie, 14.05.09, 01:21
                  Nadal nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Co z namawiającymi do postu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja