Firmy przyjazne matkom

19.05.09, 20:30
Coś spoza feministycznych źródeł.

polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/fantastyczne-udogodnienia-dla-pracujacych-matek,1309407

"Jak pokazują badania przeprowadzone w ramach kampanii przez
MillwardBrown SMG/KRC, większość z nich (85 proc.) woli słabiej
płatną pracę pozwalającą wychodzić do domu o czasie niż ciekawe i
dobrze płatne zajęcie, wymagające częstego pozostawania po
godzinach."

No i wszystko jasne :)
    • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 20:49
      a które wszystko jest jasne?
      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 22:39
        to powyżej i wszystko inne :)
        • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:17
          > to powyżej i wszystko inne :)
          no jak słowo daję, że nie chciałam cię zmuszać do wysiłku intelektualnego, który
          obrodził powyższą wypociną.
          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:26
            Czemu nazywasz wypociną to czego nie rozumiesz? Swojego ograniczenia
            intelektualnego nie bierzesz pod uwagę?
            • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:34
              nie, a cio?
              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:38
                To zacznij brać.....bo czas najwyższy
                • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:41
                  no nie wiem, dopiero 23.39, w sumie czas młody dość.
                  rozumiem, że niektórym mama suszy głowę, żeby już gasili, bo rano do szkoły
                  zaśpią, ale, rozumiesz, nie wszystkim.
                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:03
                    A co ja na to poradzę że masz taką a nie inną mamę.
    • bertrada Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 21:04
      A jakie są wyniki analogicznych badań przeprowadzonych wśród mężczyzn?
      Statystyczny przedstawiciel homo sapiens najbardziej ceni sobie święty spokój. A
      robienie kariery niestety takowego nie gwarantuje. Odsetek osób z ambicją
      osiągnięcia czegoś ponadprzeciętnego w życiu jest niewielki.
      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 22:44
        Pewnie że jest niski.
        Tylko jak mama woli mniej kasy w zamian za bawienie dzidziusia no to
        niestety ktoś musi na rodzinę zarabiać. I wiadomo kto. A presja jest
        ogromna. Jak się nie uda to ciamajda, dupa wołowa, cienias itp.
        Przewalone mają.
        • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:22
          jak sądzę, dotychczas w ramach domowych rozterek budżetowych obliczałeś
          wyłącznie kieszonkowe na kino albo faje?

          więc teraz sobie policz, na co trzeba by wydać te mityczne "więcej kasy" mamy,
          gdyby nie mogła np. odbierać dziecka z przedszkola, tylko siedziała choćby do
          tej 18 w pracy.
          a potem wrócimy do dyskusji
          albo i nie.
          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:28
            No więc o co chodzi??? Ktoś musi zarabiać więcej żeby inni mogli
            zarabiać mniej !!!
            • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:39
              mam propozycję dla takich jak ty, co to koniecznie muszą mieć świadomość
              zarabiania więcej - choćby to była fikcja nad fikcjami - żebyś nie zmajstrował
              dzieciaka, a już broń bogini nie wpadł na pomysł zamieszkania z
              partnerem/partnerką, w kim tam gustujesz, bo normalnie od razu mi ich szkoda.
              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:07
                Z tą radą to spóźniłaś się jakieś 5 lat, ale może inni podobni do
                mnie posłuchają. Przekażę im
            • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:39
              Wiesz, na tym polega zycie w parze - tyle ze nie uwazam za sprawiedliwe uznanie
              z gory ze tym ktory obskakuje dzieci i mniej zarabia powinna byc zawsze kobieta.
              Wciaz lansuje niemodna wsrod szanownych Panow Adwersarzy (no chyba ze dyskusja
              dotyczy rozwodow) teze ze wiekszosc dzieci ma dwoje rodzicow.
              Masz rodzine?
              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:17
                Ja też tak nie uważam, tylko zmusić kobietę do wyrzeczenia się tego
                przywileju jakim jest przedporodowe L4 i wychowawczy jest bardzo
                trudno, nawet jeśli kosztem będzie mniejsze wynagrodzenie itp.

                Mam, a "pełna" będzie jak się uda.
                • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:29
                  przedporodowe L4 liczy się jako urlop macierzyński to raz. urlop wychowawczy w
                  ogóle nie jest przywilejem tylko blisko zero koma nic płatną banicją, po której
                  nie wracasz już do pracy.

                  poza tym nie łam się. jak się dobrze postarasz, to swoją zmusisz.
                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:37
                    Idź to powiedz kobietom że te L4, macierzyńskie, wychowacze itp. są
                    beeeeee i żeby z tego nie korzystały bo to beeeeee.....może cię
                    posłuchają
                    • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:52
                      a dlaczego mają nie korzystać? na zwolnieniu nigdy nie byłeś? na dziecko też
                      nigdy nie weźmiesz, okolicznościowego na ślub/pogrzeb/narodziny potomka teeeeeż?
                      no pracownik miesiąca normalnie.

                      jak cię martwią czyjeś zwolnienia i urlopy napisz petycję do rządu, żeby
                      zlikwidował, powodzenia!
                      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 22.05.09, 22:45
                        He he, naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy ciążowymi L4,
                        macierzyńskimi i wychowawczymi a innymi zwolnieniami, urlopem na
                        dziecko i urlopami okolicznościowymi ???? To zauważ! Bo ta różnica
                        wynosi średnio kilkanaście miesięcy.
                        • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 15:52
                          Roznica miedzy urlopem macierzynskim a przecietnym zwolnieniem "na bol krzyza"
                          czlonka wiejskiej Rady Nadzorczej spod sklepu wynosi okolo roku.
                          Zreszta spora czesc urlopu macierzynskiego i wrecz caly wychowawczy moze wziac
                          ojciec dziecka.
                          Powtarzam - dziecko ma zwykle dwoje rodzicow.
                          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 18:39
                            > Roznica miedzy urlopem macierzynskim a przecietnym zwolnieniem "na
                            bol krzyza"
                            > czlonka wiejskiej Rady Nadzorczej spod sklepu wynosi okolo roku.

                            Nie prównuj wyjątków do reguły, bo to głupie.
                            Średnia długość zwolnienia lekarskiego to 23 dni, a średnia długość
                            zwolnienia w przypadku ciąży czy macierzyńskiego...hmmm....możesz
                            się domyślić.

                            > Zreszta spora czesc urlopu macierzynskiego i wrecz caly
                            wychowawczy moze wziac
                            > ojciec dziecka.
                            > Powtarzam - dziecko ma zwykle dwoje rodzicow.

                            I co z tego skoro i tak mało która kobieta pozwoliłaby na to swojemu
                            facetowi. A poza tym facet nie pójdzie na zwolnienie lekarskie na 9
                            miesięcy z powodu ciąży.
                            • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 18:33
                              mijo81 napisał:
                              >
                              > Średnia długość zwolnienia lekarskiego to 23 dni, a średnia długość
                              > zwolnienia w przypadku ciąży czy macierzyńskiego...hmmm....możesz
                              > się domyślić.
                              > Bierzesz pod uwage tylko dane ZUS, zapomniales o KRUS-ie a tam zwolnienia sa
                              co najmniej miesieczne (za krotsze nie placa) a wiekszosc "piwnych misiow"
                              ciagnie pol roku po czym wyludza czasowa rente - spadaja wowczas ze
                              "zwolnieniowych" statystyk ale nadal ciagna kase podatnikow.
                              Czas zwolnienia w ciazy zalezy od okolicznosci - jego najdluzszy okres to 8
                              miesiecy (stwierdzenie ciazy nastepuje najwczesniej ok.4 tygodnia).
                              Odpoczynek i zmniejszenie aktywnosci fizycznej jest niezbedne przy zagrozeniu
                              poronieniem lub przedwczesnym porodem.
                              Zasilek chorobowy to ok. 500-2000 zl miesiecznie zas leczenie wczesniaka to ok.
                              kilka tysiecy zl dziennie, czesto przez wiele miesiecy plus koszty rehabilitacji
                              i opieki czesto wieloletniej bo dzieci urodzone przed czasem czesto maja
                              problemy neurologiczne.
                              Wiem ze dawniej goniono baby do roboty uznajac ze jak "to" sie poroni lub urodzi
                              sie za wczesnie i umrze to zrobi sie nastepne i po problemie ale nie uwierze ze
                              czlowiek taki jak ty, tak gorliwie broniacy kazdej zygoty, moglby miec takie
                              poglady.

                              Urlop macierzynski trwa zazwyczaj ok. 4 miesiecy. Byc moze uwazasz go za luksus
                              i ale sadze ze nie masz dzieci i nie wiesz ze w tym okresie zajec przy dziecku
                              jest bardzo duzo a w nocy praktycznie sie nie spi.
                              Urlop wychowawczy jest bezplatny. Zachowuje sie tylko prawo do ubezpieczenia
                              zdrowotnego - tak jak osoba bezrobotna. Moze go wziac zarowno matka jak i ojciec
                              dziecka.
                              W praktyce mezczyzni nie pala sie do tego miodu bo domowe zajecia uwazaja za
                              malo wartosciowe, nudne i uwlaczajace ich dumie.



                              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:13
                                Piwnego misia można wywalić jak za długo "choruje", chorującej
                                kobiety w ciązy nie. A jak piwny misio jak unika pracy to wiesz co
                                go czeka? Ano brak awansów i podwyżek.

                                Więc czy misio czy kobieta z dzieckiem, jak się długo bujasz po
                                chorobowych i innych przerwach w pracy to w normalnych warunkach nie
                                ma co liczyć na te awanse i podwyżki. A nawet jak chorujący misio
                                powie pracodawcy, że jak nie pójdzie na rok chorobowego to potem
                                jego rehabilitacja będzie państwo kosztować kilka tysięcy, to
                                zapewniam cię ze jemu to i tak nic nie pomoże....zostanie w tyle za
                                innymi.

                                Doskonale rozumiem że jak się jest chorym (tudzież ciąża jest
                                zagrożona) to trzeba się leczyć. Ale też rozumiem że przy dłużących
                                się "chorobach" należy oczekiwać że się zostanie z tyłu za innymi.

                                Nikt o jakiś ambicjach zawodowych (czy kobieta czy męzczyzna) na
                                wychowawczy nie pójdzie, bo to oznacza śmierć zawodową.
                                • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:29
                                  Wlasnie dlatego ojcowie odzegnuja sie od opieki nad dziecmi i wola spychac ja na
                                  zony.
                                  Korzysc czerpia podwojna - nie dosc ze wymigaja sie od domowych obowiazkow to
                                  jeszcze nieawansujaca i slabo zarabiajaca zona nie wpedza ich w kompleksy.
                                  Jak dzieci wyrastaja na wartosciowe jednostki ojcowie mowia z duma "moja krew".
                                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:47
                                    Nie zgadzam się z tym że to tylko ojcowie się odżegnują, to również
                                    matki ojców odżegnują...z różnych powodów.

                                    Poza tym "małżeństwa sukcesu" niańkę sobie wynajmują a nie
                                    zastanawiają się kto ma swoją karierę poświęcić.

                                    A co ze zwolnieniem w trakcie ciąży? Bo jakoś nie wydaje mi żeby
                                    wszystkie od samego początku były zagrożone. Zresztą, czy zagrożone
                                    czy nie, jak się idzie niech ci będzie na 8 miesięcy zwolnienia to
                                    jak można się spodziewać że cię "potraktują" tak samo jak tych co w
                                    tym czasie pracowali.
                                    • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 23:05
                                      >Zresztą, czy zagrożone
                                      czy nie, jak się idzie niech ci będzie na 8 miesięcy zwolnienia to
                                      jak można się spodziewać że cię "potraktują" tak samo jak tych co w
                                      tym czasie pracowali.

                                      od tropienia lewych zwolnień jest zus - tam się zwróć ze swoją obsesją.
                                      z doświadczenia osobistego powiem, że możesz pracować do ostatniego dnia przed
                                      porodem i nie wziąć ani pół zwolnienia w czasie ciąży, a po 3 miesiącach
                                      macierzyńskiego (bo tyle kiedyś trwał) mówią ci do widzenia. dlaczego? bo jak
                                      masz już dziecko to jesteś pracownikiem, który BYĆ MOŻE będzie brał zwolnienia
                                      na siebie i na dziecko. dziwne, że w przypadku ojców dzieci nikt takiej
                                      możliwości nawet nie rozważa. chorób męskich też się nie rozważa w kategorii
                                      przydatności pracownika. mężczyzna chory może liczyć na współczucie, a pewnie i
                                      podwyżkę, bo wiadomo ma na utrzymaniu rodzinę (albo mógłby mieć), kobieta jest
                                      pierwsza do odstrzału, bo jak wiadomo mąż ją utrzymuje (albo mógłby utrzymywać,
                                      więc niech se łosia poszuka), a ona pracuje na legendarne waciki i ogólnie z
                                      fanaberii jakiejś.

                                      doprawdy nie wiem, jak niektóre zakute pały bez cienia myślenia zostały w ogóle
                                      pracodawcami.
                                      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 00:05
                                        Mi nie chodzi o lewe zwolnienia, tylko o to że jak ktoś je bierze
                                        (niezaleznie czy są lewe czy nie) to nazwijmy to sukcesów w karierze
                                        zawodowej nie zazna.

                                        Jak ktoś jest zakutą pałą to cię może zwolnić nawet jak na
                                        macierzyński nie pójdziesz.

                                        chorób męskich też się nie rozważa w kategorii
                                        > przydatności pracownika. mężczyzna chory może liczyć na
                                        współczucie, a pewnie i
                                        > podwyżkę, bo wiadomo ma na utrzymaniu rodzinę (albo mógłby mieć)

                                        Przesadzasz, na litośc i współczucie to możesz liczyć u mamy, tam
                                        gdzie jest kasa pracodawcy na litośc i współczucie nikt nie może
                                        liczyć
                                        • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 01:07
                                          > to że jak ktoś je bierze
                                          > (niezaleznie czy są lewe czy nie) to nazwijmy to sukcesów w karierze
                                          > zawodowej nie zazna.

                                          może jeszcze się nie zorientowałeś, ale pracuje się po to, żeby żyć, a nie żyje
                                          po to, żeby pracować. istnieje też prawo pracy. pracownik ma prawo do choroby,
                                          do zwolnienia i tak dalej. to, że bierze zwolnienie, nie może być okupione
                                          pomijaniem go przy awansach, utrudnianiem kariery czy wręcz zakamuflowaną
                                          przyczyną zwolnienia. szef też choruje czasami, według twojej teorii powinien w
                                          związku z tym obniżyć sobie pensję i wypieprzyć siebie pierwszego z pracy w
                                          ramach dobrego przykładu.
                                          eeetam
                                          • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 15:55
                                            Kiedy mezczyzna bierze zwolnienie z powodu choroby to te chorobe traktuje sie
                                            jak wypadek losowy i nie obwinia sie za to pracownika.
                                            Kobiete ktora bierze zwolnienie praktycznie zawsze uznaje sie za "histeryczke co
                                            sie piesci" i to ze wczesniej latami zasuwala bez slowa skargi nie ma zadnego
                                            znaczenia.
                                            Jesli w dodatku bierze zwolnienie bedac w ciazy uznaje sie to za lenistwo i
                                            zlosliwosc - bo przeciez w ciaze zachodzi sie tylko po to by obijac sie i
                                            naciagac pracodawce.
                                            Co ciekawe ci ktorzy lansuja takie tezy z reguly podaja sie za "obroncow zycia".
                                            • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 26.05.09, 01:23
                                              Eeee....stereotypy.
                                              Tu nie chodzi kto i z jakiego powodu, tylko jak długo.
                                              I pamiętaj - nawet jak misio rzeczywiście cierpi na ten ból w krzyżu
                                              to i tak ma gorzej niż kobieta w ciążu, bo po 8 miesiącach misio
                                              wylatuje a kobieta w ciązy nie.
                                          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 26.05.09, 01:18
                                            six_a napisała:

                                            > > to że jak ktoś je bierze
                                            > > (niezaleznie czy są lewe czy nie) to nazwijmy to sukcesów w
                                            karierze
                                            > > zawodowej nie zazna.
                                            >
                                            > może jeszcze się nie zorientowałeś, ale pracuje się po to, żeby
                                            żyć, a nie żyje
                                            > po to, żeby pracować. istnieje też prawo pracy. pracownik ma prawo
                                            do choroby,
                                            > do zwolnienia i tak dalej. to, że bierze zwolnienie, nie może być
                                            okupione
                                            > pomijaniem go przy awansach, utrudnianiem kariery czy wręcz
                                            zakamuflowaną
                                            > przyczyną zwolnienia. szef też choruje czasami, według twojej
                                            teorii powinien w
                                            > związku z tym obniżyć sobie pensję i wypieprzyć siebie pierwszego
                                            z pracy w
                                            > ramach dobrego przykładu.
                                            > eeetam
                                            >

                                            Eh....powtórzę......my tu nie mówimy o tych co sobie czasem chorują
                                            tylko o tych co sobie długotrwale "chorują".
                            • policjawkrainieczarow Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 19:15
                              > Średnia długość zwolnienia lekarskiego to 23 dni, a średnia długość
                              > zwolnienia w przypadku ciąży czy macierzyńskiego...hmmm....możesz
                              > się domyślić.

                              w jakiej skali, kotku? :) w skali roku? znaczy sie, przecietna kobieta zachodzi
                              w ciaze 30 - 35 razy w czasie, gdy jest w wieku produkcyjnym? czy tez chcesz mi
                              wmowic, ze przecietny mezczyzna bierze 23 dni zwolnienia w ciagu calego zycia
                              zawodowego? wezze to policz jeszcze raz, nie mieszaj skali rocznej z calym
                              czasem przepracowanym w ciagu zycia i nie pierdul, tylko pisz w sposob
                              rozgarniety, bo szkoda czasu na tlumaczenie oczywistosci.

                              poza tym, nie ma czegos takeigo jak "zwolnienie w przypadku macierzynskiego".
                              Jest urlop macierzynski, ktorego czesc moze wziac ojciec, i ktorego koszt nie
                              jest, przypominam ci, pokrywany przez pracodawce, a od zwolnienia "na bol
                              krzyza" roznu sie m. in. tym, ze wiadomo z duzym wyprzedzeniem, kiedy nastapi i
                              jak dlugo potrwa, zatem mozna lepiej zorganizowac prace (zastepstwa,
                              przeszkolenie kogos itp) niz w przypadku, kiedy np. ktos ma nagly wypadek i
                              kilkutygodniowa lub kilkumiesieczna nieobecnosc w robocie z tego tytulu.
                              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:29
                                > w jakiej skali, kotku? :)
                                Te 23 dni to w skali roku i łącznie z chorobowymi kobiet w ciąży.

                                czy tez chcesz mi
                                > wmowic, ze przecietny mezczyzna bierze 23 dni zwolnienia w ciagu
                                calego zycia
                                > zawodowego? wezze to policz jeszcze raz, nie mieszaj skali rocznej
                                z calym
                                > czasem przepracowanym w ciagu zycia i nie pierdul, tylko pisz w
                                sposob
                                > rozgarniety, bo szkoda czasu na tlumaczenie oczywistosci.

                                Nic ci nie chcę wmówić, sama sobie wmawiasz że ci chcę coś wmówić.

                                >poza tym, nie ma czegos takeigo jak "zwolnienie w przypadku
                                macierzynskiego".
                                a 'absencja w pracy' brzmi ładniej?

                                > Jest urlop macierzynski, ktorego czesc moze wziac ojciec, i
                                ktorego koszt nie
                                > jest, przypominam ci, pokrywany przez pracodawce, a od
                                zwolnienia "na bol
                                > krzyza" roznu sie m. in. tym, ze wiadomo z duzym wyprzedzeniem,
                                kiedy nastapi i
                                > jak dlugo potrwa, zatem mozna lepiej zorganizowac prace
                                (zastepstwa,
                                > przeszkolenie kogos itp) niz w przypadku, kiedy np. ktos ma nagly
                                wypadek i
                                > kilkutygodniowa lub kilkumiesieczna nieobecnosc w robocie z tego
                                tytulu.

                                Chorobowe+macierzyński to ok. 1 roku. Do tego czasu misio z bólem
                                krzyża wylatuje z roboty. Zastępstwo czy przeszkolenie to dodatkowy
                                koszt i kłopot. Przy niewykwalifikowanych pracach problem nie jest
                                duży ale przy wykwalifikowanych to bardzo duży.

                                Pamiętaj, miś z bólemm krzyża nie jest pod taką ochroną jak kobieta
                                w ciąży, łatwiej się go pozbyć, a ten kto ma mniej przywilejów jest
                                atrakcyjniejszy na rynku pracy.
                                • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:50
                                  >Pamiętaj, miś z bólemm krzyża nie jest pod taką ochroną jak kobieta
                                  >w ciąży, łatwiej się go pozbyć, a ten kto ma mniej przywilejów jest
                                  >atrakcyjniejszy na rynku pracy.

                                  jak jest atrakcyjny, to jakim cudem go zwalniają? weź no przestań bredzić.
                                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 23:52
                                    Nie rżnij głupa....atrakcyjniejszy jest ten kto ma mniej
                                    przywilejów....m.in. dlatego że jak "zachoruje" to łatwiej go
                                    wyrzucić.
                                    • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 01:09
                                      głupów nie rżnę z zasady.
                                      eot
                                      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 26.05.09, 01:27
                                        A jednak rżniesz. Jak ci z tym dobrze to OK, dla mnie to prymitywne.
                                        Ale wiadomo, głupa łatwiej rżnąć niż coś napisać z pewną dozą
                                        pomyślunku.
                                • policjawkrainieczarow Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 01:49
                                  > Nic ci nie chcę wmówić, sama sobie wmawiasz że ci chcę coś wmówić.

                                  gowno prawda.

                                  Piszesz "sredni czas zeolnienia chorobowego to 23 dni, a kobiety hmmm sama sie
                                  domysl". No to probuje sie domyslec. Wczesniej pisales cos o kilkunastu
                                  miesiacach, wiec doprecyzuj - twoim zdaniem kobieta jest srednio kilkanascie
                                  miesiecy rocznie na zwolnieniu z powodow macierzynskich? no wezze nie bredz.
                                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 26.05.09, 01:33
                                    Skoro w taki sposób to rozumiesz i ładnie wszystko sobie tłumaczysz
                                    to i sama sobie doprecyzuj, bo ja nie będę sie tłumaczył z
                                    twoich "interpretacji".
                                • policjawkrainieczarow Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 01:52
                                  > Chorobowe+macierzyński to ok. 1 roku. Do tego czasu misio z bólem
                                  > krzyża wylatuje z roboty.

                                  "Do tego czasu" NIKT nie wyleci z roboty, gdyz albowiem nie mozna wywalic z
                                  pracy czlowieka chorego.
                                  Po tym czasie - owszem, mozna, i wiele kobiet dostaje wypowoedzenie w dniu
                                  powrotu do pracy, nawet, jesli nie wziely dnia zwolnienia chorobowego, tylko
                                  przyslugujacy im macierzynski.
                                  Prosze jeszcze raz nie pierdul, jak dla mnie EOT bo szkoda mi czasu na
                                  prostowanie oczywistych bredni.
                                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 26.05.09, 01:36
                                    Polecam lekturę kodeksu pracy art. 52
                        • six_a Re: Firmy przyjazne matkom 24.05.09, 22:48
                          nie ma żadnych ciążowych l-4 to jest takie samo l-4 jak w przypadku grypy u
                          faceta. na dodatek, jak już jesteś tuż przed porodem to żaden lekarz nie może
                          dać ci elcztery, tylko zaczynasz urlop macierzyński przed porodem.
                          generalnie nie bardzo wiesz, o czym mówisz. urlop wychowawczy może wziąć też
                          ojciec. tak samo jak matka może też brać zwolnienia, gdy dziecko jest chore. jak
                          wprowadzą rodzicielskie, to może wreszcie skumasz, o ile jeszcze nie kumasz, że
                          dziecko ma obydwoje rodziców, a nie tylko mieszana przez ciebie z błotem matka.
                          a kto urlop weźmie, to zupełnie inna para kaloszy i nic ci do niej.
                          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 25.05.09, 00:39
                            > nie ma żadnych ciążowych l-4 to jest takie samo l-4 jak w
                            przypadku grypy u
                            > faceta

                            Wiem

                            jak już jesteś tuż przed porodem to żaden lekarz nie może
                            > dać ci elcztery, tylko zaczynasz urlop macierzyński przed porodem.

                            Wiem

                            > generalnie nie bardzo wiesz, o czym mówisz

                            Wiem o czym mówie


                            urlop wychowawczy może wziąć też
                            > ojciec. tak samo jak matka może też brać zwolnienia, gdy dziecko
                            jest chore

                            Wiem


                            > wprowadzą rodzicielskie, to może wreszcie skumasz, o ile jeszcze
                            nie kumasz, że
                            > dziecko ma obydwoje rodziców, a nie tylko mieszana przez ciebie z
                            błotem matka.
                            > a kto urlop weźmie, to zupełnie inna para kaloszy i nic ci do niej.

                            Uważam za totalnych głąbów ludzi którzy dla leczenia swoich
                            komleksów innych uważają za głąbów...ale jednoczesnie im
                            współczuje...bo zapewne los ich jakoś skrzywdził.



            • easz Re: Firmy przyjazne matkom 21.05.09, 23:06
              mijo81 napisał:

              > No więc o co chodzi??? Ktoś musi zarabiać więcej żeby inni mogli
              > zarabiać mniej !!!

              No to się wreszcie zdecydujesz, czy nie? Zarobki są wreszcie
              porównywalne, jak mówi nam Twoja tabeleczka, czy jednak panie
              zarabiają mniej, panowie więcej, wiesz 85% itd.
              • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 22.05.09, 22:53
                Po pierwsze: faceci zarabiają więcej - gdyby nie macierzyńskie itp.
                byłoby po równo. Po drugie - to nie moja tabelka tylko Polityki czy
                czegoś tam, która zerżnęła ją z danych Komisji Europejskiej. Po
                trzecie - przykro mi że nie jest tak źle jak myślisz. To musi bardzo
                boleć gdy okazuje się że tekst "kobiety w Polsce zarabiają mniej od
                mężczyzn od 5% oz do 25%" jest prawdziwy ale w zdecydowanej
                większości przypadków jest bliżej tych 5% a nie 25%.
                • easz Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 02:02
                  mijo81 napisał:

                  > Po pierwsze: faceci zarabiają więcej - gdyby nie macierzyńskie
                  > itp. byłoby po równo. Po drugie - to nie moja tabelka tylko
                  > Polityki czy czegoś tam, która zerżnęła ją z danych Komisji
                  > Europejskiej. Po trzecie - przykro mi że nie jest tak źle jak
                  > myślisz.

                  Jeszcze nie skumałeś? To, co ja tutaj akurat myślę, jest g. ważne.
                  Istotne jest to, czego Ty nie potrafisz wytłumaczyć, wyjaśnić.
                  Skompromitowałeś się i nic nie da ta cała Twoja gimnastyka. A gdybyś
                  wziął tamto na klatę... Chyba że się nie da.
                  EOT.
                  • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 18:57
                    To ty nic nie kumasz. G. mnie obchodzi co ty chcesz aby ci
                    wytłumaczono i wyjaśniano (nawet nie wiem o jakie tu nieadekwatności
                    i sprzeczności chodzi :)) Znajdź sobie innego łosia, który będzie
                    jaśnie pannie księżniczce tłumaczył i objaśniał to czego ona nie
                    potrafi załapać.

                    I jak może być 'po równo' skoro takie jak ty nawet nie chcą brać
                    swoich problemów na klatę tylko oczekują że inni za nie wszystko
                    załatwią. Trochę samodzielności, bo nikt tu nie będzie wokół ciebie
                    skakał.

                    Twoja gimnastyka danych w tabelce nie zmieni.
                    Kurcze, ale musi cię to bolić. Myślałem że te dane cię ucieszą.
        • bertrada Re: Firmy przyjazne matkom 19.05.09, 23:53
          Z tego co słyszę od znajomych, to ojcowie wcale nie palą się do opieki nad
          dziećmi. Większość z nich nawet nie wie jak pampersa założyć. A pieniądze są dla
          nich tylko pretekstem żeby się wyrwać z domu. Opieka nad dzieckiem nie jest ani
          łatwa, ani lekka ani przyjemna. Nie wystarczy wykonać kilku rutynowych
          czynności, odłożyć dzieciaka na półkę i gapić się w tv przez resztę dnia. Praca
          kury domowej jest porównywalna do pracy menedżera na średnim lub wyższym
          szczeblu. Kilka czynności na raz, wszystkie na wczoraj i jeszcze 24h na dobę bez
          szans na urlop i wolne weekendy. I jeszcze cały czas trzeba kombinować co i jak
          zrobić, żeby było dobrze, bo szef jest wyjątkowo wymagający. A praca nie kończy
          się nigdy.
          A w pracy, jak tylko nie jest się na kierowniczym stanowisku, to pracuje się od
          do, wykonuje rutynowe czynności i po opuszczeniu miejsca pracy zapomina o
          wszystkim. Nawet jak pracuje się 12h na dobę.
          Nawet kobiety, które mają z kim zostawić dzieci jak najszybciej wolą wracać do
          pracy, bo tam odpoczywają od domowego kieratu.
          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 20.05.09, 00:33
            No własnie...a ja widzę że niechęć mężczyzn jest dobrym pretekstem
            dla kobiet żeby sobie na tym wychowawczym posiedzieć.

            Kobiety wcale na tym wychowaczym tak nie cierpią. Nie przedstawiajmy
            tego jako katorżniczej pracy, której z miłą chęcią by się
            pozbyły...bo tak nie jest.

            Kobiety bardziej chcą, mężczyźni bardziej nie chcą. A jak chce się
            to zmienić to tłumaczenie tylko jednej stronie żeby bardziej chciała
            nic nie da skoro druga strona nie przestanie bardziej chcieć.
    • kochanica-francuza Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajmą się 19.05.09, 21:36


      > dobrze płatne zajęcie, wymagające częstego pozostawania po
      > godzinach."
      >
      > No i wszystko jasne :)

      zajmą się krasnoludki - prawda mijo?

      • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 22:46
        babcie, matki, niańki, sąsiadki...jest tyle możliwości :)
        • kochanica-francuza Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:00
          mijo81 napisał:

          > babcie, matki,

          Babcie matki, czyli prababcie dziecka? Trochę są za stare.



          Matki tej matki pracującej? No tak... pod warunkiem, że:

          - nie dorabiają do minimalnej emerytury

          - nie mieszkają w innym mieście

          - nie są chore

          - chce im się w ogóle


          niańki,

          Zważywszy, że niańce się płaci, te krasnoludki musiałyby wziąć z kolei pracującą
          matkę i jej dziecko na utrzymanie.

          sąsiadki...

          W twoim otoczeniu dziećmi pracujących matek zazwyczaj zajmują się sąsiadki, prawda?

          Bo sąsiadka to taka instytucja jest, która własnych spraw nie ma, a opieka nad
          dzieckiem to taki drobiazg jest, o jaki każdego można poprosić, tak jak
          wrzucenie listu albo pożyczenie soli.

          Zwłaszcza zaś w przypadku, jeśli sąsiadka nas nie lubi (albo my jej) albo nasze
          stosunki są poprawne, ale chłodne, bo nie mamy ze sobą nic wspólnego.

          • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:37
            No więc skoro jedynym wyjściem jest warowanie przy dziecku....to
            równości w zarobkach na tym świecie nigdy nie będzie
            • kochanica-francuza Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:45
              mijo81 napisał:

              > No więc skoro jedynym wyjściem jest warowanie przy dziecku...

              "Warowanie przy dziecku", no, no. To wiele o tobie mówi.

              Sabina zapytała cię - dlaczego nie wymieniłeś ojca?
              • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 20.05.09, 00:39
                > "Warowanie przy dziecku", no, no. To wiele o tobie mówi.

                Nie bawiłem się lalkami więc pozbawiony jestem empatii.

                > Sabina zapytała cię - dlaczego nie wymieniłeś ojca?

                Nie chciałem dać wam pretekstu do jakiegokolwiek pozytywnego
                pomyślunku na temat mojej osoby.
            • kochanica-francuza Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:46
              mijo81 napisał:

              > No więc skoro jedynym wyjściem jest warowanie przy dziecku....to
              > równości w zarobkach na tym świecie nigdy nie będzie

              Ale ty piszesz o matkach pracujących, a my o KOBIETACH pracujących. Do kobiet
              pracujących zaliczają się też bezdzietne oraz takie, których podrośnięte dzieci
              mogą zostawać same.

              A wszyscy ci panowie, którzy rozwijają firmy i zarabiają krocie - to oczywiście
              dzieci nie mają, prawda?
              • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 20.05.09, 00:43
                > Ale ty piszesz o matkach pracujących, a my o KOBIETACH
                pracujących. Do kobiet
                > pracujących zaliczają się też bezdzietne oraz takie, których
                podrośnięte dzieci
                > mogą zostawać same.

                No i właśnie dzięki temu różnica w wynagrodzeniach płci w Polsce
                wynosi tylko 7.5%. Gdyby nie świeżo upieczone mamy różnica byłaby
                jeszcze mniejsza
              • dzikowy Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 22.05.09, 01:29
                > A wszyscy ci panowie, którzy rozwijają firmy i zarabiają krocie - to oczywiście
                > dzieci nie mają, prawda?

                Chyba się rozpędziłaś. To teraz jeszcze firmy prowadzone przez spódniczki są
                dyskryminowane i mają mniejszą marżę i/lub obroty?
        • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:27
          Ciekawe ze wymieniles wszystkich z wyjatkiem ojcow tych dzieci. Czyzby nie byli
          zainteresowani opieka nad wlasnym potomstwem?
          A tak placzesz ze po rozwodzie "nie dostaja" dzieci (czyzby dziecko to byla
          paczka ktora sie "dostaje"?)
          Proponuje dorzucic - dziadkow, sasiadow i przyjaciol rodziny - jakos o nich tez
          zapomniales.
          • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:33
            Znajdź mi matkę która po porodzie odda dziecko pod opiekę tatusiowi
            a sama pójdzie do roboty
            • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 19.05.09, 23:48
              Gdy bylam na macierzynskim spotykalam w parku ojcow ktorzy zajeli sie domem i
              dzieckiem gdy zona zdecydowala sie krotko po porodzie wrocic do pracy. Dla
              prawdziwego mezczyzny opieka nad niemowlakiem nie jest wstydem.
              • szwagier_gpw Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 20.05.09, 00:37
                Ilu tych ojców spotykałaś, a ile matek?
                Ile matek nie mogło doczekać powrotu do pracy?


                • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 15:59
                  szwagier_gpw napisał:

                  > Ilu tych ojców spotykałaś, a ile matek?
                  Wiecej matek niz ojcow. Za to chlejacych w barze wiecej ojcow niz matek. Uwazasz
                  to za "naturalny porzadek rzeczy"?
                  > Ile matek nie mogło doczekać powrotu do pracy?
                  Sporo, zwlaszcza te wyksztalcone.
                  >
                  >
              • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 20.05.09, 00:45
                To nie wstyd...to przyjemność. Tylko że większość kobiet woli się
                skupić się na dziecku a większość mężczyzn na pracy
                • six_a Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 20.05.09, 00:57
                  nie za bardzo ja rozumiem te twoje rozterki.
                  przecież można nie mieć dzieci i skupiać się na pracy od rana do wieczora, a
                  nawet przez całą dobę. takie osoby doskonale radzą sobie bez psa, kota i innych
                  obciążeń, więc na cholerę im akurat dziecko, które jest daleko bardziej
                  wymagającym podopiecznym niż powiedzmy kot.
                  • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 22.05.09, 22:55
                    Można, można. Tylko te które skupiają się na dzieciach narzekają i
                    się dziwią że mają mniej niż ci którzy skupiają się na robocie.
                    • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 16:12
                      Zauwazam ze owe dzieci na ktorych skupia sie kobieta ktora rezygnuje na pewien
                      czas ze skupienia sie na robocie maja ojca. I ze ow ojciec rowniez pragnal ich
                      narodzin i czynnie sie do nich przyczynil.
                      Czemu panow ktorzy mimo posiadania dzieci prowadza kawalerski tryb zycia (robota
                      + kumple) i zapominajacych o rodzinie nie nazwiesz po imieniu - wyrodnymi ojcami?
                      • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 19:19
                        Po co kumpli łączysz z robotą? Mówimy o tych co się na robocie
                        skupiają a nie na kumplach. Bo jak zaczniemy sobie kombinacje robić
                        to i znajdziemy takich którzy skupiają się na robocie+dziecko.

                        Mówimy o tym jak jest. Ojcowie generalnie wolą się mniej skupiać na
                        dzieciach, a matki wolą generalnie skupiać się bardziej. A dlaczego
                        tak jest to możemy sobie wymyślać: tatuś nie chce, mamusia nie chce
                        dać tatusiowi, tatuś więcej zarabia więc lepiej żeby mamusia się
                        zajęła itd. Jak chcesz zrzucić całą winę za tą sytuację na karb
                        wyrodnych tatusiów to proszę bardzo.....bo jak zwykle winni są tylko
                        faceci
                        • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 24.05.09, 18:38
                          mijo81 napisał:

                          Ojcowie generalnie wolą się mniej skupiać na
                          > dzieciach, a matki wolą generalnie skupiać się bardziej.
                          Chcesz wiecej stereotypow?
                          Cos ci podrzuce:
                          1. Ojcowie wiecej wymagaja, matki bardziej rozpieszczaja,
                          2. Dziewczynki wola przedmioty humanistyczne, chlopcy matematyke,
                          3. Mezczyzni wola wladze, kobiety sluzbe,
                          4. Mezczyzni mysla, kobiety czuja
                          Chcesz jeszcze?
                          • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 00:12
                            No to walcz z nimi.....tylko pamiętaj...trzeba walczyć zarówno z
                            jedną jak i drugą stroną, bo skupianie się na jednej nic ci nie da.
                            • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 16:02
                              Z kim ja mam wg ciebie walczyc?
                              Bo ja to jesli walcze to nie Z KIMS tylko O COS.
                              • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 26.05.09, 01:39
                                to coś w powietrzu nie wisi
                    • six_a Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 17:27
                      matki, które skupiają się na dzieciach narzekają, że mają mniej(kasy tak?) niż
                      kobiety, które nie mają dzieci? czy możesz mi podać wpis powiedzmy z tego forum,
                      który to dokumentuje?
                      • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 19:22
                        Ja znam to z życia. Jak się poszło na zwolnienia, macierzyńskie,
                        wychowawcze to podwyżki i awanse przeszły koło nosa....a potem
                        wielkie narzekanie.
                        • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 24.05.09, 18:40
                          Moznaby pomyslec ze urodzenie i wychowanie dziecka to jakis babski kaprys a
                          biedny maz musi robic na cudze kaprysy.
                          Ech ty, "obronco zycia poczetego"...
                          • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 00:23
                            To nie kaprys, to wybór.

                            Fajny przykład z życia. W poprzedniej robocie były dwie panie, coś
                            jakby na stanowiskach zastępcy kierownika. Kierownik się wyniósł.
                            Powstał wakat. Do stołka naturalnymi pretendentkami były te dwie
                            panie - na równym poziomie. Dyrek powinien mieć zgryza....ale nie
                            miał...bo jedna z nich siedziała od pół roku na chorobowym-ciążowym.
                            Zgadnij która stołek dostała.

                            Ciąża, macierzyństwo to nic złego, ale zazwyczaj kosztuje trochę
                            tych podwyzek, awansów itp.
                            • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 16:11
                              Ciaza jest wyborem rowniez ojca dziecka.
                              Uwazam ze ojciec tez powinien wziac na siebie czesc kosztow swojego wyboru.
                              • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 26.05.09, 01:42
                                Tobie nie chodzi tylko o część....
                • naciete_krocze Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 22.05.09, 09:51
                  mijo81 napisał:

                  > To nie wstyd...to przyjemność. Tylko że większość kobiet woli się
                  > skupić się na dziecku a większość mężczyzn na pracy

                  Dokładnie.
                  Tylko jak matka się skupia na dziecku to ok,ale jak facet skupia się na pracy to
                  już szowinizm :)
                  • mijo81 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 19:25
                    Wg feministek pokroju z tego forum to tak. Ale większośc kobiet to
                    nie feministki pokroju z tego forum.
              • dzikowy Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 22.05.09, 22:31
                Dla
                > prawdziwego mezczyzny opieka nad niemowlakiem nie jest wstydem.

                Wot i kanon prawdziwnego chłopa sobie umyśliła. Żeby było zgodnie z logiką
                następnym razem napisz:
                W moim prywatnym odczuciu dla prawdziwego mezczyzny opieka nad
                niemowlakiem nie jest wstydem.

                Inaczej znajdę JEDEN przypadek zawstydzonego tatuśka i okaże się, że
                bzdury piszesz.
                • easz Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 01:56
                  dzikowy napisał:

                  > > Dla prawdziwego mezczyzny opieka nad niemowlakiem nie jest
                  > > wstydem.
                  >
                  > Wot i kanon prawdziwnego chłopa sobie umyśliła. Żeby było zgodnie
                  > z logiką następnym razem napisz:
                  > W moim prywatnym odczuciu dla prawdziwego mezczyzny opieka
                  > nad niemowlakiem nie jest wstydem.
                  >
                  > Inaczej znajdę JEDEN przypadek zawstydzonego tatuśka i
                  > okaże się, że bzdury piszesz.

                  Kiedy nie zrozumiałeś chyba. Dziewczyna nie myślała raczej o
                  facetach, tylko właśnie o ich postrzeganiu przez otoczenie. No
                  powiedz sam, jest wstydem?
                  • dzikowy Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 06:27
                    Z jednej strony nie powinno być, z drugiej wstyd czy obrzydzenie są odczuciami
                    subiektywnymi, więc może być. Tym samym zdanie jest błędne.
                • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 16:17
                  Ktos sie wstydzi bycia ojcem?
                  No chyba ze spieprzyl jak zajac gdy jego "wielka milosc po wiecznosc" pokazala
                  mu dwie kreski na tescie...
                  • dzikowy Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 00:25
                    Jeżeli wykluczasz taką możliwość to nie ma o czym mówić. Wydziedziczenia
                    wynikały/-ją z dumy oczywiście.
                  • dzikowy Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 10:32
                    Też może tak być, jednak ponieważ nie możesz wykluczyć istnienia choćby jednego
                    takiego przypadku, to Twoja teza jest bezwartościowa.
                    • six_a Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 25.05.09, 12:22
                      to wyjątki już reguł nie potwierdzają?
                      jeja, to wszystkie tezy i badania naukowe potwierdzające te tezy szlag trafił w
                      tym momencie?
                      zgroza :)
            • naciete_krocze Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 22.05.09, 09:50
              mijo81 napisał:

              > Znajdź mi matkę która po porodzie odda dziecko pod opiekę tatusiowi
              > a sama pójdzie do roboty

              Nie znam ani jednego takiego przypadku.
              Znam odwrotne przypadki-matka planowała zaraz po porodzie wrócić do świetnie płatnej pracy,ale na widok Tomusia/Nikolki/Stasia
              mózg zalał jej się budyniem hormonalnym i już trzy lata siedzi na macierzyńskim,a tatuś jak zwykle tyra na to wszystko.
              • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 23.05.09, 16:21
                Tomus/Nikolka/Stas jest rowniez dzieckiem tatusia.
                • sabinac-0 Re: Bo jak zostaną po godzinach to dzieckiem zajm 24.05.09, 18:50
                  Jesli zas tatus liczyl na to ze przedluzy rod i bedzie chodzil w chwale ojca
                  rodziny a zonka zajmie sie domem i potomstwem i jeszcze pojdzie do roboty i
                  wszystkich utrzyma i moze jeszcze bedzie w nocy mistrzynia kamasutry to chyba
                  nieco przesadzil z oczekiwaniami.
    • easz Re: Firmy przyjazne matkom 21.05.09, 23:06
      mijo81 napisał:

      Woli, czy musi? Bo nikt za nią nie zrobi i ona dobrze o tym wie,
      dzieciaki by żywcem psy zjadły a dom się zawalił. Znam z widzenia
      młodych małżonków, którzy tylko patrzą, gdzie by tu na spotkanko
      biznesowe się urwać nawet o 22, byle tylko z bachorem
      rozwrzeszczanym z własnych w końcu lędźwi pod jednym dachem nie
      przebywać, to dobre dla bab, a chciała baba dzieciaka, to niech się
      zajmuje, jam do wyższych celów stworzon, żłopania piwa pt.
      bizneslunch.

      A do głowy nie przyszło, że jeśli te panie tak do domu gnają, to
      jeszcze nie znaczy, że same tam wysiadują, że mężów i ojców ich
      dzieci tam w tym czasie nie ma? Są tacy ludzie, co lubią być
      rodziną razem
      , razem spędzać czas, zajmować się dziećmi razem,
      wspólnie gotować, odpoczywać itd., wspierać się. Ty tylko szukasz
      konfliktu i widzisz wojnę. Czas odrobić lekcje z feminizmu.
      • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 22.05.09, 23:07
        Feminizm to walka...ze wszystkimi..nawet z tymi dla których niby
        walczy. Konflikty i wojna to wasza specjalność.

        Woli czy musi?
        Niewolnictwo się skończyło. Każdy ma prawo wyboru. Jak ktoś np. chce
        pracować to niech się nie dziwi że 'musi' codziennie o siódmej rano
        wstawać.
        • sabinac-0 Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 16:31
          mijo81 napisał:

          > Feminizm to walka...ze wszystkimi..nawet z tymi dla których niby
          > walczy.
          Piszesz to w oparciu o jakies zrodla czy to twoje widzimisie?
          Konflikty i wojna to wasza specjalność.
          Czyja, znaczy sie? Wszystkich ktorzy osmielaja sie myslec inaczej niz ty?

          >
          > Woli czy musi?
          > Niewolnictwo się skończyło. Każdy ma prawo wyboru. Jak ktoś np. chce
          > pracować to niech się nie dziwi że 'musi' codziennie o siódmej rano
          > wstawać.
          No wlasnie feminizm zabiega o to by kobiety czesciej mogly robic to co wola a
          nie to co narzucaja im inni powolujac sie na tzw. nature i tradycje.
          Tyle ze wtedy mezczyzni czasem musieliby zrezygnowac z tego co "wola" i cos
          "musiec". Niby to tylko rownowaga ale nikt nie chce zrezygnowac z przywilejow.
          Stad biora sie takie agresywne reakcje jak twoje m.in.
          • mijo81 Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 19:49
            No właśnie i tu jest problem. Feminizm chce żeby kobiety mogły
            więcej ale tylko poprzez to żeby faceci mieli mniej. Innej drogi nie
            widzi. A przecież jak któraś nie chce męczyć się bachorami to niech
            po prostu zrezygnuje z macierzyństwa a nie szukać faceta który sam
            się nimi zajmie.

            Wy nie występujecie w imieniu wszystkich kobiet ale w imieniu
            własnym......wsyatrczy poptrzeć na wasze poparcie.
    • radababa Re: Firmy przyjazne matkom 23.05.09, 19:09
      Jestem samotną matką i właśnie niedawno natknęłam się na świetny portal który
      nas "jednoczy" :) na naspolke.pl można umówić się z innymi matkami tudzież
      ojcami na wspólne zabawy czy spacery w parku. Ja już uskuteczniłam jedno takie
      spotkanie [malowanie kredą na polach mokotowskich] i bardzo sobie chwalę i
      polecam!! :)
      buziaki dla mam-feministko-aktywistek!
    • madzioreck Re: Firmy przyjazne matkom 01.06.09, 20:30
      Z tego, co obserwuję u siebie w pracy, firma przyjazna mamie to ściema,
      niestety. Nie dziwię się, ze ktoś woli gorzej płatną... Moja firma szczyci się
      tytułem pracodawcy roku i firmy przyjaznej mamie, a to wszystko g... prawda.
      Przykład? Proszę:

      1. Dziewczyna ma dziecko 3 latka, jako matki wychowującej się dzieckiem do lat 4
      nie można jej delegować bez jej zgody poza stałe miejsce pracy. Więc co robi
      moja przyjazna mamie firma? Gdy spanikowana dziewczyna dzwoni do kadr, informują
      ją grzecznie, że owszem, nie mogą jej przenieść, ale mogą wypowiedzieć jej umowę
      o pracę, a w zamian za to dać nową, z nowym stałym miejscem pracy.
      Albo co za problem zmusić matkę do podpisania oświadczenia, że _wyraża_zgodę_ na
      zostawanie po godzinach, delegowanie do pracy w innej placówce, na drugim końcu
      miasta itp.
      Ściema to wszystko.
Pełna wersja