I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kryzys

25.05.09, 21:53
Nowa
teoria spiskowa


Newton Emerson, publicysta "Irish Times", czterdziestoparolatek:

Rozrzutność kobiet - jedna z przyczyn recesji. To kobiety w większości
małżeństw decydują o wydatkach. W odróżnieniu od mężczyzn nie znoszą
oszczędzać i chodzą na zakupy dużo częściej, niż mężczyźni, szaleje w nich
wtedy hormon estrogenu. Kobiety były wiodącą siłą pchającą Irlandię ku
upadkowi. Jestem zdania, że zwolnienie kobiet z pracy mogłoby złagodzić efekty
recesji. Zmniejszy to ich apetyt na wydatki, a mężczyzna zyska pracę, dzięki
której utrzyma rodzinę. I to on w końcu odzyska portfel.

--

Wszystko mi opadło, gdy przeczytałam te brednie.
    • bene_gesserit Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 25.05.09, 22:00
      40 lat temu mówiono, że zwiększenie kobietom dostępu do pracy
      zabierze pracę mężczyznom. I że będzie to miało skutek
      antyrodzinny. Dlaczego daliśmy kobietom pracować? Dlaczego wszyscy
      prócz Emersona nadal boją się wyciągnąć ten argument? Może nie
      doszłoby do recesji. Jestem bezrobotny i zależny od żony, która
      pracuje w sektorze publicznym. Zajęła moje miejsce i jest zbyt
      zajęta, by zajmować się mną.
      Mniam, mniam, mniam.

      Moze w ramach uzdrawiania gospodarki mezczyzni zrezygnuja z pracy,
      zajma sie domowym budzetem, opieka nad dziecmi i domem, a kobiety
      rusza budowac nowy kapitalizm?
      • easz Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 25.05.09, 22:18
        Ee? A ja słyszałam, że tylko kupowaniekupowanie nas dziś uratuje i
        wyciągnie z kryzysu.
        • bene_gesserit Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 25.05.09, 22:19

          A ja poczekam na genialny artykul z teza 'wszystkiemu winne
          parszywe matki wspolczesnych kapitalistow, to one ich zle
          wychowaly'.
          • bruford Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 10:40
            Powinnaś , w ramach terapii , przeczytać felieton Środy w którym
            etyczka i feministka prorokuje wstecznie ,że kryzysu z pewnością by
            nie było gdyby zarządzały kobiety :))
            • easz Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 11:23
              Ale tego nie wiesz na pewno, skoro nie zarządzały;)
              • bruford Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 11:31
                Ale za to odróżniam wiedzę od spekulacji ;)
                • easz Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 11:36
                  bruford napisał:

                  > Ale za to odróżniam wiedzę od spekulacji ;)

                  Co nie zmienia faktu;)
                  • bruford Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 11:40
                    Faktu ,że takie spekulacje zdradzają akcenty mizoandryczne? .Nie ,
                    nie zmieniają:)
                    • easz Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 12:20
                      bruford napisał:

                      > Faktu ,że takie spekulacje zdradzają akcenty mizoandryczne? .Nie ,
                      > nie zmieniają:)

                      Faktu, że skoro nie wiemy, co by było gdyby, bo się nie mieliśmy okazji o tym
                      przekonać, to nie wiemy, jak by było, czyli mogłoby być tak samo, gorzej lub
                      lepiej. A mi chodziło o to ostatnie, fakt, ale z m. nie ma to nic wspólnego. No
                      bo jeśli ma, tzn. że lepszość czyichś rządów świadczy o jego lepszości, a kogo
                      innego gorszości?
                      • dzikowy Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 12:59
                        Czyli przyznajesz, że Środa pieprzy farmazony pozbawione jakiejkolwiek podstawy
                        w rzeczywistości na podstawie własnych mizoandrycznych przekonań.
                        • easz Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 14:36
                          dzikowy napisał:

                          > Czyli przyznajesz, że Środa pieprzy farmazony pozbawione jakiejkolwiek
                          podstawy w rzeczywistości na podstawie własnych mizoandrycznych przekonań.

                          Gdzie? co? jak?
                          Tak w ogóle? Ale dlaczego akurat Środa?
                          Ok, mniemam, że teoretyzuje, ew. spekuluje, jak powiedział forumowicz.
                    • znana.jako.ggigus no a ja czytalam, ze 26.05.09, 12:27
                      kryzysu -byc moze - by nie bylo, gdybywiecej kobiet bylo szefami. Bo one nie
                      maja problemu z testosteronem, nie maja sklonnosci tak czestej do ryzyka, nie sa
                      od lat wychowywane, ze JA i MOJE potrzeby, a rezsta parobasy won, ze kobiety
                      jednym slowem maja lepsze soft skills.
                      • bruford Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 12:43
                        Lepsze "soft skills" , nie mają problemów z testostreonem.....:)))
                        Jaaasne.
                      • takete_malouma Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 12:54
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > nie sa od lat wychowywane, ze JA i MOJE potrzeby,

                        Jest dokładnie odwrotnie.
                        • takete_malouma Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 12:57
                          takete_malouma napisał:

                          > > nie sa od lat wychowywane, ze JA i MOJE potrzeby,
                          >
                          > Jest dokładnie odwrotnie.

                          Tzn. kobiety SĄ od lat wychowywane "ze JA i MOJE potrzeby", natomiast chłopcy są od małego wdrażani do akceptowania własnej strwonności.
                          • bene_gesserit Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 14:41

                            I co maluma? Strwonniles sie juz jakos? Czy na razie akceptujesz
                            swoja strwonnosc teoretycznie?
                            • takete_malouma Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 16:22
                              bene_gesserit napisała:

                              > I co maluma? Strwonniles sie juz jakos? Czy na razie
                              > akceptujesz swoja strwonnosc teoretycznie?

                              To nie jest argument i świetnie o tym wiesz.
                              • bene_gesserit Re: no a ja czytalam, ze 26.05.09, 16:32

                                To nie mial byc argument, tylko proba osadzenia twojego dobrego
                                samopoczucia ofiary w kontekscie.
                                • easz Re: no a ja czytalam, ze 28.05.09, 00:43
                                  bene_gesserit napisała:

                                  > To nie mial byc argument, tylko proba osadzenia twojego dobrego
                                  > samopoczucia ofiary w kontekscie.

                                  To mi przypomniało litost, o której pisał Kundera, tylko
                                  teraz już nie kojarzę, czy to Takete ją niby czuje, czy my niby w
                                  stosunku do niego mamy czuć. Uczucie np. w sytuacji, kiedy ktoś na
                                  złość komuś, 'za karę', skacze z okna, cóż że sam zginie, ale co
                                  jego to jego.
                                  • bene_gesserit Re: no a ja czytalam, ze 28.05.09, 11:09

                                    A bo to jest bardzo ciekawe, co za feminizmem/maskulizmem stoi.
                                    Szczuka np swego czasu w wywiadzie dla WO lekkim tonem zauwazala,
                                    ze wiele jej znajomych feministek mialo - jak ona - niefajne relacje
                                    (albo zadnych) z ojcem. Byloby ciekawie, co powoduje
                                    antyfeministami albo maskulistami. Nawet z z rownie amatorskiej co
                                    Szczuki perspektywy.
                                    Ta litost, to tak na moje oko, dzialanie 'zamrozonego' w
                                    pewnym stanie czy emocji Wewnetrznego Dziecka, ktore desperacko
                                    domaga sie uwagi.
                                    • easz Re: no a ja czytalam, ze 31.05.09, 00:37
                                      bene_gesserit napisała:

                                      > A bo to jest bardzo ciekawe, co za feminizmem/maskulizmem stoi.
                                      > Szczuka np swego czasu w wywiadzie dla WO lekkim tonem zauwazala,
                                      > ze wiele jej znajomych feministek mialo - jak ona - niefajne
                                      > relacje (albo zadnych) z ojcem. Byloby ciekawie, co powoduje
                                      > antyfeministami albo maskulistami. Nawet z z rownie amatorskiej co
                                      > Szczuki perspektywy.

                                      Co powoduje m.in., co m.in. stoi. Nie generalizujmy.

                                      Antyfeminiści - dbanie o własne interesy - dobrze lub źle pojęte
                                      dbanie, strach, nienawiść. A tych powody? Rzeka? Faktyczne i nie.
                                      Może ktoś doda coś jeszcze. Chyba nie dążenie do równouprawnienia?

                                      > Ta litost, to tak na moje oko, dzialanie 'zamrozonego' w
                                      > pewnym stanie czy emocji Wewnetrznego Dziecka, ktore desperacko
                                      > domaga sie uwagi.

                                      Pewnie tak. A mi ta desperacja przypomina aż wściekliznę.
                                      • bene_gesserit Re: no a ja czytalam, ze 31.05.09, 00:53
                                        easz napisała:

                                        > Co powoduje m.in., co m.in. stoi. Nie generalizujmy.

                                        O zesz, przeciez napisalam, ze z rownie amatorskiej perspektywy, to
                                        sie chyba rozumie samo przez sie. Nie badzmy bardziej papiescy od
                                        B16 :)

                                        > Pewnie tak. A mi ta desperacja przypomina aż wściekliznę.

                                        Jesli pod spodem jest wielki bol, strach i samotnosc, to nic
                                        dziwnego.
                                        • easz Re: no a ja czytalam, ze 31.05.09, 01:29
                                          bene_gesserit napisała:

                                          > easz napisała:
                                          >
                                          > > Co powoduje m.in., co m.in. stoi. Nie generalizujmy.
                                          >
                                          > O zesz, przeciez napisalam, ze z rownie amatorskiej perspektywy,
                                          > to sie chyba rozumie samo przez sie. Nie badzmy bardziej papiescy
                                          > od B16 :)

                                          A kuźwa właśnie że bądźmy, a co:) Amatorska perspektywa i
                                          niegeneralizowanie to też nie to samo;) Ja tam jestem amatorka
                                          pierwszej i drugiej wody.
                                          A Kaziuta nie nadyma się w WO, bo widocznie ma świadomość, że to
                                          tylko WO. Taki np. Zaremba troszkę się zagapił, że udzielał wywiadu
                                          na poziom Gali, czy czegoś;)'

                                          > > Pewnie tak. A mi ta desperacja przypomina aż wściekliznę.
                                          >
                                          > Jesli pod spodem jest wielki bol, strach i samotnosc, to nic
                                          > dziwnego.

                                          Ha! Właściwie to wściekliznę w sensie nienawiść. Co na to powiesz?
                                    • takete_malouma Re: no a ja czytalam, ze 03.06.09, 23:57
                                      bene_gesserit napisała:

                                      > Ta litost, to tak na moje oko, dzialanie 'zamrozonego'
                                      > w pewnym stanie czy emocji Wewnetrznego Dziecka, ktore
                                      > desperacko domaga sie uwagi.

                                      To dziecko was pokona, więc pocieszajcie się pseudopsychoanalizą, póki możecie.
                                      • bene_gesserit Re: no a ja czytalam, ze 04.06.09, 00:39

                                        Zycie w Blekitnym Zamku albo innym lalanadzie jest urocze u
                                        nastolatka, ale obserwowane u starego konia budzi wspolczucie,
                                        jesli nie litosc.
                                        • takete_malouma Re: no a ja czytalam, ze 06.06.09, 01:41
                                          bene_gesserit napisała:

                                          > Zycie w Blekitnym Zamku albo innym lalanadzie jest urocze u
                                          > nastolatka, ale obserwowane u starego konia budzi wspolczucie,
                                          > jesli nie litosc.

                                          Ta uwaga byłaby celna i bolesna, gdybyś miała choć odrobinę racji.
                      • corgan1 powinniśmy przeprosić za testosteron? 27.05.09, 02:56
                        > Bo one nie maja problemu z testosteronem
                        Coś w stylu "Oskarżam Cię o łez strumienie" jak kiedyś uzewnętrzniała w swoim
                        utworze artystka Kayah?

                        Za to kobiety mają problem z estrogenem.

                        > nie maja skłonności tak częstej do ryzyka
                        Przez to np. zakładają mniej firm niż faceci, rzadziej zmieniają pracę...
                        dlatego cała wynalazczość i inżynieria oparte są na facetach itp.

                        > nie są od lat wychowywane, ze JA i MOJE potrzeby
                        Żartujesz, prawda?

                        > maja lepsze soft skills
                        Poproszę o dowód. :)
    • takete_malouma Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 12:48
      kontodopisanianaforum napisała:

      > Newton Emerson, publicysta "Irish Times", czterdziestoparolatek:
      > Rozrzutność kobiet - jedna z przyczyn recesji. To kobiety w
      > większości małżeństw decydują o wydatkach. W odróżnieniu
      > od mężczyzn nie znoszą oszczędzać i chodzą na zakupy dużo
      > częściej, niż mężczyźni, szaleje w nich wtedy hormon
      > estrogenu. Kobiety były wiodącą siłą pchającą Irlandię
      > ku upadkowi. Jestem zdania, że zwolnienie kobiet z pracy
      > mogłoby złagodzić efekty recesji. Zmniejszy to ich apetyt
      > na wydatki, a mężczyzna zyska pracę, dzięki której utrzyma
      > rodzinę. I to on w końcu odzyska portfel.

      Gdzie tu teoria spiskowa? Teoria owszem, ale niczego spiskowego w niej nie widzę. Gość się zagalopował we wnioskach i jeszcze dalej w receptach, ale czy to cię tak oburza, czy może sam fakt, że ktoś ośmielił się zasugerować, że kobiety, które stanowią 51% społeczeństwa, mogą ponosić choć odrobinę więcej niż 0,0000000000% odpowiedzialności za kryzys?
      • six_a Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 12:59
        od mogą ponosić do spowodowały kryzys jest daleka droga.

        tekst jest po prostu głupi niemożebnie.

        poza tym, jak się chce ciągnąć wnioski, przydałyby się statystyki, kto bierze
        kredyty, jaki jest cel zadłużania się, kto częściej popada w nędzę i tak dalej,
        a nie jakieś plotkarskie opowieści kto i na co wydaje.
        każda teoria dobra, jak wygodna: raz się twierdzi, że kobiety zarabiają tylko
        "na waciki", a poza tym i tak siedzą na zwolnieniu więc co to w ogóle za praca.
        innym razem się twierdzi, że dorwały się do pracy, odbierając mężczyznom stołki
        wraz z portfelami i jeszcze spowodowały kryzys.
        eee tam, szkoda nawet komentować.
        • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 14:17
          w zasadach tworzenia reklamy jest jeden pewnik

          chcesz sprzedać produkt kobiecie zagraj na jej kompleksach
          "czujesz się tak staro, masz straszne kurze łapki na twarzy, twoja sukienka
          wygląda po dwóch praniach jak szmata ... kup krem, make up, czy nowy proszek"

          chcąc sprzedać mężczyźnie zagraj na jego marzeniach
          " powiew morskiego wiatru niczym huragan rzuci wszystkie kobiety w twoje
          ramiona" jak kupisz nowe perfumy

          tego chyba nie zaprzeczysz
          • six_a Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 14:21
            chyba muszę stwierdzić, że pierwsze jest marzeniem w takim samym stopniu, jak
            drugie kompleksem.
            • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 14:59
              aby wcisnąć skutecznie coś kobiecie musisz ją zdołować
              mężczyźnie wzbudzić w nim entuzjazm

              między dolowaniem, a budowaniem człowieka jest wyraźna różnica
              • bene_gesserit Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:04

                Aeli, to nie jest portal literacki.
                :)))
                • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:14
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > Aeli, to nie jest portal literacki.
                  > :)))
                  >
                  >
                  przecież nie publikuję tu opowiadań, ani esejów.
                  • bene_gesserit Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:21

                    Nie, tylko 'blyskotliwe' zlote mysli bez cienia argumentu.
                    • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:52
                      toczy coś jest złota myślą czy nie
                      zależy wyłącznie od pozycji, która zajmujesz
                      • six_a Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 16:14
                        chyba musisz jaki esej dziś uskutecznić, bo myśli kipią, jeszcze się kuchenka
                        zaleje i klops
                        albo tatar
                        :)
                        • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 16:24
                          raczej pasztet

                          z marchewek
              • six_a Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:19
                reklamodawca ma w dupie budowanie Twojego dobrego samopoczucia prawdę rzekłszy,
                ale chętnie wyciągnie Twoje pieniądze.
                • aelithe Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:40
                  pequnia non olet
                  ale skoro działa
        • policjawkrainieczarow Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:53
          dorwaly sie do stolkow i portfeli, wydaja wszystko na waciki, czym spowodowaly
          kryzys we wszystkich branzach z wyjatkiem wacikowej.
    • margot_may Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:03
      Bo jak wiadomo trzymanie pieniędzy w skarpecie i nie kupowanie niczego broń
      boże, to świetny sposób na rozwój gospodarki. Skoro takie właśnie cechy mają
      Irlandczycy to ja się dziwię skąd w Irlandii był taki wzrost gospodarczy?
      Wszystko kobiety załatwiły znaczy się.
      • bene_gesserit Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:04

        Margot, myslisz ze jest sens dyskusji z tezami artykulu?
        • kocia_noga Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:44

          W artykule są głosy różne, poszukiwacze sprawców kryzysu znajdują
          ich w sobie albo u bliźnich swoich, natomiast tytuł i pierwsze
          przykłady (mało kto czyta do końca) są specyficznie skombinowane i
          jak padną na podatny grunt, to wzmacniają antykobiece nastawienie.
          • policjawkrainieczarow Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 15:56
            dokladnie, kobiet w tym art. to bylo moze ze 30% (tyljo na pierwszej stronie).
            IMO redaktor nie przeczytawszy nic poza pierwszym akapitem napisal naglowek, a
            naczelny nei przeczytawszy w ogole uznal, ze naglowek niezly, bo prowokuje, i
            tak puscil. Spiskowej teorii bym nie dokladala, tylko zwykla redaktorska
            niechlujnosc i nieuczciwosc.
            • kocia_noga Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 16:00

              Pewnie tak, tzn wzięłam pod uwagę że tytuł prowokujący winien być, a
              nie przyszło mi do głowy że Redachtór może nieprzeczytać, ech.
    • piekielnica1 Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 17:51
      > Rozrzutność kobiet - jedna z przyczyn recesji. To kobiety w
      > większości małżeństw decydują o wydatkach.

      Wszystko jasne, gdyby te produkty, ktorych kobiety nie kupily
      pozostaly w magazynach fabrycznych, albo by ich nie wyprodukowano to
      kryzysu by nie bylo. Nobel z ekonomii.
    • black-emissary Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 20:01
      Artykuł ma głupi (czy może celowo prowokacyjny) tytuł i wstęp, natomiast w samym
      tekście równie wiele przykładów niefrasobliwych zachowań obydwu płci.
      Sumarycznie panie wypadają lepiej - panowie jadą po stereotypach (estrogenowy
      zakupoholizm) czy wylewają swoje żale (żona mi posadę zabrała), panie wskazują
      fakty (przewaga mężczyzn na stanowiskach) i częściej dostrzegają własną winę.
      "Damski" kredyt na torebkę jest równie durny jak "męski" na plazmę.
    • ja.sinner Re: I wszystko jasne - to kobiety spowodowały kry 26.05.09, 20:58
      Dlaczego daliśmy kobietom pracować?

      Tom Farrell ze Swords koło Dublina, bezrobotny księgowy, 58 lat

      40 lat temu mówiono, że zwiększenie kobietom dostępu do pracy
      zabierze pracę mężczyznom. I że będzie to miało skutek antyrodzinny.
      Dlaczego daliśmy kobietom pracować? Dlaczego wszyscy prócz Emersona
      nadal boją się wyciągnąć ten argument? Może nie doszłoby do recesji.
      Jestem bezrobotny i zależny od żony, która pracuje w sektorze
      publicznym. Zajęła moje miejsce i jest zbyt zajęta, by zajmować się
      mną



      I tu go boli, bezrobotny i nie ma sie nim kto zajmowac, biedactwo

      Niewatpliwie do Wielkiego Kryzysu w 1929 r kobiety takze sie
      przyczynily, bo byly darmozjadami na utrzymaniu mezow?
    • corgan1 na manifie widziałem tablice "to jest ICH kryzys" 27.05.09, 04:00
      ICH czyli nas - facetów. Wzruszające.

      Można oczywiście domniemywać, że finansiści to pewnie homoseksualiści czyli
      nieżonaci, nie związani z żadnymi babami znaczy - żadne kobiety na ich bogactwie
      nie skorzystały ani kapkę... ale to chyba nie jest prawda? :)

      Ale jak się nosi tabliczki tabliczki "to jest ICH kryzys", jak np. w TVN24
      niezawodna w tej materii etyczka Magdalena Środa również oskarża mężczyzn o
      kryzys no to nie dziwne że pojawiają się poglądy przeciwne. Przecież faceci nie
      będą, nawet nie powinni siedzieć cicho.

      Magdalena Środa pisze:
      www.feminoteka.pl/print.php?type=N&item_id=4781
      "# Feministka ma jakieś pomysły na lekarstwo na kryzys gospodarczy?

      # Magdalena Środa: Kryzys odsłonił w jak bardzo patriarchalny sposób jest
      skonstruowana Europa. Obecny kryzys jest kryzysem, który najbardziej dotknie
      mężczyzn, bo to oni dominują w najważniejszych sektorach gospodarki takich jak
      finanse, motoryzacja, budownictwo i to męski sposób zarządzania, nastawiony na
      szybki zysk i wysoką konkurencyjność spowodował załamanie gospodarki. Moim
      zdaniem gdyby w sektorach tych było więcej kobiet, więcej kobiecego sposobu
      zarządzania, do kryzysu by nie doszło. W Europie prowadzi się obecnie wiele
      dyskusji związanych z płciowym postrzeganiem gospodarki, kryzysu i jego
      konsekwencji.

      Poważne pismo, jakim jest "Financial Times", skomentowało kryzys w Islandii
      uwagą, że gdyby w finansach dominowały kobiety, do kryzysu mogłoby nie dojść.
      Warto zwrócić uwagę, że w życiu codziennym kobiety znacznie bardziej rozsądnie
      podchodzą do kredytów, biorą je z reguły wtedy, gdy są pewne, że mogą je
      spłacić. Patriarchalna gospodarka wspiera się na patriarchalnej polityce, gdzie
      rządzą mężczyźni, to jest szczególnie widoczne w Polsce."


      > Rozrzutność kobiet - jedna z przyczyn recesji. To kobiety w
      > większości małżeństw decydują o wydatkach. W odróżnieniu od
      > mężczyzn nie znoszą oszczędzać i chodzą na zakupy dużo częściej,
      > niż mężczyźni, szaleje w nich wtedy hormon estrogenu. Kobiety były
      > wiodącą siłą pchającą Irlandię ku upadkowi.

      Przyczyny kryzysu - cokolwiek dyskusyjne.

      > Jestem zdania, że zwolnienie kobiet z pracy mogłoby złagodzić
      > efekty recesji. Zmniejszy to ich apetyt na wydatki, a mężczyzna
      > zyska pracę, dzięki której utrzyma rodzinę. I to on w końcu odzyska
      > portfel.

      Środki zaradcze - kompletne nieporozumienie. To Afganistan ver 2.0 i rozpaczliwa
      obrona utraconych pozycji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja