bene_gesserit
09.06.09, 14:19
Guardian o starzejacych sie kobietach:
Niektóre z najpiękniejszych na świecie gwiazd po pięćdziesiątce
zwracają się publicznie do kobiet, żeby przestały walczyć o wieczną
młodość. Takie sławy jak Isabella Rossellini, Jane Fonda i Gloria
Steinem zainspirowały się nową książką zatytułowaną ”50 Is the New
Fifty” (”50 to nowa pięćdziesiątka”) autorstwa Suzanne Braun
Levine, założycielki i byłej redaktorki naczelnej ”Ms”,
przełomowego czasopisma feministycznego. Fonda mówi o książce, że
jest ”użyteczna, pocieszająca i mądra”.
(...)
Do autorki dołączą w Nowym Jorku Rossellini i Steinem, żeby
porozmawiać o jej książce. - Ten szczery i dający siłę tytuł jest
antidotum na wszystkie te kremy przeciwzmarszczkowe i ponure wizje
życia po pięćdziesiątce – mówi Rossellini, którą zwolniono ze
stanowiska rzeczniczki prasowej firmy Lancôme w roku 1995, wkrótce
po 40 urodzinach, ponieważ menedżerowie uznali, że jest za stara. -
Ta książka wyjaśnia, dlaczego dla mnie i dla tak wielu innych
kobiet ten okres okazał się najbardziej wolnym, twórczym i
satysfakcjonującym czasem w życiu – dodaje.
Taa.
I dalej:
Steinem, autorka ”Doing Sixty and Seventy” (”Sześćdziesiątka,
siedemdziesiątka”), książki o stereotypach związanych ze starzeniem
się i o nieoczekiwanym wyzwoleniu, które przynosi wiek, określiła
książkę Levine jako okrzyk bojowy. - Koniec z udawaną młodością! -
mówi. - Suzanne pokazała nam mądrość i radość, które płyną z życia
we własnej teraźniejszości. Dla kobiet, które zmuszane były do
przeżywania w kółko przeszłości, ta książka jest pierwszym
prawdziwym wyzwoleniem do własnego wieku.
- Jeśli każda z nas przestanie ukrywać ile ma lat, wyzwolimy
przyszłość dla wszystkich – mówi Levine. - Susan Sarandon (po
sześćdziesiątce) jest jedną z najseksowniejszych aktorek na
świecie; nikt by jej nie pomylił z trzydziestolatką. Albo 63-letnia
Helen Mirren, która jest uosobieniem dojrzałości, i której zdjęcia
w bikini zrobiły kilka miesięcy temu wrażenie na wielu z nas.
Madonna, która nieustannie wynajduje siebie na nowo, właśnie
skończyła 50 lat. Budując i wzmacniając swoje ciało upodabnia się
trochę do androida, ale nie ukrywa swojego wieku.
tinyurl.com/mywqf2
Po prostu swietnie, ze cos takiego zaczyna sie dziac.
Byc moze za 15-20 lat takie myslenie pojawi sie i u nas, hohoho.
Szkoda tylko, ze ikonami tego nowego trendu zostaja kobiety, ktore
z zadnej strony nie wygladaja na swoje lata, bo sa po prostu na to
zbyt bogate. Ile z czytelniczek ich ksiazek stac na wyglad Jane
Fondy po 70tce? Jak Jane Fonda, ktora zainwestowala w swoj wyglad
jak sadze setki tysiecy dolarow moze opowiadac o samoakceptacji?
Z wierzchu lukier, w srodku smierdzi mi hipokryzja.