Bilska o feminizmie.

09.07.09, 04:32
Bilska potępia spryt. A sprytem nazywa zorganizowanie Kongresu kobiet. Bo tak
sprytnie został zorganizowany, że wzięły w nim udział celebryty różne. A
feministki już nie są wrzeszczącymi babochłopami, skutek sprytnego PR.
www.rp.pl/artykul/2,331205_Bilska__Feminizm_salonowy.html
Narzeka, że feministki zajmują się ciągle tymi samymi problemami: "aborcja,
przemoc, in vitro, prawa homoseksualistów do związków partnerskich."

Potępia feminizm ofiarny, gdzie kobiety kreują się na ofiary (wrzaskliwy
owłosiony babochłop? to ta ofiara?), potępia ten "sprytny", gdzie się sprytnie
organizują już nie jak ofiary. To nie wiem jaki jej pasuje? Pewnie żaden, bo
jest znudzona. W takiej sytuacji najlepiej niech po prostu leży i pachnie.



    • benek231 Re: Bilska o feminizmie. 09.07.09, 06:42

      Po Kongresie łatwiej za to promować je w mediach i wśród polityków, którzy mają
      poprzeć:

      + utworzenie niezależnego, wybieralnego przez Sejm, urzędu rzeczniczki do spraw
      kobiet i równości

      + wprowadzenie do ordynacji wyborczej systemu parytetowego (50 proc. kandydatów
      i kandydatek) obowiązującego na listach wyborczych w wyborach wszystkich
      szczebli wraz z sankcją zabraniającą rejestracji listy, na której zasada ta nie
      jest przestrzegana, a także wprowadzenie zasady naprzemiennego umieszczania
      kobiet i mężczyzn na listach wyborczych.
      =====
      I to jest to co istotne. Wypocinami pani bilskiej mozna sie podetrzec, jak ktos
      sie nie brzydzi.

      Bilska jest Moher koscielny i na te melodie pisuje...
      • takete_malouma Re: Bilska o feminizmie. 10.07.09, 00:41
        benek231 napisał:

        > + utworzenie niezależnego, wybieralnego przez Sejm,
        > urzędu rzeczniczki do spraw kobiet i równości

        Nawet pobieżne spojrzenie na wskaźniki, które są holistycznymi miarami jakości życia (oczekiwana długość życia, wskaźnik samobójstw, wskaźnik wyższego wykształcenia) pokazują, że powszechny polityczny odruch utożsamiania "spraw kobiet" i "spraw równości" domaga się krytyki, mówiąc delikatnie.

        Jednym z instrumentów tej krytyki jest tzw. próg Zubaty'ego. Chodzi o proste pytanie, zadane tobie (tak tobie, który/a to czytasz):

        ILE?

        Ile musiałaby wynieść różnica średniej długości życia kobiet i mężczyzn, byś uznał(a), że mamy do czynienie z systemiczną niesprawiedliwością? Rozumiem, że 9 lat to za mało, skoro nadal uznajesz utożsamienie "spraw kobiet" i "spraw równości" za słuszne. Ile więc? 15 lat? 30 lat? 50 lat? Wtedy byłoby sprawiedliwie?
    • six_a Re: Bilska o feminizmie. 09.07.09, 09:54
      dziwne tylko, że pani Bilska formułuje swoje przekonania jako dziennikarka
      gazety o zasięgu ogólnopolskim, a nie np. kucharka z natury? taka ciekawostka.

      >Według prof. Ewy Malinowskiej ruch kobiet traci rację bytu, szuka więc
      kolejnych celów.
      jak mnie denerwuje męski język: szuka celów, namierza wroga, pif paf.
      a może po prostu ewoluuje i dopasowuje się do potrzeb w danej chwili??? że też
      to nikomu do głowy nie przyjdzie, tylko manipulacje, żonglowanie imidżem,
      kreowanie się na ofiary i ogólnie teoria spisku kobiet i zamachu na mężczyzn.
      jak te kobiety w ogóle nie są solidarne wg dalszych teorii bilskiej, bo są zbyt
      różne, to jakim cudem ten spisek im ma wyjść?

      >Feminizm walczy o pakiet praw reprodukcyjnych i nigdy nie zrezygnuje z
      proaborcyjnej ustawy, popiera wszystkie postulaty sojuszniczego ruchu
      mniejszości seksualnych. Ktoś, kto sprzeciwia się tym celom, nie jest feministką.
      bzdura. szkoda komentować. a z ustawy proaborcyjnej trochę trudno rezygnować,
      szczególnie że jak na razie skutecznych środków antykoncepcyjnych brak i
      sposobów poradzenia sobie z ciążą zagrażającą życiu kobiety oraz pochodzącą z
      przestępstw, np. pedofilnych - też brak. może pani Bilska zaproponuje coś
      lepszego w tej sprawie?

      >Szafowanie hasłem "solidarność" jest nadużyciem. Etos ruchu kobiet radykalnie
      odbiega od etosu "Solidarności".
      no ja nie wiem, kto i kiedy nadużył, że od pewnej pory solidarność to wyłącznie
      ta Solidarność i nie ma miejsca na żadną inną.

      >Działaczki zbyt radykalne, a mniej atrakcyjne czy elokwentne, >mieszkające na
      prowincji, gorzej wykształcone nie bywają w mediach
      bosz, czy każdy musi stać przed kamerą wiadomości programu pierwszego? nie może
      do tego wykorzystać telewizji regionalnej? a jeśli nie może do dlaczego? bo tam
      też szczuka z środą się panoszą? czy panoszą się relacje niedopuszczające
      lokalnych feministek?

      >W promocję wciągnęła sławne i śliczne artystki.
      tu to już w ogóle nie wiem, co za zawiść kieruje? o artystki, o sławne czy o
      śliczne? argumentacja z pudelka.


      >Po 20 latach transformacji Polki radzą sobie całkiem nieźle i mają z czego być
      dumne. Większość z nich radzi sobie jednak bez ideologii.
      nie. większość radzi sobie dzięki temu, co pani Bilska nazywa 'ideologią', także
      dzięki temu, że od czasu do czasu w tiwi ogólnopolskiej można obejrzeć szczukę i
      relację z kongresu kobiet - częstotliwość raz na 20 lat mniej więcej.


      > + utworzenie niezależnego, wybieralnego przez Sejm, urzędu >rzeczniczki do
      spraw kobiet i równości
      + wprowadzenie do ordynacji wyborczej systemu parytetowego (50 proc. kandydatów
      i kandydatek) obowiązującego na listach wyborczych w wyborach wszystkich
      szczebli wraz z sankcją zabraniającą rejestracji listy, na której zasada ta nie
      jest przestrzegana, a także wprowadzenie zasady naprzemiennego umieszczania
      kobiet i mężczyzn na listach wyborczych.
      oba postulaty kongresowe wyjdą na zdrowie właśnie kobietom spoza większych
      większych ośrodków, a parytet powinien się sprawdzić właśnie tam gdzie na liście
      wyborczej jest sołtys i kuzyn sołtysa. tego pani Bilska jakoś nie widzi.
      • bugmenot2008_2 Re: Bilska o feminizmie. 09.07.09, 10:38
        > nie. większość radzi sobie dzięki temu, co pani Bilska nazywa 'ideologią', także
        > dzięki temu, że od czasu do czasu w tiwi ogólnopolskiej można obejrzeć szczukę i
        > relację z kongresu kobiet - częstotliwość raz na 20 lat mniej więcej.


        Proszę o dowód albo chociaż uzasadnienie. To forum jest, trzeba przyznać,
        całkiem zabawne - dowodów wymaga się wyłącznie od głosicieli tez niewygodnych
        feministkom, wygodne tezy zaś (choćby najbardziej absurdalne) przyjmuje się a
        priori
        .
        • six_a Re: Bilska o feminizmie. 09.07.09, 11:17
          no bilska to ma bardzo wygodne tezy, więc niech je udowadnia.
          ja mam opinię. mogę udowodnić, że jest moja.

          dowodem na to, że kobiety radzą sobie bez 'ideologii' nie jest to, że większość
          nie życzy sobie etykietki. to normalna reakcja. tak samo jest, gdy zapytasz, czy
          ktoś nazwałby się liberałem, socjalistą, konserwatystą, nacjonalistą czy
          demokratą - nie będą się chcieli pod etykietką podpisać, co nie znaczy, że nie
          mają określonych poglądów sprzyjających tej czy innej koncepcji albo nie
          korzystają/nie chcieliby korzystać z tego, co te koncepcje oferują.

          pani bilska nie radzi sobie w każdym razie bez ideologii antyfeministycznej,
          więc podejrzewanie, że inni radzą sobie bez feministycznej wydaje się być
          nadużyciem.
    • bene_gesserit Re: Bilska o feminizmie. 09.07.09, 11:27
      Kolejna kobieta, ktora wozi sobie tylek na zdobyczach emancypacji,
      nie zauwaza, ze dla kobiet przez ostatnie 20 lat nic nie zrobiono i
      ktora w tej sprawie potrafi tylko stac i wzkazywac paluszkiem na
      innych. Imho szkoda czasu, bo nic z tej jej pisaniny
      konstruktywnego nie wynika.
      • takete_malouma Re: Bilska o feminizmie. 10.07.09, 00:52
        bene_gesserit napisała:

        > Kolejna kobieta, ktora (...) nie zauwaza, ze dla kobiet
        > przez ostatnie 20 lat nic nie zrobiono

        ... czyli nie ma halucynacji...
    • bruford Re: Bilska o feminizmie/ma sporo racji 09.07.09, 16:11
      Bilska zostanie zmieszana z błotem to oczywiste.
      Zostanie mimo albo właśnie dlatego ,że ma sporo racji.
      Jej tekst świetnie koresponduje z "rozgorycznonym" tekstem
      Graff.Zwyczajnie pokazuje przyczyny nieskuteczności feminizmu.Tylko
      kogo to obchodzi???Ważne jest być rozpoznawalną aktywistką , ikoną.A
      co z postulatami podstawowymi--póki są niezrealizowane zawodowi do-
      goodersi będą mieli rację bytu.A to jest najważniejsze.
      • saszenka2 Re: Bilska o feminizmie/ma sporo racji 10.07.09, 00:47
        Bruford, a jakie to postulaty podstawowe niby? Bo jak na razie
        Bilska opluwa wszystkie, od parytetów, poprzez walkę z nierównymi
        płacami, aż do aborcji. Prawo do gotowania obiadów mężowi? Na razie
        nikt tego nie zabrania.
      • easz Re: Bilska o feminizmie/ma sporo racji 10.07.09, 01:31
        bruford napisał:

        > Zwyczajnie pokazuje przyczyny nieskuteczności feminizmu.

        Czyli?

        > Tylko kogo to obchodzi???Ważne jest być rozpoznawalną aktywistką ,
        > ikoną.

        Czyli? Do kogo pijesz? Do kogoś na forum może..? Nie?

        Rację to tu mają osoby, które zauważyły, że najprościej to jest
        niektórym biadolić, że chcieliby mieć ciastko i je zjeść, tylko nie
        wiedzą jak to zrobić. I czy można się dziwić, że wychodzi takim
        mielonka?
        A może to znów jakiś problem niezrozumianego Zaremby i co?
    • saszenka2 Re: Bilska o feminizmie. 10.07.09, 00:35
      Jakie mamy strasznie gruboskórne społeczeństwo, że nasza
      feministyczna ofiarność nie budzi współczucia? Pani Bilska, jak
      głosi podpis pod zdjęciem, jest dziennikarką związanką
      z "Tygodnikiem Powszechnym", co już wystarczająco wiele wyjaśnia...
    • saszenka2 Re: Bilska o feminizmie. 10.07.09, 00:42
      Trudno zapewnić wszystkim nocleg i opłacić dojazd. To jest
      normalne. Druga sprawa, jedni narzekają, że było za mało feminizmu,
      drudzy, Bilska, że za dużo feministek, a moim zdaniem udalo się w
      końcu stworzyć pewną inicjatywę ponad podziałami i nie ma znaczenia,
      że były tam wróżki, reklamy spa etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja