Za co kochacie swoich facetów?

IP: 62.89.110.* 19.12.03, 15:01
Ja napiszę to co napisałam w moim blogusiu... :)

Za to, że jest ze mną
Za to, że jest dla mnie taki czuły
Za to, że robi mi masaż plecków i stópek
Za to, że zawsze wciera we mnie krem po kąpieli
Za to, że zainteresował mnie Star Trekiem
Za to, że moge z nim o wszystkim porozmawiać
Za to, że się nie obraża, gdy rozmawiamy o delikatnych sprawach
Za to, że szanuje moje zdanie
Za to, że mnie wogóle znosi
Za to, że przytula się do mnie i mówi jak bardzo lubi się do mnie przytulać
(SWEEEEET!)
Za to, że czuje od niego niezwykłe ciepło i miłość
Za to, że dzięki niemu odzyskałam spokój ducha
Za to, że jest moją podporą w każdej sytuacji
Za to, że nie robi mi awantur o byle co
Za to, że mało mówi (co prawda czasem sie na to wkurzam, ale faceta gaduły
bym nie ścierpiała ;) )
Za to, że czuję sie przy nim bezpieczna
Za to, że zawsze daje mi sygnały na komórkę rano jak się obudzi i jak późno
wraca do domu, bym wiedziała, że już wrócił i się nie martwiła.
Za to, że każdego wieczoru przed snem wysyła mi smsy na dobranoc
Za to, że jest taki przystojny :)))))))
Za to, że po prostu jest!
    • tad9 Re: Za co kochacie swoich facetów? 19.12.03, 16:12
      Gość portalu: Shemreolin napisał(a):


      > Za to, że zawsze daje mi sygnały na komórkę rano jak się obudzi i jak późno
      > wraca do domu, bym wiedziała, że już wrócił i się nie martwiła.
      > Za to, że każdego wieczoru przed snem wysyła mi smsy na dobranoc

      Ten zwyczaj wydaje mi się być drażniącym, przynajmniej w dłuższej perspektywie
      (choć pytanie zasadniecze brzmi: o KTÓREJ się budzi i o KTÓREJ
      zasypia). "Zawsze daje sygnały rano jak się budzi" i "zawsze przed snem wysyła
      sms"? Przecież po tygodniu szlag by mnie trafił - na Twoim miejscu!



      • Gość: Shemreolin Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.chello.pl 20.12.03, 18:53
        On tak robi od ponad dwóch lat i ani razu mnie to nie denerwowało. Wręcz
        przeciwnie, za każdym razem czekam na jego sygnał i smsy. I kocham go coraz
        bardziej. Tym bardziej, że nie są to sygnały i smsy wymuszone przeze mnie.
        Strasznie to lubie... :)))) Wiem, że o mnie mysli przed snem i po obudzeniu :D
        • Gość: karol Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 19:27
          cóż, Tad oczekuje od swego faceta najwyraźniej czegoś innego :)
          • Gość: hmmmm Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: 155.37.231.* 31.12.03, 17:06
            kocha sie nie za cos ale pomimo czegos
    • Gość: Piter Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 01.01.04, 10:50
      Moja Droga Shemreolin (ale to trudne, wolę: Agatko!)
      Napipsałas na samym koncu: "Za to, że po prostu jest!". I chyba o to tak w
      gruncie rzeczy chodzi! Zarówno w stosunku do facetów, jak i kobitek. Bo są.
      A tak na marginesie, bo zaczepiałem Cię już "w tym temacie". Jak tam szczury?
      Bo do mojego dziecka przyszedł kolega z psem, dalmatyńczykiem. A moja
      szczurzyca o wdzięcznym imieniu Atena tak na psa wyskoczła z fuknieciem,
      prychnięciem i w ogóle bojowym szczurzym okrzykiem, że pies stał ze 3 metry od
      klatki i ze starchu tylko powarkiwał.
      Dzielny, bojowy szczur! A Twoje miały takie przygody?
      Szczurolubnonoworocznoserdeczny jestem
      • Gość: Shemreolin Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: 62.89.110.* 08.01.04, 10:16
        Witaj!

        U moich szczurkó wszystko w jak najlepszym porzadku. Dzisiaj rano pobiły sie o
        ziemniaka. Dodatkowo dostały szału na punkcie nowych biszkopcików dla szczurków
        z jakiejs firmy "Zoo-raj". Mój luby mówi, że to jakis narkotyk dla gryzoni ;)
        Gdy otwieram klatkę to wszystkie trzy samiczki wystaja przez drzwiczki
        wyziągajac do mnie ryjki. Tylko tłuste kuperki trzymają je jeszcze na klatce.
        Potem każda dostaje po biszkopciku i każda leci w swoja stronę. Najlepiej ma
        Kotlet, któy mieszka sam i nie musi sie z nikim bić. :)))) Dojrzewam do tego by
        go wykastrować. Przysiegam ze gdy o tym usłyszał położył po sobie uszy! No ale
        nie ma przebacz! Jak już pozbawie go męskości (to takie feiministyczne!!! Och!
        Ach! *^.^* ) to wsadzę go do jednej klateczki z Misao. Biedaczysko przynajmniej
        nie będzie sam... :)

        Pozdrawiam wszystkich i ich szczurki :P
        • Gość: Piter Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 08.01.04, 10:29
          Moje Drogie Słoneczko! Nie rób mu tego! Nie rób! Nie!
          Niech sobie ma...
          A co do szczurzyc: moje sa bardzo różn - jedna jest chora na skaze krwotoczną i
          cisik słabo rośnie, ale za to jest przylepa i pieszczocha. To Afrodytka. A
          Atena jest duża, ale za to mniej ufna. Ale też pieszczocha. A najbardziej obie
          lubią przytykać swoje nosy do mojego i tak kilka sekund trzymać bez ruchu. ja
          tam moim zwierzakom nie daję wynalazków do jedzenia. Najwyżej te wiszące kolby
          z cudeńkami. a czasem i kiełbaske jałowcową i inne patriarchalno-
          szowinistyczne ;) przysmaki. I serek. Ach, jak przebieraja łapkami, żeby sie do
          niego dobrać! Nie wiem jak Twoje, ale moje potrafią wyciągnąć łapki przez kraty
          i przycianąć mój palec do siebie! I wyobraź sobie, że w całej mojej rodzinie
          tylko mój palec jest dla nich tak atrakcyjny! Dzieciaki zazdroszczą...
          Całuję serdecznie...
    • Gość: Zły Wilk feministki nie kochają... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.04, 15:40
      Brak zainteresowania tym wątkiem dobitnie pokazuje, że feministki nie kochają
      swoich mężczyzn. Po pierwsze, prawdziwa feministka jest lesbijką. Po drugie,
      nawet, jeśli jest hetereseksualna - jest samotna, gdyż realizuje się w pracy
      zawodowej i organizacji feministycznej. Po trzecie,nawet, jeśli przypadkiem
      znalazła faceta, który z jakiejś przyczyny potrafi z nią wytrzymać - to ona ma
      wobec niego co najmniej ambiwalentne uczucia. Musi przecież odegrać się na nim
      za "wieki patriarchalnego ucisku kobiet". :-)

      Pozdrawiam -
      • kociamama Re: feministki nie kochają... 02.01.04, 02:12
        Mylisz sie Zły Wilku,
        prawdziwa feministka nie ma faceta, bo nikt jej nie chce, wiec nie ma nikogo
        do kochania. Jest brzydka i rozgoryczona, wiec albo jest sama, albo z braku
        laku zostaje lesbijka.
        Na facecie nie odgrywa sie za zaden pseudo-patriarchat (to pretekst!!), ale
        ona facetow nienawidzi, za brak zainteresowania jej osoba, za wszystkiem
        pryszcze, ktore samotnie wyciska w sobotnie wieczory, i za zwaly tluszczu,
        ktorych nie umie sie pozbyc, i za denerwujacy wąsik...

        POzdrawiam,
        Kociamama.

        • wasza_bogini feministki maja za maly biust i za wysokie IQ 04.01.04, 14:34
          ::::::::::::)))))))))))))))))))
          • kochanica.francuza Re: feministki maja za maly biust i za wysokie IQ 22.01.04, 22:24
            wasza_bogini napisała:

            > ::::::::::::)))))))))))))))))))

            Haha, a jakie są wg antyfeministów kryteria dużego biustu i wlaściwego IQ?
            Ja mam IQ 131, a rozmiaru biustu nie podam, hehe...
    • kociamama Re: Za co kochacie swoich facetów? 04.01.04, 14:08
      a co tam, napisze za co kocham mojego faceta, zeby antyfeminstom teorii
      wyssanych z palca nie potwierdzac, ze niby feministki factow nie kochaja...

      KOcham mojego faceta,
      bo jest dobry, czuly, cierpliwy, błyskotliwy, inteligentny (bardzo!! IQ 160
      podobno), bywa złośliwy, jest uroczy i czarujący, umie z humorem podejsc do
      trudnych sytuacji i rozładować napiecie, jest przystojny, wysoki, ma dlugie
      zgrabne nogi i wielkie stopy, i długi nos (jak ja) i wade wzroku (jak ja)
      ma ładne ręce i długie palce,
      bo jest seksowny i swietny w łożku,
      bo mamy wiele wspolnyhc zainteresowan, uprawiamy razem sporty, gotujemy,
      bo nie jest małostkowy i pedentyczny,
      i jest otwarty na nowosci ( we wszelkich dziedzinach - jedzenie, seks,
      stosunki miedzyludzkie, zainteresowania)
      bo mi z nim dobrze
      bo ma fajny głos
      bo lubimy podobna muze i chodzimy razem na koncerty,
      bo mamy wspolnych znajomych
      bo moge sie od niego roznych rzeczy nauczyc, a on uczy sie ode mnie,
      bo uczymy sie razem francuskiego.
      Bo przynisol mi kota,
      bo sie kotem czule opiekuje...

      Moglabym chyba jeszcze pisac i pisac...
      pozdrawiam,
      Kociamama.
      • Gość: soso Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: 195.41.66.* 09.01.04, 08:00

        Pierwszy list jest milusi. Poczatkowo nie moglem pojac o co chodzi, ze niby
        leza razem w lozku i maja telefony w dlonich i on do niej esemesuje. Potem
        ogarnalem fakty, dwa lata i milosc wciaz nabiera rumiencow. Wspaniale.

        Jeszcze dodam, ze kocha sie nie dla jakichs powodow lub mimo wszystko ale kocha
        sie osobe, po prostu, taka jaka ona jest.

        pzdrw

        soso
        • Gość: Shemreolin Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: 62.89.110.* 09.01.04, 12:31
          Oj... ostatnio uświadomiłam sobie, ze 31 stycznia to będzie juz dwa i pół roku
          a ja kocham go coraz bardziej. :) Nie ma nic piękniejszego. Myślę, ze miłość to
          kochanie kogos za cos i pomimo czegos i tak po prostu... Napisałam jednak za co
          kocham mojego miłego bo pisanie pomimo czego Go kocham mogłoby być trochę...
          dziwne... ;)

          Na Nowy Rok sprawiłam mu szczoteczkę do zębów, żeby miał u mnie, a wczoraj
          dorobiłam mu klucze do mojego mieszkanka. Wpadłam na to zupełnie nagle
          przechodząc obok "wyrabiarni kluczy". Mój dom to jego dom, prawda? :D

          Ja tam pomimo patriarchatów, feminizmów i innych takich cieszę się, że
          męzczyźni są na tym świecie. :))))))))))
          • Gość: Piter Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 09.01.04, 13:17
            Ten Twój post jest taki słoneczny...
    • Gość: alinka Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 08:36
      za wszytko, za to ze jest, a potrafię być nie znośna!!!
      Ale i kochana też jestem!!!
      mimo wszystko!!!!
      KOCHAM GO !!!
    • Gość: troche smutno Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.04, 18:34
      A moze ktos mnie pokocha za to, ze JESTEM,
      ze wcale nie jestem najmadrzejszy,
      zbyt czuly,
      i o masazu zapominam,
      o kremie podobnie nie chce pamietac,
      ze jestem taki zwyczajny,
      ze nie przyjechalem na bialym koniu,
      ze mam wady,
      ze jestem taki wkurzajacy,
      ze lubie ogladac Real Madryt,
      ze tez cos odczuwam,
      ze bywa mi smutno,
      ze nie chce byc zawsze twardy jak skala,
      ze nie chce byc samotny obok kochanej kobiety,
      ze ...
      ze ...
      ze ...

      troche za duzo tego, a wiec kto mnie pokocha dlatego, ze jestem

      smutno pozdrawiam
    • Gość: kol.3 Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 18:42
      Kocik, to śliczna laurka dla Twojego Chłopa. Powiedz mu po prostu o tym.
      Często dużo opowiadamy innym o tym, jak bardzo kochamy swego jedynego, ale
      najlepiej powiedzieć to jemu samemu. Faceci są w gruncie rzeczy bardzo
      biedni, wystraszeni i niepewni siebie. Serdeczności.
      • asiula12 Re: Za co kochacie swoich facetów? 19.01.04, 23:00
        Jetesmy razem 10 lat (8 lat po slubie) i jest super. Kocham go za to, ze moge
        na niego liczyc, za poczucie humoru i swietna zabawe, za klase, jaka ma w
        sobie, za to, ze tworzymy zgrana pare, smiejemy sie, plotkujemy, doradzamy
        sobie w sprawach prytanych i slubowych. Czuje sie kochana, choc nie zarzuca
        mnie kwiatami. Mozna storzyc zgrany zwiazek, tylko o tym nikt nie mowi, bo kto
        chcialby sluchac opowiesci o tym, ze jest dobrze :)
        pzdr
        asia
        • Gość: areti Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.the.forthnet.gr 20.01.04, 09:54
          za
          dobroc
          ufnosc
          madrosc
          .. piekne oczy;-)
          a tak powaznie za to ze(ze mna) jest !
          • kociamama pytanie do areti 22.01.04, 15:12
            Czy naprawde masz tak na imie?
            Skad jestes?
            Pytam, bo bylam kiedys w klasie z dziewczynka o tym imieniu, a w Polsce to
            troche niespotykane...

            Pozdrawiam,
            Kociamama.
            • Gość: ~areti do kociejmamy IP: *.the.forthnet.gr 24.01.04, 15:37
              niestety, to tylko ksywka:-( ale bardzo podoba mi sie to greckie imie;-)
              pozdrawiam!
    • Gość: fu Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 14:53
      bo lepiej gdy jest źle z nim niż dobrze bez niego.
      • Gość: Shemreolin Re: Za co kochacie swoich facetów? IP: 62.89.110.* 02.02.04, 16:19
        Cała prawda :)))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja