Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-)

26.07.09, 01:07
Feministyczna błona dziewicza = niepełny feminizm?
Błona dziewicza może stanowić dla feministycznej kobiety duże wyzwanie,
bowiem traktując swoją kobiecość jako przejaw tego, że to co moje, to
największy skarbiec na świecie. Jest jak Alibaba z Opowieści tysiąca i jednej
nocy , właścicielka ogromnego skarbu do którego dopuszcza wybranych.
Zatem, posiadam swoje "szczęście dziewicze"-skarb, najcenniejszy,
nienaruszoną moją własną imtymność, a jeśli i ty chcesz ją posiąść musisz się
przyłożyć do jego zdobycia. Buduje coraz wyższe poprzeczki i jedynie
najwytrwalszy i najbardziej zaradny, przedsiębiorczy osobnik płci męskiej
będzie miał dane posmakować tego skarbu. Kobieta długo napawając się
posiadaniem swojego złota nie jest wstanie ocenić co daje jego utrata,
wyzbycie się i zamiana na poznanie własnej siebie.
Jeśli jednak kobieta feministyczna wyznaje zasady, że to co było złotem
kiedyś, nie zawsze jest nawet srebrem dzisiaj to w jak najszybszym czasie
pozbędzie się obiążenia, które blokuje jej zdobycie niezależności do poznania
tego co jeszcze bardziej zmysłowe i wolne. Czy jest to raczej etap,jeden z
etapów stawania się kobietą feministyczną?
Czy można więc podzielić owy feminizm na ten bardziej ubogi, egoistyczny
wręcz, niepełny będąc dziewicą i na ten "dojrzały" feminizm po utracie swojej
największej imtymności?
Czy można podzielić feminizm w jakikolwiek sposób na jego pełność i
niepełność,którą granicą jest "najimtymnieszy skarb"? ;-)
    • bene_gesserit Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:20
      inseg napisała:

      > Czy można więc podzielić owy feminizm na ten bardziej ubogi,
      egoistyczny
      > wręcz, niepełny będąc dziewicą i na ten "dojrzały" feminizm po
      utracie swojej
      > największej imtymności?

      Czy bedac dziewica mozna podzielic owy feminizm? Mozna. A nawet
      trzeba.

      Dlatego tez feminizm podzielil sie juz dawno na ten dojrzaly i
      niedojrzaly i kazda niedojrzala feministka musi sie legitymowac
      zaswiadczeniem o byciu virgo intacta.

      A wracajac do tematu - niniejszym ty, inseg, dostajesz przechodnia
      czapke z dzwoneczkami na najglupsza i najbardziejm mętną teorie
      dotyczaca feminizmu. Plus jeden dzwoneczek ekstra za kelnerska
      retoryke. Nos ja godnie. ;)
      • inseg Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:41
        ;-)Dzwoneczki ponoszę na uszach przy kelnerskiej retoryce o moim niedojrzałym
        feminizmie;-)tak,żeby było je widać z daleka kiedy będę tutaj nadchodzić.Do
        twarzy mi z tymi instrumentami, a przy okazji nawet lubię niejasne brzęczenie.
        Nie wiem tylko skąd to zaświadczenie wezmę.
        To jeśli mogę (tak jeszcze w temacie będąc..) ;-) jeszcze jedno głupie pytanko
        - do znawczyni feminizmu. Na forum wszyscy muszą być znawcami feminizmu?
        Niedojrzałych feministek, ignorantów/tek z tematów o feminizmie nie akceptujesz?
        Szybko się irytujesz? ;-)

        To kiedy wejdę w ten "dojrzały" feminizm, bo już się nie mogę doczekać ;-)
        • bene_gesserit Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:45
          Wejdziesz, kiedy stracisz swoj egoistyczny klejnocik, to juz chyba
          ustalilas. Poniewaz ten maly biologiczny szczegol dzieli dojrzalosc
          od niedojrzalosci, co rowniez zdaje sie bylo powyzej.
          • inseg Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:51
            >Poniewaz ten maly biologiczny szczegol dzieli dojrzalosc
            > od niedojrzalosci,

            Hm ... dlatego zapytałam znawców od tej dojrzałości ;-)
            • bene_gesserit Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:52
              Alez ja z rozpoczeciem wspolzycia czekam do slubu, a moj towarzysz
              zycia nie poprosil mnie jeszcze o chodzenie, wiec na razie sie nie
              zapowiada, ze zyskam owa dojrzala madrosc :(
      • margot_may Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 02:07
        >
        > A wracajac do tematu - niniejszym ty, inseg, dostajesz przechodnia
        > czapke z dzwoneczkami na najglupsza i najbardziejm mętną teorie
        > dotyczaca feminizmu. Plus jeden dzwoneczek ekstra za kelnerska
        > retoryke. Nos ja godnie. ;)

        Ja myślę, że ot nie jest takie jasne. Powinna powalczyć o tytuł z
        mulierystką. :)
        • bene_gesserit Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 02:13

          Och, najpierw mulierystka musialaby kiwnac paluszkiem zamiast
          ladowac sobie ego na lamach Rzepy pod pozorami nawiazywania
          dialogu. Co raczej nie nastapi :(
    • bugmenot2008_2 Obecnie staramy się nie mówić o dziewictwie 26.07.09, 01:26
      Obecnie staramy się nie mówić o dziewictwie, tylko raczej o czystości. Można zachować czystość, mimo utraty dziewictwa (wypadki, gwałt); i odwrotnie - stracić czystość, mimo zachowania dziewictwa (tak zwany petting, nieskromne myśli, masturbacja).
      • bene_gesserit Re: Obecnie staramy się nie mówić o dziewictwie 26.07.09, 01:27
        Tak tak. Slusznie. Wiadomo, ze seks skromne dziewczęta kala.
        Czystosc, nie brudnosc!
        • bugmenot2008_2 Ach! Zapomniałem o jednym 26.07.09, 01:33
          Ach! Zapomniałem o jednym argumencie na rzecz używania określenia czystość w miejsce dziewictwo - czystość bardziej pasuje do obojga płci. Dziewictwo w odniesieniu do chłopcząt (jaki jest męski odpowiednik "dziewcząt"?) przynosi jednoznacznie homoseksualne skojarzenia. A homoseksualizm jest gorszym grzechem niż myśli nieskromne, a nawet większym niż nieskromne zabawy.

          Dzięki za przypomnienie. Ubogaciło mnie to.
          • bene_gesserit Re: Ach! Zapomniałem o jednym 26.07.09, 01:48
            Chlopięta, zdaje się. Moze chlopiny? Ksiadz w parafii zawsze mowil
            chee-łopcy, jakos tak.

            Czystosc dotyczy chlopcow raczej - o ile nie myli mnie intuicja
            lingwistyczna - jedynie jesli chodzi o onanizm. Zaczecie wspolzycia
            nie czyni chlopca brudnym i skalanym (jak dziewczyne). To czyni
            chlopca mezczyzna. A kala jedynie zabawianie sie samemu z soba,
            gdyz takie rozrywki mezczyznie nie przystoja.
            • bugmenot2008_2 Nie no, chyba współczesna nauka Kościoła 26.07.09, 01:56
              Nie no, chyba współczesna nauka Kościoła jednak wprowadziła w tej kwestii coś w rodzaju równouprawnienia, to znaczy że czystość i tyle, niezależnie od płci. Tylko zdaje się z zaznaczeniem, że dziewczęciu jest łatwiej się opanować, więc musi wspierać chłopię w utrzymaniu czystości.

              Aha, i nocne polucyje nie są - wbrew pozorom i na przekór dosłowności - brudactwem, można zachować czystość mimo takich wypadków.
              • bene_gesserit Re: Nie no, chyba współczesna nauka Kościoła 26.07.09, 01:58
                A to ja pisalam o praktyce jezykowej, a nie naukach kk.
                • bugmenot2008_2 Myślałem, że cały czas piszemy o praktykach 26.07.09, 02:05
                  Myślałem, że cały czas piszemy o praktykach językowych Kościoła katolickiego.
                  • bene_gesserit Re: Myślałem, że cały czas piszemy o praktykach 26.07.09, 02:12
                    A to sa rzeczy, o ktorych nawet nie mam ochoty myslec.
                    • bugmenot2008_2 Czemu? Nowomowy są bardzo ciekawym zagadnieniem. 26.07.09, 02:17
                      Czemu? Nowomowy są bardzo ciekawym zagadnieniem, o ile ktoś się interesuje językiem jako takim.
                      • bene_gesserit Re: Czemu? Nowomowy są bardzo ciekawym zagadnieni 26.07.09, 02:24
                        Bo to juz zostalo zrobione.
              • sabinac-0 Re: Nie no, chyba współczesna nauka Kościoła 30.07.09, 22:32
                Czlowieku, nie chrzan.
                W tym calym kulcie dziewictwa nie chodzilo ani o czystosc, ani o skromnosc, ani
                o przystojne czy nieprzystojne mysli.
                Oslawiona blona pelnila role klika w sloiczku - znak ze towar swiezy i
                nieuzywany wczesniej wiec ma wyzsza wartosc rynkowa (na rynku matrymonialnym).
                Jesli ktos sie czuje konfitura niech pilnuje klika jak najwiekszego skarbu.
                Jesli ktos szuka konfitur to klik jest dla niego najwazniejszy.
                Ten kto sie czuje czlowiekiem i szuka drugiego czlowieka nie bedzie zajmowal sie
                klikiem bo odroznia szukanie partnera od zakupow w markecie.
    • inseg Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:46
      No to teraz mam dylemat. Jestem niepełną feministką pozostając w czystości
      /zachowując błonę dziewiczą/, a w pełni "dojrzałą" feministką jeśli nie
      zachowałam czystości? Teraz nie wiem co lepsze ? Wole jednak te dzwoneczki Ech ;-(
    • bertrada Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 01:57
      A fuj, feministka z simlockiem. Nie do pomyślenia.
      • inseg Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:22
        Może trzeba brać pod uwagę przekształcenie się feminizmu " tego waszym zdaniem
        "dojrzałego" na bardziej czysty feminizm. Kto wie, czy nie będzie to pewnego
        rodzaju odłam zachowujący wszystko co kobiece w nienaruszonym stanie.
        Skoro jestesmy świadkami ciągłych przekształceń, doskonalenia się samego
        feminizmu, co do światopoglądu i różnic etnicznych, tyle samo odłamów i tyle
        samo dojrzałości ile czystości ;-)Jednak nie jest to już ten sam feminizm
        odbierany za czasów naszych babć, co dzisiaj. Kto wie jakie będą feministki za
        następne pół wieku ?
        • bene_gesserit Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:25
          A co to jest feminizm ten naszym zdaniem dojrzaly?
          • inseg Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:35
            bene_gesserit napisała:
            >Dlatego tez feminizm podzielil sie juz dawno na ten dojrzaly i
            >niedojrzaly i kazda niedojrzala feministka musi sie legitymowac
            >zaswiadczeniem o byciu virgo intacta.


            Myślałam, że wiesz o czym napisałaś?
            • bene_gesserit Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:58
              Napisalam glownie o sarkazmie. Podzial wprowadzilas ty.
              Prosze o wyjasnienia, bo nie rozumiem.
        • bertrada Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:34
          Pani minister Kopacz zdefloruje wszystkie oporne. W końcu nie jest możliwe
          zrobienie cytologii jak się ma zachowaną błonę, zwłaszcza jak ta ma jakiś
          mikroskopijny otwór. Będzie albo bezrobocie albo defloracja.
          • inseg Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:41
            Pani minister,zapewne ucieszy się z takiego stanu rzeczy.Nie będzie tak
            wzmożonej potrzeby wykonywania cytologii,bo mniejsze ryzyko wprowadzenia wirusa
            HPV 16, 18 i innych, wywołujące raka szyjki.
          • bene_gesserit Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 02:59
            (Kazda blona ma otwory.)
            • bertrada Re: Czystość feminizmu- nowy odłam? ;-) 26.07.09, 03:03
              No niby ma, ale jak otwór jest zbyt mały, żeby tam wetknąć na tyle duży
              wziernik, żeby uwidocznić szyjkę macicy, to można pobrać jedynie wymaz z pochwy,
              który z cytologią wiele wspólnego nie ma.
      • keltoi Re: Błona dziewicza-niepełny feminizm? ;-) 26.07.09, 02:22
        Rewelacja :D

        Kurna, dlaczego na gazecie nie można dodawać plusa za wypowiedź...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja