Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobietami

28.07.09, 20:29
Mam pytanie o pomysł utopijny ale warto chyba
kombinować ;).Wysłuchałam w swoim życiu wielu historii smutnych
opuszczonych kobiet dla innych kobiet-i pomślałam sobie,że może czas
na kampanię na temat solidarności kobiet,żebyśmy same sobie nie
robiły "takich rzeczy",żebyśmy nie dawały się łapać na stare
teksty"żona go nie rozumie i dawno ze sobą nie śpią",żebyśmy
wiedziały,że same możemy znaleźć się w podobnej sytuacji.Zdaję sobie
sprawę,że to co mówię brzmi irracjonalnie,wiem...ale może gdyby się
odwołać do wspólnoty,solidarności(mam przed oczami sytuację z filmu
Plac Zbawiciela-gdy żona przychodzi do kochanki)
Gdybyśmy mówiły o tym,gdybyśmy tego sobie nie robiły,że związek
mógłby zaistnieć tylko gdyby nie było drugiej kobiety.
Gdyby promować taką postawę?
Byłam na wakacjach w Chorwacji,pewnie dużo siedziałam na słońcu...
Pewnie zostanę wywizdana ale trudno...
Fantazjuję o minie faceta który słyszy,że nic z tego z powodu naszej
solidarności ...
Pozdrawiam,




    • bugmenot2008_2 Ha ha :D 28.07.09, 20:49
      Ha ha :D A z jakiej paki kobieta X ma być solidarna z kobietą Y, skoro kocha faceta należącego do tej Y? Bo to też kobieta? Obawiam się, że dążenie do bycia z kimś, na kogo się leci, jest jednym z ważniejszych dla człowieka. W każdym razie daleko ważniejszym niż jakaś wydumana solidarność płciowa.

      Ty zdajesz się sądzić, że kobieta odbija faceta innej kobiecie z czystej względem niej złośliwości, a chyba motywacje są inne jednak. Więc żadna umowa czy promowanie postaw nic tu nie da.

      Już lepiej zadbaj o to, żeby się związać z kimś porządnym, kto będzie solidarny z Tobą, zamiast liczyć na solidarność wszystkich wokół.
      • kocia_noga Re: Ha ha :D 28.07.09, 20:59

        To faktycznie nie chwyci, ale można zmieniać co innego, np nie
        mówić "ona rozbiła związek", tak na przykład i na początek. To
        drobne kroki niewymagające heroizmu, ale kropla drąży skałę.
        • bugmenot2008_2 Zacznijmy od tego, że osoba zdradzona/opuszczana 28.07.09, 21:15
          Zacznijmy od tego, że osoba zdradzona/opuszczana w ogóle często doszukuje się
          winy po stronie tego, kto "odbił", a nie po stronie swojego partnera (nie znoszę
          tego słowa), że o własnych przewinach nie wspomnę.
          • jussi110 Re: Zacznijmy od tego, że osoba zdradzona/opuszcz 28.07.09, 21:23
            ale to nie ma być o tym,że wina leży po obu stronach to rozumiem
            tylko o tym,że nie intersujesz się kolesiem,który ma inną kobietę i
            tylko tyle ale ja już widzę,że to ostre słońce mnie potraktowało -
            tak sobie pomyślałam,pofantazjowałam,to nie jest ocena ani jednych
            ani drugich -nie postrzegam tego w taki sposób,że jesdne kobiety
            chcą innym kobietom odbijać facetów ...myślę tylko,że może gdyby
            kobiety potrafiły być solidarne...w takich kwestiach...
            • znana.jako.ggigus Madlene Olbright mawia 28.07.09, 22:07
              : w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, ktore nie pomagaja innym kobietom.
              oby tak bylo!
        • jussi110 Re: Ha ha :D 28.07.09, 21:17
          ja nie mówię "ona rozbiła związek" ja mówię ona nie pakuje się w
          związek w którym jest jescze inna ona ...w sumie to cenna uwaga
          Widzę już,że przyfantazjowałam trochę chodziło mi o taki kodeks
          honorowy (teraz dodałam do pieca)







    • lesvos Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 15:48
      kobiety nie są solidarne i nie powinno to dziwić, skoro feministki są podzielone
      i nie kumają, że dla wspólnego dobra lepiej nie rozdrabniać się tylko wziąć do
      roboty
      • kocia_noga Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 16:50
        Do jakiej?
        • lesvos Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 16:58
          to feministki nie wiedzą do jakiej roboty się wziąć?
          tyle do zrobienia, a większość skupia się na pierdołach i wewnętrznych sporach
          natury filozoficznej, oderwanej od życia niczym stary testament
          • bene_gesserit Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 17:03
            O, kolejna osoba z Jedynie Sluszna Wizja Feminizmu :))
            • lesvos Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 17:05
              ja nie mam żadnej wizji, nie trzymam się żadnej ideologii, po prostu jest coś do
              zrobienia to to robię :) pozdrawiam
              • mijo81 Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 01.08.09, 23:31
                One wolą filozofować niż robić. Naczytają się głupot o
                socjalistycznych ideach równości a potem wyskakują z parytetami i
                innymi durnymi pomysłami
    • bertrada Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 30.07.09, 18:29
      A facet to takie głupiutkie niewiniątko, które daje sobą manipulować i w ogóle
      jest święty i ech i och.

      Nie jest winą kobiety, że facet jest szumowina i prowadzi podwójne życie. Gdyby
      był uczciwy, to najpierw rozstałby się z żoną a dopiero potem wiązał z kimś
      innym. A skoro tak nie robi i jednej bajeruje, że z żoną to się w zasadzie
      rozwodzą, a drugiej, że ma dużo wyjazdów służbowych, to gdzie tu miejsce na
      kobiecą solidarność? Nie uwierzę, że żadna z nich nie ma pojęcia o tym co się
      dzieje. Po prostu obie są na tyle naiwne, że wierzą, że to się wkrótce skończy i
      będą żyć w związku długo i szczęśliwie. A tak na prawdę, obie powinny zasadzić
      mu kopa i poszukać sobie kogoś wartościowego. Niestety, mimo, iż żyjemy w XXIw
      to większość kobiet żyje w przeświadczeniu, że nieważne kim jest i jaki jest,
      ważne, żeby chłopa mieć w pobliżu.
    • triss_merigold6 Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 31.07.09, 21:59
      Przy ograniczonych zasobach nie istnieje coś takiego jak
      solidarność.
      • mijo81 Re: Zapytanie odnośnie Solidarności pomiędzy kobi 01.08.09, 23:35
        I ten brak solidarności najbardziej denerwuje feministki....bo niby
        walczą dla kobiet a one je ignorują tudzież tępią
Inne wątki na temat:
Pełna wersja