dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą kobiet?

IP: *.venco.com.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 00:50
    • Gość: Aggi Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.venco.com.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 00:58
      Po prostu mają problemy z zakceptowaniem równości. Kobieta, który mówi, że ma
      takie same prawa jak mężczyzna i nie jest od niego głupsza, jest zmieszana z
      błotem. Jeden z "szanownych" poprzedników stwierdził, że cierpi na
      syndrom "chronicznego niedojebania". Kiedy nie ma się argumentów, to faceci
      posługują się takimi durnymi hasłami, kóre może i zapewnią im kilka minut sławy
      nad kuflem piwa.nudzą mnie już te argumenty typu:kobieta, która walczy o swoje
      prawa, to kobieta, której brakuje seksu. Czyli kobiety gwalcone systematycznie
      przez mężów pijaków doznają pełni kobiecości? To wam, panowie, bez seksu odbija
      i wypisujecie takie bzdury! Pozdrawiam wszystkich mądrych mężczyzn!
    • a-ndrzej Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 27.12.03, 14:41
      Mezczyzni kochaja kobiety, nienawidza tylko feministek.
      • Gość: macho Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.12.03, 19:54
        bo feministki to zle kobiety sa.
      • wasza_bogini Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 14:12
        a-ndrzej napisał:

        > Mezczyzni kochaja kobiety, nienawidza tylko feministek.

        to bzdura. generalnie faceci nie lubia kobiet. kazdy element kobiecej
        inteligencji, wladzy, niezaleznosci deprecjonuja. ja sie bardzo zastanawiam
        dlaczego faceci nie lubia kobiet i tego co kobiece.
        • Gość: G.Ciano Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:09
          No, przy poronionym jak te wyskrobane dzieci założeniu że feminizm jest
          przejawem inteligencji to faktycznie taką "inteligencję" to ja będę z chęcią
          tępił
      • Gość: Klara Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.wmid.amu.edu.pl 29.12.03, 14:17
        Ja też nie lubię kobiet - feministek, niektórych rzecz jasna, ale żeby odrazu nie nawidzieć?
        A co do meżczyzn, to jak objwia sie ich nienawiść do kobiet?? Tak w życiu codziennym??
        • wasza_bogini Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 14:45
          dlaczego nie lubisz kobiet feministek???? ja tam nie lubie glupich facetow,
          kierowcow, i damskicg bokserow.
          • Gość: Klara Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.pl 29.12.03, 14:55
            Jakbym miała wymieniać jakich ja ludzi nie lubię, to trochę by mi zleciało, a ja nawiązałam do tematu, czy teżwypowiedzi kogośtu. Dlaczego lubię feministek(niektórych)? Bo nie lubię sprowadzania świata do wojny płci, nie lubię słuchac bzdur o dziecku, które jest zlepkiem komórek i dlatego łatwo się go pozbyć z brzucha, nie lubię jak ktoś próbuje mi w mówić, ze kobiety niczym się nie różniom od mężczyzn, że jesteśmy tacy sami...etc.
            • wasza_bogini Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 04.01.04, 13:50
              i to Ci sie wydaje takie grozne????
              ja na przyklad nie lubie jak ktos chce decydowac o mnie bez mojej zgody. nie
              lubie na przyklad tego, ze sprawy dotyczace kobiet sa dyskutowane bez udzialu
              kobiet.
            • lolyta Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 20.01.04, 15:59
              Gość portalu: Klara napisał(a):

              > nie lubię sprowadzania świata do wojny płci, nie lubię słuchac bz
              > dur o dziecku, które jest zlepkiem komórek i dlatego łatwo się go pozbyć z brzu
              > cha, nie lubię jak ktoś próbuje mi w mówić, ze kobiety niczym się nie różniom o
              > d mężczyzn, że jesteśmy tacy sami...etc.

              no dobrze, ale co te dziwne postulaty maja wspolnego z feminizmem????? To jest
              taka sama argumentacja, jak: nie lubie kakao bo nie lubie, jak cos jest slone.
          • Gość: G.Ciano Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:12
            Bogini - a dopuściłabyś myśl, że twoja matka by cię wyskrobała i nie mogłabyś
            mi teraz pisać tego feministycznego bełkotu? Pytanie jest poważne
            • wasza_bogini Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 05.01.04, 11:24


              > Bogini - a dopuściłabyś myśl, że twoja matka by cię wyskrobała i nie mogłabyś
              > mi teraz pisać tego feministycznego bełkotu? Pytanie jest poważne

              nareszcie powazne pytanie;)
              a tak na serio kwestia aborcji nie jest jedyna kwestia w postulatach
              feministycznych, jak latwo zauwazyc. trzeba bardzo dokladnie przeanalizowac
              zjawisko aborcji ale nie samo w sobie tylko rowniez wziac pod uwage edukacje
              seksualna itd. ja po prostu za cholere nie rozumiem tego sprzeciwu w kwestii
              edukacji seksualnej, czy tez postinoru. chyba lepiej wziaz jedna pigulke niz
              sie dac wyskrobac, jak to ladnie nazywasz.

              mam nadzieje, ze nie odpowiesz mi patriarchalnym belkotem::)) pozdr.
              • Gość: G.Ciano Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 21:36
                Pytanie było bardzo proste - czy dopuściłabyś możliwość by wyskrobała cię
                mamusia? Edukacja seksualna byłaby OK gdyby nie to że jest równie niemożliwa do
                zrealizowania jak wprowadzenie socjalizmu. Ale prosiłbym o odpowiedź na moje
                pytanie - tak lub nie, to przecież bardzo proste:D
                Również pzdr
                • wasza_bogini Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 18.01.04, 13:58

                  > Pytanie było bardzo proste - czy dopuściłabyś możliwość by wyskrobała cię
                  > mamusia? Edukacja seksualna byłaby OK gdyby nie to że jest równie niemożliwa
                  do
                  >
                  > zrealizowania jak wprowadzenie socjalizmu. Ale prosiłbym o odpowiedź na moje
                  > pytanie - tak lub nie, to przecież bardzo proste:


                  pytaniei moze byc proste, co nie znaczy, ze odpowiedz ma byc prosta. jesli
                  mialabym za zycia przymierac z glodu, tudziez przez warunki bytowe miec do
                  wyboru albo prostytucja albo glod to chyba jednak wolalabym sie nie urodzic.
                  swiat nie jest az taki wspanialy, zeby tak bardzo sie na niego pchac.

                  z Twojego wpisu wnioskuje, ze malo wiesz o swiecie i o rozwiazaniach w kwestiii
                  wychowania seksualnego- w niektorych krajach takowe istnieje i nikt nie robi z
                  rtego problemu.
              • Gość: no wiec Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 23:01
                jak nie nawidza podaj przykład.Kobiety chca mieć równe prawa ale jest
                oczywiste.Żeby były wszędzie równo jak mężczyzni to by gospodarska padła na
                ziemi i wszystko poszło w dół.Kobiety powinny odgrywać ważna role ,ale nie
                może być tak jak feministki chca do końca ,choć nie watpliwie maja sporo
                racji.Ale gdyby świat stał sie taki jaki sobie wyobrażaja feministki to
                gospodarka spadła by nazbyt.Wogóle myśle ,że feministki same się nie rozumieja
                chca dobrze,ale nie wiedza że zrównanie praw z mężczyznami nie jest konieczne
                dobre.Wiadomo że państwo w którym kobieta ma pod każdym względem równe prawa
                do mężczyzn jest skazane na porażke gospodarki i haos.
    • fajny_chlopak1 Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 14:17
      Nieprawda, ja uwielbiam kobiety, zwłaszcza te dobre i kobiece.
    • nglka Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 15:09
      Bo w Polsce niestety dalej (i na szczęście po trochu zaczyna się to zmieniać)
      wpaja się kobietom, że istnieją po to, by służyć mężowi i rodzić jego dzieci a
      mężczyznom, że są głową domu. Dochodzi do patologii, kiedy facet bije kobietę
      ale wg naszego kościoła obowizkiem kobiety jest milczeć i znosić wszystko w
      ciszy i spokoju, bo "to przecież mąż". Nasz kraj jest krajem - jakby nie patrzeć
      - bardzo katolickim... pazury księży wdarły się nawed do naszego w niektórych
      punktach bardzo antykobiecego prawa. Wmawia się nam, że wszystko dla naszego
      dobra nie pytając o zdanie. Wówczas my nie wytrzymujemy i przerywamy nasze
      milczenie - dla niektórych mężczyzn to szok, szczególnie dla tych wychowanych w
      bardzo katolickich rodzinach - jak to kobieta... o władzę? Rodzić dzieci powinna
      a nie do polityki się brać - z jednej strony ciężko się takim facetom dziwić,
      całe życie wychowani w jednym przeświadczeniu - ciężko jest nagle obrócić świat
      do góry nogami.
      Inną sprawą jest, że zazwyczaj mężczyźni ciężko znoszą porażki (nie tylko
      mężczyźni, ogólnie - ludzie) i jakby nie spojrzeć - gdyby facet przyznał rację
      kobiecie zacząłby być traktowany pogardliwie przez środowisko męskie... Ja tu
      nie usprawiedliwiam facetów a jedynie pewne standardowe zachowania wynikłe z
      wychowania, z wpajanych w dzieciństwie "rzeczy stałych i kompletnie
      niezmiennych, oczywistych".
      Trzecią sprawą, że niektórzy są zwykłymi ograniczonymi palantami, którym wydaje
      się, że na świecie panuje prawo dżungli czyli prawo silniejszego... Jak facet
      silniejszy to mu więcej wolno. Niestety spotykam wiele osób w ten sposób
      myślących a na szczęście wielu z nich później z tego wyrasta ;)
      • e_wok Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 15:38
        nglka napisała:

        Dochodzi do patologii, kiedy facet bije kobietę
        > ale wg naszego kościoła obowizkiem kobiety jest milczeć i znosić wszystko w
        > ciszy i spokoju, bo "to przecież mąż".

        Skadżeś to wytrzasnęła? Wklajam tu fragment porady jednego z księży z
        katolickiego portalu "Mateusz".

        "Radykalny, a zarazem bardzo trudny krok, by pozostawić go samemu sobie, by
        mógł się przekonać, że niekoniecznie wszyscy muszą i powinni biegać wokół
        niego, że ktoś, w znaczeniu najbliżsi, mają tego dość i dłużej nie będą
        tolerowali jego zachowania, może się okazać pomocny. Pragnę zdecydowanie
        podkreślić: to nie jest brak miłości. Wręcz odwrotnie. Ze względu na to, że
        bardzo mocno Ciebie kocham, że także zależy mi na naszym małżeństwie
        (rodzinie), że już dłużej nie pozwolę, byś i siebie i dzieci i mnie samą
        krzywdził i emocjonalnie rozstrajał, dlatego chcąc nam pomóc, zostawiam Ciebie,
        dla Twojego i naszego dobra."

        Właśnie dlatego istnieje instytucja separacji - ZALECANA przez księży w
        sytuacji patologii występującej w rodzinie.
        Problemem nie jest to, że Polacy są katolikami. Problemem jest to, że tacy z
        nich katolicy jak z koziej dupy trąba.
        • nglka Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 29.12.03, 15:41
          e_wok napisała:

          > Skadżeś to wytrzasnęła? Wklajam tu fragment porady jednego z księży z
          > katolickiego portalu "Mateusz".

          To był jeden z wielu powodów dlaczego jeszcze w liceum zerwałam wszelki kontakt
          z kościołem. Bo tak uważał ksiądz i ja mam gdzieś, ze od 2 czy 3 księży to
          słyszałam. Jeśli w parafii trzymają ludzi o takich poglądach - ja nie mam w
          kościele czego szukać. Mój przypadek nie jest odosobniony.
          • lolyta Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 20.01.04, 16:12
            Hm... no to jestem w kropce. Trafilas na ksiedza z glupimi pogladami i na tej
            podstawie przekreslasz caly Kosciol katolicki. A jesli ja dojde do wniosku, na
            ten przyklad, ze Ty jestes kretynka (tylko dla eksperymentu, nie mowie, ze tak
            uwazam, za malo o Tobie wiem!) a jednoczesnie widze, ze jestes wrogiem Kosciola,
            to co ja mam biedna zrobic? Bo wychodzi na to, ze Kosciol to kretyni i wrogowie
            Kosciola to tez kretyni (bo spotkalam taka jedna na forum). Wszyscy to kretyni.
            Straszne.
            A poza tym, ten czlowiek chyba mial jakies inne cechy oprocz tego, ze byl
            ksiedzem? Na przyklad byl rudy. Czy to, ze ON mial takie a nie inne poglady,
            znaczy, ze wszyscy rudzi sa glupi?
            • nglka Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 21.01.04, 22:25
              lolyta napisała:

              > Hm... no to jestem w kropce. Trafilas na ksiedza z glupimi pogladami i na tej
              > podstawie przekreslasz caly Kosciol katolicki.

              - Nie chodzi o ksiedza kretyna tylko o poglądy goszone przez większość

              > A jesli ja dojde do wniosku, na
              > ten przyklad, ze Ty jestes kretynka (tylko dla eksperymentu, nie mowie, ze tak
              > uwazam, za malo o Tobie wiem!) a jednoczesnie widze, ze jestes wrogiem
              > Kosciola, to co ja mam biedna zrobic? Bo wychodzi na to, ze Kosciol to kretyni
              > i wrogowie
              > Kosciola to tez kretyni (bo spotkalam taka jedna na forum). Wszyscy to kretyni.
              > Straszne.

              - Jak napisałam - nie chodzi o jeden odosobniony przypadek tylko sprzeczne
              poglądy niezwiązane z Biblią... naginanie wszystkiego na swoją stronę

              > A poza tym, ten czlowiek chyba mial jakies inne cechy oprocz tego, ze byl
              > ksiedzem? Na przyklad byl rudy. Czy to, ze ON mial takie a nie inne poglady,
              > znaczy, ze wszyscy rudzi sa glupi?

              - Dalaj w tym brniesz... a nie przyszło Ci do głowy, że jedno zdanie może mieć
              kilka różnych znaczeń niekoniecznie prawidłowe znaczenie jest to, któregoś się
              tak uczepiła? :)
        • kochanica.francuza aha, a podobno właśnie separacja jest patologią 29.12.03, 18:13
          e_wok napisała:

          > nglka napisała:
          >
          > Dochodzi do patologii, kiedy facet bije kobietę
          > > ale wg naszego kościoła obowizkiem kobiety jest milczeć i znosić wszystko
          > w
          > > ciszy i spokoju, bo "to przecież mąż".
          >
          > Skadżeś to wytrzasnęła? Wklajam tu fragment porady jednego z księży z
          > katolickiego portalu "Mateusz".
          >
          > "Radykalny, a zarazem bardzo trudny krok, by pozostawić go samemu sobie, by
          > mógł się przekonać, że niekoniecznie wszyscy muszą i powinni biegać wokół
          > niego, że ktoś, w znaczeniu najbliżsi, mają tego dość i dłużej nie będą
          > tolerowali jego zachowania, może się okazać pomocny. Pragnę zdecydowanie
          > podkreślić: to nie jest brak miłości. Wręcz odwrotnie. Ze względu na to, że
          > bardzo mocno Ciebie kocham, że także zależy mi na naszym małżeństwie
          > (rodzinie), że już dłużej nie pozwolę, byś i siebie i dzieci i mnie samą
          > krzywdził i emocjonalnie rozstrajał, dlatego chcąc nam pomóc, zostawiam
          Ciebie,
          >
          > dla Twojego i naszego dobra."
          >
          > Właśnie dlatego istnieje instytucja separacji - ZALECANA przez księży w
          > sytuacji patologii występującej w rodzinie.
          > Problemem nie jest to, że Polacy są katolikami. Problemem jest to, że tacy z
          > nich katolicy jak z koziej dupy trąba.
          >
          > według najnowszego listu pasterskiego.
          I samotna matka też.
          Czy jako córka takowej, jestem patologią, czy tylko córką patologii?
          • e_wok Re: aha, a podobno właśnie separacja jest patolog 29.12.03, 18:22
            Wasze wypowiedzi wyglądają tak, przez analogię, jakby na podstawie jednej
            kiepskiej merytorycznie broszurki na temat AIDS wrzeszczeć histerycznie, że
            można się zarazić przez komara. Ja nie prowadzę katechizacji. I nie widzę też
            abyście były zainteresowane pogłębianiem tematu, ponieważ bardziej efektownie
            jest zgrywać ofiarę pognębioną i dyskryminowaną przez okrutny Kościół. O
            samotnych matkach było we wczorajszym liście biskupów polskich - że nie jest to
            żadna patologia tylko ludzkie nieszczęście. Ale żeby znać stanowisko Kościoła w
            tej sprawie to trzeba się wybrać do kościoła, tylko po co, skoro bez chodzenia
            się wie lepiej?

            • nglka Re: aha, a podobno właśnie separacja jest patolog 29.12.03, 18:28
              Nie zgrywam ofiary a forum wydaje mi się nie jest odpowiednim miejscem na
              wygłaszanie opinii własnej na temat kościoła - nie interesuje mnie jakie Ty masz
              doświadczenia co nie daje Ci prawa do chowania wszystkich do jednego worka :
              przeciw kościołowi = zgrywanie ofiary, głuchota, klapki na oczach. To dość
              płytkie szczególnie, że mnie kompletnie nie znasz i dziwnym wydaje mi się to,
              żeś tak uczepiła się katolicyzmu, który był jednym z wielu wątków przeze mnie
              poruszanych jeśli chodzi o komentarz do posta głównego... Robisz z całości kulkę
              i wyciągasz jedno całą resztę rzucając w zapomnienie.
              Nie interesuje mnie gdzie był poruszany temat samotnych matek - wyjdź na ulicę,
              to Ci powie więcej niż wszelkie inne zgromadzenia.
              • e_wok Re: aha, a podobno właśnie separacja jest patolog 29.12.03, 19:25
                Przepraszam, ale kompletnie nie zrozumiałam, co właściwie chcesz mi przekazać -
                posty wydaje mi się tak chaotycznym pomieszaniem z poplątaniem (z domieszką
                histerii), że nie podejmuję się na niego odpowiadać.
                A szczególnie nie zrozumiałam, dlaczego chcesz mi narzucić, do jakich
                fragmentów twojej wypowiedzi wolno, a do których nie wolno mi się odnieść.
                • nglka Re: aha, a podobno właśnie separacja jest patolog 29.12.03, 19:33
                  e_wok napisała:

                  > Przepraszam, ale kompletnie nie zrozumiałam, co właściwie chcesz mi przekazać -
                  >
                  > posty wydaje mi się tak chaotycznym pomieszaniem z poplątaniem (z domieszką
                  > histerii), że nie podejmuję się na niego odpowiadać.
                  > A szczególnie nie zrozumiałam, dlaczego chcesz mi narzucić, do jakich
                  > fragmentów twojej wypowiedzi wolno, a do których nie wolno mi się odnieść.
                  >

                  Tu nie chodzi, że ja coś chcę narzucić ale zrobiłaś ze mnie osobę histeryczną
                  (co potwierdzasz i w tym poście) absolutnie skłóconą z kościołem bo pokazuję się
                  jako osoba wielce pokrzywdzona, to właśnie Ty próbujesz wyolbrzymić coś co jest
                  zaledwie ułamkiem całego PIERWOTNEGO tematu.
                  A co do braku zrozumienia - cóż... nie moja wina, że nie możesz mnie zrozumieć.
                  Być może faktycznie chaotycznie to wyszło ale do histerii mi daleko (jak widzę,
                  lubisz też wmawiać) więc zakończmy tę bezowocną dyskusję.
      • Gość: G.Ciano Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:15
        Do ciebie też kieruje pytanie jak do koleżanki. Czy gdyby twoja matka chciała
        cię wyskrobać te ileś lat temu z wygody?
    • e_wok Mężczyźni uwielbiają kobiety 29.12.03, 15:18
      pod warunkiem, że są obdarzone dużym biustem i małym rozumkiem, które to cechy
      określa się eufemistycznie jako "kobiecość". Acha, last but not least - powinny
      umiejętnie i chętnie "oddawać się mężczyźnie" (sformułowanie zaczerpnięte z
      wypowiedzi Złego Wilka). Powinny też wiedzieć, kto nimi rządzi, a o tym
      decyduje, że to mężczyzna "pieprzy swoją kobietę, a nie ona jego" (to też
      oczywiście wyjątek ze złotych myśli pewnego dyskutanta, nicka zapomniałam, ale
      na specjalne życzenie mogę odszukać).

      • tad9 Re: Mężczyźni uwielbiają kobiety 29.12.03, 15:54
        e_wok napisała:

        > pod warunkiem, że są obdarzone dużym biustem i małym rozumkiem, które to
        cechy
        >
        > określa się eufemistycznie jako "kobiecość".

        I Bogu dzięki zdecydowana większość kobiet ma rozmiar biustu jak i rozmiar
        mózgu, akurat taki, że można je uwielbiać. Reszta to feministki.
        • nglka Re: Mężczyźni uwielbiają kobiety 29.12.03, 16:01
          > I Bogu dzięki zdecydowana większość kobiet ma rozmiar biustu jak i rozmiar
          > mózgu, akurat taki, że można je uwielbiać. Reszta to feministki.

          No tak... doskonale rozumiem, że te z większą ilością rozumu ciężej Ci zrozumieć
          dlatego wybierasz te z mniejszym i biustem i mózgiem (a niewykluczone, że jest
          zupełnie na odwrót) :D
          Siur... ludzie, do pisadeł, wrzućcie wszystkie kobiety do jednego worka jak to
          zrobił pan powyżej, po co zastanawiać się nad sensem tego o co walczą inne
          kobiety? Lepiej o tym nie myśleć bo w niktórych przypadkach myślenie - jak
          widać, boli :D
        • e_wok Re: Mężczyźni uwielbiają kobiety 29.12.03, 16:03
          No proszę, nareszcie dochodzimy do praźródła Twojego antyfeminizmu. Trzeba było
          wprawdzie poczekać te półtora roku ( w moim przypadku), ale się nie skarżę -
          warto było :-)
          • kochanica.francuza Re: Mężczyźni uwielbiają kobiety 29.12.03, 18:14
            e_wok napisała:

            > No proszę, nareszcie dochodzimy do praźródła Twojego antyfeminizmu. Trzeba
            było
            >
            > wprawdzie poczekać te półtora roku ( w moim przypadku), ale się nie skarżę -
            > warto było :-)
            > Eeee no co ty, warto?;-)). Nawet oryginalnością się nie wykazał!:-)))
            >
      • bd_007 to może podatek od miseczki... 30.12.03, 09:04
        Witam,

        e_wok napisała:

        > pod warunkiem, że są obdarzone dużym biustem i małym rozumkiem, które to cechy
        > określa się eufemistycznie jako "kobiecość".

        Tak, to straszne. Bo przecież "nieważna powierzchowność, liczy się wnętrze" jak
        rzekł internista do demrmatologa :-/

        Też uważam, że wyznacznikiem prawdziwej kobiecości powinna być np. zdolność
        rozwiązywania równań róźniczkowych i, rzecz jasna, mały biust.

        Ponieważ feministki lubią rozwiązania instytucjonalne, proponuję wprowadzić
        specjalny podatek od "źle rozumianej kobiecości". Podatek miesięczny składałby
        się z dwóch części. Za każdą literkę w rozmiarze miseczki biustonosza powyżej
        A - 50 zł i za każdy punkt IQ poniżej 120 - 3 zł. I tak np. kobieta z IQ 95 i
        biustem C, płaciłaby 0*2 + 25*3 = 175 zł. Podatek szedłby na specjalny fundusz
        promowania prawdziwej kobiecości przy Minister Jarudze-Nowackiej.

        Można pójść dalej. Np. jeśli kobieta idzie ulicą i słyszy od panów spod budki z
        piwem "ale niezła d..a" to takie zachowanie powinno być karane mandatem 50 zł.
        Kobieta musi zapłacić mandat, dlatego, że zamiast jak intelektualista, wygląda
        jak "niezła d..a", a więc robi obciach postepowym feministkom. itd. itp.

        pozdrawiam,

        BD

        P.S. Dobrze, że Agenta 007 omijają tego typu dylematy (tj. intelekt v's biust).
        • e_wok Re: to może podatek od miseczki... 30.12.03, 11:27
          bd_007 napisał:

          >
          > Tak, to straszne. Bo przecież "nieważna powierzchowność, liczy się wnętrze"
          jak
          >
          > rzekł internista do demrmatologa :-/

          W interesie mężczyzn jest, żeby tak było - rozejrzyj się po ulicach i przypatrz
          się polskim facetom. Ciekawe, że wielu cudzoziemców po przyjeździe do Polski
          zastanawia ta sama sprawa - dlaczego te śliczne dziewczyny pokazują się z tymi
          obszarpańcami.
          >
          > Też uważam, że wyznacznikiem prawdziwej kobiecości powinna być np. zdolność
          > rozwiązywania równań róźniczkowych i, rzecz jasna, mały biust.

          Czy dla Ciebie człowiekiem inteligentnym może być jedynie ktoś uzdolniony w
          dziedzinie nauk ścisłych, czy po prostu tak sobie tylko bzdury piszesz, bez
          głębszej refleksji?
          • Gość: BD Re: to może podatek od miseczki... IP: 195.136.36.* 30.12.03, 12:09
            Witam,

            e_wok napisała:

            > > "nieważna powierzchowność, liczy się wnętrze"
            > W interesie mężczyzn jest, żeby tak było - rozejrzyj się po ulicach i
            > przypatrz się polskim facetom.

            Eee, przecież wiesz, że my stosujemy podwójne standardy. Mężczyzna musi być
            lekko ładniejszy od diabła. Piękni to są geje :)

            > dlaczego te śliczne dziewczyny pokazują się z tymi obszarpańcami.

            Może mają "fałszywą świadomość"?

            A propos, czy Twój mąż - pewnie nie cudzoziemiec, a więc zaliczający się do
            kateorii "polski facet" też jest obszarpańcem?

            > Czy dla Ciebie człowiekiem inteligentnym może być jedynie ktoś uzdolniony w
            > dziedzinie nauk ścisłych, czy po prostu tak sobie tylko bzdury piszesz, bez
            > głębszej refleksji?

            Przecież pisałem "np. równań różniczkowych". Czy dla Ciebie nauki dzielą się
            tylko na ścisłe i humanistyczne? Bo np. w mojej działce spotkałem tak speca od
            historii sztuki, jak i specjalistkę od optymalizacji kombinatorycznej za pomocą
            algorytmów genetycznych. Prace obojga wchodzą w skład tej samej dziedziny. I co
            wtedy?

            Więcej luzu, może lepiej przestań się odchudzać, bo do reszty poczucie humoru
            stracisz :)

            pozdrawiam,

            BD
            • nglka Re: to może podatek od miseczki... 30.12.03, 12:14
              > Eee, przecież wiesz, że my stosujemy podwójne standardy. Mężczyzna musi być
              > lekko ładniejszy od diabła. Piękni to są geje :)

              - To że wy stosujecie, nie znaczy, że kobiety stosują ;)

              > Przecież pisałem "np. równań różniczkowych". Czy dla Ciebie nauki dzielą się
              > tylko na ścisłe i humanistyczne? Bo np. w mojej działce spotkałem tak speca od
              > historii sztuki, jak i specjalistkę od optymalizacji kombinatorycznej za pomocą
              >
              > algorytmów genetycznych. Prace obojga wchodzą w skład tej samej dziedziny. I co
              >
              > wtedy?

              - Wtedy to, że chyba nie za bardzo zrozumiałeś koleżankę. Inteligencji nie
              mierzy się na podstawie uzdolnień.


              > Więcej luzu, może lepiej przestań się odchudzać, bo do reszty poczucie humoru
              > stracisz :)

              - Więcej książek, może więcej rozumu zyskasz ;)
              • Gość: BD Re: to może podatek od miseczki... IP: 195.136.36.* 30.12.03, 12:31
                Witam,

                nglka napisała:

                > - Wtedy to, że chyba nie za bardzo zrozumiałeś koleżankę. Inteligencji nie
                > mierzy się na podstawie uzdolnień.

                Wiem jak się mierzy inteligencję. I bynajmniej uzdolnienia ścisłe mają tu
                bardzo wiele do rzeczy. Dużo więcej niż np. pracowitość :)

                Poza tym polecam Ci przeszukać archiwum tego forum - spór 'humanistów'
                ze 'ścisłymi' to jeden z częstszych motywów pobocznych.

                > - Więcej książek, może więcej rozumu zyskasz ;)

                Dziękuję, ale czytanie zbyt dużej liczby książek jest szkodliwe :)

                pozdrawiam,

                BD
                • nglka Re: to może podatek od miseczki... 30.12.03, 12:39
                  Gość portalu: BD napisał(a):

                  > Wiem jak się mierzy inteligencję. I bynajmniej uzdolnienia ścisłe mają tu
                  > bardzo wiele do rzeczy. Dużo więcej niż np. pracowitość :)

                  Więc wytłumacz mi jakim sposobem profesor prawa ma ponad 140 IQ? To przecież
                  niemożliwe, skoro do matematyki ma się tak jak ja do historii czyli wcale..

                  > Poza tym polecam Ci przeszukać archiwum tego forum - spór 'humanistów'
                  > ze 'ścisłymi' to jeden z częstszych motywów pobocznych.

                  - Jakoś nie w smak mi czytanie czegoś, co mnie kompletnie nie interesuje (czyjeś
                  spory o inteligencję względem nauki). Swoją drogą - czytanie długich i nie
                  kończących się tematów jeśli nie daje radości to męczy a czasem i jedno i drugie ;)

                  > Dziękuję, ale czytanie zbyt dużej liczby książek jest szkodliwe :)
                  >
                  - Eeee nikt tu nie mówi o "przewalaniu" kilku tomów poezji dziennie czy trylogii
                  w dwa dni i każdego nowego dnia znajdując sobie podobne zajęcia...

            • e_wok Mój mąż 30.12.03, 12:28
              Owszem, nie wyglądał najlepiej, ale go wyprowadziłam na prostą. Tak jak czyni
              większość żon. Stąd słuszne przekonanie - oraz narzekania - wielu kobiet, że
              wszyscy przystojni, zadbani i warci uwagi mężczyźni są żonaci. I dlatego tak
              nie lubimy, kiedy któraś chce iść na skróty i załapać się na gotowy produkt
              zamiast znaleźć sobie własnego pryszczatego, pozbawionego gustu młodzieńca i
              nad nim popracować.
              • agrafek Re: Mój mąż 30.12.03, 12:36
                e_wok napisała:

                > Owszem, nie wyglądał najlepiej, ale go wyprowadziłam na prostą. Tak jak czyni
                > większość żon. Stąd słuszne przekonanie - oraz narzekania - wielu kobiet, że
                > wszyscy przystojni, zadbani i warci uwagi mężczyźni są żonaci. I dlatego tak
                > nie lubimy, kiedy któraś chce iść na skróty i załapać się na gotowy produkt
                > zamiast znaleźć sobie własnego pryszczatego, pozbawionego gustu młodzieńca i
                > nad nim popracować.
                >
                Nigdy się nie ożenię! Pewnie kazałaby mi żona wyrzucić moje porozciągane
                swetry, ogolić się, iść do fryzjera i pewnie jeszcze się kąpać przynajmniej raz
                w tygodniu. Brrrr. Albo jeszcze nawet używac jakichś kosmetyków. O zgrozo.
                przerażony pozdrawiam.
              • bd_007 ooops... 30.12.03, 12:40
                e_wok napisała:

                > Stąd słuszne przekonanie - oraz narzekania - wielu kobiet, że
                > wszyscy przystojni, zadbani i warci uwagi mężczyźni są żonaci.

                "Wszyscy"? To dziwne, że tak nieskromnie powiem ;-)

                pozdrawiam,

                BD

                P.S. Choć fakt faktem Agent 007 był krótko żonaty w "On Her Majesty's Secret
                Service" ale to było dawno i nieprawda :)
                • kochanica.francuza A jakie kryteria PRAWDZIWEJ KOBIECOSCI proponuje 30.12.03, 17:01
                  cie?
                  Np. rozmiar biustu-100=IQ?

                  Hehe.
                  • Gość: EWOK Re: A jakie kryteria PRAWDZIWEJ KOBIECOSCI propon IP: *.acn.waw.pl 30.12.03, 17:56
                    Biust Lolo Ferarari przy IQ Forresta Gumpa :-)) Ale bez jego, przekladalnej na
                    suces finansowy, determinacji. Determinacja jest kobieca tylko jesli chodzi
                    o "zegar biologiczny".
                    • kochanica.francuza Re: A jakie kryteria PRAWDZIWEJ KOBIECOSCI propon 02.01.04, 21:30
                      Gość portalu: EWOK napisał(a):

                      > Biust Lolo Ferarari

                      Ona nienawidzila swojego ciala.
                      Bodaj zacpała się na śmierć. To oczywiscie dla netowych wielbicieli jej biustu.
                      A jej facet chciał jej wlac więcej tego silikonu, tylko lekarze nie pozwolili,
                      bo pękłaby skóra.:-(((
                      przy IQ Forresta Gumpa :-)) Ale bez jego, przekladalnej na
                      > suces finansowy, determinacji. Determinacja jest kobieca tylko jesli chodzi
                      > o "zegar biologiczny".
                      • e_wok Lolo 02.01.04, 22:29
                        Owszem, nienawidzila. Dlatego dla mnie pozostaje pewnego rodzaju sybolem
                        postawy - niewazne, czego JA chce, wazne co sie panom podoba, nawet za cene
                        zdrowia czy zycia. Ale nie zacpala sie na smierc. Nie wiadomo, dlaczego
                        umarla, ale wiadomo, ze nie od narkotykow. Mozesz mi wierzyc, plotki
                        hajlajfowe mam w malym palcu, mniejsza o to, dlaczego :-)
                        • Gość: Piter Re: Lolo IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 04.01.04, 05:10
                          Pewnie, biedactwo, umarła ze zgryzoty, że wredne samce chcą w niej widzieć
                          jedynie uosobienie sexu wyolbrzymione własnymi chorymi wyobrażeniami... A ona
                          nie mogła tego dłużej znieść!
                          Ach, ci mężczyźni...
                • Gość: EWOK Agent IP: *.acn.waw.pl 30.12.03, 17:53
                  Ja osobiscie zaliczam ten film do kategorii filmow "okolobondowskich",
                  podobnie jak "Never say never again". Faktem jest, ze film z Georgem Lanzeby
                  spelnia,w przeciwienstwie do tego drugiego, wiekszosc wymogow formalnych
                  przewidzianych dla serii o Bondzie, jednak ingerencja w postac glownego
                  bohatera jest tak dalece idaca, ze uwazam, iz nalezy go zepchnac na boczny tor
                  i w ogole nie zaliczac do serii. To tak jakby nakrecic film o bezzebnym
                  Drakuli.
                  • bd_007 Re: Agent 31.12.03, 08:33
                    Witam,

                    Gość portalu: EWOK napisał(a):

                    > Ja osobiscie zaliczam ten film do kategorii filmow "okolobondowskich",
                    > podobnie jak "Never say never again".

                    Formalnie okołobonodowe są "Never say never again" i "Casino Royale", choć
                    szczerze mówiąc, jako Agent 007 to mam zastrzeżenia i to wielu oficjalnych
                    adaptacji moich przygód np. "Moonraker" to duża porażka.

                    Taki dziwny jest ten świat, że gusta Agenta 007 rozmiajają się z gustami
                    publiczności, bo np. za najlepszą adaptację uznaję "Licencję na zabijanie",
                    która nie odniosła sukcesu komercyjnego. Bardzo dobry jest też np. "Live and
                    let die" - mało efektów, ale fajny klimacik.

                    pozdrawiam,

                    BD
                    • agrafek Re: Agent 19.01.04, 13:08
                      bd_007 napisał:

                      > Witam,
                      >
                      > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                      >
                      > > Ja osobiscie zaliczam ten film do kategorii filmow "okolobondowskich",
                      > > podobnie jak "Never say never again".
                      >
                      > Formalnie okołobonodowe są "Never say never again" i "Casino Royale", choć
                      > szczerze mówiąc, jako Agent 007 to mam zastrzeżenia i to wielu oficjalnych
                      > adaptacji moich przygód np. "Moonraker" to duża porażka.
                      >
                      > Taki dziwny jest ten świat, że gusta Agenta 007 rozmiajają się z gustami
                      > publiczności, bo np. za najlepszą adaptację uznaję "Licencję na zabijanie",
                      > która nie odniosła sukcesu komercyjnego. Bardzo dobry jest też np. "Live and
                      > let die" - mało efektów, ale fajny klimacik.
                      >
                      > pozdrawiam,
                      >
                      > BD
                      Po upływie dwóch tygodni, jednak w końcu się do tej rozmowy dokopałem:). W
                      pełni podpisuję się pod uznaniem "Licencji..." za najlepszego z Bondów:).
                      Ponadto jest w tym odcinku moja ulubiona postać kobieca (głos w
                      sprawie "kryteriów kobiecości" to to nie jest, ale zawsze coś;))
                      pozdrawiam.
                      ps. Nie moge natomiast patrzeć na "człowieka ze złotym pistoletem". brrrr
                      • bd_007 Re: Agent 20.01.04, 10:37
                        Witam,

                        agrafek napisał:

                        > pełni podpisuję się pod uznaniem "Licencji..." za najlepszego z Bondów:).
                        > Ponadto jest w tym odcinku moja ulubiona postać kobieca (głos w
                        > sprawie "kryteriów kobiecości" to to nie jest, ale zawsze coś;))
                        > ps. Nie moge natomiast patrzeć na "człowieka ze złotym pistoletem".

                        Drogi Agrafku, mianuję Cię bondologiem z II stopniem specjalizacji za to co
                        napisałeś. Postacie kobiece w "Licencji" są mmm... smakowite, choć nie wiem
                        która bardziej Tobie do gustu przypadła (acz mam pewne podejrzenia). Coż, sam w
                        końcu miałem dylemat.

                        Nota bene, to jak jesteśmy przy partnerkach, to Pani z "For your eyes only" też
                        była niczego sobie, czego nie można powiedzieć np. o "Living Daylights". Iza
                        Scorupco wypadła nienajgorzej, choć bez rewelacji.

                        pozdrawiam,

                        BD
    • Gość: facet Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 03:10
      Az zal ze tyle osob dalo sie wciagnac w tak glupia dyskusje. Temat byl debilny
      bo totalnie bzdurny. Tyle westchnac nad czyjas glupota...
    • Gość: G.Ciano Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:07
      Mężczyźni w Polsce uwielbiają kobiety, tylko nie przemądrzałe, niedopieszczone
      lesbijki czy feministki (bez urazy, może i niektóre są w porządku) które noszą
      koszulki z naszywką Langenort. Takich kobiet nikt nie lubi
      • kociamama Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 05.01.04, 01:13
        A widzisz, ja znam facetow, ktorym imponuja kobiety noszace koszulki Langenort.
        Czy na tej podstawie powinnam dokonywac jakis generalizacji?

        Piozdrawiam,
        KOciamama.
      • kochanica.francuza Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! 06.01.04, 22:24
        Gość portalu: G.Ciano napisał(a):

        > Mężczyźni w Polsce uwielbiają kobiety, tylko nie przemądrzałe

        Zdefiniuj okreslenie "przemądrzała"
        , niedopieszczone
        > lesbijki czy feministki (bez urazy, może i niektóre są w porządku

        Właśnie ze z urazą.Dopieszzona jestem jak cholera, a feminizm swoją drogą.
        ) które noszą
        > koszulki z naszywką Langenort
        Oooo, to sa takie koszulki?;-)))
        . Takich kobiet nikt nie lubi
        A kto to jest ten "nikt", poza kolegą i kumplami kolegi G.Ciano?
        • Gość: G.Ciano Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 20:16
          Kochanico - przeprowadźmy sondę wśród mężczyzn co sądzą o feministkach. Jestem
          przekonany jakie będą wyniki bo jeśli 63 procent Polaków popiera prawo do
          aborcji to nie łudźmy się, że większości nie stanowią kobiety. Czyli większość
          mężczyzn jest przeciw pierdołowatym pomysłem (nie tyle pierdołowatym co
          szkodliwym bo uruchamianie machiny śmierci przestaje być śmieszne) jak aborcja.
          Przemądrzałe to takie które uważają się za lepsze od mężczyzn. Dla mnie kobieta
          może być cwańsza od faceta, ale może być i odwrotnie. Tylko te panie nie
          dopuszczają myśli, że większość mężczyzn może być bystrzejsza od większości
          kobiet.
          Kochanico - dopuszczałabyś możliwość by ciebie twoja matka wyskrobała czy jak
          tam to się nazywa?
          • Gość: boaz krowka Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.04, 22:11
            Skad ta pewnosc, drogi G. Ciano, ze az wiele kobiet jest przeciwnych aborccji?
            To forum nie jest zadnym powaznym wskaznikiem, ale przeczy Twojej tezie, nie
            sadzisz?.
            Machina smierci. Gotuje sie we mnie, kiedy to czytam. Giano, to jest takie
            proste - otocz kazda kobiete, ktora zaplodniles, opieka i nie czyn z tej ciazy
            ciazy niechcianej. Ale daj innym kobietom mezczyznom i parom prawo do WLASNEGO
            wyboru.
            A moze wymagam za duzo od Ciebie?
            • Gość: G.Ciano Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 23:48
              Niestety to jest zbyt poważna sprawa by jakaś niedojrzała 15 latka która dała
              dupy przy byle okazji mogła postawić na szali ludzkie życie. Wiem, że brzmi jak
              eufemizm (tego w życiu staram się unikać), ale dla mnie naprawdę życie ma jakąś
              wartość a nie jest rodzajem srajstaśmy którą w każdej chwili można przerwać.
              Wolności obywatelskie nie mogą przekraczać prawa do życia bo w tym momencie
              wolność kobiety przekracze podstawowe prawo dziecka do życia. Jeżeli matki nie
              stać na wychowanie to może oddać do domu dziecka. Jeśli dziecku życie się nie
              spodoba to w każdej chwili po 10 latach może popełnić samobójstwo, ale to jest
              JEGO WYBÓR, JEGO WOLNOŚĆ a nie ZNIEWOLENIE WZGLĘDEM GŁUPIEJ PINDY MATKI CZY
              DUPKA OJCA (choć tu przyznaję ci pewną wyższość nad innymi głosami bo do tej
              pory słyszałem tylko, że to prawo kobiet bez żadnego uzasadnienia dlaczego
              tylko baby mają trzymać skrobankowe gadżety w garści.
              To nie jest prawo par, bo na tej samej zasadzie czemu się oburzamy źe w Łodzi
              zakisili dziecko w beczce? Dla mnie nie ma żadnej różnicy czy dziecko
              zeskrobali w gabinecie ginekologicznym czy zakisili we własnej chatce. Może
              większa higiena, ale to już atrakcja dla pedantów.
            • Gość: Piter Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 14.01.04, 07:31
              Jako 100-procentowy mężczyzna zapewniam Cie, że w imię (jeśli już nie czego
              innego) odpowiedzialnosci otoczę KAŻDĄ kobietę "którą zapłodniłem" opieką. A
              ponieważ jestem mężczyzna ODPOWIEDZIALNYM, otoczyłem tę kobietę, którą
              niejednokrotnie "zapłodniłem" opieką. Ale nie mogę zgodzic sie na pomysł, żeby
              np. ta kobieta zabiła kiedykolwiek moje dziecko. Nechby je zostawiła mnie!
          • Gość: G.Ciano Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 23:50
            Jeszcze jedno, bo w dwie wypowiedzi wcześniej nieźle zamieszałem, tłumaczę.
            Większość kobiet jest za aborcją, natomiast mniejszość mężczyzn popiera tą
            atrakcję. Tak kwestii wyjaśnienia.
            • wasza_bogini faceci nie sa kobietami 14.01.04, 13:29
              nie znam kobiety, ktora bylaby za aborcja. to jest bardzo ciekawe zjawisko
              dlaczego wiekszosc facetow, tak jak piszesz jest przeciwna aborcji, a np. nie
              potepia wojny, wojska itp. to mnie naprawde dziwi dlaczego zycie narodzone ma
              dla mezczyzn taka slaba wartosc. podobnie jest z placeniem alimentow na
              narodzone dzieci, no i przede wszystkim stosunek do matek juz narodzonych
              dzieci.
              • Gość: G.Ciano Re: faceci nie sa kobietami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 21:51
                Dobra, dobra jak już tak się czepiacie słówek to nie aborcji ale prawa do niej.
                Co do facetów odpowiem na to pytanie na własnym przykładzie - aborcję potępiam
                bo popieram prawo do wolności. Tak, tak to nie przejęzyczenie. Popieram prawo
                do wolności i do decydowania o SWOIM życiu. Dlatego popieram legalizację
                eutanazji by tak jak samobójstwo było niekarane - ktoś chce się zaboć, droga
                wolna. Ale aborcja to nie decydowanie o swoim, tylko o cudzym życiu. Sorry,
                puściłaś się ponieś tego konsekwencję. Nie podoba się to masz prawo sama
                popełnić samobójstwo i zdecydować o trwaniu bądź nie TWOJEGO życia. Co do
                wartości życia narodzonego i nienarodzonego - dla mnie ma dokładnie taką samą
                wartość więc nie znam tego bólu. Co do alimentów i traktowania matek - Boże, to
                naprawdę brzmi jak jakieś kompleksy - to pamiętaj, że większość mężczyzn
                szanuje swoje dzieci i swoje laski. A poza tym dziś przez przypadek włączyłem
                Drzazgę w TVN i jeśli trafisz na powtórkę to zobacz, że kobiety też nie zawsze
                są kryształowo czyste.

                Wojna - weźmy Irak. Zginęło tam - dajmy na to 5000 ludzi. W jednym ataku na
                World Trade Center zginęło 3000 osób. Gdyby Saddam sfinansował dwa takie ataki
                już by się opłaciło. Czyli lepiej poświęcić kilka tysięcy osób dla ratowania
                większości. Chyba, że wolałabyś w tej chwili być ewakuowana z maską gazową.
                Domyślam się, że prócz bycia feministką jesteś pacyfistką. Czy stanęłabyś
                twarzą w twarz z koreańskim dysydentem i zgodziła się zamienić z nim na dietę
                trawową do końca życia (względnie do obalenia reżimu co może się dokonać tylko
                poprzez wojnę)
                • wasza_bogini Re: faceci nie sa kobietami 19.01.04, 12:24
                  sluchaj ja mysle, z jesli wiekszosc kobiet popiera prawo do aborcji to cos w
                  tym jst biorac pod uwage jdnoczsnie instynkt macirzynski kobiet itp. mysle, ze
                  sprawy macierzynstwa dla kobiet nie sa tak oczywiste, a kobietom tez swiat
                  czesto wydaje sie mniejsza bajka niz facetom wlasnie ze wzgledu na to, ze zdaja
                  sobie sprawe z macierzynstwa - moze czasami zdaja sobie sprawe, ze po prostu
                  nie podolaja. czytalam ostatnoi artykukul o kobiecie, ktora targnela sie na
                  swoje zycie i swojej corki. tzw. samobojstwo rozszrzone. przeczytaj.
                • wasza_bogini Re: faceci nie sa kobietami 19.01.04, 12:27
                  o
                  Sorry,
                  > puściłaś się ponieś tego konsekwencję.

                  co to znaczy puscilas sie?
                  mężczyzn
                  > szanuje swoje dzieci i swoje laski.

                  z tym mam watpliwosci. wiekszosc kobiet jaki znam ni jest szanowana.

            • sagan2 Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! 14.01.04, 13:38
              Gość portalu: G.Ciano napisał(a):


              > Większość kobiet jest za aborcją, natomiast mniejszość mężczyzn popiera tą
              > atrakcję.

              nie jestem wcale pewna, czy to pradwa. we wczesnych latach 90-tych liczba kobiet
              i mezczyzn popierajacych wolny dostep do aborcji (brak ustawy antyaborcyjnej)
              byla zblizona (na zyczenie podam link do badan OBOP). mam wrazenie, ze ostatnie
              badania to potwierdzily, albo nawet stwierdzily, ze wsrod "popierajacych
              aborcje" jest wiecej mezczyzn. ale tutaj nie mam linku do badan, tylko pisze, co
              pamietam.
              masz jakies konkretne dane, aby potwierdzic swoja teze?
          • sagan2 Re: Kolego(niezalogowany!)G.Ciano! 14.01.04, 09:16
            Gość portalu: G.Ciano napisał(a):


            > Przemądrzałe to takie które uważają się za lepsze od mężczyzn.

            > Tylko te panie nie dopuszczają myśli, że większość mężczyzn może być
            > bystrzejsza od większości kobiet.

            kobieta, ktora mysli, ze jest lepsza od mezczyzny, jest przemadrzala.
            mezczyzna, ktory mysli, ze jest lepszy od kobiety...
            ... zwyczajnie ma racje... heh
    • Gość: facet dlaczego kobiety moga pisac takie glupoty???? IP: 213.76.133.* 14.01.04, 15:54
      I to jest zasadnicze pytanie.
      Z tej samej serii co :dlaczego mezczyzni w Polsce nienawidza kobiet?" sa
      pytania w stylu:
      - dlaczego ptaki w polsce mieszkaja pod ziemia?
      - dlaczego slonce w polsce nie swieci?
      - dlaczego glupota ludzka nie istnieje itd.

      I pozdrawiam wszystkich prowadzacych dyskusje na tak absurdalnie postawione
      pytnaie, i wierzacych w bzdure tam zawarta.
      Ja facet.
      • wasza_bogini dlaczeci faceci rzadko rozumieja cokolwiek 18.01.04, 14:20
        > Z tej samej serii co :dlaczego mezczyzni w Polsce nienawidza kobiet?" sa
        > pytania w stylu:
        >

        moze zamiast przestac pisac, ze kobiety pisza bzdury, trzeba sie zastanowic
        jednak nad tym problemem i nad kondycja meska w Polsce.
    • kerebron Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko 14.01.04, 18:46
      A dlaczego kruk jest podobny do biureczka?
    • Gość: Michu Re: dlaczego mężczyźni w Polsce tak nienawidzą ko IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 13:55
      Pisze Pani glupoty ze Was niby nienawidzimy - kochamy Was wszystkie PRZED, W
      TRAKCIE i PO !!!. Pozdrawiam.
    • wolna_galicja Którzy nienawidzą? Nazwiska proszę!!! (no text) 20.01.04, 19:27
Pełna wersja