Stygmatyzacja kobiet czy pomoc?

14.08.09, 00:43
Provident wymyślił warsztaty na temat domowych finansów
dla kobiet .

Pomysł został
oceniony
na jedynkę:
Jestem kobietą. Nie potrafię planować swoich wydatków, nie radzę sobie w
kryzysie. Nie mam pojęcia jak oszczędnie wychowywać dzieci i chyba trochę je
rozpieszczam. Zamiast zastanawiać się, gdzie taniej kupić ogórki, wydaję
pieniądze na torebki i kolczyki. I to teraz, gdy przecież sytuacja gospodarcza
nie należya Rodzinnych Finansów".
do najłatwiejszych. Całe szczęście
Provident nauczy mnie oszczędności. Firma zaplanowała w Olsztynie warsztaty
dla kobiet z cyklu "Akademi

Czym warsztaty Providenta różnią się od działań najróżniejszych organizacji i
fundacji pomocowych? Czy ta niska ocena jest naprawdę zasadna?
    • six_a Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 01:36
      Czym warsztaty Providenta różnią się od działań najróżniejszych organizacji i
      fundacji pomocowych? Czy ta niska ocena jest naprawdę zasadna?

      tym, że ich celem nie jest pomoc non-profit, tylko zareklamowanie swojej oferty
      pożyczek, lichwiarskich zresztą. czyli coś a la producent amfetaminy organizuje
      kursy na temat: jak szybko i skutecznie przyswajać wiedzę.

      więc imo ocena jest zasadna.
      • margot_may Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 15.08.09, 00:58
        Ale ocena autorki tylko w ostatnim zdaniu dotyczyła rozreklamowania oferty.
        Przez większą część oceny skupiła się na stwierdzeniu, że według providenta
        kobietom trzeba pomagać, bo są głupsze, że takie jest założenie providenta.
        Czemu różne inne organizacje pomagające kobietom nie są w ten sposób oceniane?
        • sabinac-0 Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 15.08.09, 11:59
          Zaraz sie odezwie ktorys z etatowych trolli i bedzie krzyczec ze kursy tylko dla
          kobiet dyskryminuja mezczyzn.
          Proponuje wiec by Provident zrobil tez kursy dla mezczyzn "jak oszczedzac" i
          "jak nie pakowac sie w kiepskie interesy".

          Proponuje taki tekst reklamowy:
          "Jestem mezczyzna. Nie znam sie na interesach. Juz kilka razy bralem kredyty i
          ryzykownie inwestowalem, ponoszac straty. Zamiast pojsc do zwyklej pracy
          kilkakrotnie otwieralem wlasna firme, niestety, za kazdym razem bankrutowalem i
          teraz mam dlugi ktore splaca moja zona i moi rodzice, bo ja nadal uwazam ze
          niehonorowo byloby isc do pracy gdzie musialbym sluchac szefa. Niestety, zamiast
          oszczedzac nie moge powstrzymac sie przed kupowaniem nowych modeli motorow i
          drogiego sprzetu elektronicznego. Moze dzieki tym warsztatom naucze sie
          rozsadnie gospodarowac".

    • bene_gesserit Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 01:52
      Nie chce mi sie czytac strony prowidenta, bo oni niejedno maja na
      sumieniu i sie brzydze. Pewnie nie chodzi o seksizm, ale o to, ze w
      badaniach im wyszlo, ze to kobiety mysla o pozyczkach czesciej, niz
      mezczyzni i chca sie na nas stargetowac. Albo wlasnie ze mezczyzni
      i dlatego zdziercy chca pozyskac nowy rynek.

      A na forum Oszczedzamy K i M jest po rowno, tak na oko.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 08:12
      Kobietom łatwiej przychodzi wydawanie pieniędzy, bo zazwyczaj wydają pieniądze
      nie przez siebie zarobione (zarabiają mniej albo w ogóle). W tym znaczeniu na
      pewno gorzej "gospodarują", bo są po prostu nastawione bardziej konsumpcyjnie.
      Nic dziwnego, że reklamy, marketing, promocje są skierowane w większości do nich.
      A to że pod płaszczykiem szkolenia z gospodarności Provident chce zdobyć nowe
      klientki, to inna bajka. Jednakowoż, przez wzgląd na powyższe, jest to ruch
      bardzo przemyślany.
      • gazetowymail Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 18:17
        100% racji Rychu!
      • gotlama Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 19:49
        Biedny Rysiu - Mamusia mało wnosiła do domowego budżetu, żonka leży na kanapie i
        tylko patrzy jak mamonkę za nocne ryzykowne kursy podebrać, a córuchny już się
        uczą jak "tatuśków" skubać.
        Współczuję, no ale jak się chciało żenić z "prawdziwą kobietą" z babkiprababki i
        wychowywać córeczki na "jeszcze prawdziwsze kobiety" to się ma za swoje.

        • rychu_taxi_drajwer [...] 15.08.09, 13:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • gotlama A to jest możliwe? 15.08.09, 20:39
            Chyba tylko Ryśki taxidrajwery to potrafią ;)
            Czuję swą małość nie tyle jako kobieta, co nie ryśkotaxidrajwer ;)
    • bertrada Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 11:49
      Dawniej panny na pensjach uczono jak gospodarować pieniędzmi. A te, które nie
      chodziły do tak zacnych placówek edukacyjnych miały do dyspozycji przeróżne
      broszurki i książeczki o tym co dobra gospodyni domowa wiedzieć powinna. W końcu
      to nie do pomyślenia, żeby jakiś ciężko zarobiony mężowski grosz mógł się
      zmarnować. A za zaoszczędzone pieniądze oczywiście pan mąż kupi sobie dodatkowe
      piwo i bilet na mecz. W końcu też mu się coś od życia należy.
      Dzisiaj panny się takich rzeczy nie uczą, więc provident postanowił wyjść im z
      pomocą. Zacna to firma.
      • gotlama Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 20:10
        To nie do końca tak. Dawniej zwłaszcza w mająteczku średniej wielkości Pani Domu
        to był menadżer zarządzający służbą, zapasami itd.itd.
        Dziś często dzieci obojga płci hodowane a nie wychowywane więc nie przechodzą
        takiego treningu ekonomicznego. Często są chronione przed skrzeczącą
        rzeczywistością, gdy rodzice zamiast powiedzieć w domu wprost "nie stać nas na
        to, bo...." niepotrzebnie i niekorzystnie zapożyczają się by spełnić fanaberie
        swoje lub potomstwa.

        Proponuję sobie przypomnieć niektóre wątki z "Lalki" a i te dotyczące życia nad
        stan jak i te dotyczące pobytu Wokulskiego na pewnym folwarku (a pan Głowacki
        był ponoć bystrym obserwatorem obyczaju), tudzież światłe rady niejakiego
        Gostomskiego dotyczące korzyści ustanowienia kobiety jako zarządcy. Była jeszcze
        kiedyś taka funkcja menadżerska - dworniczka.
        Co ciekawsze - często księgi rachunkowe czy jak tam te spisy nazwać - prowadziły
        kobiety. Taki folwark, młyn, tartak to było przedsiębiorstwo które przynajmniej
        w przypadku moich prababek - nie izolowało kobiety od odpowiedzialnych decyzji i
        współtworzenia tego majątku.
        Zaś pensje? Różne były. Jeśli panna się miała wyuczyć gospodarowania - to raczej
        od matek, babek i ciotek - tych jak to pisała Jasnorzewska "przaśnych i
        barchanowych".
        Może wyjątkiem była pensja dla "cepculek" założona w Zakopanym przez Panią
        Zamojską jeszcze za panowania łaskawego Franciszka Józefa, ale to chyba bardziej
        była "szkoła gospodarstwa wiejskiego" dla góralek.
        • sabinac-0 Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 15.08.09, 12:09
          Wiekszosc kobiet oszczedza odmawiajac SOBIE, mezczyzni raczej odmawiajac zonie.
          Jesli kobieta za zaoszczedzone pieniadze (zwykle przez nia sama zarobione, wbrew
          XIX-wiecznych wiadomosci Rycha) kupi cos sobie a nie mezowi lub dzieciom to
          wszyscy rzucaja sie na nia oskarzajac o rozrzutnosc i egoizm i wymyslajac "kursy
          poprawcze".
          • gotlama Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 15.08.09, 20:45
            Akurat w przypadku Prowidenta to kurs oszczędzania będzie pewnie wyglądał
            "zazwyczaj oszczędzałaś na sobie - od dziś nie musisz"
            Popatrz ile czasu zaoszczędzisz na najnowszym modelu zmywarki za drobne 2500
            zeta w kredycie (cena za gotówkę 1500 - nieważne,że nie pracujesz poza domem i w
            czasie zaoszczędzonym na zmywaniu nie zarobisz ani grosza więcej)
    • gazetowymail Re: Stygmatyzacja kobiet czy pomoc? 14.08.09, 18:21
      A te warsztaty są bezpłatne? Czy też bezpłatne pod warunkiem,że w ramach
      oszczędzania podpiszesz "po" umowę na pożyczkę 4000zł oprocentowaną na 30% :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja