six_a 15.08.09, 17:29 ...kobiety nie mogą rezygnować... czy oni by się raz w życiu swoją płcią nie mogli zająć? Glemp z jasnego nieba Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bugmenot2008_2 Akurat z punktu widzenia freminizmu Glemp 15.08.09, 17:48 Akurat z punktu widzenia feminizmu Glemp chyba powiedział rzecz bardzo poprawną politycznie: faktycznie, kobieta nie może zostać kapłanem, tak jak nie może zostać informatykiem, matematykiem, fizykiem, a także nie może zostać prezydentem, premierem czy ministrem. Kobieta, jak powszechnie wiadomo, może za to zostać kapłanką, informatyczką, matematyczką, fizyczką, prezydentką, premierką i ministrą. Więc nie wiem, skąd oburzenie słowami Glempa, skoro nie powiedział nic ponad to, co głoszą feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 20:18 Właśnie miałam to wkleić. Szlag mnie trafia jak go czytam (choć trafia mnie też gdy wypowiadają inni prawdziwi, męscy, przedstawiciele Chrystusa na ziemi, co mają siurki, dlatego są ważniejsi od tych, co ich nie mają). "ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew - podkreślił." Nie może wejść w osobisty związek bo co? Bo z seksem się będzie kojarzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 20:58 A zabawne w tym kontekście są wersy Księgi Rodzaju o tym, że zarówno mężczyzna jak i kobieta są stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. Wszak zgodnie z doktryną katolicką Bóg jest Jeden choć jest Trójcą. Skoro kobieta też jest "na obraz i podobieństwo", to Bóg uznał,że cechy płciowe nie są determinantą "bycia na obraz", biorąc pod uwagę,że jedną z osób była cielesną "osoba męską". Ale jak tu można wymagać logiki od osób tolerujących "molestantów ministrantów". Jak emocjonalna siostra JPII zrobiła porządek z Paetzem, to teraz mamy wrzaski jakim prawem ujawniła swoje intelektualne i religijne związki z Karolem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:06 Pamietam z dyskusji na forum, ze zdaje sie wszystkie trzy osoby boga sa meskie i nawet golebica jest w najlepszym wypadku pozbawiona plci. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:18 Internet jak papier i Bóg - wykazuje się nieskończonym miłosierdziem i cierpliwością w stosunku do ludzkiej głupoty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:23 Nonieno, ja pisalam o tzw wykladni. Kiedys mi sie wydawalo, ze z trojcy przynajmniej golab jest golebica, ale okazalo sie, ze to jest specyfika polska i chyba wloska. W innych jezykach golab jest golebiem, czyli albo samczykiem albo istota o plci nieokreslonej. Jakby chociaz Chrystus byl kobieta, to by Glemp inaczej dzis spiewal, mysle. On zreszta zasadniczo mial wiele kulturowych cech kobiety - lagodnosc, poswiecenie, emocje na wierzchu i opiekunczosc (ba! nawet ryby mnozyl!), ale jednak byl synem, nie corka. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 22:49 Duch - RUaH jest rodzaju żeńskiego, więc gołębica wcale najsilniejszym argumentem nie jest. Poza tym Ewa stworzona z żebra czyli dokładnie z połowy wysokości jest Adamowi równa. Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:06 Właśnie, jako argument przytaczają to, że Jezus objawił się jako mężczyzna. A skoro jest mężczyzną a przy okazji Bogiem to kobieta nie może być kapłanem. Ciekawe więc czy my kobiety mamy wierzyć, że powstałyśmy na podobieństwo jakiegoś innego Boga? Żeńskiego? Nie chcą po prostu dopuścić kobiet do władzy. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:14 He, he, ani chybi zaraz wpadniesz w łapy Wielkiej Bogini, białej trójedynej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:25 Nie tylko o wladze chodzi, ale o to samo, co w armii - problem z sodoma i gomora w zakrystiach i klasztorach. Lepiej sie sprawdza instytucja tzw 'ksiezej gospodyni' otoczonej gromadka dzieci, ktore zeslal jej duch swiety, a utrzymuje jej pracodawca. O tej roli kobiety jakos podczas kazania nie bylo, ciekawe czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kobiety nie mogą zostać... 16.08.09, 02:20 Bo przecież takowe nie istnieją. Prawda? "Jak mocno zamknę oczy to potwór zniknie". Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: Kobiety nie mogą zostać... 16.08.09, 19:33 nikodem_73 napisał: > Bo przecież takowe nie istnieją. Prawda? "Jak mocno zamknę oczy to potwór znikn > ie". > Ach nie, nie jest tak, że takowe nie istnieją. One istnieją i są przykładem kobiecej roli w dziele zbawienia, która to rola nie jest gorsza od męskiej, tylko po prostu inna. Kobieta może być matką, matką księdza, matką i gospodynią, gospodynią księdza i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kobiety nie mogą zostać... 15.08.09, 21:04 No wlasnie tego mi zabraklo w tym kazaniu: po mesku rzeczowego wyjasnienia, czemuz to ach czemuz kobieta nie moze zostac kaplanka KK. Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu 15.08.09, 21:21 A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu brakuje odpowiedzi na pytanie "czemuż to ach czemuż", że o rzeczowości wyjaśnień, przez delikatność, nie wspomnę? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu 15.08.09, 21:26 Na ostatnim, na jakim bylam - chrzest w rodzinie - bylo o tym, ze my, chrzescijanie, powinnismy sie czuc lepsi od nie-xian. I odpowiedz byla, czemu: bo tak, bo po prostu lepsi jestesmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu 15.08.09, 21:33 Czyli - tak bo tak - to prawdziwie słuszna męska postawa, a nie bo nie - to damskie fanaberie? Ciekawe.... Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Ja na ostatim usłyszłem, że jakiś tam mój krewny 15.08.09, 21:34 Ja na ostatnim (kilka lat temu) usłyszałem, że jakiś tam mój krewny był porządnym gościem i że będziemy go wspominać, a na poprzednim - że po raz pierwszy przyjmuję Pana Jezusa do swojego serduszka, więc powinienem się radować. Myślę, że to rozsądna częstotliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Ja na ostatim usłyszłem, że jakiś tam mój kre 15.08.09, 21:51 Dla osoby która nie jest katolikiem - to bardzo rozsądna częstotliwość. Wprawdzie ja mam co roku "wizytę duszpasterską", ale proboszcz (przezacny człowiek i dobry społecznik) już od progu się zastrzega "ja tu tak po sąsiedzku przychodzę". ;) Często przedstawia lokalne projekty, które spokojnie można finansować zgodnie z poglądami znanego agnostyka Kotarbińskiego, nauczającego o czcigodnej tradycji KK ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Skoro jest przezacny, to sam chętnie bym go ugości 15.08.09, 22:02 Skoro jest przezacny, to sam chętnie bym go ugościł czy wspomógł. Ostatecznie trudno szykanować kogoś z powodu koloratki. Natomiast co do pouczeń Kotarbińskiego, warto dodać, że Kościół ma też inne tradycje, w tym biegunowo odmienne od czcigodnych. Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Re: A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu 15.08.09, 21:37 bene_gesserit napisała: > Na ostatnim, na jakim bylam - chrzest w rodzinie - bylo o tym, ze > my, chrzescijanie, powinnismy sie czuc lepsi od nie-xian. I > odpowiedz byla, czemu: bo tak, bo po prostu lepsi jestesmy :) > Ja jeszcze słyszałam, że prawdziwych chrześcijan atakują "bezczelne twarze", które naśmiewają się z prawdziwej wiary i zabijają nienarodzone dzieci oraz że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. A Ci co mieli możliwość przyjęcia mesjasza, odrzucili go. Dziwne jeno, że był koncert muzyki żydowskiej wtedy. Na mszy byłam w ramach obserwacji uczestniczącej, miałam obserwować tylne ławki, a kazaniem się nie przejmować, ale sami rozumiecie, nie mogłam się całkiem wyłączyć, słysząc tak płomienne kazanie:). Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: A czy przypadkiem nie w każdym kazaniu 15.08.09, 22:54 Problem z dzisiejszym Kk jest prosty - lepiej już było, więc wszelkie starania skierowane są na utrzymanie status quo, nawet jeżeli będzie to tylko fasada. Decydenci coraz bardziej oderwani są od rzeczywistości, a co niektórych, przypominających, że kościół powinien być raczej skierowany do ludzi ruguje się lub po prostu nie daje władzy do decydowania. Zresztą co Wy się przejmujecie autonomiczną organizacją wyznaniową i jej dogmatyką. Nie wolno? To nie wolno. Zgadzasz się lub wynocha. Tak było od zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kobiety nie mogą zostać... 16.08.09, 02:13 Bo zabrania tego status tej organizacji. Dla przypomnienia - nie ma obowiązku bycia katolikiem. Sam nie jestem i jakoś żyję. I mówiąc szczerze to od kapłanek wolałbym widzieć masową rejteradę z tej instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Kobiety nie mogą zostać... 16.08.09, 01:35 > "ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który > dał swoje Ciało i swoją Krew - podkreślił." > > Nie może wejść w osobisty związek bo co? Bo z seksem się będzie kojarzyć? mnie interesuje, skad on to wie. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 15.08.09, 22:31 co to znaczy, że "kobiety nie mogą zrezygnować z godności bycia matkami kapłanów"? Jeśli już są matkami, a ich synowie zostali kapłanami, to matki nie mają wyjścia "niebycia matką kapłana", chyba że zmusi syna do porzucenia kapłaństwa albo się go wyprze. Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 15.08.09, 22:35 > Jeśli już są matkami, a ich synowie zostali kapłanami, to matki nie mają wyjści > a "niebycia matką kapłana", No właśnie. Innymi słowy - kobiety nie mogą zrezygnować z godności bycia matkami kapłanów. :) Mogą? Sam mówisz, że nie mają takiej możliwości. Inna sprawa, że móc znaczy bądź «być w stanie coś zrobić», bądź «mieć prawo do czegoś». Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 15.08.09, 22:42 > > No właśnie. Innymi słowy - kobiety nie mogą zrezygnować z godności bycia matkam > i kapłanów. :) Tylko że jak KK mówi, że "X-y nie mogą" to na ogół nie ma na myśli,że fizycznie nie mogą (koty nie mogą fruwać), tylko że mogą, ale nie powinny/nie powinni. Czyli - nie wolno im. Drugie znaczenie. Jeśli znasz niemiecki, to jest to raczej "Die Frauen duerfen darauf nicht verzichten" niż "Die Frauen koennen darauf nicht verzichten". Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 To prawda 15.08.09, 22:52 To prawda, Kościół raczej używa "nie móc" w znaczeniu "nie wolno". Nie zmienia to faktu, że wypowiedź ta jest dwuznaczna. Na marginesie mówiąc, podobny przykład można znaleźć w polskiej konstytucji, w której napisano, że "każdy człowiek ma prawo do pracy". I czy to znaczy, że nie można mu zakazać pracowania, czy trzeba mu pracę zapewnić? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: To prawda 15.08.09, 23:31 > której napisano, że "każdy człowiek ma prawo do pracy". I czy to znaczy, że nie > można mu zakazać pracowania, czy trzeba mu pracę zapewnić? No właśnie, i kto ma zapewnić? Czy jeśli pracodawca X nie da mi pracy, mogę się powołać na konstytucję? Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 No możesz 15.08.09, 23:40 Ale, jak mówię, to jest zdanie dwuznaczne, zależy od interpretacji. "Każdy ma prawo do pracy" może znaczyć równie dobrze, że nie można nikomu zakazać pracować. Więc jak wytoczysz proces państwu, to pewnie usłyszysz coś w stylu "a ktoś panu bronił?". Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 16.08.09, 01:11 ALe tam nie było nic o nie mogą, czy nie wolno, tylko by nie rezygnowały z godności bycia matką kapłana. To znaczy, żeby się rozmnażać i przekazywać swoją wiarę potomkom i zachęcać swoje dzieci tzn. synów, do bycia kapłanami, i w ten sposób realizować swoje "kapłańskie" powołanie. To jest bardzo sprytne, bo mówiąc szczerze, gdyby nie matki, które nie przekazują wiarę synom, (tak, tej religii, która głosi, że same nie są godne do sprawowania funkcji kapłanek), to nie byłoby kapłanów, którzy mogliby odmawiać tej godności kobietom. Czyli mówiąc prosto: urodźcie synów i wychowajcie ich tak, by potem pogardzali wami odmawiając wam posiadania zdolności do czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 16.08.09, 01:13 No tak - wychodzi na to, ze matki samolubnie zaczely myslec o godnosci kaplanskiej dla siebie, zamiast zajac sie tym, do czego sie nadaja najlepiej - czyli wlasciwym wychowywaniem dzieci. I kto w zwiazku z tym odpowiada za spadek ilosci powolan? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a przeciez od dawna wiadomo, ze w kk 16.08.09, 11:54 kobieta to ulubiony chlopiec do bicia. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 16.08.09, 01:15 :D Z drugiej strony ja bym sparafrazowała i nazwała to zazdrością o macicę. Kapłan jest zazdrosny o zdolność rodzenia dzieci, nowych wyznawców i mści się poprzez negowanie zdolności kobiet do nawiązania więzi z bóstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 16.08.09, 13:45 margot_may napisała: > :D Z drugiej strony ja bym sparafrazowała i nazwała to zazdrością o macicę. > Kapłan jest zazdrosny o zdolność rodzenia dzieci, nowych wyznawców i mści się > poprzez negowanie zdolności kobiet do nawiązania więzi z bóstwem. Prosze bardzo; nic prostszego.;)))) www.racjonalista.pl/kk.php/t,2814 Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Czy ktoś mi logicznie wyjaśni 16.08.09, 02:16 No ale o co Ci chodzi - że gość walnął truizmem po oczach? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a czym Wy się przejmujecie? 15.08.09, 22:58 naprawdę oczekujecie, że Glemp i inni koledzy powiedzą, że na biskupa i kapłana nadaję każda wierząca osoba, każdy i każda wierzący/a członek/członkini? niech się ludzie tak jakoś zbiorą i pokażą kk plecy, to i glemp będzie głosił inne treści. KK w Niemczech służy przykładem, ale są inne kk europejskie, które liżą rany po odejściu masowym wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: a czym Wy się przejmujecie? 16.08.09, 01:16 ja oczekuję, że wyjaśnią sobie, bo mnie nie trzeba wyjaśniać, z jakiej paki pedofil, dewiant albo i świr ma być lepsiejszym kapłanem niż kobieta. i niech jakąś encyklikę w tej sprawie wydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: a czym Wy się przejmujecie? 16.08.09, 11:53 bo dewiant ma fiutka, a kto ma fiutka, jest lepszy. Moze tak w kregach KK? Teraz wirni powinni pokazac, gdzie maja ludzi gloszacych takie rewelacje jak Glep, tp nastepca Glempa zadba o lepsze PR. Odpowiedz Link Zgłoś
nudziarzpisze Re: a czym Wy się przejmujecie? 16.08.09, 12:38 Skąd to zainteresowanie Kościołem katolickim? Niech wypowiadają się mocni w wierze, a nie ateiści i tym podobni. Ateistów nie powinny obchodzić wewnętrzne sprawy Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus to niech sie KK przestanie 16.08.09, 13:41 interesowac macicami wszysktich Polek, to i ja przestane si interesowac tym, co mowi Glemp. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
nudziarzpisze Re: to niech sie KK przestanie 16.08.09, 14:30 Zmieniasz temat. Poza tym widzę po twoich rozedrganych literkach zdenerwowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: to niech sie KK przestanie 16.08.09, 15:24 tnij.org.pl/go.php?sk=@@@@@@@@@@@ Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Drogi nudziarzu, a jak wirtualnie odróżniasz 16.08.09, 16:28 mocnych w wierze od słabych w wierze? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus dlaczego zmieniam temat? 16.08.09, 18:18 zabraniasz ateistom pisania o kk? ano tak. a ja jestem ateistka. wtraca sie kk do poslkich macic? ano tak. co do zdenerwowania - e, pudlo, kk mnie ani ziebi ani grzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: a czym Wy się przejmujecie? 16.08.09, 19:16 stąd mniej więcej, że kościół katolicki wypowiada się o wszystkich i do wszystkich, więc jak najbardziej wszyscy mogą to komentować. >Ateistów nie powinny obchodzić no właśnie mnie nie obchodzą, więc niech się zamkną w kościele i gość niedzielny niech to publikuje, a nie gazeta ogólnopolska. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: a czym Wy się przejmujecie? 16.08.09, 19:38 Wypowiedź pozbawiona rzeczowej argumentacji, jak zwykle zresztą. Ja tylko dorzucę, że jeśli ktoś twierdzi, że kobieta nie może zjednoczyć się z Chrystusem w Jego dziele i tajemnicy Eucharystii to polecam lekturę dzienniczków siostry Faustyny oraz Twierdzy Wewnętrznej św Teresy z Avila. Obie pozycje łatwo dostępne w internecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Glemp to pajac - jutro bedzie gledzil cos innego 17.08.09, 18:17 Aktualnie w Stanach ma miejsce dochodzenie stanu poprawnosci postepowania zakonnic. Skrotowo rzecz ujmujac chodzi o znalezienie sposobu by posadzic je na tylkach. Dlatego odbywa sie grzebanie. Wiekszosc amerykanskich zakonnic to "zakonnice cywilne". Nie tak latwo jest uswiadczyc amerykanska zakonnice w habicie. Ale nie to jest problemem lecz znaczaca ich grupa domagajaca sie kaplanskich swiecen dla kobiet. Dochodzenie ma na celu znalezienie na nie haka i spacyfikowanie. >>,,Kobieta nie może zostać prawdziwym kapłanem" - podkreślił kard. Józef Glemp podczas mszy św. w uroczystość Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze. Zaznaczył jednocześnie, że kobiety nie mogą rezygnować z godności bycia matką kapłanów.>> Amerykanskim zakonnicom nie zrobi chyba roznicy jesli zostana "nieprawdziwymi kaplanami" badz kaplankami. Byle osiagnely swoj cel. Ostatnie zdanie, przyznam, jest dla mnie wielka zagadka: istny Sfinks z tego Glempa. :O) Czyzby chodzilo mu o uzycie in vitro dla potrzeb kontynuacji meskiego kaplanstwa w kk? Czy o klonowanie "komorek ksiezych" (z ksiezym genem) a nastepnie sieganie po in vitro...(?) Odpowiedz Link Zgłoś