omamy mam?

20.08.09, 19:14
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6945547,Rodzice_zostawili_dzieci_i_wyjechali_za_granice.html
Dalabym sobie glowe uciac, ze jeszcze ze dwie godziny artykul (i naglowek)
prawily o OJCU ktory zostawil dzieci, ze wzmianka, ze matka wyjechala
wczesniej, a teraz jest, ze RODZICE.
Ciekawe, dlaczego tak szybciutko tego nie prostuja, kiedy jest sytuacja na
odwrot i to matka zostawia dzieci, wczesniej juz porzucone przez ojca.
    • bene_gesserit Re: omamy mam? 20.08.09, 19:21
      policjawkrainieczarow napisała:

      > Ciekawe, dlaczego tak szybciutko tego nie prostuja, kiedy jest
      sytuacja na
      > odwrot i to matka zostawia dzieci, wczesniej juz porzucone przez
      ojca.

      A mozesz podac linka do podobnego przypadku i ile trzeba bylo
      czekac na to mniej szybciutkie skorygowanie?

      Oraz laskawie wyjasnic, co ten temat ma wspolnego z forum?
      • stephen_s Re: omamy mam? 20.08.09, 19:25
        > Oraz laskawie wyjasnic, co ten temat ma wspolnego z forum?

        Przypuszczam, że chodzi o dyskryminację kobiet.

        Z innej beczki: Bene, może mnie zatrudnisz?
        • maitresse.d.un.francais Stefciu, a ona oferuje komuś pracę? 20.08.09, 19:50
          Polecam jednak pracę w zawodzie wyuczonym.
          • stephen_s Kto wie? Trzeba pytać... 20.08.09, 20:04
            Skoro na ponad 200 wyslanych przeze mnie ogłoszeń nie dostałem żadnej
            odpowiedzi, pora przejść do bardziej aktywnego szukania pracy i błagać
            konkretnych ludzi...
            • maitresse.d.un.francais Może trzeba jednak pracować w zawodzie? 20.08.09, 20:14
              Wiesz, w sklepie z butami mogą się obawiać twojego odstawania od zespołu. Nie
              dość że chłop, to jeszcze wykształcony.

              I ja bym raczej nie szukała na zasadzie "a nuż mnie zatrudnią", tylko "co umiem
              i gdzie się nadaję".
              • stephen_s Re: Może trzeba jednak pracować w zawodzie? 20.08.09, 20:36
                No, jeśli chodzi o zasadę "co umiem", to wiesz, na ile stanowisk
                biurowo-asystenckich już aplikowałem? I też zero efektów.

                Mnie po prostu nie chcą nigdzie!!!
                • lstiti Re: Może trzeba jednak pracować w zawodzie? 20.08.09, 20:57
                  > No, jeśli chodzi o zasadę "co umiem", to wiesz, na ile stanowisk
                  > biurowo-asystenckich już aplikowałem?

                  Więc może nadszedł czas na przekwalifikowanie?
                  • stephen_s Re: Może trzeba jednak pracować w zawodzie? 20.08.09, 20:59
                    Może, ale na to trzeba czasu i pieniędzy. A ja tych pieniędzy nie mam.
                    • lstiti Re: Może trzeba jednak pracować w zawodzie? 20.08.09, 21:48
                      > Może, ale na to trzeba czasu i pieniędzy. A ja tych pieniędzy nie mam.

                      No czas trzeba by poświęcić, ale z tymi pieniędzmi to różnie bywa. Nie wszystkie
                      kursy, czy studia podyplomowe są bardzo drogie.

                      IMHO najgorsze co można zrobić to nie robić nic.
        • evita_duarte Re: To nie jest miejsce!! 21.08.09, 01:14
          stephen_s napisał:

          >
          >
          > Z innej beczki: Bene, może mnie zatrudnisz?
          >
          Stephen jak szukasz pracy to przypomnę Ci, że to nie jest forum od tego.
          • stephen_s [...] 21.08.09, 11:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • evita_duarte Re: omamy mam? 21.08.09, 01:18
        bene_gesserit napisała:

        > policjawkrainieczarow napisała:
        >
        > > Ciekawe, dlaczego tak szybciutko tego nie prostuja, kiedy jest
        > sytuacja na
        > > odwrot i to matka zostawia dzieci, wczesniej juz porzucone przez
        > ojca.
        >
        > A mozesz podac linka do podobnego przypadku i ile trzeba bylo
        > czekac na to mniej szybciutkie skorygowanie?
        >
        > Oraz laskawie wyjasnic, co ten temat ma wspolnego z forum?
        >

        IMO to kolejny przytpadek z całej serii: a gdzie w tym czasie była matka,
        nieważne, że akurat w tym momencie dzieckiem miał zajmować się ojciec.
    • gazeta_mi_placi Re: omamy mam? 20.08.09, 23:05
      W artykule który czytałem i pozwoliłem sobie skomentować bywa mowa na 100% o
      ojcu,który porzucił.
      O co kaman?
      • jeszcze.ja.live Re: omamy mam? 21.08.09, 07:36
        byla o ojcu, a fe Gazeto - ladnie to tak manipulowac?


        www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090820/STALOWAWOLA/815117545
        • gazeta_mi_placi Re: omamy mam? 21.08.09, 09:03
          Koszmar!
          Znacie choć jeden odwrotny przypadek? Bo ja nie...
          Biedny facet bez jaj-nie mógł nawet miesiąca wytrzymać z własnymi dziećmi,a Wy chcecie obowiązkowy tacierzyński ,teraz widzicie czym to może się skończyć,a kilkuletnie dzieci są mniej absorbujące od niemowlaka.
          Wprowadźcie obowiązkowy tacierzyński-podobnych przypadków (może akurat nie ucieczka aż za granicę) będzie jeszcze więcej.
          • naimad.dangel Re: omamy mam? 21.08.09, 09:13
            Zawsze lepiej jak po pierwszym wyjedzie za granicę niż po trzecim. Więc jeśli trzeba testować zdolność mężczyzny do bycia ojcem, bo nigdy nic nie wiadomo to lepiej jak najszybciej.
            To raczej jest argument za urlopami tacierzyńskimi, chyba że życie w złudnym poczuciu bezpieczeństwa i partnerstwa ma jakąś niesamowitą wartość.
            • sabinac-0 Re: slowopotwor 21.08.09, 11:11
              Co to za sformulowanie - TACIERZYNSKI? Chyba specjalnie to wymyslili by, jak we
              wszystkich polskich dyskusjach o rownosci, jakas idiotyczna nazwa obsmiac problem.
              We wszystkich normalnych krajach taki urlop nazywa sie OJCOWSKIM lub RODZICIELSKIM.
          • six_a Re: omamy mam? 21.08.09, 10:40
            ja proponuję wprowadzić sterylizację i niech panowie, którzy nie mogą wytrzymać,
            czy tam partnerki, czy porodu czy wreszcie dzieci, zrobią ze sobą porządek.
    • easz Re: omamy mam? 21.08.09, 14:08
      Nie masz omamów, było -

      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6945608,Ojciec_porzucil_4_dzieci__wyjechal_za_granice.html
      Nie wiem, skojarzyła mi się tu np. historia nie tak dawna, kiedy to matka wybyła
      z domu jescze w okolicach sylwka, ojciec był z dzieckiem, jakiś czas potem się
      powiesił, dziecko umarło z głodu. Fakt, nieboszczyka się nie będzie szarpać, w
      każdym razie matkę psami obwiesili tu i tam.
      • benek231 Nie masz, nie masz :) 21.08.09, 22:20
        easz napisała:

        > Nie masz omamów, było -

        ====
        Chronologicznie wygladalo to nastepujaco:

        "Rodzice zostawili dzieci i wyjechali za granicę"

        2009-08-20, ostatnia aktualizacja 2009-08-20 11:16

        "Ojciec porzucił 4 dzieci, wyjechał za granicę"

        2009-08-20, ostatnia aktualizacja 2009-08-20 18:40

        Jak by nie patrzec, wspolnie, rzeczywiscie rodzice zostawili dzieci - najpierw
        matka (tyle ze pod opieka ojca), a pozniej ojciec (pod opieka pastwy losu).

        W sumie obydwa tytuly sa dobre, z tym, ze ten drugi, mowiacy o porzuceniu, jest
        jakby precyzyjniejszy, a wiec Gazeta poprawila sie.

        • easz Re: Nie masz, nie masz :) 22.08.09, 01:07

          benek231 napisał:

          Tak, tylko wydaje mi się, że na stronie głównej było to dziwnie w
          odwrotnej kolejności podane...
          • benek231 Re: Nie masz, nie masz :) 22.08.09, 01:38
            easz napisała:

            >
            > Tak, tylko wydaje mi się, że na stronie głównej było to dziwnie w
            > odwrotnej kolejności podane...
            >
            *Sam nie widzialem, ale to bardzo mozliwe.


            Ja takze. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja