Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B?

23.08.09, 23:59
Dziś w kościele na mszy doznałam lekkiego szoku: ksiądz na kazaniu o małżeństwie stwierdza wprost: "-Kobieta powinna podporządkować się mężczyźnie...","-Mężczyzna żeniąc się myśli,że kobieta będzie cały czas taka fajna, czarująca a po ślubie się zmienia , staje się zła i niedobra"...Nigdy nie angażowałam się w feminizm ale zaczynam rozumieć kto przyczynia się do powstawania feminizmu.Dziś zadaję sobie pytanie: na jakim fragmencie Biblii ksiądz się opierał (bo być może o czymś nie wiem)? Dlaczego kościół próbuje upokarzać kobiety? Za to, że są matkami,żonami opiekującymi się domem?!Jedno wiem na pewno: do tej parafii już nie wstąpię by słuchać jak jakiś ksiądz obraża kobiety zamiast je wspierać.Ten sam ksiądz na innym kazaniu też stwierdził, że kobiety nie wiedzą czego chcą, że mężczyźni potrafią być ojcami ale kobiety nie potrafią być matkami...Dziś mówię dosyć parafii Zesłania Ducha Świętego w W-wie.Chcę modlić się w spokoju gdzie indziej. Swoją drogą uważam ,że ten ksiądz powinnien przeprosić kobiety za takie komentarze.
    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 08:58
      Ale w małżeństwie zawsze jedna osoba musi się podporządkować drugiej.
      Jakby wyglądało prowadzenie samochodu gdyby dwie osoby wyrywały sobie w trakcie
      jazdy kierownicę?
      Jedna osoba musi ustąpić.Prawdą też jest,że współczesne kobiety same nie wiedzą
      co chcą,nawet nie mogą się zdecydować którą częścią ciała rodzić (gigantyczne
      wątki SN czy CC).

      "stwierdził, że kobiety nie wiedzą czego chcą, że m
      > ężczyźni potrafią być ojcami ale kobiety nie potrafią być matka"

      A z tym akurat się nie zgadzam.
      • iluminacja256 Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 10:00


        >Jakby wyglądało prowadzenie samochodu gdyby dwie osoby wyrywały
        sobie w trakcie
        > jazdy kierownicę?

        Samochód moze jeednego dnia poprowdzić jedna osoba, drugiego dnia
        inna osoba, wariant JA prowadze ZAWSZE, bo ty masz nie prowadzić i
        podporzadkowac sie , bo tak - w 80% kończy sie tym, z e jedna
        osoba wysiada i nie chce mieć juz nic wspólnego z samochodem, ani
        jego kierowcą.

        >Prawdą też jest,że współczesne kobiety same nie wiedzą
        > co chcą

        Dokładnie tak samo jak wpólczeni męzczyzni - chcieliby mieć
        doskonałą, wierną, zawsze 20 letnia zonę, która w łózku byłaby
        dziwką wyuzdaną do granic, zawsze z orgazmem, byłaby kreatywna , ale
        siedziała w domu, nie pracowała , ale nie chciała pieniędzy tylko
        miała je skądś, rodział dzieci, ale nigdy nie była w ciaży, bo jest
        wtedy nieładna, gotowała codziennie, ale codzinnie chodziła zadbana
        od A do Z itp , itd...
        • rumak.hrabiny Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 22.10.09, 20:48
          "Samochód moze jeednego dnia poprowdzić jedna osoba, drugiego dnia inna
          osoba"


          pod warunkiem, że ktoś przedtem ustali, kto pierwszy zaczyna
      • dzioucha_z_lasu Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 10:03
        gazeta_mi_placi napisał:

        > Ale w małżeństwie zawsze jedna osoba musi się podporządkować
        drugiej.

        A to niby czemu? Chyba ci się pomyliło z szefem i podwładnym w pracy.

        > Jedna osoba musi ustąpić.Prawdą też jest,że współczesne kobiety
        same nie wiedzą
        > co chcą,nawet nie mogą się zdecydować którą częścią ciała rodzić
        (gigantyczne
        > wątki SN czy CC).

        Czy ty w ogóle widziałeś jakąś kobietę, czy czerpiesz swoje mądrości
        jedynie z własnej wyobraźni? A może to jakieś prawdy, które zostały
        ci objawione?
      • gotlama A ja glupia zawze myślałam 25.08.09, 19:16
        Że małżeństwo to nie prowadzenie wyścigowego bolidu .....
        Mój mąż prowadząc auto, gdy zaczynam "deptać podłogę" jadąc obok niego na
        miejscu "samobójcy" - odruchowo wciska hamulec.
        Gdy ja prowadzę, a on siedząc obok mnie "hamuje" - robię to samo.
        W języku poetyckim nazywa się to "bez słów rozmowa" ;) czyli zaufanie do
        umiejętności postrzegania świata przez tę drugą osobę i dystans do przekonania o
        własnej nieomylności.
    • z_lasu Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 09:31
      W psychologii nazywa się to mechanizm kwaśnych winogron.
    • sabinac-0 Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 10:09
      Ciezko Ci bedzie znalezc parafie szanujaca kobiety.
      Jesli spytasz ksiedza o fragment Biblii, prawdopodobnie wskaze listy sw. Pawla -
      tam mozna wyczytac ze kobiety maja zaslaniac glowy "bo niegodne" a mezczyzni
      odkrywac je "bo godne" albo ze kobiety nie powinny wypowiadac sie publicznie a
      jak chca cos powiedziec to moga najwyzej w domu mezowi.
      Kosciol od tego czasu nie zmienil sie zbytnio. Mam wrazenie ze dla hierarchow
      kobieta nadal nie ma duszy.
      Zauwaz ze ksieza akceptuja kobiety w Kosciele tylko wtedy gdy usluguja,
      sprzataja kosciol, przynosza kwiaty, jesli pozwola czytac w czasie mszy to tylko
      fragmenty listow - nigdy ewangelii.
      Hierarchowie bezwzglednie tepia wszelkie przejawy niezaleznego i krytycznego
      myslenia u kobiet.
      Stad ich (i, poniekad, Twoje) podejscie do feminizmu - feminizm traktowany jest
      jak smiertelne zagrozenie dla rodziny i porzadku a feministki jak chore
      fanatyczki i morderczynie poczetych.

      Jestem wierzaca, kiedys bylam tez praktykujaca ale kubel zimnej wody wylal mi
      sie na glowe gdy proboszcz w miejscowosci w ktorej mieszkalam odrzucil mojego
      syna od pierwszej komunii bo... stwierdzil ze matka ktora ma feministyczne
      poglady nie zdola wychowac dziecka na dobrego katolika.

      Na przeprosiny ksiedza raczej nie ma co liczyc, najwyzej trzepnie pouczonko typu
      "corko, powinnas byc bardziej skromna i posluszna, to zle jak kobieta mysli ze
      moze byc madrzejsza od mezczyzny, to pycha jest i szkodzi rodzinie" - tekst
      autentyczny, z pewnej parafii pod Warszawa.

      Na szczescie Bog jest wszedzie i nie trzeba gotyckiego budynku ani ksiedza by
      sie modlic.
      • evil-minded Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 24.08.09, 22:51
        Ja byłam kiedys na slubie, gdzie ksiadz w swojej przemowie powiedzial do panny
        młodej, że teraz to będzie OZDOBĄ DOMU.
        Niczym wazonik normalnie.
        I wtedy stwierdziłam, że cos z tym kościołem i jego stosunkiem do kobiet jest
        nie tak.
        Efektem wpływu kościoła sa faceci, którzy postrzegają feministki czy też w ogóle
        kobiety wybierające inny niż jedyny słuszny model katolickiego żywota - o
        własnie w ten sposób: www.fronda.pl/jaceknarko/blog/glebokie_gardlo
        • winniepooh Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 09:26
          Ja myśle, ze jakby Pani Asia zamiast klęczeć wieczorem przed maryją
          zrobila Panu Jackowi wreszcie upragnionego lodzika to by skasował
          ten blog.
          • evil-minded Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 10:12
            Dobre sa tez teksty o wychowaniu syna wymodlonego i kupnie mu pistoletu jako
            prawdziwemu mezczyznie. Dopoki beda ludzie o takim toku myslenia, a ksiadz z
            ambony ciemnemu ludowi bedzie bzdury kładł do głowy, to nadal kobieta bedzie
            ozdobą domu, zmywarką, inkubatorem.
            • winniepooh Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 16:16
              > Dobre sa tez teksty o wychowaniu syna wymodlonego i kupnie mu
              pistoletu jako
              > prawdziwemu mezczyznie.

              bo pistolet taki falliczny

              to wszystko jest sfiksowany popęd seksualny
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 13:47
          evil-minded napisała:

          > Ja byłam kiedys na slubie, gdzie ksiadz w swojej przemowie powiedzial do panny
          > młodej, że teraz to będzie OZDOBĄ DOMU.

          A co w tym zdaniu jest niewłaściwego lub obrażającego?
          To komplement.
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 13:50
          Blog Głębokie Gardło :O
          Przeleciałem bardzo pobieżnie (moja wina) ten artykuł i miałem wrażenie,że jego żona klecząc przy różańcu robi mu głębokie gardło.
          No,zdziwiłem się,ale potem już doczytałem dokładniej :(
          • evil-minded Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 15:17
            Co złego?
            Nie wiem, czy jakiś normalny mężczyzna chciałby zostać nazwany "ozdobą" domu.
            Dla mnie ozdobą domu są jakieś bibeloty itd, a nie (pewnie w domyśle) usłużna
            kobita. To takie zredukowanie kobiety, to mogę się założyc, że facetowi ksiądz
            by tak nie powiedział: 'Bądź ozdobą domu".
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 17:08
              Mężowi by powiedział,że jest podporą domu.
              • maitresse.d.un.francais Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 18:10
                A czemu mąż wedle księdza nie jest ozdobą domu? Nawet jeśli jest przystojny?
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 18:16
                  Bo kobiety są ładniejsze :)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 19:02
                    gazeta_mi_placi napisał:

                    > Bo kobiety są ładniejsze :)

                    Nie zawsze. Załóżmy, że pan młody byłby ładniejszy w kategorii mężczyzn niż
                    panna młoda w kategorii kobiet.

                    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 20:40
                      W tradycji zawsze to kobieta była ozdobą i moim zdaniem nic w tym złego-raczej
                      komplement dla Was Panie.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 28.08.09, 22:03

                        gazeta_mi_placi napisał:

                        > W tradycji zawsze to kobieta była ozdobą

                        "Dlaczego kobieta jest nazywana ozdobą?" - "Bo w tradycji zawsze to ona była
                        ozdobą".

                        Jest to typowy błąd logiczny, czyli argumentowanie tym, co dopiero ma zostać
                        udowodnione. Brawa za "męską logikę"!
                      • maitresse.d.un.francais Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 28.08.09, 22:04
                        gazeta_mi_placi napisał:

                        > W tradycji zawsze to kobieta była ozdobą i moim zdaniem nic w tym złego

                        A ja myślałam, że ślub się bierze z innych powodów niż uzyskanie ozdoby. Takiej
                        domowej gejszy.
                        • frisky2 Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 04.09.09, 14:09
                          > A ja myślałam, że ślub się bierze z innych powodów niż uzyskanie ozdoby. Takiej
                          > domowej gejszy.

                          A kto powiedzial, ze slub bierze sie dla uzyskania ozdoby w postaci kobiety? Nie
                          o to w tej wypowiedzi chodzi.
    • benek231 To pochwa jest dla miecza, a nie na odwrot :O) 25.08.09, 18:52
      Swoją drogą, skoro juz zmieniacie np. nazewnictwo zawodow, pod kątem
      przydatnosci dla kobiet to moze, przy okazji, zrobicie cos z tą pochwą :)
    • gotlama Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 25.08.09, 19:00
      Jak już kiedyś wspomniałam na tym forum - proboszcz nasz dom odwiedza mimo że
      zna moje poglądy, ale jest dobrym sąsiadem i człowiekiem, więc czemu go nie
      przyjąć, posiedzieć i pogadać o tym co boli i czego potrzebuje lokalna społeczność.
      Któregoś roku zachorował i młody wikary widząc w rozdzielniku, że "przyjmujemy"
      - wybrał się do nas. Jakoś to zdzierżyłam do momentu gdy zaczął wręczać
      "łodpustowe łobrozeczki" (proboszcz zazwyczaj się starał o coś oryginalnego +
      historia dzieła ;) mojemu mężowi wygłaszając namaszczony tekst:"dla głowy rodziny".
      Złośliwie skwitowałam, że zgodnie z tradycyjnymi zasadami dobrego wychowania -
      takie dary wręcza się PANI DOMU.... Więc albo stosuje się do tradycji, albo
      niech nie nie pitoli o głowie i w domyśle o kręcącej szyi, bo nie jestem
      manipulantką. Dostał wykład z tradycyjnej kindersztuby o roli pani domu i z
      neurologii o specjalizacji półkul mózgowych jako dwóch połówek jednej głowy
      małżeństwa, bo wszak Pismo Święte powiedziało - mąż i żona jedno ciało ;), zaś
      prawidłowo funkcjonujące ciało ma JEDEN MÓZG złożony z dwóch mniej lub bardziej
      wyspecjalizowanych półkul.
      Wyszedł mocno skołowany, zaś proboszcz się nieźle
      uśmiał, bo mu się biduś pożalił,że mu od braków w wykształceniu pojechałam.

      Co mnie zastanawia - z takimi "dziwnymi" reakcjami częściej można się zetknąć u
      księży 27-35 letnich niż u starszych. Skąd się to bierze? Proboszcz jest koło
      sześćdziesiątki albo i "po" , ale jest na bieżąco z problemami współczesnego
      świata, zaś dużo młodsi trafiający do parafii sprawiają wrażenie jakby z
      jakiegoś skansenu wrzucono ich w codzienność.
      • nglka Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 26.08.09, 01:19
        gotlama napisała:


        > Co mnie zastanawia - z takimi "dziwnymi" reakcjami częściej można się zetknąć u
        > księży 27-35 letnich niż u starszych. Skąd się to bierze?

        To starsze już nie reaguje dziwnie, bo się może przyzwyczaiło?

        > świata, zaś dużo młodsi trafiający do parafii sprawiają wrażenie jakby z
        > jakiegoś skansenu wrzucono ich w codzienność.

        E tam. dla mnie to oni a mocno chcą. wszystko za mocno i wszystko chcą. I potem
        tak to właśnie wychodzi.
      • brzydula77 Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 28.08.09, 20:48
        gotlama napisała:




        > Co mnie zastanawia - z takimi "dziwnymi" reakcjami częściej można się zetknąć u
        > księży 27-35 letnich niż u starszych. Skąd się to bierze? Proboszcz jest koło
        > sześćdziesiątki albo i "po" , ale jest na bieżąco z problemami współczesnego
        > świata, zaś dużo młodsi trafiający do parafii sprawiają wrażenie jakby z
        > jakiegoś skansenu wrzucono ich w codzienność.

        Ten ksiądz którego ja słuchałam na mszy to był już akurat w wieku przed
        emerytalnym.Ja z młodymi akurat nie miałam problemu.Zwykle mają bardziej
        sensowne kazania a w kontaktach z ludźmi bardziej przyjazni i rozmowni niż ci
        starzy zgorzkniali...
    • lu_bella Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 04.09.09, 09:19
      :) Jest napisane coś w stylu
      ...człowiek dorasta, opuszcza rodziców i bierze sobie żonę... ;(
      • gotlama Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 22.10.09, 19:34
        Nie - w Biblii pisze:
        "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną
        tak ściśle, że stają się jednym ciałem"
        Pół prawdy - to całe kłamstwo, więc proszę nie przekręcać cytatów.
        • tamade Re: Kobieta wg. księdza obywatel kategorii B? 29.10.09, 22:12
          Ciekawa jestem, czy ktoś z Was kiedykolwiek - nie ważne kobieta czy mężczyzna, próbował oponować? Wyjść przed ołtarz i wypowiedzieć się "nie zgadzam się z tym, co ksiądz prawi, ponieważ..." i spotkał się z reakcją bądź nie księdza/zgromadzonych...
          Mnie kiedyś zabrakło odwagi. Na list biskupi do wiernych z bełkotem nt. powinności kobiet wobec mężczyzn po prostu wyszłam z kościoła i nigdy nie wróciłam.
          Ale mam żal do siebie, że nie wyszłam przed szereg owieczek i nie wyrwałam ich z letargu niesłuchania...
          • gotlama Wyobrażenia nt. doktryny KK 30.10.09, 00:29
            Mam nadzieję, że wyszłaś i nie wróciłaś.
            To BARDZO SKUTECZNY sposób demonstrowania sprzeciwu.

            Niemniej NIGDY nie zdarzyło mi się słyszeć w kościele tak zniekształconej wersji
            tego cytatu, jak to przedstawiła moja przedmówczyni. A chadzało się kiedyś do
            kościółka bardzo systematycznie. Widocznie kazania prawili księża a nie księżyska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja