brzydula77
23.08.09, 23:59
Dziś w kościele na mszy doznałam lekkiego szoku: ksiądz na kazaniu o małżeństwie stwierdza wprost: "-Kobieta powinna podporządkować się mężczyźnie...","-Mężczyzna żeniąc się myśli,że kobieta będzie cały czas taka fajna, czarująca a po ślubie się zmienia , staje się zła i niedobra"...Nigdy nie angażowałam się w feminizm ale zaczynam rozumieć kto przyczynia się do powstawania feminizmu.Dziś zadaję sobie pytanie: na jakim fragmencie Biblii ksiądz się opierał (bo być może o czymś nie wiem)? Dlaczego kościół próbuje upokarzać kobiety? Za to, że są matkami,żonami opiekującymi się domem?!Jedno wiem na pewno: do tej parafii już nie wstąpię by słuchać jak jakiś ksiądz obraża kobiety zamiast je wspierać.Ten sam ksiądz na innym kazaniu też stwierdził, że kobiety nie wiedzą czego chcą, że mężczyźni potrafią być ojcami ale kobiety nie potrafią być matkami...Dziś mówię dosyć parafii Zesłania Ducha Świętego w W-wie.Chcę modlić się w spokoju gdzie indziej. Swoją drogą uważam ,że ten ksiądz powinnien przeprosić kobiety za takie komentarze.