karolina3edc
25.08.09, 15:49
Pracuję w redakcji, gdzie większość stanowią kobiety (wiadomo -
kobiety z natury bardziej nadają się do takich prac). Jest też dwóch
mężczyzn - jednak radzą sobie znacznie słabiej niż kobiety - każdy
artykuł musi poprawiać po nich kobieta. Jeśli są tworzone zespoły do
zrealizowania zadania, szef nigdy daje ich do jednego zespołu, w
każdym zadaniu pomaga im kobieta (no bo kobiety z natury lepiej
radzą sobie z wyrażaniem myśli, mają mózgi bardziej przystosowane do
pracy ze słowem). Częste są zespoły złożone z dwóch kobiet,
natomiast nigdy nie powstaje zespół złożony z dwóch mężczyzn. Mimo
tego, że ci mężczyźni zawsze są wspomagani przez którąś z kobiet
dostają takie same wynagrodzenie. Czy to jest sprawiedliwe? Czy jest
to uprzywilejowanie pozycji mężczyzn, czy też tak powinno byc ze
względu na wrodzone różnice?