bene_gesserit
01.09.09, 21:16
Oto jakimi przemysleniami podzielil sie psycholog biznesu, Jacek
Santorski, z dziennikarka Renata Kim:
Kobieta potrzebuje więcej czasu, by dojść do porządku dziennego
nad tym, że ktoś był nieuczciwy. Faceci sobie nawrzucają, a chwilę
później stojąc w toalecie nad pisuarem, zerkając na swoje penisy i
porównując ich wielkość, będą gadać o wyniku meczu.
*
Ale mówiąc poważnie, Polki doskonale wiedzą, że od osób na wyższych
stanowiskach oczekuje się znacznie większego zaangażowania w pracę
niż od tych na średnich szczeblach zawodowej hierarchii. Zdają
sobie sprawę, że kierownictwo to pewnego rodzaju służba. I aby
kierować ludźmi, zarządzać przedsiębiorstwem, trzeba się naprawdę
poświęcić, bo inaczej to nie ma sensu. Kobieta, która próbuje
pogodzić zajmowanie się domem z pokonywaniem kolejnych stopni
kariery, bardzo często staje więc przed dylematem, co wybrać?
Tymczasem na niższych stanowiskach może mieć i jedno, i drugie. A
ponieważ ważne jest dla niej bezpieczeństwo, myśli sobie: niech
mężczyźni biorą udział w tym wyścigu, ja pozostanę w mojej
bezpiecznej niszy.
*
Polki nie mają w swoim kodzie genetycznym takiego zapisu, jaki
mieszkanki krajów skandynawskich, które są przekonane, że kariera
jest w zasięgu ich ręki. Polki nie wierzą jeszcze, że tak jak
zasługują na miłość, tak samo zasługują np. na wysoką pozycję w
firmie.
*
Z doświadczeń wielu kobiet, z którymi się spotykam, wynika, że
szklany sufit naprawdę istnieje. Polki mówią mi, że czują się
ograniczane, że wokół nich jest mnóstwo stereotypów, które
utrudniają im sięganie po wysokie stanowiska. Natomiast ja sam
widzę ten szklany sufit głównie w umysłach samych kobiet. I to one
dokonują potem projekcji tego sufitu na realne życie, co bardzo je
ogranicza i pęta.
Te i wiele innych refleksji:
tinyurl.com/mbhob6