bene_gesserit
03.09.09, 00:56
O tym, że przed wejściem do olsztyńskiego hipermarketu Tesco są
wydzielone miejsca parkingowe dla matek z dzieckiem, wiedzą wszyscy
robiący tu zakupy. To ukłon w stronę klienta, a właściwie klientek.
Wyznaczone miejsca ułatwiają życie matkom z pociechami.
Jeden z ojców zadzwonił do redakcji i powiedział o swoim
dylemacie. - Przyjechałem z moim synem Grzesiem na zakupy do Tesco.
I nie wiedziałem, czy skoro jestem ojcem, mogę stanąć na miejscu
parkingowym dla "matki z dzieckiem", czy nie - opowiada nasz
czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - To nie
pierwszy raz, gdy widzę jakieś udogodnienia dla matek i zastanawiam
się, czy mogę z nich skorzystać, czy jednak są dostępne tylko dla
kobiet. Może nie wszyscy w XXI wieku wiedzą, że wychowaniem dzieci
i domem może się zajmować w równym stopniu i ojciec, i matka.
...
Postanowiłem to sprawdzić u źródła. Najpierw rozmawiałem z
kierowniczką olsztyńskiego hipermarketu. - To mnie pan zaskoczył...
Myślę, że ojcowie z dziećmi także mogą parkować. Ale musi pan w tej
sprawie porozmawiać z rzecznikiem prasowym Tesco w centrali w
Warszawie - odpowiada Jolanta Mróz.
Dzwonię więc do siedziby firmy w stolicy. Czy ojciec z małym
dzieckiem może się zatrzymać na wydzielonym parkingu przed waszym
hipermarketem? - pytam. - Ciężko jest mi powiedzieć - zaczął
rzecznik Tesco Michał Kubajek. Ale po chwili zastanowienia dodał: -
Docelowo parking stworzyliśmy dla kobiet z dziećmi. I tylko one
mogą z niego korzystać.
W czym jest gorszy ojciec, który przyjedzie ze swoją pociechą? -
dopytuję. - Kobiety są słabsze i potrzebują więcej troski. W końcu
to one zwykle troszczą się o dom, robią zakupy, a przy tym zajmują
się nawet kilkorgiem dzieci jednocześnie. Ojcom jest łatwiej -
podsumowuje rzecznik.
źródło