Dodaj do ulubionych

Toksokaroza

08.09.09, 20:19
Witam.
Po raz pierwszy sama potrzebuje Waszej pomocy...
Przygotowując się do ciąży zrobiłam serię badań (podstawowa morfologia krwi,
cukier, mocz, przeciwciała różyczki, toksoplazmoza i toksokaroza).
Niestety.. IGG dla toksokarozy wyszło dodatnie.. tylko taki mam wynik "dodatni"
Rozumiem z tego niewiele... tyle, że miałam kontakt i wytworzyłam
przeciwciała.. ale nie wiem co zrobić (jakie badania) by dowiedzieć się, czy
jestem zarażona, czy nie.. no i kiedy doszło do kontakt.. niedawno, czy w
dzieciństwie...

Do lekarza nie mam nawet po co iść.. sama sobie zrobiłam zestaw badań.. gdy
poszłam po skierowanie pani doktor się pyta "a jest pani w ciąży?" gdy
usłyszała, że nie, a chcę się dobrze przygotować do tej ciąży tylko wzruszyła
ramionami... Ginekolog dopiero zapytany o kwas foliowy odparł "możesz
łykać"... nie mam dobrej opieki medycznej i większość załatwiam sama. Dlatego
proszę Was o pomoc... Nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • very_important_person Re: Toksokaroza 08.09.09, 20:28
      witam,tez mam toksokarozesad ja robiłam badanie u specjalisty w
      zakażnym,wynik dodatni;/ co najgorsze wyszło mi to na węzłach
      chłonnych.Skoro wynik masz dodatni to znaczy ze masz ją tak jak ja.A
      kiedy mogło dojsc do kontaktu?wiem od lekarza ze to od psa moze byc
      (jak sie go nieodrobacza) albo nawet kontakt z piaskiem z publicznej
      piaskownicy(mogl sie kot załatwic)moze jakos Ci pomoge,podano ci
      jakies leki???objawiała ci sie jakos ta toksokaroza,bo mi tak.
      • Gość: aisa Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.13, 20:19
        cześc mam pytanie jak długo trwało leczenie u Ciebie czy konieczna była hospitalizacja?
        z góry dziękuje za odpowiedz
    • very_important_person Re: Toksokaroza 08.09.09, 20:29
      musisz sie wybrac do specjalisty chorób zakaźnych,to własnie on
      zajmuje sie toksokarozą.Musisz byc przeleczona,skad jestes???
      • kiecha3 Re: Toksokaroza 08.09.09, 20:39
        witaj....
        dróg zarażenia jest wiele... i na wiele jestem/byłam narażona... w dzieciństwie
        jadłam piach.. mam i od zawsze mam w dom psy...
        żadnych objawów nie miałam.. albo raczej nie zauważyłam.. miałam niedawno
        robiona tomografie głowy i wszystko ok - więc tam ognisk zapalnych nie ma.. z
        oczami to mam tylko wadę wzroku i ok. miesiąca temu byłam ma badaniu u okulisty
        (pod soczewki) i tez nic nie zauważyła... więc też czysto..
        mieszkam w małej miejscowości koło Łodzi..
        u lekarza jeszcze z tym wynikiem jeszcze nie byłam.. dzisiaj go odebrałam..
        cholera!!
        poprzednie wyniki odebrałam prawie 3 tyg. temu i były ok.. a wyjeżdżaliśmy w
        podróż poślubną.. no i poszaleliśmy.. miałam w między zasie okres.. ale i po
        uprawialiśmy sex bez zabezpieczenia... teraz jestem jakoś w połowie cyklu
        (11dc).. a tu taki wynik... porażka.. jestem przerażona...
        • very_important_person Re: Toksokaroza 08.09.09, 20:57
          głowa do górysmileno faktycznie toksokaroza moze spowodowac poronienie!
          i dlatego dobrze ze sie przebadałas i ze wiesz ze ją masz,to juz
          duzo.Wybierzesz sie do lekarza,dostaniesz leki-bedzie Ok.Ja zostałam
          przeleczona w zime,mocne antybiotyki(zentel) i czułam sie
          lepiej,teraz tez mam niedługo wizyte.U mnie było inaczej,miałam
          problemy z wezłami chłonnymi(pachowe powiekszone)radiolog uspokoiła
          mnie ze to wezeł zwłókniały po jakiejs infekcji,ale mi spokoju
          niedawało moje samopoczucie.Bolało mnie na przemian jak nie reka to
          łopatka,miałam czeste bóle głowy i stan podgorączkowy w dzien byłam
          ogólnie rozbita jak przy grypie,i w koncu pojechałam do zakaźnego i
          wyszła toksokaroza.U mnie to moja wina,zaniedbałam odrobaczanie psa
          teraz pilnuje jak ognia i po kazdym dotknieciu psa myje rece.BYłam u
          okulisty-dno oka OK.Ta cholerna toksokaroza usadziła sie w moich
          wezłach;/dlatego musze leczyc.
          • kiecha3 Re: Toksokaroza 08.09.09, 21:06
            widzisz... u mnie żadnych objawów... tylko ten wynik...
            i o ile dobrze zrozumiałam to przeciwciała IGG to są "długowieczne".. dlatego
            nie wiem, czy jestem chora, czy tylko mam te przeciwciała, bo kiedyś miałam
            kontakt z jajami/larwami..

            VIPie powiedz, jakie ty miałas badania, że stwierdzili chorobę?? tylko IGG?? czy
            czymś jeszcze potwierdzali?? ja myślę o zrobieniu jeszcze IGM
            • very_important_person Re: Toksokaroza 08.09.09, 21:19
              sprawdzałam na papierku z badania miałam IGG,ja chciałam jeszcze
              wiecej badan kobieta mówiła ze nie ma potrzeby,ze to badanie
              wystarczy.Podobno z morfologi z rozmazu manualnego(cos takiego)mozna
              tez wykryc toksokaroze a nawet z kału ale to juz trzeba trafic na
              taki sanepid.Odzywaj sie czasem,napisz jak bedziesz po wizycie.Ja
              tez napisze jak odwiedze znowu lekarza.Nie ma sensu doszukiwac sie
              skad mamy to cholerstwo,trzeba leczyc i zyc dalejsmile
              • kiecha3 Re: Toksokaroza 08.09.09, 21:24
                nie problem skąd... tylko czy wogóle... ech...
                • very_important_person Re: Toksokaroza 08.09.09, 21:29
                  zawsze jakies licho sie przylącze,wrr;/ wazne aby zadbac o odpornosc
                  tylko jak tutaj zadbac o nią jak trzeba brac leki na to i to
                  antybiotyki.
              • fiola1 Re: Toksokaroza 08.10.09, 07:25
                Nie mozna wykryć z kału toksokarozy,w organizmie ludzkim nicienie
                nie osiągają pełnej dojrzałości i nie składają jaj.Tylko specjalne
                badanie krwi.
                • robkar Re: Toksokaroza 08.10.09, 20:12
                  potwierdzam, pozatym na toxo tylko są leki na pasożyty vermox lub
                  zentel a nie antybiotyk, syn po leczeniu vermoxem udało się zwalczyć
                  chorobę. Współczuję, od naszej przygody z toxo nie mogę patrzeć na
                  psy ikoty a dziecko nie może ich dotykać, zawsze mówi że mają
                  robaki smile
                  NIestety właściciele nie odrobaczają podopiecznych i chodzą z nimi
                  na plac zabaw
                  • very_important_person Re: Toksokaroza 08.10.09, 20:58
                    ja zostalam przeleczona za pierwszym razem zentelem i vermoxem a pol
                    roku pozniej(czyli ostatnio)samym zentelem,za 2 miesiace robie
                    badania zeby sprawdzic czy jest lepiej.Z tego co wiem toksokarozy
                    nie da sie zaleczyc za pierwszym razem,to podobno leczenie nawet
                    kilkuletnie,moze zalezy to od tego gdzie toksokaroza
                    sie "usadzi",mozna ja przechodzic bezobjawowo,nie miałam tego
                    szczescia;/pozdrawiam.
                    • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 16:18
                      very_important_person mam pytanie:
                      U jakiego lekarza się leczysz i czy w Warszawie?
                      • very_important_person Re: Toksokaroza 12.12.09, 13:34
                        Białystok,dr.Kuklik.

                        zastanawiam sie czy przez toksokaroze mogłabym nie donosic
                        ciązy,niby leczyłam ją,musze to obgadac z pania doktor,bo planuje
                        drugie dziecko.
                        • Gość: lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 14:22
                          Czy lekarz u którego się leczysz bądź leczylaś był pierwszego kontaktu czy specjalistą?
                          Wlaśnie wczoraj otrzymalam wynik:dodatni-absorbancja 0,848. Nie mam bladego pojęcia co to znaczy.Glowa boli jak diabli, galki oczne, a w nocy dopada mnie taki strach, że się skichać można.
                          Co do ciąży to nie orientuje się zupełnie.Mogę tylko powiedzieć, że jak byłam 1,5 mies. temu u jednego lekarza pod Warszawą, który sugerował,że mam glistę ludzką, to od razu powiedzial,żebym z ciążą dala sobie na razie spokoj.
                          • very_important_person Re: Toksokaroza 13.12.09, 12:18
                            toksokaroza u mnie osadziła sie w wezłach chłonnych i dlatego sa
                            powiekszone,u mnie były stany grypopodobne(bol miesni,karku)lecze
                            sie u specjalisty chorób zakaznych.Miałam badane oczy,nie mam zmian
                            w gałce.
                          • very_important_person Re: Toksokaroza 13.12.09, 12:21
                            jestes z wawy??
                            • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 10:24
                              Tak, z W-wy.
                              Zapisalam się właśnie na wizytę do specjalisty chorób odzwierzęcych dopiero na 22.
                              Może do tej pory nie oślepnesmile
                              • very_important_person Re: Toksokaroza 14.12.09, 11:12
                                niechce Cie straszyc ale toksokaroza moze uszkodzić wzroksad moja
                                P.doktor mówi ze przy moich obajwach tylko przeleczyc mozna i po
                                sprawie,a ja wyczytałam na wlasna ręke zenie tak łatwo mozna sie
                                pozbyc tego dziadostwa z siebiesad
                                • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 14:06
                                  Też już co nieco zapoznałam się z tematem.Najbardziej się boję zeza.
                                  Poczyniłam już małe kroki :dieta niskoglik. i bezcukrowa, by zminimalizowac objawy alergi.Spróbuję też terapii Siemionowej na pasożyty(czekam wlaśnie na ziola).
                                  Mam cichą nadzieje, że te bóle gałek może wynikają z siedzenia przed kompem...
                                  • very_important_person Re: Toksokaroza 15.12.09, 07:49
                                    ja nawet nie wiedziałam ze jest jakas dieta na toksokaroze;/ tez
                                    wybiore sie po nowym roku na wizyte,niby czuje sie OK,ale czasami
                                    bol karku czy szyi tak sie przyczepi i meczy kilka dni.Pani
                                    dr.proponowała badanie na toks.zeby zobaczyc czy jest poprawa,ale
                                    dobijają mnie te wszystkie wizyty prywatniesad
                                    czy robiłas badanie krwi??u mnie rozmaz wykazał stan zapalny,ale ob
                                    i crp ok.Wogole to masz zwierzaka w domu??
                                    • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 15:18
                                      To nie jest dieta na toksokaroze.To jest dieta, ktorą stosuje się w walce z pasożytami.Chodzi o to, że jak je trujesz lekami to przy okazji glodzisz.
                                      U mnie występuje alergia na pokarmy(zamroczenie) i bóle.Jeżeli pewnych pokarmów się wystrzegam, to objawy mam minimalne.
                                      Morfologia krwi- 4 nieprawidłowości(w tym 2 razy niedobór eozynofili).
                                      Mam fajnego czarnego kotka od maja zeszlego roku.Też masz zwierzaka i czy go odrobaczalaś(czym?)?
                                      • very_important_person Re: Toksokaroza 15.12.09, 15:33
                                        mam psa 8 lat,teraz odrobaczamy go 3-4 razy w roku(lek od
                                        weterynarza nie pamietam nazwy)ale kiedys zaniedbałam
                                        odrobaczanie.Ale toksokaroze mozna miec nie tylko od domowego
                                        zwierzaka.Wystarczy ze spróbuje sie skażonego mięsa albo ma sie
                                        styczność ze skazonym piachem(np.piaskownice.)U mnie w morfologi
                                        była jedna nieprawidłowość.
                                        • very_important_person Re: Toksokaroza 15.12.09, 15:37
                                          napisz po swojej wizycie u lekarza,moze TY dowiesz sie czegos
                                          nowego.Jestem ciekawa czy sa szanse 100% na wyleczenie
                                          toksokarozy.MOoja doktorka mówi ze tak,w necie czesto pisza ze
                                          nie,ze to tylko podleczenie.Za pierwszym razem(w lutym rok temu)
                                          dostalam "konską"dawke antybiotyków Zentel i Vermox,czułam sie
                                          dobrze,teraz we wrzesniu byłam znowu bo stany grypopodobne,wezły i
                                          bole miesni wróciły.Dla doktorki było to dosc dziwne,bo przeciez
                                          mnie przeleczyła.I znowu miałam antybiotyk-Zentel.
                                          • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 17:13
                                            Lekarz, u którego bylam pod W-wą, a który twierdził, że mam gliste ludzką powiedzial, że konieczna jest dieta.A ponieważ g.ludzką i kocią leczy się tak samo, to przypuszczam, że przy toksokarozie dieta jest też niezbędna choć przeciętny lekarz Ci tego nie powie.
                                            Podobno Paraprotex jest silnym lekiem ziolowym.Miałam go już przez mies. Teraz mam przerwę i w styczniu 2 porcję zaczynam.Słyszalam też o glistniku,że jest dobry.Zamierzam przerowadzać kuracje na przemian(silne ziola , leki).Jak wrócę od lekarza dam znać.
                                            • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 22:30
                                              To i ja się wlącze w dyskusie, aczkolwiek problemy ciążowe mnie nie
                                              dotyczą wink

                                              Po pierwsze Zentel to nie antybiotyk, choć coniektórzy lekarze tak
                                              go nazywają, a potem człowiek idzie do jakiegoś "mądrzejszego" i się
                                              dziwi kto takie glupoty opowiada i pacjętów w błąd wprowadza.

                                              Z tego co mi wiadomo, a w temacie jestem już sporo oczytany to
                                              badanie robi się tylko w klasie IgG i jeżeli jest dodatnie badanie
                                              to toksokaroza jest. Czym innym tego się nie potwierdzi, labolatoria
                                              innych dadań nie robią - tym bardziej nie ma badania IgM w tym
                                              kierunku. Oczywiście USG brzucha, RTG klatki piersiowej, Rezonans
                                              głowy, Dno oka są wskazane w celu zlokalizowania gdzie te larwiontka
                                              się usadowiły. W morfologi zazwyczaj są podwyższone Enzynofile, a le
                                              to nie reguła, niektóry organizm ich nie wytwarza i tyle. Jedna
                                              lekarka mądra z tytułem dr wmawiała mi że jak nie ma enzynofili to
                                              nie ma toksokarozy i się grubo myliła, bo inni lekarze z tego się
                                              poprostu wyśmiali. Ja ich nie mam podwyższonych, poprostu mój
                                              organizm ich nie wytwarza, nawet z racji mojej alergi.
                                              Ważny jest wynik IgG jak dodatni to są i tyle.
                                              No jeszcze dodam biorezonans na OBERONIE, choć u mnie jakoś tam
                                              wyszły mi znikome przeciwciała, a w klasie IgG są znaczne -
                                              powiedzmy kwestia wiary w takie urządzenia. Choć muszę dodać, że
                                              wszystkie inne dolegliwości (mniejszej rangi, typu alergia,
                                              niedociśnienie, brak magnezu, drobne niedotlenienie serca) zgadzały
                                              się jak nic.

                                              Do czyjeś wypowiedzi wcześniejszej (nie pamiętam kogo)nic dziwnego
                                              że tomografia komputerowa nic nie wykazała - u mnie też nic, a po
                                              zrobieniu rezonansu magnetycznego (badania bardziej szczegółowego)
                                              już zmiany wyszły tzn. drobne ogniska hiperintensywne w ramach
                                              istoty białej.

                                              U mnie objawy to tak już od roku a nasilone od wiosny. A diagnoza to
                                              październik, jak sam poczytałem w internecie i zrobiłem wynik. Dodam
                                              tylko że lekarz rodzinny, którego z innych względów cenie sobie,
                                              poprostu rozłożył ręce i powiedział że pierwszy raz słyszy taką
                                              chorobę. No tak mamy douczonych lekarzy.

                                              Mnie przeleczono tym Zentelem dwukrotnie, ale objawy jakoś nie
                                              poustępowały (może troszeczkę) co więcej odebrałem dziś wynik
                                              kontrolny i IgG jeszcze większe niż za pierwszym razem.
                                              I teraz też się zastanawiam czy poprostu organizm dalej sobie
                                              przeciwciała wytwarza, tzn. utrzymuje je (bo jak wiadomo
                                              przeciwciała mogą być w organiźmie po chorobie przez pewien czas)
                                              czy poprostu ten Zentel jest kiepski jak mi wiadomo z innych źródeł,
                                              bo się w mięśnie źle wchłania.

                                              Słyszałem o innym leku sprowadzanym z zagranicy NOTEZINE, który jest
                                              na toksokarozę.
                                              Ktoś go stosował?
                                              Jakie efekty?

                                              Może ktoś praktykował jakieś zabiegi porzez zabijanie prądem tych
                                              intruzów, typu aparaty MORA i Zapper? I czy to skuteczne jest i
                                              jakieś namiary na dolnyśląsk ewentualnie prosiłbym.

                                              Najgorsze że mi to dokucza, a z ojawów to objawy grypopodobne, ból
                                              karku, obniżona koncentracja, zaroty głowy, zwłaszcza w pozycji
                                              stojącej, rażenie światła bardzo jasnego, dużo bym spał, drżenie
                                              mięśni, mrowienia w nocy (to brak magnezu), ale jak gdzieś czytałem
                                              toksokary zabierają właśnie magnez z organizmu. Z tych objawów to
                                              zwiększona alergia. I tak wiasną to silny ból głowy, ale to naprawdę
                                              silny.


                                              To by było na tyle i przepraszam za obszerną wypowiedź.
                                              • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 14:14
                                                Ja miałam zapisaną terapie na aparacie Mora przez dr Janusa w Zduńskiej Woli, ale odległość jak dla mnie trochę za duża.Myślałam żeby spróbować tej terapi w W-wie, ale podobno nie umieją tutaj obsługiwać tej aparatury(mogą narobić więcej szkody niż pożytku).
                                                Co do objawów to dokładnie jakbym czytala o sobie.
                                                I w tym momencie będe nudna, bo znowóż napiszę o diecie, która pozwoliła mi pozbyć się w dużej mierze uciążliwych objawów. Piszę o tym ostatni raz, gdyby ktoś byl zainteresowany, to niech da znać.
                                                • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 14:51
                                                  Hee... Lilka nie jesteś nudna z tą dietą, bo rzeczwyście jest bardzo
                                                  potrzebna.

                                                  No ja też "węglowodany" na bok odstawiłem, zreo jakiś ciast,
                                                  ciasteczek, słodkości itp. cięzko się wyrzec tego, ale ja ich
                                                  dokarmiać nie zamierzam, "one" mi dokuczają to ja dla nich tez będę
                                                  wredny smile

                                                  Pieczywo tylko razowe, dodatkowo olej z pestek dyni z pierwszego
                                                  tłoczenia.

                                                  No narazie z diety tyle mi do glowy przychodzi. Jak masz jeszcze
                                                  jakieś inne produkty zalecane lub nie wskazane to napisz.

                                                  A wynik z krwi robiłaś, jeśli tak to jakie mialaś parametry.

                                                  Ja miałem za pierwszym razem IgG 27,58 NTU
                                                  a teraz IgG 29,48 NTU

                                                  Dla niewtajemniczonych dodam że normy są:
                                                  wynik ujemny - poniżej 9
                                                  wynik niejednoznaczny - od 9 do 11
                                                  wynik dodatni - powyżej 11

                                                  Dodam jeszcze co do tych objawów to są one nasilone u mnie w okresie
                                                  pełni księzyca (ktoś też to zauważył?).
                                                  Jak gdzieś wyczytałem to ponoć właśnie wszystkie pasożyty na pełni
                                                  są bardziej aktywne i u mnie się to jakoś potwierdza.
                                                  • very_important_person Re: Toksokaroza 20.12.09, 15:44
                                                    Lilka mam prosbe,wysłałabys mi mailem przepis na "diete"przeciew
                                                    toksokarozie???
                                                  • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 20:31
                                                    Wynik badań mam taki:
                                                    ElisaIgG:dodatni absorbancja 0,848
                                                    Kontrola ujemna-absorbancja:0,160
                                                    Wartość progowa:0,310
                                                    Kontrola dodatnia:1,043
                                                    Wypisalam wszystkie liczby, które miałam w moim wyniku.

                                                    Dieta jest drastyczna.Ja przeszłam na nią, bo inaczej nie mogłabym funkcjonować
                                                    normalnie.
                                                    1)żadnych przetworów mlecznych
                                                    2)chleb czysto-żytni na zakwasie(glisty żywią sie drożdżami)
                                                    3)żadnych owoców z wyjątkiem awokado,kwaśnego jabłka,kwaśnego grejfruta, cytryn
                                                    4)unikać przypraw z glutaminianami
                                                    5)warzywa z wyj. gotowanej marchewki, buraków, i ziemniakow
                                                    6)żadnych grzybów
                                                    7)żadnych slodyczy, cukrow
                                                    Index glik.posiłków,ktore spożywamy powinien wynosić 50:
                                                    czyli kasze(oprócz kuskus)na wpól ugotowane i cale michy surówek
                                                    ryby, mięso i taksad(kasza=70)+(surowka=20)+(mięso(nie wiem ile))dzielimy na 3 i
                                                    to musi być mniejsze lub równe 50
                                                    zupy: grochówa, fasolowa(inne zupy-trzeba obserwować samopoczucie)
                                                    Śnaidania, kolacje:
                                                    chleb na zakwasie, chleb np. WASA -stosowac rotacyjnie
                                                    do chleba:ser żółty, wędliny, pasty(fasolowa,grochowa
                                                    jajeczna,avokado,tahini(przepisy-internet))masło z
                                                    przyprawami(nie-masmixy),smalec -to wszystko też rotacyjnie
                                                    Oliwa z oliwek(nie wiem czy inne też)obniża index glik.potraw.
                                                    To o czym napisalam to są wskazowki istotne, poza tym samemu trzeba obserwować
                                                    reakcje własnego organizmu na dany pokarm(wszelkie bole i dyskomfort psychiczny
                                                    występują po jedzeniu).Wystarczy jeden dzień nic nie jeść, a samopoczucie będzie
                                                    normalne(tak przynajmniej jest u mnie).
                                                    Jeśli jest ochota na coś słodkiego to od czasu do czasu koktajl:
                                                    banan+3jajka+3-4lyżki simienia(zmielone)+4lyżki oliwy z ol.(to wszystko do miksera)
                                                    Jeżeli wysteuje lekkie otępienie i problemy z koncentracją to pić dużo wody
                                                    dobrej jakości(nawet 1,5l po jedzeniu(to nie zdrowo po jedzeniu, ale otępienie
                                                    mija(przynajmniej u mniesmile))
                                                    Jak sobie cos przypomne to napiszę.
                                                    Dziś pytalam w aptece jednej o lek Notezine, to babka mi powiedziala, że mam
                                                    mieć jakiś wniosek z pieczątką i zgode ministerstwa.big_grin

                                                  • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 14:07
                                                    Wlaśnie przyszlam od lekarza:ZENTEL przepisal
                                                    Mam pytanie do chorych.
                                                    Czy u was też występują bóle, kłucia, swędzenie, zamroczenie(lekkie przytępienie-nie wiem jak to nazwać),problemy z koncentracją do 5-15 minut po zjedzonym posilku albo pieczenie twarzy i nie tylko po zjedzeniu np.owoców?
                                                    Bo lekarz powiedzial, że alergia na pokarmy nie jest związana Toxakorozą.
                                                    I jestem w kropce, bo nie wiem czy lekarz jest niedouczony czy ja jestem w błędzie.
                                                  • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.09, 22:18
                                                    Ja przez ten rok to mam zwiększoną alergię, coprawda na żywność
                                                    nigdy jej nie miałem i jakś tak drastycznie nie reaguje ale na inne
                                                    rzeczy owszem.
                                                    Jedyne co mi się zdarza to ilekrość w pracy wypije herbatę to odrazu
                                                    jest mi gorzej (właśnie tak 10 - 15 min) odrazu spocony, jest mi
                                                    gorąco itp. i nie wiem czy coś tam w tej wodzie jest co na mnie tak
                                                    działa, bo koleżanka też mówi że ta woda jest okropna ale jej nic
                                                    się nie dzieje.
                                                    Co do Toksokarozy to ona zwiększa alergię, poprzez wydzielanie
                                                    histaminy, więc cheba bez różnicy co wywołuje reakcję jedzenie czy
                                                    pyłki, ale 100% pewności nie dam.
                                                    Ja biore przeciwhistaminowy lek - Alermed i wtedy jest dobrze, choć
                                                    przez inne lata brałem go tylko latem w okresie pylenia, a teraz jak
                                                    go nie wezmę to zaraz mnie twarz swędzi, oczy pieką, jakieś wysypki
                                                    się pojawiają. Więc coś jest na rzeczy.
                                                    No ja jade z tym swoim wynikiem zaraz na poczatku styczna do lekarza
                                                    bo teraz niestety się nie da - okres świateczny się rozumie.
                                                    Choć czasami to myśle że szybciej byłoby się zapisać na medycyne niż
                                                    doprosić się czegoś od tych lekarzy.
                                                    Teraz byłem jeszcze na kontroli u mojej neurolog i stwierdziła, że
                                                    te dawki co ja miałem Zentelu to były naprawdę bardzo małe i dlatego
                                                    się mi wynik pogorszył, bo larwiątka się tylko rozdrażniły.
                                                    Powiedziała że trzeba dwkę uderzającą i nie ma siły muszą zginąć,
                                                    ale kazała mi jechać do tego od zakaźnych i z nim pogadać, bo ona
                                                    nie bardzo jako neurolog może to leczyć.
                                                    Pytałem też ją o ten lek zagraniczny i powiedziała, że tu cytat "co
                                                    leki niemieckie na takie sprawy to leki niemieckie, a nie nasze
                                                    polskie" i jak tamten lekarz wypisze mi receptę to warto się
                                                    postarać o ten lek. Wiadomo, bawić się w uzyskiwanie tych pieczatek
                                                    i zgody Ministerstwa to cheba nie warto, poprostu szkoda czasu i
                                                    kasy na jeżdzenie jak dla mnie po tych funduszach zdrowia bo do
                                                    najbliższych odziałów mam dość kawałek drogi, a ktoś ze znajomych
                                                    regularnie jeździ do niemiec i wiem że raz komuś załatwiał coś na
                                                    lambiozę, więc jak dostanę receptę to raczej skorzystam z tej opcji.
                                                    A tego zentelu to dużo Ci przepisali, bo ja miałem przez 3 dni po 2
                                                    tabletki i potem po 3 tygodniach powtórka. Jak wyczytałem na innym
                                                    forum to do mojej wagi (ok 60) to powinienem brać 4,5 tabletki
                                                    dziennie i to dłużej i po miesiącu powtórka. I ta neurolog to też
                                                    potwierdziła.
                                                  • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 16:55
                                                    Moja dawka to 2 razy po 2 przez 10 dni.Po 3 mies. badanie powtórne i badanie wątroby.
                                                    Najbardziej drażni mnie stosunek lekarza-obojętny, lekceważący.Nie omieszkał mnie poinformować na cały "regulator", że jest to choroba brudnych rąk, a że głos ma donośny to i inni na korytarzu dowiedzieli się na co choruję.

                                                    Czy masz bóle w różnych częściach np.głowy?
                                                  • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 21:49
                                                    No to dawke masz taką porządną więc morze zadziała, tylko trzeba
                                                    pamiętać że ten Zentel źle się wchłania w mięśnie, i jak czytałem to
                                                    trzeba dużo tłuszczu sporzywać razem z nim i wsómie ta lekarka co mi
                                                    przepisywała go to też tak mówiła, żeby nawet śmietaną pełnotłustą
                                                    go popijać, bo wtedy razem z tłuszczem dostaje się do mieśni.

                                                    Co do bólu głowy to mnie czasami pobolewa tak w skroniach i tam też
                                                    rezonans wykrył mi drobne ogniska hiperintensywne. Ale tak na wiosne
                                                    jak to się zaczynało to mnie cala glowa okropnie bolała że nic na
                                                    mnie nie dzialało, lekarz to nie wiedział jakie mi środki
                                                    przeciwbólowe przepisywać, a na rezonans miałem dopiero termin po 3
                                                    miesiącach, ale potem troche się to z tym bólem uspokoiło
                                                    naszczęście i teraz mnie tak sporadycznie lekko pobolewa.

                                                    No mój lekarz bardziej spokojny i wyrozumiały i stwierdził że miał
                                                    pacjętów z różnymi pasożytami nawet takich co przesadnie dbają o
                                                    higienę, jak twierdzi takie rzeczy uniknąć to ciężko, tego jest
                                                    wszędzie pełno, opowiadał mi jak na studiach oglądali pieniądze pod
                                                    miskroskopem to mówi że szok ile tam różności się znajduje, a teraz
                                                    pomyśleć sobie przez ile rąk one przechodzą... Najważniejsze to mieć
                                                    dobrą odporność żeby organizm pojedyńczych intruzów odrazu zwalczył.
                                                    A wogóle żeby mieć 100% peność że łapki mamy czyste to trzebaby
                                                    szorować je przed każdym posłiłkiem jak chirurdzy. Wiadomo higiena
                                                    rzecz bardzo ważna, ale 100% pewności nigdy nie daje.
                                                  • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 17:17
                                                    Dzięki za informacje o tym spożywaniu tłuszczu.Może oliwą będę popijaćsmile
                                                    Kurację swoją zaczynam po 10 stycznia.Jak to wszystko się potoczy i skończy to napiszę już po.
                                                    Gdybyś mial jakieś zapytania jeszcze to pisz.Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 19:06
                                                    A coś o tej kuracji ziołowej możesz więcej napisać?
                                                    Bo też o tym się naczytałem i wydaje się to racjonalne, chodzi mi o
                                                    ten Paraprotex, a piszesz że przez miesiąc go stosowałaś. Jak
                                                    organizm go znosił, tzn. czy nie było jakiś tam skutków ubocznych?
                                                    I brałaś też AC Zymes i Napalin?

                                                    Jutro jade do lekarza to też go podpytam, bo szczerze to ten Zentel
                                                    to jakoś do mnie nie przemawia, a tym bardziej że jak go brałem to
                                                    jakoś strasznie brzuch mnie bolał.
                                                  • Gość: asia Re: Toksokaroza IP: 83.238.116.* 04.01.10, 12:08
                                                    No to ja sie dołączę z moimi pasozytami. Właśnie dzisiaj
                                                    dowiedziałam się że mam wyniki dodatnie na toksokaroze i
                                                    bąblowca.Czy to znaczy ,ze mam te dwa czy jak juz mam jednego
                                                    pasożyta to i wynik jest dodatni dla obu? Ciekawa jestem jak długo
                                                    takie pasozyty mogą byc w nas i nie dawac oznak zycia a potem nagle
                                                    sie ujawnic. U mnie zaczelo sie to tak ze 4 lata temu okulistka
                                                    mowila ze mam jakies dziwnie pofalowane cialo szkliste w oku. No i
                                                    ze moze mam pasozyta. Jako ze jestem marynarzem (bylam)to nie mialam
                                                    czasu sie za to wziac a objawow tez nie bylo. Nastepnie półtora roku
                                                    temu przy badaniu usg jamy brzusznej wyszlo ze mam jakies naczyniaka
                                                    czy cos tam na watrobie. Znow wyjechalam w swiat zeby wrocic i
                                                    zrobic sobie usg w zeszlym roku. Zmian na watrobie bylo wiecej. Na
                                                    gwalt robilam rezonans, biopsje bo juz rokowali u mnie raka a to
                                                    mialy byc przerzuty. potem po nastepnym badaniu stwierdzili ze to
                                                    moze hormonalne. No i dwa miesiace temu poszlam sobie do okulisty i
                                                    znow tak sobie zeby sprawdzic. Okazalo sie ze mam zapalenie teczowki
                                                    oka. Jak sie okazalo po badaniach co pisalam juz wczesniej mam
                                                    pasozyty. Oko jest bardzo wrazliwe, mam zatkany ciagle nos po tej
                                                    samej stronie. poza tym mam bóle kręgoslupa na calej długości a w
                                                    szczególności biodra i kark. Teraz lekarz z instytutu med.
                                                    tropikalnej powiedzial zeby poczekac na tk które bede miala w lutym.
                                                    Czy ja nic nie powinnam robic az do tego czasu, czy sama cos brac,
                                                    czy wybrac sie z wynikami do okulisty. No co dalej.
                                                  • misyjka Re: Toksokaroza 04.01.10, 19:09
                                                    Przez przypadek trafiłam tu w ten wątek, ale rzucił mi się w oczy, bo
                                                    wczoraj obejrzałam program na ten temat. Wstrętna i podstępna
                                                    choroba, możesz stracić wzrok,jeśli pasożyt znajduje się w oku tworzy
                                                    się stan zapalny, przez co może się zniszczyć siatkówka oka, proces
                                                    nieodwracalny, więc na twoim miejscu jak najszybciej do
                                                    specjalisty.Pasożyty psu nie przeszkadzają aż tak bardzo , natomiast
                                                    u człowieka mogą poważnie zaszkodzić.No i powiedzcie dlaczego
                                                    ludziska nie dbają o swoje czworonogi,leki przeciwpasożytnicze nie
                                                    są takie drogie, a niestety tak ciężko większości o nich pomyśleć.W
                                                    konsekwencji szczególnie szczenięta wydalają miliony jaj wraz z
                                                    kałem, wystarczy ,że przy piaskownicy na przykład ,gdzie dzieciaki
                                                    pakuja wszystko do ust.
                                                  • Gość: gosc Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.01.10, 21:21
                                                    do asi.Z tego co czytalam o bablowcu to lubi on usadawiac sie w
                                                    watrobie i dziwie sie ,ze lekarze jeszcze zadnych srodkow nie
                                                    zastosowali.Moja znajoma miala dwadziescia kilka lat temu
                                                    bablowca,nie bylo wtedy tomografow komputerowych ani zadnych
                                                    nowoczesnych urzadzen ale jakos jej tego bablowca zlokalizowali i
                                                    zlikwidowali z dobrym skutkiem.
                                                  • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 10:30
                                                    Paraprotex jest podobno silnym lekiem ziołowym tyle że na jednych działa na innych-nie.Podczas zażywania powinno weystąpić pogorszenie samopoczucia związane z kumulacją toksyn(u mnie przy pierwszym opakowaniu tak nie było).Żeby usunąć toksyny na stronie firmy zalecają jeszcze te środki o których pisałeś.Ja zamiast tego wypijałam 2-3litry wody dziennie.

                                                    Dziś zaczynam kuracje Zentelem, a w poniedziałek mam wizytę u okulistki, bo i z oczami zaaczyna się coś niedobrego dziać.
                                                  • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 20:29
                                                    Do Lilki.
                                                    No ja wczoraj byłem u tego mojego lekarza, w sómie sam nie wiem co o
                                                    tym wszystkim mysleć, bo w tym biorezonansie, o którym wczesniej
                                                    wspominałem, to wyszły mi jakieś tam przeciwciała boleriozy. Jak
                                                    wynik z krwi robilem wcześniej tak (lipiec) metodą ELISA to były
                                                    znikome i wcale sobie tym głowy nie zaplatałem bo do minimalnych im
                                                    dużo brakowało. Tylko teraz tak nie chce mieszać tych 2 chorób bo
                                                    forum tyczy się toksokarozy. A sprawa jest dwuznaczna, zresztą jak
                                                    wszystko w tej służbie zrowia wink
                                                    Skończyło się na tym że na ten miesiąc przepisał mi jeszcze
                                                    antybiotyki, które mają zadziałać na jedno i na drugie. Wynik na
                                                    toksokaroze mam powtórzyć tak min. po 3 miesiącach (bo przeciwciała
                                                    mogą się tak utrzymywać) czyli powiedzy lecze się od grudnia to
                                                    koniec lutego mi wypada. I wtedy zobaczy co dalej. O tym Notezine to
                                                    on jakoś tak nie wiedział. A ta kuracja ziołowa narazie przy
                                                    antybiotychach nie wchodzi w gre, bo tam pisze że nie wolno stosować
                                                    z żadnymi antybiotykami.
                                                    I wsómie tak styczen w moim przypadku dalej eksperymentowanie
                                                    typu "może coć wkońcu zadział"....
                                                  • karola250883 Re: Toksokaroza 08.01.10, 08:41
                                                    Witam!!!
                                                    Mój 3 i pół letni synek od wtorku rozpoczął leczenie zentelem. pierwsze
                                                    dwie dawki otrzymał w szpitalu ponieważ pan profesor chciała zobaczyć
                                                    jaka bedzie reakcja na ten lek. Ja sama miałam obawy, bo z tego co
                                                    wyczytałam na forum to różne są reakcje na ten lek. U małego zauważyłam
                                                    tylko dziwne rozdrażnienie. Wszystko go denerwuje, ale ogólnie jest ok.
                                                    Nasza droga do zdiagnozowania toksokarozy była długa. Objawami u synka
                                                    były bardzo mocno podwyższone tansaminazy. Przy każdej wizycie u
                                                    lekarza dokładano mu rózne choroby od hcv po białaczkę. W końcu lekarz
                                                    synka polecił nam profesora z Poznania i do niego sie udaliśmy.
                                                    Skierował nas do szpitala no i tam wykryto u synka toksokarozę.
                                                    Mam pytanie jesli chodzi o dawkę tego zentelu. Mały dostał 10 ml (w
                                                    zawiesinie) przez 5 dni. Czy to nie za mało? Dodam tylko że miał
                                                    robiony rentgen płuc, usg brzuszka, badanie oczu i nie wykazało
                                                    żadnych zmian. Moze dlatego taka mała dawka. Denerwuje mnie też to że
                                                    dopiero za dwa miesiące możemy skontrolowac wyniki. Miedzy czasie czeka
                                                    nas jeszcze usunięcie migdałka nosowo gardłowego. Ponieważ to tez może
                                                    być przyczyna podwyższonych trasaminaz.
                                                    Pozdrawiam!!
                                                  • Gość: Krzysiek Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.14, 16:05
                                                    Tak, ja mam tak smao
                                              • Gość: Waldi Re: Toksokaroza IP: *.centertel.pl 03.09.13, 02:56
                                                Łukaszu!
                                                Zapperem, to raczej tego nie wytłuczesz. Bardziej może generatorem niskich częstotliwości... Jednak i w tym wypadku wiele zależy od tego, gdzie larwy są umiejscowione. Prądy zappera i generatora nie penetrują próżni (np. jelita) i układu nerwowego.
                                          • Gość: Palineczka Re: Toksokaroza IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.14, 22:27
                                            Toksokarozy nie da się wyleczyć
                                  • Gość: querto Re: Toksokaroza IP: *.radom.vectranet.pl 22.02.11, 17:14
                                    z tego co wiem zeza kolezanko nie dostaniesz jedynie nieleczona moze doprowadzic do calkowitej slepoty a co do leczenia faktycznie nie jest latwe ja mam umiejscowiona w oku i leczenie trwa juz ok 6lat jaja toksocary potrafia sie wykluc i po 10 latach objawy moze przez to wystapic zacma i non stop zapalenie
                                    • Gość: iza Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.14, 00:22
                                      Witam
                                      mam syna choreg na toksoplazmozę oczną. Ma zmiany w prawym oku juz od sześciu lat i w sumie co dwa lata pjawiają sie stany zapalne (co ocywiście wpływa negatywnie na jego wzrok). Juz dwa razy byl przeleczony notezine, teraz znowu czekamy na wyniki w związku ze świeżą zmianą. Chciaabym zpytać gdzie jesteś leczony(a) i jakim preparatem i ewentualnie zapytać o specjalistę od tego paskudztwa bo ja nie spotkalam się jeszcze z fachowcem od tej choroby.
          • Gość: Waldi Re: Toksokaroza i nie tylko... IP: *.centertel.pl 31.08.13, 21:17
            Witaj!
            To, że masz problemy z węzłami i stwierdzoną Toksokarozę, nie oznacza jeszcze, że to właśnie ona powoduje w nich stan zapalny. Te pozostałe objawy, o jakich piszesz, są raczej typowe dla boreliozy. Jeśli chodzi o mnie, to choruję właśnie na boreliozę i cierpię wskutek Toksokarozy. Dokucza mi też pierwotniacza koinfekcja, gdyż mam też objawy babeszjozy.

            Te objawy, jakie Ty opisałaś, to u mnie norma... ale mam też wiele innych, o których akurat nie chce mi się pisać, chyba, że przy innej okazji. Antybiotyk zadziałał najpewniej głównie ba bakterie boreliozy, dlatego lepiej się poczułaś. Jednak nie radziłbym się zachłystywać tym stanem, tylko zwiększyć zakres badań o miarodajne testy na boreliozę i inne odkleszczowe infekcje.

            U mnie gro objawów -włącznie z tymi, jakie Ty opisałaś- są powodowane przez boreliozę, babeszjozę i inne dziadostwa z koinfekcji odkleszczowej. Natomiast toksokaroza, bez wątpienia, wali mi po oczach. Rano mam je niesamowicie opuchnięte i przekrwione. Mam wrażenie, że coś rozsadza mi gałki oczne od wewnątrz. Kiedyś stwierdzono u mnie cystę w lewej zatoce i okazało się, że to cysta pasożytnicza. Podejrzewam, że jakiś czas temu, musiała mi ona pęknąć i to coś, co w niej było wylało mi się do środka i teraz, kiedy kładę się spać, zawsze ścieka mi do oczu , i powoduje ich opuchnięcie (szczególnie jednego - lewego). Ale kiedy rano przyjmę postawę wyprostowaną, to wszystko znowu wraca do zatok, bądź do zębów ( mam infekcję również i w nich i to dość głęboką) i po opuchliźnie nawet nie ma śladu. Natomiast wzrok tracę na potęgę. Na oczach co jakiś czas pojawia mi się taka dziwna mgła i wtedy nic prawie nie widzę - koszmar!!!

        • kunygunda Re: Toksokaroza 16.03.19, 23:05
          jakie badaanie wykonywałaś?
    • Gość: mama Re: Toksokaroza IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 05.11.09, 08:33
      toksokaroza wywolana jest przez pasozyta a dokladnie nicienia
      zoladkowo jelitoego wiec na pewno trzeba sie leczyc na pasozytyi
      koniecznie trzeba zrobic badanie kalu w kierunku pasuzytow jednak
      niestety w rzadko ktorym laboratorium je znajda ja zrobilam badanie
      w laboratorium weterynaryjnym wykryto bez problemu u mojego 9cio
      mies i u 3 letniego synka no i u kota teraz daleka droga przed nami
      lekarze boja sie pasozytow wola diagnozowac astme wczesnodzicieca
      lub alergie i leczyc bezskutecznie wiem z wlasnego doswiadczenia a
      wlasciwie z doswiadczenia moich dzieci teraz na szczescie zostaly
      trafnie zdiagnozowane i mam nadzieje ze nasz koszmar sie skonczy .
      pozdrawiam i zycze powodzenia
      • misyjka Re: Toksokaroza 04.01.10, 19:17
        Gość portalu: mama napisał(a):

        > toksokaroza wywolana jest przez pasozyta a dokladnie nicienia
        > zoladkowo jelitoego wiec na pewno trzeba sie leczyc na pasozytyi
        > koniecznie trzeba zrobic badanie kalu w kierunku pasuzytow jednak
        > niestety w rzadko ktorym laboratorium je znajda ja zrobilam badanie
        > w laboratorium weterynaryjnym wykryto bez problemu u mojego 9cio
        > mies i u 3 letniego synka no i u kota teraz daleka droga przed nami
        > lekarze boja sie pasozytow wola diagnozowac astme wczesnodzicieca
        > lub alergie i leczyc bezskutecznie wiem z wlasnego doswiadczenia a
        > wlasciwie z doswiadczenia moich dzieci teraz na szczescie zostaly
        > trafnie zdiagnozowane i mam nadzieje ze nasz koszmar sie skonczy .
        > pozdrawiam i zycze powodzenia

        Podpisuje się pod tym co do zdania, a szczególnie jeśli chodzi o
        pediatrów , mój synek też przeszedł piekło , miał rzekomo ciężką
        astmę i byłam na prawdę załamana, tymczasem wśród kilkunastu
        rzekomych specjalistów jedna jedyna lekarka w poważnym juz wieku
        podeszła do sprawy rozsądnie i juz przy pierwszej wizycie wiedziała
        co jest grane.Tacy lekarze to jednak rzadkość.Nawet badań nie
        potrzebowała, tylko bardzo dokładny wywiad i efekt leczenia był
        natychmiastowy.
      • Gość: ewelina Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 15:37
        u mnie wykryto toksokaroze jak miałam 4 lata (teraz mam 16) wykryto ją w oku lekarze mówią ze mam wielkie szczęście bo zlokalizowana jest nie na siatkówce , co pól roku jezdze do okulisty i od 12 lat ta sama sytuacja mówią mam ,,bombę" w oku i w każdym momencie może wybuchnąć. Dostałam wtedy leki (gdy miałam 4 lata )żeby pozbyć się toksokarozy z krwi. Udało się smile. Co rok miałam badanie krwi i wyniki były ujemne na toksokaroze. w wrześniu 2009 roku wynik wyszedł dodatni ale był niski . badanie powtórzona za 4 mc(w grudniu) i wynik był juz dużo wiekszy ,2 dni temu byłam w szpitalu chorób zakażnych na woli i dostałam zentel, nie przepuszczałam że jest aż tak drogi , mam brać 2 razy po 2 tabletki przez 7 dni, dziś zaczynam kuracje.Napisze jak zauważę jakieś efekty
        • Gość: gosc Basia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.01.10, 16:56
          Czy to znaczy ,ze w oku masz ja caly czas???Nie na siatkowce to
          gdzie.Musialas trafic na swietnego okuliste ,ze rozpoznal to 12 lat
          temu.Napisz cos wiecej i pisz jak idzie leczenie.Jakie mialas objawy?
          • Gość: ewelina Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 15:42
            na bilansie 4 latka pediatra skierował mnie do okulisty ponieważ mama,siostra i brat nosili okulary więc powinnam sprawdzić wzrok. I właśnie wtedy okulista wykrył coś w oku , na początku nie było wiadomo co to., robili wiele badań i w końcu wykryli toksokaroze. I okulista powiedział że zazwyczaj toksokaroza oczna atakuje siatkówkę u mnie natomiast osadziła się za plamką . I tak co pól roku od 12 lat jezdze do okulisty na Niekłańską. Ciągle okulista powtarza to samo ze nie ma żadnych zmian , że nadal mam w oku ,, bombę" i w każdej chwili może wybuchnąć. Tak jak już pisałam w grudniu z badań krwi wykryto nawrót toksokarozy podobno od nowego psa (choć unikam kontaktu z zwierzętami), w szptalu na woli przepisali mi zentel. A z objawów to dość często kręciło mi się w głowie, zdarzały się omdlenia miałam robiony rezonans magnetyczny ale wszystko wyszło Ok. Więc przebadali mi krew.Jak na razie biorę zentel i nie mam żadnych ,,działań niepożądanych". 25.02 mam kontrole w szpitalu na woli.
            • Gość: gosc Basia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.01.10, 20:54
              Chyba wiesz ,ze aby zentel dobrze penetrowal nalezy go przyjmowac z
              posilkiem bogatym w tluszcz
              • Gość: gosc Basia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.01.10, 20:56
                gdzies czytalam,ze ta larwa po 10 letnim bytowaniu u czlowieka ginie.
                • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 09:46
                  Jestem po 10 dniach zażywania zentelu 2 razy po 2 tabl.Już po 3-4 dniach był efekt. Bóle zniknęły. Jednak 2 dni po zakończeniu kuracji bóle wracają. Zażywałam z olejem i masłem.
                  • Gość: gosc Basia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.01.10, 01:55
                    gdzie masz te bole,napisz cos
                    • Gość: Lilka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 14:53
                      Bóle w różnych częściach ciała, drgawki (w mięśniach?),bóle głowy w różnych miejscach, bóle gałek ocznych,podskórne uczucie nakłuwania igielkami(to pojawiło się już po kuracji zentelem) i to nieszczęsne uczucie otępienia,krótka pamięć, rozdrażnienie.Są to prawdopodobnie objawy toksokarozy mózgowej i ocznej, ale pewności 100% nie mam. Lekarze w sam wynik dodadtni nie do końca wierzą,a jak się mówi o objawach to wygląda na to, że każdy z pacjentów ma nieco inne i każdy lekarz ma inną wiedze.
                      Zentel na krótko pomógl, więc jest to na pewno glista...

                      Rozpatruję jeszcze jedną możliwość, żeby pójść na badanie Vega-TEST. Kolejne 300 zł z kieszeni...
                      • Gość: gosc Basia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.01.10, 12:45
                        Ponoc jest to postac larwy ktora nigdy nie dojrzeje w organizmie
                        czlowieka bo czlowiek jest zywicielem posrednim.Robilas moze kiedys
                        usg dopplerowskie nog.Mnie bola nogi i po usg lekarz powiedzial ,ze
                        wyglada to stany zapalne przyczepow miesniowych.Wzielam w ciemno
                        zentel (5 dni 4 tabl)i mam wrazenie ,ze jakby sie lekko
                        uspokoilo..Jestem rozdrazniona i wsciekla.Co to jest Vega-TEST?
                        • makowapanienka2 Re: Toksokaroza 09.02.10, 14:51
                          Moja córka miała pierwszy raz toksokarozę wykrytą chyba 6 lat temu a
                          po 2 latach nawrót. Larwy miała w oku na szczęście za każdym razem w
                          tym samym. Była leczona właśnie notezine i całkiem szybko
                          zareagowała na leki. Niestety w przypadku mojej córki badanie krwi
                          nie potwierdziło że miała toksokarozę (podobno przy ocznej tak
                          czasami bywa) i okulista opiera się na tym co widzi w oku i i na tym
                          że po lekach larwy zaczęły się wchłaniać. Teraz w poniedziałek idę z
                          córą do kontroli i znowu odczuwam niepokój czy czasem nie będzie
                          nawrotu.
                          • Gość: Patka Re: Toksokaroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:12
                            Witam
                            Ja dzisiaj odebrałam wynik, jest on dodatni o wartości 23,3 NTU, chciałabym się dowiedzieć coś więcej, czy taki wynik jest wynikiem bardzo wysokim ...?
                            Ja leczę się od 3 lat, miałam już robione badania na wszystko ( tak przynajmniej myslałam) podejrzewano białaczkę i choroby z dziedziny hematologi . Niedawno jedak dostałam skierowanie do szpitala chorób zakaźnych i właśnie dzisiaj odebrałam wyniki moich badań i właśnie ten wyszedł dodatni.
                            Ja mam następujące objawy po pierwsze to niedokrwistość( hemoglobina mniej więcej na poziomie 9 mi sie utrzymuje i nisko poziom żelaza) bóle brzucha, mięśni, powiększona lekko wątroba i śledziona , ostatnio pojawiła mi sie wysypka na twarzy...
                            Dodam że bardzo schudałam jakieś 10 kg, wcześniej występowały wymioty, teraz na szczęście już ich nie mam, ale nadal często odczówam nie dyskomfort po niektórych posiłkach , mam wzdęcia i bardzo często biegunki... Oczywiście senność i ciągłe zmęczenie.
                            Prosze napiszcie mi dokładnie jak wygląda leczenie toksokarozy, czy niezbędny jest długotrwały pobyt w szpitalu? Czy jedynie przepisywane są leki i po jakimś czasie powtarzane jest badanie?
                            Z góry dziękuje i pozdrawiam smile
                        • Gość: Krzysiek Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.14, 16:07

                          Toksokaroza nie wyjdzie na żadnym rentgenie, ani TK, ani Rezonansie, u mnie nie wyszła, a jest potwierdzona. W żadne homeopatyczne cuda nie wierzcie, to bzdury!!! Tylko odpowiedni lek jak Zentel może to gó... w końcu zabić. I nie dajcie się lekarzom debilom, dawka zentelu przy toksokarozie to 15 mg/kg masy ciała na dobę przez 5-10 dni.
                          • Gość: Palinka Re: Toksokaroza IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.14, 22:21
                            Ja mam toksokarozę oczną od 9 lat a teraz mam 14 a objawy w moim przypadku to zaczerwienione oko , dziwne uczucie w oku jagby coś się poruszało , ślepota na oko .
                            Mam tę chorobę na prawej gałce ocznej i cały czas jesyem pod opieką lekarzy specjalistów i profesorek , profesprów. Gdyż u mnie w oku odkleja się siatkówka i w każdym momencie może mi się oderwać i wtedy stracę wzrok. W moim przypadku operacja w najbliższym czasie będzie konieczna. W klinice we Wrocławiu przelażałam dobre pół roku zostałam do Wrocławia skierowana ze świdnicy a do świdnicy od okulisty z mojej miejscowości
                      • Gość: qissiril Re: Toksokaroza IP: *.tarnogora.net.pl 02.05.10, 20:24
                        Witam wszystkich.

                        U mnie przygoda z toksokarozą zaczęła się dwa lata temu, a może nawet
                        wcześniej - w każdym razie dwa lata temu "coś" się ze mną zaczęło dziać.
                        Najpierw "epizod neurologiczny" trwający... ze 20 minut: splątanie,
                        problemy z wypowiadaniem słów, problemy z rozumieniem (słyszałem słowa
                        innych, ale nie rozumiałem ich treści!), seplenienie, drętwienie połowy
                        ciała, sine uczucie gorąca, silny ból głowy, zawroty głowy...

                        Większość objawów przeminęła, zostały jednie bóle głowy ('ucisk'), zawroty,
                        kłopoty z koncentracją, zapamiętywaniem, rozdrażnienie...

                        Żadne badania nic nie wykazywały - wszystko w normie... Choć w rezonansie
                        magnetycznym głowy wyszła jakaś "mała jamka pomalacyjna" ok. 4mm - jednak
                        specjalista neurolog powiedział, że nie ma się do czego przyczepić i nie
                        wiadomo co mi jest.

                        Dokuczał również brzuch, więc zrobiłem badania kału na pasożyty - wyszła
                        glista ludzka. Zentel i Vermox (lekarz przepisał dwa razy, ja "poprawiłem"
                        sobie jeszcze kilka razy! - tak więc wątpię, żeby jakakolwiek glista czy
                        włosogłówka to wszystko przetrwała, z resztą glisty wyszły - po ok. 3
                        tygodniach z kałem, przypominały "sznurki", "strucle" - było ich chyba z
                        siedem...).

                        Najciekawsze jest jednak to, co zaczęło się ze mną dziać od początku
                        kuracji przeciwpasożytniczej. Zaczęły się przede wszystkim "kłucia,
                        szczypania, wiercenia, łaskotania, ruszanie się czegoś" w brzuchu po lewej
                        i prawej stronie, po bokach (również z tyłu), w pachwinach (coś mi się tam
                        cały czas ruszało), i dalej w nogach (głównie wzdłuż żył) - w udach i
                        łydkach - bardziej od strony wewnętrznej.
                        Wszędzie tam , gdzie objawy są najbardziej dokuczliwe , czyli brzuch i
                        nogi, pod podskórną tkanką tłuszczową porobiły mi się teraz liczne
                        zgrubienia, grudki, żyłki... takie jakby złogi. Szczypiące. )

                        Wydaje mi się że zażywanie Zentelu obudziło jakiegoś "potwora". Wszystkie
                        objawy się nasiliły. Rozbicie, zdenerwowanie, strach jakiś, lęk ... nie
                        wiem sam przed czym, bole głowy zawroty, zmęczenie, niechęć do wszystkiego.
                        Opryskliwość - denerwuje mnie każde pytanie, które ktoś do mnie kieruje!
                        Nie potrafię tego wytłumaczyć. No i oczywiście bóle brzucha i to kłucie
                        nieustanne. W tej chwili jestem na 90 procent pewien, że siła tych objawów
                        JEST ZALEŻNA od pełni księżyca!! Najciężej jest dla mnie w okresie 1-1,5
                        tygodnia od pełni.

                        Dopiero kilka dni temu - po raz pierwszy (nie licząc tej glisty) coś w
                        badaniach wyszło. Toksokaroza IgG podwyższone (wynik 19,89) powyżej 11
                        wynik jest już dodatni. A badań robiłem wiele: Lamblia, Toxoplazmoza -
                        negatywne. Borelizoy jeszcze nie badałem.

                        Napiszcie co wy o tym wszystkim myślicie....
                      • Gość: qissiril Re: Toksokaroza IP: *.tarnogora.net.pl 02.05.10, 20:28
                        Będę wdzięczny za każdego maila. jan.nowak2000@gazeta.pl

                        qissiril
                        • piwis78 Re: Toksokaroza Notezine 03.05.10, 20:30
                          zy ktoś z Was ma doświadcznie z Notezine.... wszytsko zaintersowanyc
                          wiedzę o toxocarozie i chcych się dzielić wiedzę prosze piszcie na
                          piwis@poczta.onet.pl. Ja z Toxo walczę i mam ją 20 lat zniszcyala mi
                          wzrok. Pozdrawiam Piwis78
                          • piwis78 Re: Toksokaroza Notezine 03.05.10, 20:58
                            Toxocaroza powduje wzrost całkowite IgE i oraganimza tak się zacowuje
                            jakby cierpial na alergię... Także zaburza lifocyty T z grupy CD4 i
                            komórki Nk. Pozdrawiam piwis78
    • edziaeeeee Re: Toksokaroza 01.06.10, 19:23
      Witam wszystkich
      Na początku chciałabym uświadomić co niektóre osoby o tym że jeśli robią badania
      na toksokarozę(czyli pewnie ten podstawowy IgG taki jak u mnie)wychodzi dodatni,
      to do końca nie znaczy że ta choroba jest teraz aktywna w naszym organizmie. Mam
      kuzynkę która jest lekarzem i tłumaczyła mi że, jeśli badanie na toksokarozę IgG
      jest dodatnie to może to znaczyć że w dzieciństwie przeszliśmy taką chorobę. Aby
      dowiedzieć się że ta jest w nas aktywna, trzeba zrobić badanie też na
      toksokarozę ale wtedy musimy powiedzieć w laboratorium że chcemy aby zrobili IgM
      i wtedy gdy te IgM będą dodatnie świadczyć to będzie że ta choroba jest w nas
      teraz aktywna i że trzeba się leczyć. Chcę jeszcze przekazać że nie wszystkie
      laboratoria robią IgM na toksokarozę.
      • piwis78 Re: Toksokaroza 22.06.10, 14:17
        Nie masz racji... bo Aktywność toxcoarozy moze być przy IgG tak samo
        jak w grużlicy. Najważnijesze są objawy bo w postaci ocznej
        toxocaroza moze być seronegatywna. Warto zrobić IgE całkowite.
        Toxocaroza to rabak co w nas moze życ nawet 10 lat...a w zasadzie
        lawra. piwis78
      • Gość: Łukasz Re: Toksokaroza IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.10, 22:28
        IgM oby na pewno?

        Ktoś to potwierdza?

        Z tego co mi wiadomo, a w temacie jestem i rozmawiałem z nie jednym
        specjalistą to badań na toksokaroze nie robi sie w kalsie IgM tylko
        IgG, z tym że fakt faktem przeciwciała utrzymują sie w organiźmie
        dość długo nawet pół roku, wiec teoretycznie robiąc wynik mamy stan
        sprzed pół roku. Taka jest moja wiedza na dzień dzisiejszy...

        Oczywiscie jestem otwarty na szczegóły wiec jeżeli istnieje to IgM
        to moze jakiś link, namiary na jakieś labolatorium, zwłaszcza
        województwo dolnośląskie pożadane w moim przypadku big_grin

        • Gość: ja84 pytanie do osob z toksokarozą IP: *.tktelekom.pl 22.07.10, 11:12
          czy macie problemy z wezłami chłonnymi od toksokarozy???
        • Gość: kiecha3 Re: Toksokaroza IP: *.159.51.245.static.crowley.pl 25.07.10, 10:32
          ja robiłam tylko IGG... obdzwoniłam chyba całą Polskę w poszukiwaniu
          laboratorium wykonującego klasę IGM.. dzwoniłam do PZH, SANEPIDU, szpitali
          zakaźnych... i nic... niestety nigdzie nie wykonują tego oznaczenia...
          mnie polecono zrobić kilka badań IGG w odstępach kilkumiesięcznych w tym samym
          labie.. ponieważ IGG utrzymują sie długo w organiźmie, dzięki temu można
          sprawdzić czy rosną, maleją, są na tym samym poziomie.. i to może dać odpowiedź
          co się dzieje w organiźmie...
          ja zrobiłam drugie oznaczenie po ok 4 miesiącach, i rzeczywiście wyszło że
          maleje... big_grin
          ponadto, jak ktoś pisał aktywna toxo podnosi poziom leukocytów(chyba)
          eozynofilnych (kwasochłonnych) do poziomu >5%... a u mnie piękna norma 1% smile)
          pocieszam się, że aktywnej formy nie mam..
          rozmawiałam też z wetem, i on mówił właśnie że dodatnie igg może świadczyć o
          kontakcie z toxokarozą z dzieciństwa.. a jak to dzieci.. brudne dłonie no i
          warzywa i owoce (patrz jagody z lasu!!!) prosto z ziemi, ja jadłam ziemię z
          kwiatków.. ponadto kontakt ze zwierzętami.. wszystko jest możliwe.. sad
          • Gość: Pwis78 Re: Toksokaroza IP: 178.56.32.* 19.08.10, 09:27
            [url=http://www.ozimek.orangemail.pl/kontakt]dobry lekarz/url]
          • piwis78 Re: Toksokaroza 19.08.10, 14:21
            Wiedza na temat toxocarozy jest żadna, Ten nicień potrafi w
            człowieku przeżyć ponad 20 lat, Wazne są objawy a nie testy. Jedynym
            dobrym lekarzem jest dr Ozimek z Warszawy. W Poksce dostępne leki
            nie są kuteczne na tego nicienia. Pozdrawiam piwis78
            • Gość: becia Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.09.10, 11:03
              odebrałam wczoraj wynik,mam toksokarozę oczną,w lipcu straciłam widzenie w prawym oku,
              za tydzień jadę do Poradni Chorób Zakaźnych, ale już teraz chciałabym wiedzieć, czy będąc w trakcie leczenia mogę być aktywna zawodowo???? Czy leki nie przekreślają powrotu do pracy?
              • Gość: xxxb Re: Toksokaroza IP: *.adsl.szeptel.net.pl 07.09.10, 11:18
                miałam leczoną toksokaroze zentelem leki dorze tolerowałam ,nie przszkadzały mi w niczym.
              • Gość: piwis78 Re: Toksokaroza IP: *.centertel.pl 08.09.10, 18:55
                Musisz byc przeleczona tianetazolem napisz do mnie emial piwis@poczta.onet.pl
                • aniah302 Re: Toksokaroza 05.12.10, 09:05
                  Proszę o pomoc bo jestem załamana
                  Moja córka 10 lat ma stwierdzona toksokaroze i juz walczymy z nia prawie 2 lata miała kilka razy przeprowadzona kuracje zentelem - przez 7 dni po 1 tabletke rano i wieczorem ale wyniki niestety raz maleja o statnio rosną. nie wiem gdzie jest ten robal. w oku napewno nie bo robimy co pół roku badanie i na szczęscie jest wszystko ok.często ma bóle brzucha i w nocy straszne sny oraz najgorsze jest to że strasznie kaszle ma suchy kaszel napadowy i potrawi sie rozkręcic bardzo szybko i meczy siestrasznie.jak chodzimy do lekarza to osłuchowo wszystko jest ok i w gardle czasami lekkie zmiany takie ze inne dziecko by tylko czasami troche pochrzakało a ona kaszle tak jaby miala sie udusic nie moze spac w nocy.
                  zauwazyłam ostatnio ze kaszel pojawił sie jak zjadła sporo słodkiego bo była u babci na urodzinach. ogólnie to ja ograniczam jej słodkie ale je czasami.w szkole pije mleko i je produkty nabiałowe czy myslicie ze to tez moze powodowac kaszel.prosze pomózcie bo ona tak meczy sie przez kilka ładnych lat ale dopiero niedawno ja zdiagnozowalismy.pani z instytutu medycyny tropikalnej w gdyni powiedziala ze ona nie ma typowych obiawów i zrobiła te badanie tak dla p[ewności i wyszłedł dodatni.ale co ztego ze wiem co jej jest jak ten zentel nic nie pomaga.przez ten kaszel bardzo duzo ja omija w szkole bo nie chodzi wtedy do szkoły bo strasznie kaszle i prawie wszystkie imprezy ja omijaja.ostatnio zapisałam ja na basen to teraz tez rzadko chodzi.jest mi jej bardzo zal.jak moge jej pomóc.
                  • Gość: sawerty Re: Toksokaroza IP: 109.69.88.* 19.12.10, 00:03
                    APEL O POMOC
                    Nie chodzi o pomoc materialną lub rzeczową, nie chodzi o leki ani akcesoria lecznicze.
                    Prosze o pomoc w znalezieniu lekarza i terapii leczniczej dla brata Adama, chłopiec ma lat 15, w wieku lat 12 rozpoznano
                    u niego chorobę o nazwie Neuroretinitis oc. utr. pp. oc. dex. - potoczna nazwa Toksokaroza postać oczna, która jest jedną z najgorszych odmian
                    tej choroby.
                    Zaczęło się w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym Nr 2 Pomorskiej Akademii Medycznej przy ul. Powstańców Wielkopolskich w Szczecinie
                    (w Katedrze i Klinice Okulistycznej) w grudniu 2007 roku."
                    Od tamtej pory przebywał w tym samym szpitalu jeszcze w czerwcu roku 2009.
                    Stosowano leczenie m.in. Calcortem-sterydy, Polprazol, jonoforeząz Hydrokortyzonu oraz z racji dodatkowej alergii Zyrtec. Skierowano go do Samodzielnego
                    Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego im. prof. Tadeusza Sokołowskiego na ul. Unii Lubelskiej 1 w Szczecinie.
                    Wykonywano m.in. badania USG oczu, morfologie krwi, badanie ogólne i jonogram moczu, tomografie rezonansu magnetycznego głowy.I tam nastąpiło ostateczne
                    rozpoznanie toxacarozy, skierowano chłopca na Oddział Pediatryczny Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego W Szczecinie na ul. Arkońskiej.
                    W sierpniu 2009 chłopiec został przyjęty na oddział chorób zakaźnych w tym szpitalu.
                    Tam rozpoczęło się docelowe leczenie przeciwpasożytnicze z powodu pogarszania się wzroku w prawym oku. Kolejna wizyta w tym szpitalu była w lutym 2010
                    celem odpycia badań kontrolnych. Kolejne badania odbył w maju 2010 - nowe ogniska zapalne i pogorszenie widzenia (nowe zmiany w oku prawym i LEWYM) -
                    leczenie przeciwrobacze dało poprawę okulistyczną, stosowano leczenie Notezine(lek z francji importowany docelowo), Elcortonem i Calcortem. Od tamtej pory odbywa regularne kontrole okulistyczne i pobiera leki.
                    Dzięki sterydom blokowane są objawy aczkolwiek niemożna pozbyć się przyczyny. Leków tych nie moża pobierać w nieskończoność - co będzię jak kurację trzeba będzie
                    przerwać? Adam był na konsultacji w Łodzi w Klinice Okulistycznej u prof. Jerzego Nawrockiego, który orzekł, że na zabiegi hirurgiczne jest za puźno.
                    Proszę więc o pomoc w znalezieniu lekarza nie koniecznie w kraju lub w znalezieniu leczenia (być morze eksperymentalnego) by pomóc bratu.
                    Oczy są trydnym organem do leczenia - chemia daje poprawę lecz nie usuwa przyczyny. Oczy są tak ważnym organem poznawczym, szczególnie dla chłopaka w tym wieku
                    który jeszcze tak mało widział, że zrobimy wszystko by mu pomóc.
                    Bardzo proszę o kontakt jeśli ktoś morze nam pomóć, posiadamy wypisy i wyniki badań oraz zdjęcia dna oka.
                    W oczekiwaniu: rodzina Adama
                    kontakt przez mail: pomocadamowi@o2.pl
                    • minniemouse Re: Toksokaroza 23.02.11, 01:32
                      w USA i Kanadzie te leki stosuje w leczeniu toxo:

                      * Corticosteroids
                      * Anthelmintic drugs
                      * Mebendazole (vermox)
                      * Prednisone
                      * Diethylcarbamazine
                      * Antihelminthic agents
                      * Correction of underlying causes of pica may prevent reinfection
                      * Activity limitation may be required in cases with cardiac involvement and retinal
                      * Detachment
                      * Diethylcarbamazine
                      * Hetrazan
                      * Thiabendazole
                      * Mintezol
                      * Albendazole
                      * Albenza
                      * Mebendazole
                      * Vermox
                      * Chemotherapy is the treatment of choice

                      Minnie
                  • Gość: rad Re: Toksokaroza IP: 194.181.136.* 29.05.11, 23:18
                    Witam
                    Mam toksokaroze (znaczy ostatnie wyniki eozonofili i iG wyszly OK - Pani doktror z zakaznego powiedziala ze zaleczona). Mam 23 lata.
                    Wykryto ja ponad 3 lata temu - postac plucna bardziej. Meczy mnie kaszel, dusznosci,stany podgoraczkowe, przyspieszone tetno, zle ogolne samopoczucia, brak sil, nerwowosc stany deperesyjne smile - wczesniej nie mialem takich objawow - glownie bylo chrzakanie.
                    Zentel bralem okolo 5 razu w tym raz przez 21 dni 4 tab dziennie - lek brac bez obaw - nie mialem skutkow ubocznych itp. Wydaje mi sie tez ze niestety nieskuteczny.
                    Dr Ozimka polecam - koniecznie.
                    Aktualnie bede bral lek Hetrazan/Banocide (Diethylcarbamazine) - jestem w posiadaniu.
                    • Gość: marco25 Re: Toksokaroza IP: 80.50.126.* 04.06.11, 14:20
                      witam objawy toksokarozy mam od pieciu lat wykryta poltora roku temu postac ogolna bardziej neurologiczna .Najgorszy problem to glowa szumi buczy dzwoni czasami potworne wedrujace bole pot z roznej czesci glowy ostatnio silne bole dolnego kregoslupa reszta tak jak u ciebie i innych .Po zentelu (w sumie ok .60 tabletek) zniknely stany podgoraczkowe iprzewlekle przeziebienia .Ostatnie badania w klinice w lodzi ok. wykluczyli toksokaroze twierdza ze nie bulem chory na nia nigdy mialem kontakt z tym i koniec (przeciwciala 11.1) i ze zentel zabija to od razu(6 max. 12 tabletek) .NIE maja pojecia o tym tak jak reszta lekarzy (bledne diagnozy bledne leczenie czym sie da)U doktora ozimka bylem juz miesiac temu dobrze wie o co chodzi biore jeszcze raz zentel z vermoxem i nic doktor twierdzi ze trzeba sprowadzic NOTEZINE . CZy nertazan to tosamo ile sie czeka i ile kosztuje.POZDRAWIAM
                      • Gość: Doris21 Re: Toksokaroza IP: *.docsis.tczew.net.pl 15.02.17, 12:10
                        Czy przeszły bóle po leku neozine?
                    • Gość: rysia Re: Toksokaroza IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.13, 11:41
                      Witam
                      u mnie również wykryto toksokaroze, leczę się u dr. Ozimka, mam pytanie dostałam lek do zakupu Banocide (Diethylcarbamazine), niestety przez to że nie ma go w Polskich aptekach mam obawy dotyczące przyjmowania i nie orientuje się gdzie mogę go zakupić. jezeli ktoś brał ten lek może mi napisać czy udało się wyleczyć, jakie były skutki uboczne? no i najważniejsze stronę na której mogę kupić?
                      pozdrawiam
                      • Gość: iza Re: Toksokaroza IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.14, 00:08
                        Witm
                        u mojego syna też stwierdzono toksokarozę , niestety oczną prawe oko jest zniszczone. Już dwa razy byl przeleczony w szpitalu na ul. Arkońskiej w Szczecinie lekiem Notezine. Niestety lek ten absoutnie jest niedostępny w naszych aptekach, nawet w Niemczech go nie ma, nawet szpital też go nie mial i musiał sprowadzić z innego kraju (nie pamietam już skąd). Generalnie wiedza na temat tej choroby jest u nas znikoma. Także musisz zgosić się do szpitala chorob zakaźnych i oni muszą lek podać.
            • Gość: pol 40 Re: Toksokaroza IP: 80.50.126.* 25.04.11, 16:52
              masz namiar na dr ozimka i czy dobrze leczy
              • Gość: hhhhg Re: Toksokaroza IP: 194.181.136.* 31.05.11, 21:15
                toksokaroza.pun.pl/
    • kunygunda Re: Toksokaroza 16.03.19, 22:29
      Cześć Mogłabyś powiedzieć jakie leki zastosowałaś na tą toksokarozę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka