koleżanka i jej ciążą

31.10.09, 18:44
Koleżanka w 7 miesiącu ciąży źle się czuła przez kilka dni, poszła do
ginekologa i się okazało, że płód jest martwy, natychmiast skierowanie do
szpitala dostała. Urodziła to dziecko, nie chciała na oczy go zobaczyć, dała
mu imię i kazała skremować. Po kilku miesiącach wynik - czyli dlaczego dziecko
umarło- krwiak między łożyskiem a macicą od strony wewnętrznej, czyli tam
gdzie kręgosłup. Moje pytanie jest następujące, skąd ten krwiak w takim
miejscu? Czy to możliwe, że sama z premedytacją do tego doprowadziła? To była
ciąża niechciana, chłopak ją zostawił twierdząc że dziecko nie jest jego i gdy
jeszcze nie powiedziała mi że jest w ciąży to pytała mnie niby w imieniu
swojej przyjaciółki jak można poronić, oczywiście nic nie powiedziałam, bo
sama nie wiedziałam.
    • Gość: gosc Re: koleżanka i jej ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 18:54
      co ty bredzisz i co cię to obchodzi? oraz nas?
      • linka1105 Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 19:04
        Ciekawi mnie tylko jak mógł powstać ten krwiak między łożyskiem a macicą, to
        wszystko
        • Gość: gosc Re: koleżanka i jej ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 19:15
          a nas zawsze ciekawi skąd kolezanki wiedzą o najintymniejszych wynikach badań
          zwykłych kolezanek i dlaczego zaraz wywlekają to na forum
          • gabrielle76 Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 19:28
            bardzo czesto krwiaki powstaja same, bez powodu. To ze kolezanka na poczatku nie
            chciała dziecka nie znaczy ze je zabiła, podła z Ciebie kolezanka uncertain
            • linka1105 Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 20:39
              nie jestem podła, tylko tak jakoś po 3 latach mnie "natchnęło" na wspomnienia,
              bo jutro dzień Wszystkich Zmarłychsad
          • linka1105 Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 20:38
            Po pierwsze byłam z nią po wyniki, po drugie nie od razu tylko to było 3 lata
            temu, aktualnie ma 2 letniego synka
    • green_land Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 19:51
      Krwiaka raczej sama sobie nie zrobiła. Może jedynie zaniedbała tę
      ciążę - wiedziała o krwiaku, ale nie stosowała się do zaleceń gina?
      Niezależnie od tego, czy świadomie bądź nie doprowadziła do śmierci
      dziecka, to jest jej osobisty dramat. Dla niej pewnie ulga,
      że "źródło" problemów zniknęło, ale każda nastęna ciąża będzie jej
      przypominać o tamtym dziecku. Żal mi jej.

      Złośliwościami na forum się nie przejmuj.
    • rosa_de_vratislavia Re: koleżanka i jej ciążą 31.10.09, 21:05
      linka1105 napisała:

      > Koleżanka w 7 miesiącu ciąży źle się czuła przez kilka dni, poszła
      do
      > ginekologa i się okazało, że płód jest martwy, Moje pytanie jest
      następujące, skąd ten krwiak w takim
      > miejscu?

      A co jest dziwnegow tym miejscu? Miejsce na krwiaka jak każde inne.

      >Czy to możliwe, że sama z premedytacją do tego doprowadziła?

      Niby jak?
      Miałam ogromniastego krwiaka w "chcianej ciąży".
Pełna wersja