Dodaj do ulubionych

Dieta 1000 kalorii

01.11.09, 20:08
Przykro czytać! Taka dieta, to katowanie się. Stosowałem w swoim życiu dietę
podobną do zaprezentowanej wielokrotnie. Jakiś skutek dawała. Bez niej
wszedłbym zapewne w otyłość, a tak, oscylowałem między normą a umiarkowaną
nadwagą.
Trzy lata temu zapoznałem się z metodą Montignaca. Pozwala ona bez
wyrzeczeń
, jedząc znacznie więcej niż 1000kcal zmniejszać, a następnie
utrzymywać wagę na poziomie normy.

Jeśli ktoś chce schudnąć szybko i decyduje się na 1000kcal, to na
Boga
niech ułoży jadłospis zgodny z zasadą Montignaca. Będzie mniej
cierpiał głód, schudnie szybciej i bez efektu jojo.

Do kanonów zasady Montignaca należy wyrzucenie z diety ziemniaków, gotowanej
marchwi, ryżu. Podobnie zbrodnią jest łączenie pieczywa z wędlinami. Etc., etc.
Obserwuj wątek
      • wj_2000 Re: Dieta 1000 kalorii 01.11.09, 22:04
        Gość portalu: Anty napisał(a):

        > Znasz kogoś kto schudł więcej niż 5kg na diecie Montignaca?

        Od 3 maja br. do dzisiaj schudłem 7kg. Przy czym nie byłem do końca
        rygorystyczny. W lipcu i sierpniu z 10 razy w sumie zdrowo popiłem, a jak
        popiłem, to i objadałem się niezdrowymi rzeczami.
      • bardu Re: Dieta 1000 kalorii 15.11.09, 11:56
        > Znasz kogoś kto schudł więcej niż 5kg na diecie Montignaca?
        Ja schudłam na diecie south beach (bardzo podobna do diety Montignaca) 12 kg w
        ciągu trzech miesięcy. Tylko trzeba przestrzegać zasad - ale głodować nie trzeba.
      • wj_2000 Re: Dieta 1000 kalorii 01.11.09, 22:17
        Zamiast ziemniaków gotowanych jem puree z ciecierzycy. Zamiast zwykłych frytek,
        "frytki" z selera, albo cukinii czy kalarepki. Zamiast ryżu komosę ryżową
        (inaczej quinoa), albo dziki ryż, albo kaszę jęczmienna. Pieczywo (najczęściej
        chleb orkiszowy, ale także żytni pełnoziarnisty) jadam, na przykład, z avocado,
        papryką pomidorem i cebulą. Robię sobie też hummus z ciecierzycy z oliwą,
        sezamem, czosnkiem, imbirem, sokiem z limonki. Cienka kromeczka, grubo
        posmarowana tym hummusem, wetknięte weń kawałeczki papryki, na to plaster
        pomidora i plasterek cebuli cukrowej. Dwie takie kromeczki i do obiadu o 15-tej
        jestem syty i pełen energii.
        Inne śniadanie to spaghetti pełnoziarniste (70gramów) z duszonymi bakłażanami (z
        dodatkiem oliwy, pomidorów, cebuli, czosnku, bazylii i octu balsamicznego) w
        ilości ok. 250g i do tego 50g beztłuszczowego sera harceńskiego.
        Jeszcze inne to omlet z wiśniami, albo jagodami (bez chleba!)
        Jeszcze inne to plastry bakłażana pieczone na patelni z dwoma jajkami sadzonymi
        i pomidorem.
        Mógłbym opisać rozmaite obiadki (np. dorsz smażony na oleju z pestek winogron,
        panierowany w mieszaninie jajka i mąki gryczanej i do tego dorsza kapusta
        kiszona gotowana z grzybami bez dodatku tłuszczu) i kolacje (twaróg maślankowy z
        jogurtem i owocami, albo sałata z tuńczykiem - bez chleba).
        Tak smakowicie jak na Montignacu w życiu się nie odżywiałem!!!!!
        • Gość: d Re: Dieta 1000 kalorii IP: *.blich.krakow.pl 01.11.09, 22:56
          No to nie wiem czym się ta Twoja dieta różni, w kwestii wyrzeczeń, od tu
          podanej. Powiem więcej dla mnie ta "gazetowa" brzmi o wiele bardziej zachęcająco
          - tzn. gdyby mi to ktoś robił jadłbym to z chęcią na codzień - nie na zasadzie
          diety. Ale że mi się nie chce, to...
          • wj_2000 Re: Dieta 1000 kalorii 01.11.09, 23:12
            Gość portalu: d napisał(a):

            > No to nie wiem czym się ta Twoja dieta różni, w kwestii wyrzeczeń, od tu
            > podanej.

            Przede wszystkim tym, że jem raczej 1500 kcal niż 1000. A poza tym dłużej nie
            jestem głodny
            . Od posiłku do posiłku nie skręca mnie z głodu! Podane przeze
            mnie posiłki mają niski indeks glikemiczny co oznacza iż zawarte
            węglowodany uwalniają się w postaci glukozy we krwi równomiernie i starczają na
            wiele godzin.
            I jeszcze jedno. Jedząc posiłek nie określam z góry jaka ma być ilość.
            Jem do syta (choć nie "do rozpuku") i nie liczę kalorii. Połączenia składników
            powodują, że owa sytość występuje dość wcześnie.
            W proponowanej diecie radzą zjeść, na przykład, dwie kromeczki z masłem i
            szynką. Słona szynka zaostrza apetyt i po zjedzeniu tych dwóch kromeczek dopiero
            chciało by się jeść! Trzeba na rozum się oderwać. Po chwili żądza dalszego
            jedzenia mija, ale po godzinie, góra po dwóch, zaczyna się być wściekle głodnym.
            Zdyscyplinowane trzymanie się założeń, to są wyrzeczenia, których ja unikam.
        • ciokolate Re: Dieta 1000 kalorii 15.11.09, 20:47
          przykro pisac ale twoj jadłospis brzmi OCHYDNIE !!! wole moje
          1000kcal i normalne jedzenie, jem ziemniaki i chleb, wszystko na co
          mam ochote, wystarczy dobrze liczyc kcal i zaplanowac menu
        • Gość: milka Re: Dieta 1000 kalorii IP: *.chello.pl 09.03.10, 16:31
          No coz dieta z niskim indeksem glikemicznym to paskudztwo i ohyda!
          Probowalam, nie znoszę tych smakow. Wole 1000 kcal a apotem 1200 kcal i
          jem wszytsko tylko mniej i nie czuje glodu. Poza tym nie ma diety bez
          wyrzeczen, a rezygnacja z weglowodanow wcale nie jest zdrowa jak
          donosza najnowsze badania naukowe. smile
    • inkwizytorstarszy Dieta 1000 kalorii 01.11.09, 22:57
      Dlaczego Państwo używają eufemizmu "Osoba z nadwagą"? Może jeszcze
      pogłaskać i użalić się nad obżarstwem bez rozsądku i lenistwem przed
      TV-(bo z taką figurą wstyd wyjść z domu i pobiegać choćby...)
    • Gość: em Dieta 1000 kalorii IP: *.ezbit.pl 15.11.09, 18:19
      Jestem na diecie 1000 kalorii 15 dzień, ale zjadam około 500. Chodzę głodna,
      ale jestem uparta i nie popuszczę. Za jakieś 2 tygodnie planuję przyjąć inną
      bardziej racjonalną dietę, która pomoże mi zacząć zdrowo się odżywiać.
        • schwarzerkater Re: Dieta 1000 kalorii 10.03.10, 12:03
          wj_2000, a mnie sie twoj jadlospis podoba. To oczywiscie kwestia smaku, ale ja z
          checia jem takie rzeczy. No i przeciez weglowodany tez sa... ryz, kasza, warzywa
          tez maja pewna ilosc weglowodanow.
          Sama nie trzymam zadnej diety, staram sie poprostu zdrowo odzywiac, duzo warzyw,
          rzadko slodycze, duuuuzo wody, ryba, czasem mieso, no i oczywiscie aktywnosc
          sportowa.
          Choc musze przyznac, ze pare lat temu przez pare miesiecy odzywialam sie nie
          laczac bialek z weglowodanami. Jadlam wszystko tylko poprostu oddzielnie. I
          schudlam.
          Zycze Tobie i wszystkim wytrwalosci w pozbywaniu sie zbednych kilogramow.
          Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka