Dodaj do ulubionych

Studenci podczas badania ginekologicznego

IP: 95.17.11.* 04.11.09, 14:38
Czy obecność studentów podczas badania ginekologicznego bez wcześniejszego
poinformowania o tym pacjentki jest zgodna z prawem? Ostatnio spotkała mnie
taka sytuacja, byłam bardzo skrępowana i nie zareagowałam, teraz myślę, że
powinnam była coś zrobić, ale niestety nie należę do osób przebojowych i nic
nie zrobiłam. Zresztą trudno byłoby coś zrobić, bo studenci weszli do
gabinetu, gdy już siedziałam na fotelu. Było to dla mnie bardzo krępujące,
wręcz upokarzające, zwłaszcza, że najpierw zbadał mnie lekarz, a potem
studenci (w sumie 3 osoby). Czy mogę złożyć skargę na lekarza? Jakoś się
ustrzec przed tym na przyszłość? A może to normalne i nie powinnam się temu
dziwić?
Obserwuj wątek
      • aaaniula Re: Studenci podczas badania ginekologicznego 04.11.09, 15:06
        Owszem studenci muszą się gdzieś uczyć. Jednak po to stworzono prawa
        pacjenta by służba zdrowia ich przestrzegała, a pacjent czuł się
        zawsze komfortowo.
        Lekarz ma obowiązek zapytać czy pacjent zgadza się na obecność
        studentów podczas badania, nawet gdy jest to oglądanie zranionego
        palca!!
        Sama byłam studentką Akademii Medycznej. Zawsze pytano pacjentów czy
        możemy uczestniczyć w badaniu. Bardzo dużo osób nie ma nic
        przeciwko. Jednak część osób czuje się skrępowana i prosi o
        indywidualne badanie. I nikt się nie dziwi...
        Natomiast kiedyś leżałam w szpitalu ginekologicznym. Miałam 16 lat i
        zaproszono mnie na badanie ze studentami co było totalną paranoją,
        ponieważ byłam niepełnoletnia. Lekarz powinien zapytać o zgodę moich
        rodziców. Na szczęście byłam pyskata smile. Powiedziałam, że przy
        studentach nie da rady. No i grzecznie wyszli. Ojciec gdy się
        dowiedział poszedł do ordynatora. Był raban na cały oddzial, biegali
        wokół mnie i pytali czy mi czegoś nie potrzeba. Wiedzieli, że gdyby
        tata się wkurzył to mógłby narobić duuuużo problemów szpitalowi.
        W takich sytuacjach należy zawsze interweniować. Tu stronka, z
        której się dowiesz jak się do tego zabrać:
        www.nfz.gov.pl/new/drukuj.php?artnr=2541&czartnr=0&drukuj=1
        Reagujcie na takie zdarzenia dla dobra wszystkich pacjentów!!
        • Gość: Monika Re: Studenci podczas badania ginekologicznego IP: 95.17.11.* 04.11.09, 15:19
          Czy wyrządzili mi krzywdę? No coż nie umarłam od tego. Jednakże badanie
          ginekologiczne jest dla mnie zawsze nieprzyjemne, a teraz było nieprzyjemne x
          cztery. No i chyba dostrzegasz jednak różnicę pomiędzy badaniem w obecności
          jednej osoby a badaniem w obecności czterech? Może jestem wstydliwa, ale byłam
          strasznie skrępowana, gdy cztery osoby zaglądały mi między nogi i po kolei
          badały. Może jakby to byli lekarze, czułabym się inaczej, ale też jestem
          studentką i strasznie mi było głupio, że oglądali mnie chłopaki mniej więcej w
          moim wieku.
        • aaaniula Re: Studenci podczas badania ginekologicznego 04.11.09, 15:51
          Skończyłam studia 2 lata temu. Przez myśl by nam nie przeszło, aby
          wejść do gabinetu gdy przebwywa w nim pacjent... Takie zachowanie
          nie przystoi również lekarzowi. I jak pcjent ma się czuć
          komfortowo?? Leżę z rozłożonymi nogami i mam świadomość, że w każdej
          chwili może wejść student, pielęgniarka, rejestratorka... Weź
          również pod uwagę, że niektórzy mają bardziej krępujące problemy i
          sama wizyta u lekarza może być koszmarem, a co dopiero zbiorowe
          badanie...
    • kadfael Re: Studenci podczas badania ginekologicznego 04.11.09, 16:46
      Kiedy leżałam w klinice w Poznaniu-zostałam zapytana, ba nawet
      podpisywałam zgode na badania w obecności studentów. W ogóle nie
      było mowy o tym, by ktos mnie dotknął bez mojej zgody. Później kiedy
      chodziłam na kontrole do przychodni przyszpitalnej a tam tez bywali
      studenci, pan doktor za każdym razem (nawet gdy moja wizyta polegala
      na krotkim ustnym wywiadzie) pytał czy wizyta może sie odbyc w
      obecności studentów. I tez sie godzilam. Nie wyobrażam sobie innej
      możliwości.
      • Gość: kasia Re: Studenci podczas badania ginekologicznego IP: *.jjs-isp.pl 04.11.09, 17:12
        Z prawnego punktu widzienia, i nawet jest o tym mowa w ustawie,w
        klinikach uniwersyteckich nie maja obowiazku pytania o zgode na
        obecnosc studentow.Zdecydowana wiekszosc lekarzy w takich klinikach
        pyta o zgode,ale naprawde nie musza.I co wiecej sami moga odmowic
        badnia.Bo jezeli ktos nie zyczy sobie obecnosci studentow to moze
        sobie isc do innego szpitala.Naprawde takiego jest prawo.Tez
        studiuje medycyne i w moim 'glownym 'szpitalu uniwerysteckim ta
        ustawa jest umieszczona na tablicy w rejestracji ...
        • aaaniula Re: Studenci podczas badania ginekologicznego 04.11.09, 19:23
          Być może na Polnej się zmieniło. Ja leżałam jakieś8 lat temu. Mam
          nadzieję, że zmądrzeli, ponieważ to naprawdę dobry, specjalistyczny
          szpital. Zawsze zajmował dobre miejsce w rankingach- ale brak
          przestrzegania praw pacjenta obniżał noty... Poza tym to naprawdę
          dobrze wyposażony w najnowszy sprzęt szpital.
          Kasiu: oczywiście lekarze mają obowiązek pytać pacjenta czy zgadza
          się na obecność osób trzecich podczas badania.
          I tu dla koleżanki,która nie zna swoich praw lektura www.nfz-
          opole.pl/karta_praw.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka