odstawiam i boli

08.12.09, 09:03
odstawiam małą, w nocy nie dostała cyca, tylko pełną butle mleka na dobranoc i spała ładnie az do 6:50 co jest niezwykle rzadkie bo na ogół wstaje o 5, odką się urodziła i nie ważne co jadła i kiedy, tak jest od zawsze.
tylko mnie teraz strasznie bolą piersi, są ogroooomne, pełne ciężkie i bolą jak przy nawale po porodzie, niewiem jak sobie pomóc, kapusty nie będę przykładać, odrzuca mnie od tego sposobu ( nie znoszę chłodu- a na piersiach w szczególności). nie wiem czy dostanę się dziś do gina, spróbuję. Sa jakieś inne domowe sposoby, zeby sobie ulżyć?
    • gabi683 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:09
      Kapucha to rewelacja ale jak nie chcesz to masuj piersija nie bralam
      lekow mleko samo zniklo.
      • ciociacesia taa, masuj piersi 08.12.09, 09:41
        przy nawale nie nalezy masowac ani uciskac. mozna ewentualnie delikatnie
        pogłaskac cieplłym prysznicem zeby troche mleka wypłyneło i ulzyło. masowaniem
        to mozna sobie kuku zrobic
    • mika_p Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:11
      W wątku, który założyłaś, kilkakrotnie padało stwierdzenie, żebyś redukowała
      karmienia powoli.
      Najlepiej by było teraz, żebyś nakarmiła dziecko. Miałabyś momentalnie
      opróżnione piersi, a karmienia zredukowane z kilku/kilkunastu do jednego.

      A jak nie, to odciągnij tyle, by poczuć ulgę i powtarzaj to dotąd, aż piersi
      przestaną boleć, co może potrwac kilka-kilkanaście dni.
      Pij szałwię, 3 x dziennie po 1 szklance zaparzonej z 1 torebki.

      O odstawianiu jest milion wątków an f. Karmienie piersią - to nie, zamiast
      przygotowac się do tego chociaż teoretycznie, lepeij nodstawić na wariata, a
      potem cierpieć.
      • fajnyjagodka88 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:15
        odstawiałam ją powoli przecież pisałam, że zostało mi tylko nocne karmienie 1 czasami 2, ograniczałam karmienia już od miesdiąca tzn. mała się zaczeła sama odstawiać i zostało tylko to nocne najważniejsze dla niej, a teraz je zlikwidowałam i mnie bolą piersi! jasne łatwiej przeczytać kawałek wypowiedzi i mi dowalić niż przeczytać ze zrozumieniem.... <żal>
        • mika_p Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:46
          Półtoragodzinne. Tak napisałas w poprzednim wątku.
          Półtorej godziny karmienia to dużo, zwazywszy, że w tym wieku dzieci najadają
          się w kilka-kilkanascie minut.
          • fajnyjagodka88 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 12:39
            póltora godziny to na 2 karmienia, zmienienie pieluchy i ukołysanie do snu, łącznie z noszeniem żeby sie jej odbiło
    • gryzelda71 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:11
      Masuj najlepiej pod ciepłym prysznicem i ściągaj tylko tyle ,żeby poczuć ulgę.
    • ihanelma Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:12
      Jeśli lekarstwa - Bromergon - wypisze receptę lekarz rodzinny.
      U mnie podziałało, chociaż też nie "jak ręką odjął", ale pomogło
      bardzo.
      • slonko1335 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:16
        Po lekach możesz bardzo źle się czuć a i nie koniecznie zadziałają tak od razu,
        dla mnie bromergon był nie do przejścia, kilka moich koleżanek tez bardzo źle
        zareagowało na ten lek. Jak nie chcesz odstawiać dziecka powoli (a moim zdaniem
        redukcja karmień stopniowa jest najsensowniejsza) to po prostu ściągaj nadmiar
        mleka ale tylko tyle, żeby nie bolało, nie opróżniaj piersi.
    • franczii Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:18
      U mnie odstawienie tez bylo nagle, z 5 nocnych posilkow nagle na zero. Ja sobie
      poradzilam recznym sciaganiem. Tak jak napisala Gryzelda pod przysznicem
      masowalam i sciagalam ale tylko odrobine, wystarczalo naprawde niewiel zeby
      zobie ulzyc. U mnie jeszcze do pol roku po zakonczeniu karmienia bylo mleko, ale
      tylko na poczatku bylo to uciazliwe.
      • fajnyjagodka88 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:22
        ja nie odstawiłam nagle, ile można powtarzać to samo... a są jakieś inne leki na zatrzymanie laktacji?
        • franczii Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:33
          No sory, ale w pierwszym poscie nie napisalas tego, ze odstawialas stopniowo.
          zreszta dla mnie to nie ma znaczenia. Probowalas recznie sciagnac odrobine? Mnie
          wlasnie to pomoglo, leki bym brala dopiero w ostatecznosci.
    • dorota.alex Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:18
      Leki na wstrzymanie laktacji maja obrzydliwe skutki uboczne. Mialam
      brac przez 10 dni - wytrzymalam 2 dni sad Samopoczucie takie jak w
      pierwszych miesiacach ciazy pomnozone przez 10. Straszne nudnosci,
      oslabienie, drzenie rak. Dla mnie tragedia, nie dalam rady lykac tych
      tabletek. Na szczescie te 2 dni przyjmowania przerwaly ten pierwszy
      nawal pokarmu i laktacja powoli ustepowala.
    • wieczna-gosia Re: odstawiam i boli 08.12.09, 09:34
      odciagnij mleko z piersi do uczucia ulgi i tak kilka razy. Naprawde
      na byje stopniowe odstawianie nie ma co sobie hormonow walic w
      ogranizm.... tylko pamietaj- odciagnij tak malo jak sie uda. Jak nie
      umiesz recznie- przystaw dziecko tylko np rano i to po putelce
      porannej- possie, tobie wyplynie co ma wyplynac i sie odepnie.
      • fajnyjagodka88 Re: odstawiam i boli 08.12.09, 12:44
        ściągłam odrobinę mleka, mąż jak wróci z pracy to przywiezie mi szałwię i będę pić <bleee>
        aaa przypomniała mi się szalona rada mojej babci jeszcze sprzed roku, że jak będę odstawiać to mam piersi spirytusem nacierać, żeby mleko przepalić... to ja już wolę szałwie
        dzięki za rady
    • martishia7 Z innej beczki o laktacji pytanie 08.12.09, 09:54
      Czy po porodzie laktacja "rozpędza się" sama z siebie? Chodzi mi o to, czy
      jeżeli w ogóle nie będę dziecka przystawiać po porodzie, to po prostu
      "produkcja" się nie zacznie? Czy może też trzeba podawać lekarstwa na
      zatrzymanie laktacji? Z góry dziękuję i przepraszam za podczepienie w nieswój
      wątek.smile
      • wieczna-gosia Re: Z innej beczki o laktacji pytanie 08.12.09, 10:22
        poczatkowa laktacja rozpedza sie sama z siebie czy z hormonow
        porodowych raczej. Najpierw jest siera a po 24- 72 godzinach roznie
        rusza laktacja i wiekszosc kobiet zalicza nawal pokarmu. Natomiast
        kolejne karmienia sa regulowane przez wyrzut hormonow w poprzednim
        karmieniu- im efektywniej dziecko je tym lepiej bedzie przy nastepnym
        karmieniu. Jesli dziecka nie przystawisz w ogole- bedziesz miala
        siare i bedziesz miala pierwszy nawal pokarmu. Pozniej jego ilosc sie
        zminejszy i zaniknie i oczywiscie mozna to wytrzymac bez lekow ale na
        brak problemow bym nie liczyla.
        • miruka Re: Z innej beczki o laktacji pytanie 08.12.09, 16:47
          ja nie zniosłam bólu i wzięłam lek, dwa tygodnie, ogromnie źle się
          czułam ale ból i pokarm zlikwidowało w dwa pierwsze dni, bralam
          dalej bo lekarz tak polecił, niestety piersi straciły bardzo na
          wygladzie już chyba na zawsze, ale ja wybrałam mniej lub bardziej
          świadomie - i samoopoczucie, uroda nie miały dla mnie znaczenia -
          byle nie bolało, nie mogłam dotknąć klatki piersiowej, nawet
          przytulić dziecka, ale odstawiałam z ośmiu karmień nagle, dziecko
          zniosło to bez problemu
Pełna wersja